Identyfikowanie Się

Birdlip, 10 październik, 1942

Dziś wieczorem rozmawiamy o identyfikowaniu się. W tym czasie wszyscy musimy bardzo dużo myśleć o byciu w stanie identyfikowania się. Wszyscy musimy walczyć ze stanem identyfikowania się i wszyscy musimy stawiać opór życiu. Pozwólcie, że zacznę od zadania każdemu z was tego pytania: „Gdzie umiejscawiacie swoje poczucie „ja”?” To tak, jak umieszczanie głosu. Teraz tam, gdzie najbardziej mechanicznie umiejscawiacie poczucie „ja”, tam najbardziej się utożsamicie. Gdybyście mogli umieścić uczucie „ja” w pełni w samo-pamiętaniu i wszystkim, co ono oznacza, nie utożsamilibyście się. Ale to jest świadome umieszczanie, ponieważ nikt nie może mechanicznie pamiętać siebie. Pamiętanie siebie jest świadomym aktem, świadomym umieszczaniem „ja”, wymagającym uwagi na początek.

Rozważmy zatem uwagę. Czy kiedy zwracasz uwagę, jesteś utożsamiony? Zacznij od wewnętrznej identyfikacji. Człowiek może być w pełni utożsamiony ze swoim stanem wewnętrznym; może być przygnębiony, przestraszony, zraniony lub zły itd. – i po prostu być jego stanem. Wtedy jego poczucie „ja” i jego stan są jednym i tym samym. To jest wewnętrzna identyfikacja. Człowiek utożsamia się ze sobą. Jego poczucie „ja” jest umiejscowione w jego nastroju. Załóżmy teraz, że obserwuje swój stan. Wymaga to uwagi. Jak wiesz, uwaga umieszcza nas w bardziej świadomych częściach centrów. Zrozum jasno, że nikt nie może obserwować siebie mechanicznie. Może sobie wyobrażać, że obserwuje siebie, ale tak nie jest i nie uczy się niczego nowego o sobie, a jedynie kręci się w kółko. W rzeczywistości mechaniczna samoobserwacja jest jednym z mentalnych nawyków, które należy obserwować. Teraz, aby ponownie zadać to pytanie: Czy kiedy zwracasz uwagę, jesteś utożsamiony? Aby odpowiedzieć na to pytanie w kontekście wewnętrznej identyfikacji, oznacza to: „Kiedy utożsamiasz się ze swoim stanem wewnętrznym i go obserwujesz, czy nadal jesteś w pełni utożsamiony?” Jak możesz być?

W Pracy wszyscy mamy w sobie potężny instrument zwany nieutożsamianiem. Ale ile czasu zajmuje każdemu z nas dostrzeżenie, co on oznacza i użycie go? Jeśli człowiek jest zawsze utożsamiany ze swoim wewnętrznym stanem chwili, ze swoimi myślami i nastrojami itd., to nie może się zmienić. Aby człowiek mógł zmienić swoją pozycję, musi najpierw podzielić się na dwie części. To znaczy, musi być w stanie obserwować swój stan. Jeśli jest swoim stanem, nic nie może się wydarzyć. Jeśli podzieli się na stronę obserwującą i stronę obserwowaną – to znaczy stanie się dwiema – wtedy zacznie być w stanie zmienić swoją pozycję, zmienić się wewnętrznie. Czy rozumiesz głębię tej idei? To droga wyjścia z więzienia samego siebie.

Teraz, jeśli chodzi o utożsamianie się z życiem, weźmy pierwszy przykład taki jak ten: Jeśli zwracasz baczną uwagę na konie w wyścigu, na jednego z których postawiłeś, czy jesteś utożsamiony? Odpowiedź brzmi: tak i nie. Dopóki zwracasz uwagę, nie jesteś utożsamiony. Dopóki jesteś niespokojny, że twój koń wygra, jesteś utożsamiony i nie możesz zwracać uwagi. Tak więc te dwa stany — stan uwagi i stan utożsamienia — walczą ze sobą. Weźmy drugi przykład taki jak ten: Jeśli bardzo się spieszysz, aby skończyć ważny list, to jesteś utożsamiony. Ale jeśli po wielu nieudanych próbach uznasz za konieczne, aby uważnie zwracać uwagę na to, co piszesz, nie jesteś utożsamiony, dopóki jesteś w tym stanie uwagi, chociaż możesz pozostać utożsamiony, jak to było, w tle — to znaczy, w mechanicznych częściach centrów możesz być nadal utożsamiony, ale ponieważ musiałeś przejść do bardziej świadomych części centrów, aby poprawnie napisać list, podczas gdy w nich nie jesteś utożsamiony. W tych przykładach człowiek Jest Świadomy w mechaniczności. Zauważmy, że możliwe jest również bycie mechanicznym w obrębie świadomości. Porozmawiajmy teraz ogólnie o stanie utożsamienia się z życiem. Czym jest życie? Nie chcę zadawać tego pytania w sensie filozoficznym czy teoretycznym, ale w sensie praktycznym. Życie to seria zdarzeń o różnej skali. To nie rzeczy, ludzie, przedmioty, ale zdarzenia, które w różnych momentach wprowadzają te rzeczy, ludzi i przedmioty w różne relacje z tobą. Długopis na twoim stole nie jest wydarzeniem samym w sobie, ale staje się częścią małego wydarzenia, gdy podnosisz go, aby podpisać czek. W tym wydarzeniu pióro, książeczka czekowa, stół, atrament, ty sam i osoba, na którą wystawiasz czek itd., nagle się ze sobą łączą. To jest wydarzenie. W następnej chwili pióro, książeczka czekowa itd. rozpadają się, jakby się rozpadały, i leżą cicho i nieruchomo. Twój kran nie jest dla ciebie wydarzeniem, chyba że bierzesz kąpiel lub przecieka. Twoje łóżko nie jest wydarzeniem, dopóki się nie położysz. Gwóźdź może leżeć na kominku. To nie jest wydarzenie. Nagle chcesz powiesić obraz. Wtedy gwóźdź zostaje wciągnięty w wydarzenie. Twój sąsiad może być osobą nieznaną ci. On nie jest wydarzeniem. Ale słyszysz, że nazwał cię głupcem i nagle między tobą a twoim sąsiadem ma miejsce wydarzenie. Liście leżą nieruchomo na drodze jesienią i nagle nadchodzi trąba powietrzna i są w wydarzeniu. Wydarzenie gromadzi rzeczy razem, przesuwa je i mija. Rozważ światowe wydarzenie wojny. To wydarzenie na skalę ludzkości. Kraje Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy itd. nie są wydarzeniami samymi w sobie, ale kiedy wojna nagle spada jak trąba powietrzna i wiruje nimi w kółko, gwałtownie wprowadzając je w pewną relację między sobą, to jest to wydarzenie. Wojna gromadzi ludzi razem, przesuwa ich, a kiedy minie, przedmioty, rzeczy wojenne, ludzie, rozpadną się, a wszyscy wrócą do domu.

Teraz, jeśli możesz zacząć studiować życie jako zdarzenia, to tak naprawdę studiujesz Prawo Trzech Sił, które mówi, że każda manifestacja jest wynikiem trzech sił. Rzecz nie jest zdarzeniem, jeśli nie przewodzi jednej z trzech sił w triadzie: a każda rzecz lub osoba może przewodzić jednej lub drugiej z trzech sił w różnych momentach i w ten sposób być różnie powiązaną z konkretnym zdarzeniem. Czy rozumiesz, co to znaczy? Jest kij i dwie osoby. Nie ma zdarzenia. Są po prostu trzy rzeczy. Potem dwie osoby kłócą się i jedna uderza drugą kijem. Wszyscy teraz przewodzą siły triady i następuje manifestacja — tj. zdarzenie. Otwierasz starą szafę i widzisz starą szmacianą lalkę. Kiedyś była zaangażowana w wiele małych zdarzeń. Teraz jest po prostu rzeczą. Zamykasz drzwi szafki: pozostaje rzeczą, nie zaangażowaną w żadne zdarzenie.

A teraz krótko o tym: Życie można i należy postrzegać jako ciąg zdarzeń, a nie jako rzeczy i ludzi, jedynie jako obiekty widzialne. Jeśli potrafisz dostrzec to, co cię pochłania, jako konkretny rodzaj zdarzenia, jest to akt uwagi, który pozwala ci nie utożsamiać się z nim tak bardzo. Wszystkie zdarzenia powtarzają się. Jest ich tylko określona liczba. Wszystkie możliwe zdarzenia na Ziemi zostały, że tak powiem, stworzone z Człowiekiem. Człowiek został stworzony ze swoim życiem – ze wszystkimi zdarzeniami, które mogły mu się przydarzyć. Zdarzenia są na różnych skalach. Teraz zadaj sobie pytanie: „W jakim zdarzeniu jestem? I całkowicie się z nim utożsamiam?”. To skupia twoją uwagę. To zapobiega twojemu utożsamianiu się z tym zdarzeniem. Życie utrzymuje Człowieka we śnie i wysysa z niego całą jego siłę poprzez szereg utartych zdarzeń, z którymi zawsze się utożsamia. Ale każdy musi wejść jakby na nowo i powinien przejść przez jak najwięcej tych różnych pokazów i pokazów pobocznych wielkiego cyrku na ziemi zwanego życiem, aby mieć mnóstwo materiału na rolkach w centrach, mnóstwo doświadczeń, bo inaczej konieczny kontrast między życiem a tą Pracą nie jest możliwy — tj. osoba, która nic nie wie o życiu, widzi niewielką różnicę między nim a Pracą i dlatego nie ma w sobie żadnej podstawy kontrastu lub napięcia przeciwieństw. To znaczy, bierze życie i Pracę na tę samą skalę. Jeśli potrafisz wycofać się wewnętrznie z dowolnego wydarzenia, z którym się identyfikujesz w życiu, i spróbować sformułować wydarzenie — tak: „To nazywa się byciem obwinianym za coś czego nie zrobiłem”, „To nazywa się utratą panowania nad sobą”, „To nazywa się obrażeniem”, „To nazywa się byciem pominiętym”, „To nazywa się utratą czegoś”, „To nazywa się rozczarowaniem”, „To nazywa się byciem w bałaganie”, „To nazywa się spóźnieniem” itd. itd. — wtedy nie będziesz się tak bardzo identyfikował.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej