Cztery Ciała Człowieka (II)

Birdlip, 17 styczeń, 1943

Poczyniliśmy już kilka podejść do idei ciał dalszych w człowieku niż ciało fizyczne. Dziś wieczorem usłyszycie to, co można by nazwać czysto formalną nauką o Czterech Ciałach Człowieka, tak jak pierwotnie przedstawił ją G. Musicie jednak zrozumieć, że forma, w jakiej jest ona przedstawiona, jest, że tak powiem, bardzo zwięzła. Jest to niejako pierwsze spojrzenie na cały temat, i zostało ono przedstawione dwukrotnie. Wyraźnie jednak powiedziano, że w tym pierwszym przedstawieniu zawiera się wiele innych idei i że konieczne są liczne modyfikacje, aby zrozumieć ten bardzo ważny temat. Wiecie, że przedstawiając temat trudny dla osób, które nic o nim nie wiedzą, można najpierw przedstawić ogólny zarys koncepcji całej sprawy. Na przykład, jeśli podróżnik zamierza wygłosić wykład o nieznanym kraju, który sam odwiedził, może najpierw przedstawić ogólny zarys. Ten wykład o Czterech Ciałach, wygłoszony wiele lat temu przez G. i zapisany przez pana Uspieńskiego, należy traktować jako ogólny przegląd. Później wprowadzono wiele uzupełnień i modyfikacji do pierwotnej prezentacji. Omówimy je później w kolejnych artykułach, ale uważam, że najlepiej będzie, jeśli teraz przedstawimy Państwu ogólny zarys Czterech Ciał Człowieka w sposób czysto formalny, aby móc później do niego wrócić, wiedząc, że już go Państwo wysłuchali.

Tutaj ponownie przypomnę, że w Ewangeliach znajdują się bardzo wyraźne dowody na to, że człowiek musi nabyć nowe ciało. Wyraża się to w słowach, że człowiek musi się odrodzić, zanim będzie mógł ujrzeć Królestwo Niebieskie. Człowiek rodzi się raz w swoim ciele fizycznym, ale człowiek, który żyje w swoim ciele fizycznym, musi nabyć drugie, czyli psychologiczne ciało. A kiedy je nabywa, rodzi się na nowo. Wszyscy rozumiecie, że człowiek to nie tylko ciało fizyczne. Tym, co naprawdę jest człowiekiem, jest człowiek psychologiczny, który żyje w ciele fizycznym. Formowanie dalszych ciał odnosi się do człowieka psychologicznego, a nie fizycznego. Odnoszą się one do ośrodków w człowieku, które są psychologiczne. Organizacja ośrodków stanowi podstawę formowania dalszych ciał, które mogą przetrwać śmierć ciała fizycznego. Jeśli człowiek jest psychicznie w chaosie, to nic nie jest w nim zorganizowane poza jego ciałem fizycznym. Jeśli człowiek jest niczym innym jak masą sprzecznych „ja”, to nie ma w nim prawdziwego, trwałego „ja”.

Ale muszę cię ostrzec, że zrozumienie tego tematu wiąże się z wieloma trudnościami. Wielka wiedza nie jest łatwa do zrozumienia. Ale przypomnę ci tutaj, co powiedziano w poprzednim artykule – mianowicie, że jeśli ta Praca stanie się realna i żywa dla człowieka i tak dobrze zorganizowana w nim, że będzie on działał z Pracy i pamiętał o sobie w życiu codziennym, że będzie działał z Pracy, a nie już z siebie, to będzie w nim coś zorganizowanego i to będzie Drugie Ciało. Ale aby to nastąpiło, człowiek nigdy nie może zapomnieć o tym, co robi w Pracy. Musi, jak powiedział kiedyś G., osiągnąć taki stan, że niezależnie od tego, w jakim kierunku zostanie skręcony i zwrócony, jakkolwiek źle będzie traktowany, nigdy nie zapomni o Pracy i nigdy nie będzie działał inaczej niż za pośrednictwem Pracy.

Wszyscy wiecie, że ta Praca ma na celu stworzenie w was czegoś nowego, dać wam nowe sposoby postrzegania rzeczy, nowe sposoby myślenia o życiu. To jest cały cel Pracy. Cały cel Pracy to stworzenie w was czegoś nowego – nowego człowieka w miejsce człowieka z krwi i kości. Jeśli zrozumiecie, o co chodzi, lepiej zrozumiecie, co oznacza stworzenie Drugiego Ciała.

W poniższym tekście musicie zrozumieć, że przemawia pan Uspieński:

Na spotkaniu grupy jeden z obecnych zapytał G: „Czy można powiedzieć, że Człowiek posiada nieśmiertelność?”

„Nieśmiertelność to jedna z cech, które przypisujemy ludziom, nie rozumiejąc dostatecznie ich znaczenia” – powiedział G. „Inne cechy tego rodzaju to »indywidualność« w znaczeniu wewnętrznej jedności, »trwałe i niezmienne »ja«, »świadomość« i »wola«. Wszystkie te cechy mogą należeć do Człowieka (podkreślił słowo »mogą«), ale to z pewnością nie oznacza, że ​​należą do niego lub do każdego z osobna.

Aby zrozumieć, kim jest człowiek w chwili obecnej – to znaczy na obecnym etapie rozwoju – konieczne jest wyobrażenie sobie, do pewnego stopnia, kim może być – to znaczy, co może osiągnąć. Tylko dzięki zrozumieniu właściwej sekwencji rozwoju, ludzie przestaną przypisywać sobie to, czego obecnie nie posiadają, a co być może mogą zdobyć jedynie po wielkim wysiłku i ciężkiej pracy.

Według starożytnej nauki, której ślady można odnaleźć w wielu systemach, zarówno starych, jak i nowych, człowiek, który osiągnął pełnię rozwoju, możliwą dla człowieka, człowiek w pełnym tego słowa znaczeniu, składa się z czterech ciał. Te cztery ciała składają się z substancji coraz subtelniejszych, wzajemnie się przenikających i tworzą cztery niezależne organizmy, pozostające w określonej relacji między sobą, lecz zdolne do niezależnego działania.

Powodem, dla którego możliwe jest istnienie czterech ciał, jest to, że organizm ludzki, czyli ciało fizyczne, ma tak złożoną organizację, że w pewnych warunkach może w nim rozwinąć się nowy, niezależny organizm, stanowiący znacznie wygodniejsze i bardziej responsywne narzędzie do działania świadomości niż ciało fizyczne. Świadomość manifestująca się w tym nowym ciele jest zdolna do rządzenia ciałem fizycznym i sprawowania nad nim pełnej władzy i kontroli. W tym drugim ciele, w pewnych warunkach, może rozwijać się trzecie ciało, również posiadające swoje własne cechy. Świadomość manifestująca się w tym trzecim ciele ma pełną władzę i kontrolę nad pierwszymi dwoma ciałami; a trzecie ciało posiada możliwość zdobywania wiedzy niedostępnej ani dla pierwszego, ani dla drugiego ciała. W trzecim ciele, w pewnych warunkach, może rozwijać się czwarte, które różni się od trzeciego tak bardzo, jak trzecie różni się od drugiego, a drugie od pierwszego. Świadomość manifestująca się w czwartym ciele ma pełną kontrolę nad pierwszymi trzema ciałami i nad sobą.

Te cztery ciała są definiowane w różnych naukach na różne sposoby”. G. narysował diagram przedstawiony na Rysunku | i powiedział:

„Pierwsze to ciało fizyczne, w terminologii chrześcijańskiej ciało „cielesne”; drugie, w terminologii chrześcijańskiej, to ciało „naturalne”; trzecie to ciało „duchowe”; a czwarte, w terminologii ezoterycznego chrześcijaństwa, to ciało „boskie”.

W terminologii niektórych nauk Wschodu pierwsze ciało to powóz (ciało), drugie ciało to koń (uczucia, pragnienia), trzecie to woźnica (umysł), a czwarte to pan („Ja”, świadomość, wola).

Takie porównania i paralele można znaleźć w większości systemów i nauk, które uznają w człowieku coś więcej niż ciało fizyczne. Jednak prawie wszystkie te nauki, choć powtarzają w mniej lub bardziej znanej formie definicje i podziały starożytnej nauki, zapominają lub pomijają jej najważniejszą cechę, a mianowicie, że człowiek nie rodzi się z subtelniejszymi ciałami i że można je w nim sztucznie rozwijać jedynie pod warunkiem istnienia sprzyjających warunków, zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych.

„Drugie ciało” nie jest niezbędnym narzędziem dla człowieka. Człowiek może całkiem dobrze żyć bez drugiego ciała. Jego ciało fizyczne posiada wszystkie funkcje niezbędne do życia. Dotyczy to oczywiście jeszcze bardziej „trzeciego ciała” i „czwartego ciała”. Zwykły człowiek nie posiada tych ciał ani odpowiadających im funkcji. Powody tego są następujące: po pierwsze, ciało fizyczne działa z tymi samymi substancjami, z których zbudowane są ciała wyższe, tyle że substancje te nie są w nim skrystalizowane i dlatego nie należą do niego; po drugie, posiada wszystkie funkcje analogiczne do funkcji ciał wyższych, choć oczywiście znacznie się od nich różnią. Główna różnica między człowiekiem posiadającym ciało fizyczne i inne funkcje nierozwinięte, a człowiekiem posiadającym rozwinięte funkcje wszystkich czterech ciał polega na tym, że w pierwszym przypadku ciało fizyczne rządzi wszystkimi innymi funkcjami – innymi słowy, wszystkim rządzi ciało, które z kolei podlega zewnętrznym wpływom życia: taki człowiek jest rządzony przez życie. W drugim przypadku dowództwo lub kontrola pochodzą z wyższych ciał i człowiek nie jest już rządzony przez życie zewnętrzne.

Funkcje ciała fizycznego można przedstawić jako równoległe do rozwiniętych i skrystalizowanych funkcji czterech ciał w następujący sposób:

G. narysował kolejny diagram (rys. II), przedstawiający równoległe funkcje człowieka o ciele fizycznym i funkcjach nierozwiniętych oraz człowieka o czterech ciałach, u którego wszystkie funkcje są rozwinięte.

„W pierwszym przypadku” – powiedział G. – „to znaczy w odniesieniu do nierozwiniętych funkcji człowieka posiadającego jedynie ciało fizyczne, automat, czyli człowiek-maszyna, zależy od wpływów zewnętrznych, a kolejne trzy funkcje zależą od ciała fizycznego i zewnętrznych wpływów, jakie na nie oddziałują. Zmienne pragnienia i niechęci – „chcę”, „nie chcę”, „lubię”, „nie lubię” – czyli funkcje zajmujące miejsce drugiego ciała, zależą od przypadkowych wstrząsów i wpływów. Myślenie, które odpowiada funkcjom trzeciego ciała, jest procesem całkowicie mechanicznym. „Wola” jest nieobecna u zwykłego, mechanicznego człowieka – ma on jedynie pragnienia; a większa lub mniejsza trwałość pragnień i życzeń nazywana jest silną lub słabą wolą”.

W drugim przypadku – to znaczy w odniesieniu do rozwiniętych funkcji czterech ciał – funkcjonowanie ciała fizycznego zależy od wpływów pozostałych, wyższych ciał. Zamiast rozbieżnej i często sprzecznej aktywności różnych pragnień, istnieje jedno, całościowe, niepodzielne i trwałe „ja”; istnieje indywidualność, dominująca nad ciałem fizycznym i jego pragnieniami, zdolna przezwyciężyć zarówno jego niechęć, jak i opór. Zamiast mechanicznego procesu myślenia istnieje świadomość. I istnieje wola – to znaczy siła, nie tylko złożona z różnych, często sprzecznych, pragnień należących do różnych „ja”, ale wypływająca ze świadomości i rządzona przez indywidualność, czyli pojedyncze i trwałe „ja”. Tylko taką wolę można nazwać „wolną”, ponieważ jest niezależna od przypadku i nie można jej zmienić ani nią kierować z zewnątrz.

Nauka Wschodu opisuje funkcje czterech ciał, ich stopniowy wzrost i warunki tego wzrostu w następujący sposób:

Wyobraźmy sobie naczynie lub retortę wypełnioną różnymi proszkami metali. Proszki nie są ze sobą w żaden sposób powiązane, a każda przypadkowa zmiana położenia retorty lub naczynia, każde przypadkowe uderzenie, jakie w nią otrzyma, zmienia względne położenie luźnych proszków. Jeśli retorta zostanie potrząśnięta lub stuknięta palcem, wówczas proszek, który był na górze, może pojawić się na dole lub w środku, podczas gdy ten, który był na dole, może pojawić się na górze. W położeniu proszków nie ma nic trwałego i w takich warunkach nic trwałego nie może istnieć. To dokładny obraz naszego życia psychicznego, które zmienia się w każdej chwili. W każdej kolejnej chwili nowe wpływy mogą zmienić położenie proszku znajdującego się na górze i zastąpić go innym, który jest jego całkowitym przeciwieństwem. Nauka nazywa ten stan proszków stanem mechanicznej mieszanki. Podstawową cechą wzajemnych powiązań poszczególnych proszków w tego rodzaju mieszankach jest niestabilność tych powiązań i ich zmienność.

Nie da się ustabilizować wzajemnych relacji proszków w stanie jedynie mechanicznej mieszanki. Można je jednak stopić; umożliwia to ich natura. Aby to zrobić, należy rozpalić pod retortą specjalny rodzaj ognia, który poprzez podgrzewanie i topienie proszków ostatecznie je ze sobą łączy. Stopione w ten sposób proszki nie będą już mieszaniną mechaniczną, lecz stanem połączenia chemicznego.

I teraz nie można ich już rozdzielić prostymi metodami, które je rozdzielały i sprawiały, że zamieniały się miejscami, gdy znajdowały się w stanie mechanicznego zmieszania. Zawartość repliki stała się niepodzielna, „indywidualna” poprzez stopienie. To obraz powstawania drugiego ciała. Ogień, za pomocą którego osiąga się stopienie, powstaje w wyniku tarcia, które z kolei powstaje w człowieku poprzez walkę między „tak” a „nie” w jego wnętrzu. Jeśli człowiek zawsze ulega sobie, jeśli ulega wszystkim swoim pragnieniom i nastrojom, zmieniającym się myślom, nie będzie w nim wewnętrznej walki, tarcia, a zatem nie będzie ognia. Ale jeśli, dla osiągnięcia określonego celu, będzie walczył z samym sobą, jeśli będzie walczył z myślami i pragnieniami, które mu przeszkadzają, stworzy ogień, który stopniowo przekształci jego wewnętrzny świat w jedną całość.

Wróćmy do naszego przykładu. Związek chemiczny uzyskany w wyniku stopienia proszków w retorcie posiada określone właściwości, porównywalne z określonym ciężarem właściwym, określoną przewodnością elektryczną itd. Właściwości te stanowią o charakterystyce danej substancji. Jednakże poprzez odpowiednie prace nad nim, liczba tych właściwości może zostać zwiększona, to znaczy stopiony stop może uzyskać nowe właściwości, które pierwotnie do niego nie należały. Możliwe jest wprowadzenie w nim zmian wewnętrznych, namagnetyzowanie go, uczynienie radioaktywnym itd.

Proces nadawania stopionemu stopowi nowych właściwości odpowiada procesowi formowania się trzeciego ciała i nabywania nowej wiedzy i mocy za pomocą trzeciego ciała.

Kiedy trzecie ciało zostało uformowane i nabyło wszystkie możliwe dla niego właściwości, moce i wiedzę, pozostaje problem utrwalenia i ukierunkowania tej wiedzy i mocy, ponieważ przekazane mu przez wpływy pewnego rodzaju, mogą zostać odebrane przez te same lub inne wpływy. Za pomocą szczególnego rodzaju pracy nabyte właściwości mogą stać się trwałym i niezbywalnym posiadaniem trzeciego ciała. Proces utrwalania tych nabytych właściwości odpowiada procesowi formowania się czwartego ciała, poprzez które działa „Mistrz”.

Tylko człowiek, który posiada cztery w pełni rozwinięte ciała, może być nazwany „człowiekiem” w pełnym tego słowa znaczeniu. Człowiek ten posiada bardzo wiele właściwości, których nie posiada zwykły człowiek, a jedną z nich jest nieśmiertelność. Wszystkie religie i wszystkie starożytne nauki zawierają ideę, że przez osiągnięcie czwartego, boskiego ciała, człowiek osiąga nieśmiertelność; wszystkie też zawierają wskazówki dotyczące sposobów osiągnięcia czwartego ciała, czyli nieśmiertelności.

W tym kontekście niektóre nauki porównują Człowieka do domu o czterech pokojach. Człowiek mieszka w jednym pokoju, najmniejszym i najuboższym ze wszystkich, i dopóki mu się o tym nie powie, nie podejrzewa istnienia pozostałych pokoi, pełnych skarbów. Kiedy się o tym dowie, zaczyna szukać kluczy do tych pokoi, a zwłaszcza do czwartego, najważniejszego ze wszystkich. A kiedy człowiek znajdzie drogę do tego pokoju, staje się prawdziwym panem swojego domu, bo dopiero wtedy dom należy do niego całkowicie i na zawsze.

Czwarty pokój daje Człowiekowi prawdziwą nieśmiertelność, a wszystkie nauki religijne starają się wskazać do niej drogę. Istnieje wiele dróg, niektóre krótsze, inne dłuższe, niektóre trudniejsze, a niektóre łatwiejsze, ale wszystkie, bez wyjątku, prowadzą lub dążą do tego, by prowadzić, w jednym kierunku, to znaczy do nieśmiertelności.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej