O Wodorach (V)

Birdlip, 14 grudzień, 1942

Pierwszy Świadomy Wstrząs (kontynuacja)

Część I

—Powiedziano już, że kiedy człowiek próbuje przypomnieć sobie siebie, musi również pamiętać o swoim celu. Kiedy człowiek przypomina sobie o Pracy w sobie i o swoim celu w niej, a jednocześnie patrzy na życie, ten akt Samo-Pamiętania doprowadza Pracę do punktu wejścia wrażeń – to znaczy, pozwala człowiekowi spojrzeć na nadchodzące życie z perspektywy Pracy i zauważyć reakcje, które ma zamiar wywołać, i zapobiec temu, by wrażenia padały na jego zwyczajowe miejsca i wywoływały nawykowe reakcje. Wszystko to wiąże się z walką między „Tak” a „Nie”. Człowiek w takim stanie może dostrzec wrażenie, które ma wywołać u niego typową reakcję i powiedzieć mu „Tak” lub „Nie”. Jeśli reakcja, którą wrażenie ma wywołać, jest sprzeczna z celem człowieka, a człowiek odpowiada mu „Nie”, to podtrzymuje swój cel. Pracuje nad sobą i w tym momencie coś poświęcił. Co poświęcił? Satysfakcja z reagowania jak zwykle – to znaczy mechanicznie – satysfakcja, powiedzmy, z poczucia krzywdy, albo satysfakcja z jakiejś nieprzyjemnej myśli lub nieprzyjemnego objawu, i tak dalej. Wszystko to wiąże się z walką, która jest bardzo szybka i nie ujawnia się na zewnątrz. Odbywa się ona w człowieku i ma związek z jego wewnętrzną zgodą lub wewnętrznym sprzeciwem. Odbywa się tam, gdzie człowiek powinien być świadomy, gdzie powinien być przebudzony – i gdzie, tak naprawdę, śpi. To miejsce można znaleźć. To miejsce, w którym zadany jest Pierwszy Świadomy Wstrząs.

***

Część II

—Jak powiedziano, człowiek powinien zawsze pamiętać o swoim celu, gdy pamięta o sobie. Człowiek nie może się rozwijać, jeśli nie pamięta siebie, ponieważ punkt jego rozwoju znajduje się w punkcie, w którym pamięta siebie. I to jest punkt, w którym człowiek może świadomie walczyć. Aby człowiek się rozwijał, musi w nim zaistnieć walka — walka między „Tak” a „Nie”, walka między celem a brakiem celu. Ale wszystko będzie zależało od natury tej walki — to znaczy od tego, o co człowiek walczy i co pamięta jako „Tak”, a co jako „Nie”. Od tego będzie zależał wynik walki.

Z reguły w życiu wewnętrznym człowieka nie ma walki. U człowieka mechanicznego, który nie pamięta siebie, człowieka rutyny, który mechanicznie reaguje na otoczenie, na swój własny, nabyty sposób, który podąża za nabytymi nawykami, nie ma wewnętrznej walki. Walka zaczyna się dopiero wtedy, gdy sprzeciwia się on swojej rutynie, swojej mechaniczności, którą, jak sobie wyobraża, kieruje się swoją wolą. Lecz jeśli walka się w nim rozpoczyna, zwłaszcza jeśli istnieje w niej ciągła i wyraźna linia, to stopniowo zaczynają w nim kształtować się coraz bardziej trwałe cechy. To jednak, jakiego rodzaju trwałe cechy zaczną się w nim kształtować, zależy od charakteru walki i od tego, co jest „Tak”, a co „Nie”. Człowiek może mieć ciężkie życie, może musieć się wyrzec siebie, zmagać się z wielkimi przeciwnościami i trudnościami itd., i w rezultacie mogą w nim zacząć kształtować się trwałe cechy. Nie oznacza to jednak, że te trwałe cechy są pożądane lub przydatne dla jego prawidłowego rozwoju w Pracy – wręcz przeciwnie, mogą one bardzo łatwo stanąć na drodze jego prawdziwego rozwoju wewnętrznego. Oznacza to, że zanim człowiek będzie mógł się prawidłowo rozwinąć, te trwałe cechy mogą ulec rozpuszczeniu i trzeba będzie stworzyć nowy punkt wyjścia, co może być niemożliwe. Fanatyczna wiara może sprawić, że trwałe cechy ukształtują się w człowieku tak silnie, że nastąpi w nim to, co w tym systemie nazywa się krystalizacją. W człowieku coś się krystalizuje – coś twardego w sensie nieustępliwości, trwałości, utrwalenia. Słowo „krystalizacja” jest terminem używanym w Pracy do opisania pewnego stopnia wewnętrznego zespolenia cech.

Jedno ze znaczeń słów Chrystusa: „Jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3) jest takie, że człowiek, który podejmuje tę Pracę, musi zawsze zawrócić i zacząć od nowa, z powodu błędnych idei i postaw oraz niewłaściwego rozwoju, jaki dało mu życie. A to jest tym trudniejsze, jeśli występuje w nim pewien stopień krystalizacji. Dzieje się tak, gdy ukształtowały się mniej lub bardziej trwałe cechy. Krystalizacja może mieć różne przyczyny. Na przykład strach może wywołać w człowieku walkę. Może on walczyć, aby przezwyciężyć strach, aby pokazać, że się nie boi, albo może walczyć, ponieważ panicznie boi się porażki: albo może walczyć z powodu jakiejś kary, której się boi, takiej jak strach przed grzechem lub strach przed piekłem. W tym ostatnim przypadku może walczyć z samym sobą z największą gwałtownością i w rezultacie „krystalizuje się”. Co jest podstawą jego krystalizacji? Podstawą jest strach. Lęk przed grzechem, przed piekłem, może wywołać straszliwą wewnętrzną walkę między „Tak” a „Nie”; ale jeśli człowiek krystalizuje się na tym fundamencie, krystalizuje się w niewłaściwy sposób. Lęk nie jest właściwą podstawą krystalizacji. Jest to nie tylko błędna, ale i niepełna krystalizacja, ponieważ w prawidłowej krystalizacji musi znaleźć się wszystko, co pożyteczne i zdolne do rozwoju w człowieku. Lęk jest negatywny. Taki człowiek nie będzie miał dalszych możliwości rozwoju w obecnym stanie. Aby mógł nastąpić dalszy rozwój, musi najpierw ulec przetopieniu, a to można osiągnąć jedynie poprzez straszliwe cierpienie. Cała ta podstawa lęku musi zostać usunięta. Jaki jest rezultat błędnej krystalizacji? Oznacza to, że w człowieku powstaje coś tak trwałego i tak odpornego, że może przetrwać śmierć i ponownie pojawić się na świecie w innym ciele. Dzieje się tak, ponieważ poprzez tarcie walki między „Tak” a „Nie” nastąpiło pewne wewnętrzne zespolenie. Ale, jak powiedziano, tarcie w walce między „Tak” a „Nie” może łatwo mieć miejsce na niewłaściwym fundamencie i prowadzić do błędnej, niepełnej krystalizacji. Innymi słowy, krystalizacja jest możliwa na dowolnym fundamencie, dobrym lub złym, a rezultatem jest pewna „psychiczna” trwałość zdolna do przeciwstawienia się i przetrwania śmierci przez określony czas, a nawet znalezienia innego ciała fizycznego i wejścia w życie. Na przykład, człowiek może krystalizować się na podstawie zemsty lub nienawiści, a odmawiając sobie wszystkiego, co nie sprzyja jego możliwościom zemsty i nienawiści, może stworzyć w sobie coś trwałego, co może istnieć po śmierci ciała fizycznego – coś złego.

Mówiąc o możliwości krystalizacji psychicznej na dowolnym fundamencie, G. powiedział kiedyś: „Weźmy na przykład bandytę, naprawdę dobrego, prawdziwego bandytę. Znałem takich bandytów na Kaukazie. Będzie stał z karabinem za kamieniem przy drodze przez osiem godzin bez ruchu. Czy mógłbyś to zrobić? Cały czas, pamiętaj, toczy się w nim walka. Jest spragniony i gorący, gryzą go muchy; ale stoi nieruchomo. Inny jest mnichem; boi się diabła; całą noc bije głową o podłogę i modli się. W ten sposób osiąga się krystalizację. W ten sposób ludzie mogą wytworzyć w sobie ogromną siłę wewnętrzną; mogą znosić tortury; mogą dostać to, czego pragną. To znaczy, że jest w nich teraz coś solidnego, coś trwałego. Tacy ludzie mogą stać się nieśmiertelni. Ale jaki z tego pożytek? Człowiek tego rodzaju staje się „nieśmiertelny”, chociaż czasami zachowuje w sobie pewną dozę świadomości. Ale nawet to, trzeba pamiętać, zdarza się bardzo rzadko”. W dwóch powyższych przykładach podanych przez G. zobaczysz, jak w pierwszym przypadku człowiek może błędnie krystalizować, mając na myśli zwykły cel życiowy, a w drugim – tak zwany cel „religijny”. Aby nastąpiła właściwa krystalizacja, walka między „Tak” a „Nie” musi odbywać się na wyższym poziomie zrozumienia. Człowiek nie może krystalizować w małych częściach centrów ani w częściach negatywnych. Musi najpierw posiąść właściwą wiedzę, a następnie zacząć ją rozumieć i stosować do siebie. Dopóki nie otrzyma właściwej wiedzy i nie zacznie jej rozumieć i stosować, nie będzie wiedział, z czym musi się zmagać; a wręcz może zacząć zmagać się z czymś, co tylko mu zaszkodzi. W związku z tym ciekawe jest, czego Praca uczy nas, abyśmy zaczęli obserwować i z czym się zmagać.

Zobaczysz, że tutaj ważne jest uchwycenie jakości zmagań „Tak” i „Nie”. Jaką jakość, jaki rodzaj „Tak” i „Nie” pamięta człowiek, gdy przypomina sobie siebie? Jeśli człowiek pamięta wszystko, co rozumie z Dzieła i jego nauk, wówczas jakość jego „Tak” i „Nie” w jego wewnętrznej walce z samym sobą będzie właściwa, a jeśli krystalizacja rozpocznie się w nim na fundamencie Pracy, będzie to właściwa krystalizacja.

Dalsza uwaga na temat wodorów

Uwaga do pytania: Czy bycie świadomym w wyrażeniu „Wodór” jest wyrażeniem roboczym?

Pytanie jest formuujące, ale jednocześnie interesujące. Trzeba zastanowić się, co oznacza świadomość i co oznacza wodór. Dosłownie świadomość oznacza „wspólne poznanie”. Samopoznanie oznacza stawanie się bardziej świadomym, przede wszystkim, różnych sprzecznych „Ja”, różnych nastrojów itp., i poznawanie ich razem. Oznacza to wzrost świadomości w sensie wspólnego poznania. Zmiana bytu może nastąpić tylko dzięki tej metodzie – a mianowicie wzrostowi świadomości w tym sensie.

Pierwszy Świadomy Wstrząs to transformacja Wodoru 48 w Wodór 24 za pomocą Wodoru 12. Musi on zostać doprowadzony do miejsca napływających wrażeń, gdzie działa jak Węgiel. Cel, jeśli jest naprawdę emocjonalny i można go sobie przypomnieć w trudnej chwili, wprowadza ten Węgiel 12 na właściwe miejsce. W pewnym sensie ten Węgiel to całe emocjonalne odczucie i wartość, jaką człowiek ma wobec samej Pracy. Jeśli moc pracy jest w człowieku tak wielka, że nie zapomina o niej i czuje, że całe jego życie i cały jego sens są z nią związane, wtedy ten Węgiel 12 zaczyna zajmować należną mu pozycję, ale jeśli jest on jedynie stworzeniem zmysłów itd., ta przemiana nie może zostać dokonana i jego życie jest niejako manifestacją Wodoru 48. Jeśli człowiek może poznać jednocześnie swoje reakcje mechaniczne (poprzez Samoobserwację) i jednocześnie poczuć obecność Pracy, wtedy jego świadomość wzrasta w tym sensie, że razem wie o wiele więcej — to znaczy, że wie i widzi swoją mechaniczność w świetle Pracy i tego, co ona wskazuje, mianowicie staje się świadomy w Pracy w odniesieniu do tego, jak działa w życiu, a zatem można powiedzieć, że jest świadomy w wyższym Wodorze.

Należy zatem zastanowić się nad znaczeniem wodoru. Wodór to punkt we wszechświecie postrzegany jako skala jakościowa – mianowicie skala stopni doskonałości. Niższe wodory manifestują się naszym zmysłom zewnętrznym jako obiekty, jako „kamienie”, jako „trawa”, jako „mięso”, jako „woda” itd. Ale kiedy osiągnięty zostanie punkt we wszechświecie zwany wodorem 48, jego manifestacja jest jedynie wewnętrzna i ma związek ze stanami świadomości. Wodór 48 jest najniższym z tzw. psychicznych wodorów. Nasza zwyczajna świadomość używa, by tak rzec,

Wodór 48 to postrzeganie wszystkiegp w kategoriach przeciwieństw. Jak wiadomo, część formacyjna Centrum Intelektualnego, która współpracuje z Wodorem 48, nazywana jest „Ślepą Trzecią Siłą”. Zakres wiedzy, jaką daje ten Wodór, determinuje dla nas świat przeciwieństw, dlatego postrzegamy rzeczy albo jako „tak”, albo jako „nie” i w rzeczywistości nie jesteśmy zdolni do myślenia relatywnego ani do postrzegania jako „tak” i „nie”. Wyższe centra, które współpracują z Wodorem 12 i Wodorem 6, nie zawierają sprzeczności. Dzieje się tak, ponieważ stopień oświecenia jest taki, że widzimy wszystkie strony zagadnienia jednocześnie i nie dzielimy ich na nie dające się pogodzić przeciwieństwa. Czasami świadomość w tym systemie porównuje się do światła. Mówi się, że nasze życie wewnętrzne jest ciemnością i to właśnie oznaczają Ewangelie słowami: „Ludzie, którzy żyją w ciemności”. Ideą Samoobserwacji jest wpuszczenie promienia światła w tę ciemność. Musimy sobie wyobrazić, że bycie świadomym w wyższym wodorze lub za pośrednictwem wyższego wodoru jest podobne do posiadania znacznie zwiększonego światła padającego na wszystko. Podczas gdy promień świecy słabo oświetla otoczenie, światło lampy łukowej oświetla to, co wcześniej było zaledwie cieniem, i sprawia, że widzimy wszystko w zupełnie innej relacji: innymi słowy, bycie świadomym w wyższym wodorze oznacza dostrzeganie zupełnie nowych relacji, a ten moment dostrzegania nowych relacji czasami pojawia się w chwilach kłopotów i udręki, gdy nagle wszystko ulega transformacji i widzimy rzeczy w zupełnie innym świetle. Kiedy tkwimy w naszych negatywnych stanach, kiedy jesteśmy pełni użalania się nad sobą i świadomi jedynie zranionej miłości własnej itd., widzimy wszystko bardzo mrocznie. Jesteśmy w istocie świadomi w wodorze 48, powiedzmy. Ale kiedy przeżywamy moment przebudzenia i zostajemy wyniesieni z tego stanu przez działanie Pracy, wszystkie nasze myśli i emocje w tym stanie wydają się teraz błahe. Nie możemy zrozumieć, dlaczego powiedzieliśmy to lub pomyśleliśmy tamto. To moment olśnienia, wzmożonego światła, a tym samym wzmożonej świadomości, w tym sensie, że „razem wiemy” o wiele więcej niż w naszym skurczonym stanie. Wszystko układa się we właściwych proporcjach, by tak rzec, w świetle tej wzmożonej świadomości. Możemy więc powiedzieć, że w tym momencie byliśmy świadomi wyższego poziomu wodoru. W rzeczywistości, w takim momencie jesteśmy świadomi wyższego punktu we wszechświecie, postrzeganego jako skala cech reprezentowanych przez wodory. Mówiąc wprost, wznosimy się na chwilę ponad siebie i widzimy rzeczy w nowym świetle. Każdy musi zauważyć, że w różnych momentach znajduje się w gorszym lub lepszym stanie i to właśnie na podstawie tego całkowicie niepodważalnego doświadczenia możemy być pewni istnienia wyższych stopni świadomości.

Myślę, że to błąd próbować połączyć cztery podane stany świadomości z Wodorami. Te dwie idee powinny być podane oddzielnie, chociaż oczywiście są powiązane Trzeci stan świadomości — mianowicie Samoświadomość lub Samopamiętanie — zawsze powstaje z wyższego Wodoru, ale może to być Wodór 24, lub Wodór 12, a nawet, bardzo rzadko, Wodór 6. Mówiliśmy na spotkaniu o efektach gazu dentystycznego, gdy ludzie nagle mają cudowne doświadczenie i nie mogą go później pamiętać. To znaczy, są na chwilę umieszczani w wyższym Wodorze. G. powiedział mi kiedyś, że opium ma w sobie wyższy Wodór, w którym ludzie czasami mogą stać się świadomi. Powiedział, że to tak, jakby stać się świadomym na roślinie; ale wiesz, człowiek musi stworzyć w sobie wyższe Wodory, próbując dać sobie przede wszystkim Pierwszy Świadomy Wstrząs, a jeśli może, Drugi Świadomy Wstrząs, który uruchamia nowe oktawy w rozwoju wszystkich Wodorów w jego ciele.

Chciałbym, abyście spróbowali w jakiś sposób zrozumieć i uzyskać wizję wszechświata jako skali Wodorów. Ma to związek z intensywnością znaczenia i użycia – innymi słowy, że JEST jakościowe, a nie ilościowe. Pomyślcie teraz wszyscy, rozejrzyjcie się po pokoju, w którym się znajdujecie. Widzicie różne rzeczy – rzeczy z drewna, rzeczy z kamienia, może trochę jedzenia na stole, wodę, powietrze itd. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jaki jest związek między tymi wszystkimi różnymi rzeczami? Jeśli tak, możecie zrozumieć, dlaczego, kiedy pan O. po raz pierwszy usłyszał o Tabeli Wodorów, powiedział, że to wiedza z wyższych ośrodków.

Pamiętaj, że wszystko jest definiowane przez to, co je, co je itd. Krowa może zjeść kwiaty w wazonie na stole, ale ty nie; ale możesz zjeść krowę. Owady mogą zjeść drewno krzesła, na którym siedzisz. Drewno krzesła, na którym siedzisz, to pewien punkt we wszechświecie. Mięso jest bardziej zorganizowane i stanowi inny punkt we wszechświecie; jego funkcje, właściwości, zastosowania, możliwości są zupełnie inne. Weźmy teraz myśl opartą na wodorze 48; jej zastosowania, właściwości, funkcje są zupełnie inne niż mięsa, a jednak ma swoje właściwości. Mięso jest, jak się mówi, mądrzejsze niż drewno, a myśl jest mądrzejsza niż mięso. Ugotowany ziemniak jest mądrzejszy niż surowy, ponieważ jest 768 i może być zjedzony przez człowieka. Percepcja emocjonalna, jeśli rzeczywiście opiera się na wodorze 24, jest o wiele mądrzejsza niż percepcja oparta na wodorze 48.

Spróbuj pomyśleć z tego punktu widzenia i czy możesz mi przesłać jakieś konkretne pytania? postaram się na nie odpowiedzieć.

Uwaga Dodatkowa

Dr Nicoll dodał tę notatkę w wyniku rozmowy. Powiedział: „Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek zastanawiał się nad różnicą między ilościowym a jakościowym spojrzeniem na wszechświat? To całkiem proste. Matematyka nie może zajmować się jakościami, lecz jedynie ilościami. Weźmy najpierw same ilości. Czy jakakolwiek ilość miedziaków utworzy jeden złoty suweren? Nie. Ale za zgodą ludzi – to znaczy poprzez ustanowienie sztucznego systemu transformacji – 240 miedziaków teoretycznie można przekształcić w złotego suwerena. Lecz gdyby nie istniał taki ludzki układ – to znaczy taki sztucznie uzgodniony system transformacji – nigdy nie mogłoby to nastąpić jedynie poprzez sam czynnik ilości. Człowiek mógłby zgromadzić miliony miedziaków, ale żadne złoto nie powstałoby z takiego wysiłku, gdyby Bank nie zgodził się przekształcić każdych 240 miedziaków w złotego suwerena. Gdybyśmy żyli w czysto ilościowym wszechświecie, żadna transformacja nie byłaby możliwa, ponieważ transformacja jest kwestią jakości – to znaczy różnic jakościowych, przekształcania się jednej rzeczy w coś innego. Ta praca uczy, że żyjemy w świecie rzeczywistych różnic jakościowych, a Oto jego znaczenie. Transformacja jest możliwa w samej naturze rzeczy. Widzimy nasiono przemieniające się w drzewo, ale ledwo myślimy o cudzie. Jemy mięso, a z niego substancje niezbędne do myślenia, odczuwania i miłości powstają poprzez transformację niższego wodoru w wyższe wodory. Taka jest wrodzona natura wszechświata. To, co nazywamy życiem, opiera się na mocy transformacji we wszechświecie, który sam w sobie opiera się na transformacji – to znaczy na niższym i wyższym, a zatem na nieskończonych różnicach jakościowych. Życie jest transformacją we wszechświecie mającym tę naturę lub znaczenie. Transformacja oznacza przemianę czegoś niższego w coś wyższego. Oktawa pożywienia w ciele to pokazuje. Wszystko to łączy się z podstawową ideą Dzieła – że żyjemy w rosnącym, ewoluującym i transformującym się wszechświecie – to znaczy w żywym i transformującym się wszechświecie lub wszechświecie transformacji. I tak naprawdę, dopóki nie zostanie to zrozumiane i odczute coraz głębiej, centrum emocjonalne w człowieku nie może się obudzić i rozwinąć, a wkrótce ulega pogorszeniu. Jak wiecie, nauka uczy, że żyjemy w umierającym wszechświecie. Ten system, ta Praca, uczy czegoś wręcz przeciwnego. Musicie sami zastanowić się nad psychologiczną różnicą i emocjonalną wartością tych dwóch poglądów i osądzić, czy mają one moc dobra, czy zła. Chociaż „religia” w najszerszym sensie nauczała czegoś pozytywnego – być może w kategoriach „życia pozagrobowego” itd. – jeśli przez chwilę zastanowimy się nad psychologiczną różnicą, możemy zdecydować, która jest cenniejsza. I sami możemy zobaczyć, że transformacja istnieje ze wszystkich stron. Całe życie istnieje fizycznie poprzez przekształcanie niższego wodoru w wyższy – to znaczy, jemy mięso (H 768) i dzięki temu jesteśmy w stanie myśleć (H 48). Wszystkie te idee są w pewnym sensie oczywiste, gdy naprawdę myślimy samodzielnie – to znaczy, gdy „kierowca” w nas się obudzi i wskoczy na pudło. Ale jeśli nie zaczniemy myśleć samodzielnie za pomocą tego Pracy, pozostaniemy we śnie, a życie będzie wywierać na nas siłę, która nie jest konieczna i jest sprzeczna z naszym prawdziwym przeznaczeniem. Idea, że całe życie opiera się na transformacji, jest tak oczywista fizycznie, że naprawdę nie „Widzenie tego jest wynikiem ślepoty umysłowej lub świadomej niechęci do dostrzegania jakiegokolwiek sensu w czymkolwiek – a to jest powszechna współczesna choroba, która sama w sobie prowadzi do negatywnych emocji”.

Dr Nicoll dodał później: „Mówiąc o wysiłkach w Pracy – czyż nie jest oczywiste, że sama ilość wysiłków jest bezużyteczna w porównaniu z ich jakością? Same deklaracje, samo naśladowanie pracy, samo udawanie pracy lub próba zdobycia zasług – wszystkie takie wysiłki, jakkolwiek wielkie ilościowo, nie prowadzą do niczego, ponieważ takie wysiłki są nieszczere. Są złej jakości, jakkolwiek wielka może być ich ilość. Praca opiera się na wewnętrznej szczerości. Jeden wysiłek wynikający z wewnętrznej szczerości i niezachwianej oceny Pracy spowoduje zmianę bytu i zmieni pozycję człowieka we wszechświecie, ponieważ jest jakościowy, różny od jakiejkolwiek ilości zewnętrznych, nieszczerych lub słabych wysiłków. Dlatego w tej Pracy ludzie są doprowadzani do punktu decyzji. Oznacza to, że wszystko zewnętrzne, w pewnym momencie, obróci się przeciwko nim i dlatego znajdą mnóstwo skarg i krytyki oraz innych zewnętrznych powodów i mnóstwo powodów do szukania wad u innych i tak dalej – i w rzeczywistości ten punkt może być sztucznie stworzone, jeśli nie powstanie nieuchronnie, jak to zwykle bywa. Wtedy wszystko zależy od tego, czy Praca narodziła się w nich i jest prawdziwie wewnętrzne: a jeśli tak, to wysiłek włożony w takim momencie faktycznie prowadzi do zmiany bytu – to znaczy do nowego wzrostu istoty – ponieważ wówczas konieczny wysiłek musi być kosztem osobowości. „Musimy” – powiedział nam kiedyś G. – „dotrzeć do punktu w Pracy, w którym, jakkolwiek byśmy się nie pokręcili i nie skręcili, nigdy nie tracimy z oczu celu”. Tu wkracza nasze nastawienie do Pracy – do tej wieczności Pracy. Czyż nie jest oczywiste, że taki moment wymaga najwyższej jakości szczerego wysiłku? Jeśli nasze nastawienie jest płytkie, jak mamy mu sprostać? Zastanówmy się sami, co to oznacza i na czym opiera się ta Praca – mianowicie na wewnętrznej zmianie i wszystkim, co ona oznacza, nawet jeśli wcześniej o tym nie myśleliśmy. Zmiana nie jest dodatkiem, lecz rzeczywistą zmianą tego, jakim się jest człowiekiem, a zatem bolesną. I tylko najszczersze chwile są tu przydatne. Nic fałszywego w wysiłku nie jest dobre. Samo Fakt, że wszechświat jest skalą jakości, pokazuje każdemu, że to, co jest z natury fałszywe, nie może prowadzić do żadnej zmiany, lecz musi – zgodnie z prawem – znaleźć swój własny poziom i tam pozostać, ponieważ jest tym, czym jest. I czymkolwiek jest dana rzecz, jest tam, gdzie jest we wszechświecie, postrzegana jako skala jakości, i musi tam pozostać ze względu na rzeczywiste prawa, które określają położenie wszystkiego według jego jakości. Oto, co oznacza jakościowy obraz wszechświata. Oto znaczenie Tabeli Wodorów.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej