Cztery ciała człowieka (I)

Birdlip, 2 styczeń, 1943

Część I

— Ponieważ temat ten jest tak wielki i doniosły, i wymaga przedstawienia z tak wielu punktów widzenia, aby umożliwić jakiekolwiek żywe zrozumienie jego znaczenia i zapobiec jego obojętnemu lub jedynie formacyjnemu traktowaniu, po długim namyśle uznałem za najlepsze rozpoczęcie od podejścia stopniowego. Krótko mówiąc, nauka ta głosi, że człowiek, żyjąc w danym ciele, poprzez swoje pierwsze narodziny jest zdolny do rozwinięcia trzech kolejnych ciał złożonych z subtelniejszych substancji. Ale co to oznacza i jakie idee pomogą nam to zrozumieć? Co na przykład może oznaczać, że człowiek może rozwinąć kolejne ciało poza trzema kolejnymi ciałami? W jaki sposób możemy wyobrazić sobie kolejne lub drugie ciało? Teraz możemy to sobie najpierw wyobrazić w ten sposób. Wyobraź sobie jednego człowieka stojącego za drugim człowiekiem i kontrolującego go we wszystkim, co robi lub mówi. Człowiek z przodu wykonuje polecenia człowieka z tyłu. Oznacza to, że inteligencja i wola człowieka z tyłu kontrolują działania człowieka z przodu. Możemy uznać człowieka z przodu za pierwszy organ, a człowieka z tyłu za kolejny lub drugi organ – to znaczy, możemy wywnioskować, że ten drugi organ kontroluje pierwszy. Jest to dość łatwe do zrozumienia, ponieważ w każdej organizacji, takiej jak organizacja wojskowa czy biznesowa, musi istnieć pewien stopień kontroli nad jedną osobą przez inną osobę na wyższym stanowisku. W przypadku pojedynczej osoby jest to trudniejsze do zrozumienia.

Co w pojedynczej jednostce będzie kontrolować, co w niej? Rzeczywiście, nie da się tego zrozumieć, dopóki człowiek uważa siebie za jedność – to znaczy, dopóki wierzy, że to, co w nim myśli, mówi, działa, czuje, kocha i nienawidzi, jest zawsze jednym i tym samym. Teraz wiesz, że w Pracy istnieje zdanie, które mówi, że dopóki człowiek nie podzieli się na dwie części, na stronę obserwującą i obserwowaną, nigdy nie będzie mógł odejść od tego, kim jest. To jest punkt wyjścia wszystkiego innego. To w rzeczywistości punkt wyjścia innego ciała w tym sensie, że dopóki ten podział nie rozpocznie się w człowieku, dopóki nie stanie się on podmiotem własnej obserwacji, nic nie może w nim rozwinąć się, co mogłoby ostatecznie kontrolować go wewnętrznie i zmusić zewnętrznego człowieka-maszynę do posłuszeństwa. Innymi słowy, żadne drugie ciało nie może w nim powstać. Zauważmy tutaj, że pozycja Obserwującego „Ja” jest zawsze /wewnętrzna/ w stosunku do tego, co obserwuje. To, co bardziej zewnętrzne, nie może obserwować tego, co bardziej wewnętrzne. Oznacza to, że „ja”, które żyją w małych mechanicznych, zewnętrznych częściach centrów, nie mogą obserwować „ja”, które leżą w bardziej wewnętrznych, świadomych częściach centrów. W miarę jak samoobserwacja staje się głębsza, bardziej emocjonalna, bardziej realna i bardziej konieczna, pozycja Obserwowania „ja” staje się bardziej wewnętrzna. Samoobserwacja przestaje być powierzchowna. Teraz wokół Obserwowania „ja” gromadzą się wszystkie te „ja” w człowieku, które chcą pracować i wprowadzać porządek w domu, którym jest człowiek. To tworzy to, co nazywa się Zastępcą-Zarządcy. Pozycja Zastępcy-Zarządcy jest zatem /wewnętrzna/ dla człowieka powierzchownego, człowieka zwróconego ku życiu i kierowanego przez zewnętrzne okoliczności. I tak jest zatem między innymi /wewnętrzna/ dla Fałszywej Osobowości. Teraz, jeśli wszystko, co bardziej zewnętrzne, bardziej mechaniczne, w człowieku, zaczyna być posłuszne temu, co jest w nim bardziej wewnętrzne, wewnętrzne zaczyna rozwijać kontrolę nad zewnętrzem lub człowiekiem-maszyną, a rezultatem jest to, że porządek rzeczy zaczyna się odwracać. Człowiek nie jest już tak łatwo poddawany wpływom życia, wpływom zewnętrznym, zmiennym okolicznościom, charakterystycznym reakcjom jego osobowości na życie i nawykom ciała. Nie jest już tak całkowicie poddawany wpływom zewnętrznym, nie jest już niewolnikiem swojego ciała, lecz zaczyna być kontrolowany od wewnątrz, na krótkie chwile.

Można to wyrazić w następujący sposób:

Jeśli potraktujesz tę ideę tak prosto, jak to możliwe, dostrzeżesz, że posiadanie Drugiego Ciała oznacza, że ​​człowiek różni się od zwykłego człowieka. Jest inny, ponieważ zwykły człowiek – człowiek-maszyna – jest funkcją życia. Człowiek-maszyna jest napędzany przez życie, a zatem zawsze podlega wpływom życia i jest mu posłuszny. To znaczy, jest napędzany z zewnątrz i z bardziej zewnętrznych części siebie. Ale człowiek, który zaczął mieć w sobie coś wewnętrznie zorganizowanego, nie jest już tak łatwo napędzany przez życie zewnętrzne, lecz czasami jest kontrolowany przez coś wewnątrz siebie. To znaczy, czasami działa w odwrotnym kierunku. Wszyscy możemy sobie wyobrażać, że działamy już w tym odwrotnym kierunku, ale to tylko wyobraźnia. Odrobina szczerej samoobserwacji pokaże nam, że naprawdę jesteśmy funkcjami życia. Jesteśmy napędzani przez życie i okoliczności i nie mamy niczego lub bardzo niewiele, co byłoby na tyle silne, by oprzeć się temu napędzaniu. Musisz zdać sobie sprawę, że każdy człowiek jest, oczywiście, napędzany przez życie w inny sposób niż inni ludzie. Ale wszyscy zwykli ludzie, wszyscy ludzie należący do kręgu mechanicznej ludzkości, wszyscy ludzie nr 1, nr 2 i nr 3, są napędzani z zewnątrz, choć wierzą, że tak nie jest. W tym sensie są ludźmi-maszynami. A to dlatego, że nic w nich wewnętrznych nie rozwinęło się do tego stopnia, by podporządkowywać się temu wewnętrznemu pędowi i w ten sposób opierać się kalejdoskopowi zmieniającego się życia. Nic w nich nie jest wystarczająco silne, by oprzeć się życiu – to znaczy, wystarczająco silne, by oprzeć się reakcjom, jakie zwykle mają na życie. Z pewnością mogą zauważyć, że nie reagują na życie tak jak inni, i wtedy wyobrażają sobie, że mogą się mu oprzeć. To tylko złudzenie. Każdy reaguje inaczej, na swój własny sposób. Tam, gdzie jedna osoba reaguje, inna może nie. Ale to wszystko jedno. Wszystko jest mechaniczne, a życie kontroluje ich poprzez ich szczególne, mechaniczne i nawykowe reakcje na nie. Dobry człowiek wyobraża sobie, że jest inny niż zły człowiek, optymista czuje się inny niż pesymista, ostrożny człowiek myśli, że jest inny niż nieostrożny i tak dalej. A jednak wszyscy są mechaniczni. Wszystkim kieruje życie. Wszyscy nie mogą się powstrzymać od bycia tym, kim są. A jeśli spróbują być inni, wszyscy napotkają te same trudności w zmianie siebie. A to oznacza, że ​​wszyscy, psychologicznie rzecz biorąc, nie mają w sobie niczego zorganizowanego, co mogłoby oprzeć się szczególnym mechanicznym wpływom, jakie życie na nich wywiera. To znaczy, wszyscy działają, a raczej są poddawani działaniu, od strony życia. Wszyscy są różnymi rodzajami maszyn, reagującymi lub działającymi na różne sposoby, ale wszyscy są napędzani wpływem życia zewnętrznego. Są mechanicznie dobrzy, mechanicznie źli, mechanicznie optymistyczni, mechanicznie pesymistyczni, mechanicznie to i mechanicznie tamto. Taka jest nauka Pracy o Mechaniczności – o nierozwiniętym Człowieku, Człowieku-Maszynie, który służy Naturze. Praca jednak naucza, że ​​Człowiek może przestać być maszyną poprzez wewnętrzny rozwój indywidualności, świadomości i woli – to znaczy dokładnie tych cech, które człowiek mechaniczny wyobraża sobie, że już posiada. U w pełni rozwiniętego człowieka – to znaczy człowieka posiadającego indywidualność, świadomość i wolę – to nie życie i zmienne okoliczności zewnętrzne mechanicznie nim kierują. Taki człowiek ma w sobie coś zorganizowanego, co może przeciwstawić się życiu, coś, z czego może działać. Krótko mówiąc, taki człowiek może. A to dlatego, że posiada więcej ciał niż to, które otrzymał przy narodzinach.

***

Część II

—W tym kontekście spójrzmy na Nowy Testament. W Ewangeliach Chrystus mówi, że jeśli człowiek się nie odrodzi, nie może wejść do Królestwa Niebieskiego. Narodziny oznaczają ciało, a odrodzenie drugie ciało. Odrodzenie oznacza posiadanie drugiego ciała. Wiemy, że Chrystus został przemieniony i ukazał się swoim uczniom w innym ciele. Ponownie św. Paweł mówi o ciele fizycznym i duchowym człowieka. Mówiąc o zmartwychwstaniu umarłych, mówi:

„Ale ktoś powie: Jak zmartwychwstają umarli? I w jakim ciele przychodzą? Głupcze, to, co siejesz, nie ożyje, dopóki nie obumrze; a to, co siejesz, nie jest tym ciałem, które ma powstać, lecz gołym ziarnem, może pszenicznym lub jakimś innym. Ale Bóg daje mu ciało, jakie chce, i każdemu ziarnu jego własne ciało. Nie każde ciało jest takie samo: inne jest ciało człowieka, inne zwierząt, inne ryb, a inne ptaków. Są również ciała niebieskie i ciała ziemskie: lecz inna jest chwała ciał niebieskich, a inna ziemskich. Inna jest chwała słońca, a inna księżyca i inna gwiazd; bo jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej. Tak samo jest ze zmartwychwstaniem umarłych. Zasiewa się w zniszczeniu, wskrzeszając w zniszczeniu; Zasiewa się w hańbie, a wskrzesza się w chwale; zasiewa się w słabości, a wskrzesza się w mocy: Zasiewa się ciało zmysłowe, a wskrzesza się ciało duchowe. Jest ciało zmysłowe i jest ciało duchowe”. (List do Koryntian: XV 35-44)

W tym fragmencie można dostrzec zarys dwóch wielkich nauk Dzieła: jednej o Promieniu Stworzenia, zwanej tu „chwałą słońca”, „chwałą księżyca” itd., a drugiej o tym, że Człowiek ma (a raczej, powiedzmy, może mieć) więcej ciał niż ciało fizyczne. Paweł bowiem mówi o Człowieku tak, jakby miał już drugie ciało, podczas gdy Chrystus naucza, że ​​człowiek musi się narodzić na nowo.

***

Część III

—Praca mówi niemal od samego początku o nierozwiniętej Esencji w Człowieku. Definiuje wzrost Esencji jako zmianę poziomu Bytu: i bardzo często mówi o uczynieniu Osobowości bierną, aby Esencja mogła się rozwinąć. Szczególnie przesiąknięte jest Fałszywą Osobowością lub Wyimaginowanym „Ja” i koniecznością obserwowania siebie w odniesieniu do nich i oddzielenia się od nich. Celem tego jest umożliwienie rozwoju czegoś innego. Esencja może się rozwijać. To stamtąd człowiek może się rozwijać. A w związku z rozwojem Esencji może rozwinąć się drugie ciało. Ale nie może tego zrobić, dopóki Osobowość jest aktywna i kontroluje życie wewnętrzne.

Weźmy ideę wewnętrznego oddzielenia. W moim przypadku Ja muszę obserwować Nicolla i nieustannie próbować oddzielić się od reakcji i nawyków Nicolla. W twoim przypadku, jeśli nazywasz się Smith, musisz oddzielić się od Smitha. Jak brzmi twoje imię? Powtarzaj je sobie w myślach. Wtedy zrozum, że musisz obserwować i oddzielić się wewnętrznie od wszystkiego, co twoje imię w tobie reprezentuje. Czy to jest jasne? Załóżmy, że w tej Grupie siedzą tutaj panna Robinson, pan Smith, pan Black, panna Browne i tak dalej. Cały czas są panną Robinson, panem Smithem, panem Blackiem, panną Browne, na różne sposoby, przyjemne i nieprzyjemne. Teraz w pracy nad wewnętrznym oddzieleniem leży całe pierwsze zadanie praktycznej pracy. Pan Smith czuje się lepszy od panny Browne, a ona z kolei czuje się lepsza od pana Smitha i tak dalej, w nieskończoność. Wszystko to jest bardzo trudne do wyjaśnienia słowami. Musisz mieć inteligencję, aby zrozumieć, co masz na myśli. Teraz wiesz, że w człowieku mechanicznym Osobowość jest aktywna, a Esencja bierna. Dzieje się tak dzięki działaniu Życia, które podtrzymuje tę relację między Osobowością a Esencją. Życie jest siłą neutralizującą, która utrzymuje Osobowość aktywną, a Esencję bierną.

Istnieje tylko jedna siła, która może zmienić tę relację między Osobowością a Esencją – siła pochodząca spoza życia. Jest nią Praca, a ogólniej rzecz biorąc, świadome wpływy, pochodzące ze Świadomego Kręgu Ludzkości, spoza mechanicznego życia.

Ten nowy układ jest odwróceniem poprzedniego. Nastąpiło odwrócenie znaku. Zaczyna się, gdy Praca w człowieku zaczyna stawać się silniejsza niż życie. A to oznacza, że ​​w człowieku powstało coś zorganizowanego, co nim rządzi. Praca bowiem, pochodząca ze Świadomych Wpływów, może uformować, na odpowiednim podłożu, organ odbiorczy, poprzez który człowiek może otrzymać siłę – czyli swój „chleb powszedni”.

A ponieważ Esencja jest najbardziej realną częścią człowieka, a Osobowość stosunkowo nierealna, aby ten organ mógł się prawidłowo uformować, musi ostatecznie uformować się z tego, co najbardziej realne i szczere w człowieku. Nie może uformować się w człowieku zewnętrznym, ani w hipokrycie w człowieku, który jest Fałszywą Osobowością. Zrozumiecie zatem, że pojawia się tu wiele myśli dotyczących relacji Osobowości i Esencji, w związku z ideą czegoś nowego, formującego się w wyniku rozwoju Esencji. Z tego powodu rozważmy raz jeszcze, co Praca mówi o relacji Osobowości i Esencji.

Wszyscy wiecie, jak niezwykłe są nauki Pracy o Osobowości i Esencji. Mówią, że Osobowość musi być najpierw właściwie ukształtowana, a jeśli tak się nie stanie, Esencja nie może wzrosnąć poza ograniczony punkt. Esencja rośnie trochę, a następnie Osobowość musi uformować się wokół niej. Wtedy Esencja może wzrosnąć, korzystając z pokarmu Osobowości, to znaczy czyniąc Osobowość bierną. Widzicie więc, że Człowiek, właściwie rozumiany, jest serią eksperymentów na samym sobie. Źle ukształtowana Osobowość, w połączeniu z dziecięcą Esencją, upośledza człowieka. Idea jest taka, że ​​człowiek musi wyjść z siebie do życia i, by tak rzec, powrócić — ruch podobny do syna marnotrawnego. Życie musi w pełni oddziaływać na człowieka, zanim Esencja będzie mogła wzrosnąć poza swój naturalny punkt. Co jest niezwykłe, to to, że często ludzie myślą, że Esencja może wzrosnąć sama. Praca mówi, że nie może. Może wzrosnąć do pewnego punktu, w którym nadal jest dziecinna. A potem się zatrzymuje. Osobowość musi teraz ukształtować potencjał, ostateczny pokarm dla Esencji, a zatem Osobowość musi się ukształtować i stać się aktywna. Człowiek musi poznać wszystko o życiu, w którym się rodzi na tej ziemi. Później, jeśli ma ośrodek magnetyczny i jeśli zechce, może znaleźć sposób na uczynienie swojej rozwiniętej Osobowości bierną poprzez długotrwałą pracę wewnętrzną. Czyniąc to, karmi Esencję poprzez wewnętrzną walkę. Zatem Praca, która jest właściwą, drugą edukacją, zaczyna się od uczynienia Osobowości bierną poprzez wewnętrzne oddzielenie, nieidentyfikowanie się, pamiętanie siebie i tak dalej.

Formowanie się drugiego ciała jest związane ze wzrostem Esencji, która jest wewnętrzna dla Osobowości. Drugie ciało nie jest zbudowane z materii tworzącej Osobowość, która ma mniej więcej H 48, lecz z materii planetarnej, która ma mniej więcej H 24. Człowiek nie może jednak zacząć od Esencji. Esencję trzeba nauczyć rozwijać. Praca nie zaczyna się od Esencji. Zaczyna się, w człowieku posiadającym centrum magnetyczne, od tych „ja”, które pragną pracować i tworzą „Zastępcę-Zarządcy”. To jest pierwszy punkt Pracy, który powstaje w człowieku. Może się rozpaść: albo stać się silniejsza. Te „ja” muszą nauczać Esencji – to znaczy, Osobowość musi najpierw nauczać Esencji. Ale w miarę jak Esencja rośnie – to znaczy, gdy Praca staje się coraz bardziej realna i istotna w człowieku – Praca Zastępcy-Zarządcy przechodzi w Pracę Zarządcy. Można to przedstawić na poniższym diagramie:

Zauważ, że Wyższe na Diagramie II staje się na Diagramie | wewnętrznym. To, co wyższe, jest bardziej wewnętrzne w człowieku, a to, co niższe, jest bardziej zewnętrzne. Zastępca-Steward musi zatem zmagać się nie tylko z błędnymi lub ignoranckimi „ja” w Osobowości, z błędnymi nawykami mentalnymi i emocjonalnymi, z Fałszywą Osobowością, ze snem, z wyobraźnią, z wewnętrznym rozważaniem, z identyfikacją, z kłamstwem, z negatywnymi emocjami, z samo usprawiedliwianiem się itd., ale także z nierozwiniętą lub dziecinną Esencją. Ponieważ ewolucja samego człowieka zależy od rozwoju jego Esencji: a rozwój jego Esencji jest związany z ukształtowaniem w nim „drugiego ciała”.

Część IV

—Przyjrzyjmy się teraz pokrótce diagramowi Czterech Ciał Człowieka, gdy są one w pełni rozwinięte:

Taki człowiek, mając te ciała rozwinięte w sobie, jest we właściwym porządku wewnętrznym. Rzeczy wewnętrzne rządzą rzeczami zewnętrznymi. Używając terminologii chrześcijańskiej, Ciało Niebieskie, czyli Boskie, panuje nad Ciałem Duchowym: Ciało Duchowe nad Ciałem Naturalnym: a Ciało Naturalne nad Ciałem Cielesnym, czyli Fizycznym. Następnym razem skupimy się na tych ciałach.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej