Birdlip, 31 październik, 1942
Wprowadzenie
Ostatnio mówiliśmy o konieczności celu. Dziś wieczorem postaramy się porozmawiać o miejscu, skąd pochodzi cel. Ostatnio powiedziano, że aby znaleźć prawdziwy cel w sensie Pracy, konieczne jest myślenie o sobie w świetle wiedzy przekazywanej przez Pracę. Może to rozpocząć się dopiero po długim okresie samoobserwacji, aby można było faktycznie zobaczyć, jakim się jest w świetle Pracy. Powiedziano również, że człowiek może być w porządku w życiu, ale zupełnie zły w Pracy. Na przykład, ktoś może czerpać przyjemność z bycia negatywnym w życiu, jeśli chce, ale nie w Pracy. To znaczy, Praca zmienia nasz pogląd na siebie i sprawia, że myślimy o sobie w nowy sposób. Dziś wieczorem mówimy o celu w odniesieniu do tego, skąd on pochodzi w nas samych.
***
Część I
—Cel może pochodzić z właściwych lub niewłaściwych miejsc w nas. Cel może być właściwy i pochodzić z niewłaściwego miejsca, a cel może być błędny, a jednak pochodzić z właściwego miejsca. Aby zrozumieć, co to znaczy, musimy wrócić do centrów i części centrów, a także raz jeszcze porozmawiać trochę o uwadze. Cel pochodzi z niewłaściwego miejsca, gdy pochodzi z małych, mechanicznych podziałów centrów, gdzie uwaga jest minimalna lub przechodzi od jednego drobiazgu do drugiego – gdzie w rzeczywistości występuje zero uwagi lub tylko kilka oddzielnych, małych uwag, a nie ma uwagi całościowej. Cel nie może pochodzić z tych małych, rozproszonych uwag, które należą do mechanicznych podziałów centrów. Musi zostać ukształtowany i musi pochodzić z wyższych podziałów, gdzie jakość uwagi jest inna. Zwykła uwaga nie wystarczy. Jakiś czas temu Pan Uspieński, mówiąc o uwadze, powiedział, że zwykła uwaga, która cały czas wędruje tu i tam, nie jest w rzeczywistości uwagą. Powiedział, że tylko uwaga, która potrafi utrzymać swój kierunek przez jakiś czas, może być nazwana uwagą. Pamiętam, że zaczął mówić o tym, jak ludzie poświęcają tak wiele uwagi małym rzeczom i są przez nie stale rozpraszani, i zauważył, że jeśli marnujemy całą siłę naszej uwagi na małe rzeczy, nie poświęcamy jej większej uwagi. W takim przypadku minie dużo czasu, zanim będziemy mogli zwiększyć naszą uwagę. Powiedział, że trzeba walczyć z poświęcaniem zbyt dużej uwagi małym rzeczom. Małe rzeczy nie wymagają wiele uwagi. Ruchome części centrów mogą wykonywać swoje drobne codzienne zadania z niewielką uwagą. Dopóki nie mamy wolnej uwagi, nie możemy oczekiwać, że utrzymamy cel, ani nawet zrozumiemy, na czym polega Praca, ponieważ będziemy zajęci małymi rzeczami, a Praca nigdy nie zostanie zrozumiana, jeśli będzie traktowana jako mała rzecz lub na poziomie małych rzeczy. Powodem jest to, że umysł nie jest jeden i ten sam, ale składa się z mniejszych i większych części, a Praca należy do swojej większej części i nie może się w niej zmieścić, a zatem nie może być ogarnięta przez swoje mniejsze części. Każde centrum ma przede wszystkim trzy podziały odpowiadające trzem samym centrom: Centrum Intelektualne, Emocjonalne i Centrum Ruchowo-Instynktowne. Otóż to w ruchomych częściach centrów kryją się Drobne Rzeczy i tutaj, zauważmy, w tych częściach nic nie należy do nas, więc nie możemy celować z tych części. To ciekawe. To, co znajduje się na przykład w mechanicznych lub ruchomych częściach twojego Centrum Intelektualnego, nie należy do ciebie. Te małe mechaniczne części są wypełnione rozmowami, które słyszałeś, gazetami, które czytałeś, wszelkiego rodzaju plotkami, frazesami, obrazami i słowami itd., a te rzeczy w ogóle do ciebie nie należą. Przychodzą i odchodzą. Ale cel nie może przychodzić i odchodzić. Musi należeć do ciebie. Teraz, kiedy przyjmujemy cokolwiek w emocjonalnych lub intelektualnych częściach centrów, zaczyna to należeć do nas i może nawet coś stworzyć. I to właśnie tutaj idee Pracy i wszystkie podobne idee, takie jak te zawarte w Ewangeliach, muszą upaść, ponieważ tutaj mogą oddychać, żyć i stać się własne. Ale ludzie, w których działają tylko ruchome części centrów, znajdują…
Mamy części ośrodków życia i części ośrodków innych rzeczy. Ta sama rzecz, przepuszczona przez różne części ośrodków, będzie wyglądać zupełnie inaczej. Ta sama idea lub to samo zdanie, otrzymane w Ruchomych, Emocjonalnych i Intelektualnych częściach ośrodków, staje się zupełnie inne. Idee Pracy są zbyt rozległe, aby mogły je ogarnąć małe części ośrodków. Zobaczą tylko niewielki fragment i nie zrozumieją, co to znaczy, i w ten sposób to zniekształcą. Tylko większe jednostki ośrodków mogą uchwycić całą koncepcję nauczania tej Pracy. Ruchome części ośrodków, zwrócone ku życiu zewnętrznemu, ku zmysłom, nie są w stanie jej pojąć, ponieważ nie jest to ich funkcją. Nie tylko każde odrębne centrum w nas służy odrębnemu celowi, ale każda część i podjednostka. Nie mamy jednego umysłu, ale trzy: a w każdym z nich jest wiele umysłów. Gdybyśmy mogli użyć konkretnego, właściwego umysłu do konkretnej rzeczy — to znaczy właściwego centrum lub jego części — bylibyśmy zrównoważeni w naszych centrach. Ale prawie zawsze jesteśmy poza naszym zdrowym rozsądkiem i używamy niewłaściwego centrum lub części. A wzięcie tej Pracy z mechanicznymi częściami centrów i pozwolenie jej tam opaść jest dokładnie przykładem bycia poza swoim zdrowym rozsądkiem. Rozmawianie o Pracy, a następnie o najnowszych plotkach, skandalach itp. oznacza pozwolić Pracy opaść i w ten sposób zmieszać się z małymi mechanicznymi częściami centrów i z małymi „Ja” mieszkającymi w tych małych nieciekawych willach. Słuchanie Pracy bez wartościowania lub uwagi oznacza wzięcie jej z tymi małymi mechanicznymi życiowymi „ja”. Dlatego Praca mówi, że wszystko zaczyna się od oceny. Z pewnością na początku słuchamy Pracy najlepiej, jak potrafimy. Ale jeśli mamy centrum magnetyczne — to znaczy uszy do słuchania — zaczyna ono spadać na emocjonalne części centrów.
***
Część II
—Kiedy zrozumiesz, że umysł, w tym nauczaniu, postrzegany jest jako istniejący na różnych poziomach, tak jak Wszechświat, a najniższy poziom nazywany jest ruchomą lub mechaniczną częścią centrum, zrozumiesz psychologiczny powód wielu rzeczy. Zrozumiesz na przykład, dlaczego nie należy zbyt wiele mówić o tej Pracy ponieważ ma ona tendencję do umieszczania go w ruchomych częściach centrów. Lepiej, aby ludzie w Pracy mówili o innych rzeczach, niż to robili — lub, jeśli mówili o Pracy poważnie, jak najszybciej zaczęli mówić w inny sposób i zauważyli różnicę. Zrozumiesz również w całkiem praktyczny sposób, dlaczego powiedziano, że nie wolno wzywać imienia Boga nadaremno. Rzeczy należące do wyższych, a zatem bardziej świadomych części centrów nie powinny być mieszane z tym, co należy do niższych, mechanicznych części. To jest prawdziwe znaczenie bluźnierstwa. Bluźnierstwo to mieszanie wyższego z niższym. Niszczy właściwy porządek części centrów. Burzy i niszczy bardzo złożoną i delikatną maszynę w człowieku, której każda z części ma określoną i odrębną funkcję. Zrozumiesz również, dlaczego tak dużą wagę przywiązuje się do posiadania ośrodka magnetycznego. W życiu istnieją dwa rodzaje wpływów, zwane w tym systemie A i B. Wpływy A należą do życia i są przez nie kreowane – przez politykę, wojnę, sport, pieniądze itd. Wpływy B są innego rzędu i pochodzą z życia zewnętrznego. Ewangelie są tego przykładem. Pochodzą od świadomej ludzkości, a nie od mechanicznej. Zwróć teraz uwagę na to: ruchome części ośrodków mogą przyjmować tylko wpływy A i są do tego przeznaczone; wpływy B padają na emocjonalne części ośrodków; a wpływy C, jeśli się z nimi spotkasz, pochodzące bezpośrednio od Świadomego Człowieka, padają na części intelektualne.
Podchodząc do sprawy w ten sposób, zobaczysz, jak wszystkie rzeczy wracają na swoje miejsce.
Aby dotrzeć do wyższych – czyli bardziej świadomych – części centrów, konieczny jest akt uwagi. Łatwiej jest pozostać w ruchomych lub mechanicznych częściach i ciekawie jest zauważyć, jak unikamy tego wysiłku. Aby stać się bardziej świadomym naszego życia i tego, jacy jesteśmy, konieczne jest przebywanie w bardziej świadomych częściach centrów – to znaczy w tych częściach, które potrafią widzieć wiele rzeczy jednocześnie, a nie tylko jedną naraz. Samoobserwacja prowadzi do wzrostu świadomości siebie, swojego życia, a dzięki temu cel staje się jaśniejszy. Zaczynasz dostrzegać, co jest nie tak, nie tylko w danej chwili, ale co przewija się przez twoje życie. Nie da się tego dostrzec z ruchomych części centrów. Tutaj nie można zobaczyć życia, a jedynie chwilę obecną. Zatem celowanie z mechanicznych „ja” w ruchomych częściach centrów jest całkowicie błędne. Widzą one tylko przez wąskie szczeliny. Dlatego ważne jest, aby zastanowić się, skąd celujesz, a także jaki jest twój cel. Oczywiście nie możesz nagle obrać stałego celu. Nie możesz nagle wykrzyknąć: „Przysięgam, że nigdy więcej się nie utożsamię, nigdy nie będę negatywny” i tak dalej. Większy i trwalszy cel w Pracy musi opierać się na samowiedzy zdobytej poprzez praktyczną samoobserwację. Weźmy negatywne emocje. To wielkie pytanie. Nie możesz nagle postawić sobie wobec nich celu. Możesz i powinieneś zacząć od tymczasowego celu, jakim jest ich niewyrażanie, jak sugeruje Praca. To pomoże ci lepiej je obserwować. Wtedy stopniowo dostrzeżesz, że jeśli marnujesz tyle siły na bycie negatywnym, nie masz siły na nic innego, na przykład na szczęście. Wtedy możesz dostrzec, że nie możesz skupić uwagi, a tym samym nie możesz dotrzeć do lepszych części centrów, jeśli cała twoja siła jest skierowana w tym bezużytecznym kierunku. Kiedy zobaczysz to wszystko dla siebie i wielu innych rzeczy, możesz zacząć wyznaczać sobie trwalszy i bardziej realny cel dotyczący niektórych twoich negatywnych stanów, taki, który pochodzi z właściwego miejsca w tobie. Lepiej bowiem zrozumiesz, co robisz, a tym samym będziesz to robić bardziej z siebie i z tego, co do ciebie należy. Ale jeśli, słysząc, że trzeba walczyć ze stanami negatywnymi, stawiasz sobie cel z małego, naśladowczego „ja”, w ruchomej części centrum, tylko dlatego, że usłyszałeś, że tak należy zrobić i zanotowałeś to w swoim notatniku jak dobry uczony, nie zrozumiesz nic ze swojego celu. Nie będzie on należał do ciebie. Cel może być słuszny, ale przyjdzie z zupełnie niewłaściwego miejsca. Dlatego ważne jest, aby zastanowić się, skąd pochodzi cel, a nie tylko jaki jest twój cel. Albo, aby wziąć inny przykład, załóżmy, że dążysz do pozbycia się niechcianych skojarzeń z ludźmi. Jeśli zrobisz to po prostu z ruchomych części centrów – z małych mechanicznych „Ja” – te „ja” nie zobaczą powodu, dla którego miałbyś to zrobić, ponieważ te niechciane, mechaniczne skojarzenia są ich specjalną pracą. Mówisz fabryce, żeby nie wykonywała swojej specjalnej pracy. Niechciane skojarzenia tkwią w mechanicznych częściach, w mechanicznych „ja”. Ale jeśli w tym przypadku pomyślisz o ludziach w kontekście Pracy, zostaniesz wyniesiony z mechanicznych części centrów i mechanicznych skojarzeń.
Przeniesiesz je na inny poziom. Wszystkie nasze szanse zależą od istnienia innego poziomu. Twój cel będzie wtedy pochodził z właściwego miejsca i może przynieść rezultaty. To znaczy, możesz być w stanie wypracować zupełnie nowy sposób traktowania ludzi, których mechanicznie nie lubisz, i tak dalej, i możesz dostrzec ich mechaniczność w kategoriach tego, co dostrzegasz w swojej własnej mechaniczności. Więc znów widzisz, że cel może być słuszny, ale tak ważne jest to, skąd on pochodzi w tobie. Możesz zrobić wiele rzeczy dość łatwo lub łatwiej z poziomu Pracy, które są niemożliwe, jeśli próbujesz zrobić je z poziomu życia. Wyjaśnienie leży w tych różnych częściach centrów i z której części pochodzi twój cel. Z tego powodu konieczne jest, aby poprzez obserwację wiedzieć, gdzie jesteś w sobie – w której części wielkiego domu psychologicznego się znajdujesz, i nie próbować robić rzeczy, które należą do innego piętra, będąc w piwnicy, i odwrotnie. To całkiem praktyczne pytanie zadać sobie: „Gdzie jestem |?” Możesz być blisko bardzo złego, wąskiego i niegodziwego „ja” lub w bardzo małych częściach ośrodków, gdzie twoja moc uwagi jest zerowa. Wtedy nie możesz oczekiwać, że podejmiesz ważne decyzje z powodzeniem, a jeśli czegoś oczekujesz, spodziewając się, że pójdzie bardzo dobrze. Z pewnością to zepsujesz. Sam akt uwagi, wynikający z samoobserwacji, może zmienić twoją pozycję w sobie i wprowadzić cię w lepsze miejsce. Wiesz, że możesz być w miejscu w przestrzeni zewnętrznej, a nie być we właściwym miejscu w przestrzeni wewnętrznej. Wiemy wiele o byciu w niewłaściwym lub właściwym miejscu na zewnątrz, w przestrzeni, ale bardzo niewiele o byciu w niewłaściwym lub właściwym miejscu wewnętrznie, w sobie – a to drugie jest o wiele ważniejsze. Oczywiście, dopóki traktujesz siebie jako jedność, nie możesz zrozumieć, co to znaczy. Ale gdy dzięki obserwacji dostrzeżesz, że jest was wiele i że macie w sobie wiele miejsc, staje się to łatwiejsze do zrozumienia. I pamiętaj, że Praca uczy, jako praktycznej rzeczy, że poprzez ukierunkowaną uwagę możemy zmienić naszą wewnętrzną pozycję.
Zostaw odpowiedź