Birdlip, 8 luty, 1943
Istnieją dwie praktyczne strony tej Pracy, zwane linią pracy nad wiedzą i linią pracy nad bytem. Nikt nie może pracować nad drugą linią – linią bytu – jeśli nie pracował nad linią wiedzy. To znaczy, człowiek musi najpierw wiedzieć, nad czym ma pracować w swoim bycie.
Wiedza jest kwestią należącą do Centrum Intelektualnego. Najpierw musi się zmienić, zanim cokolwiek innego się zmieni. Człowiek musi przyswoić nową wiedzę, zanim będzie mógł się zmienić. Wiedza z tej Pracy wymaga przemyślenia. Myślenie jest funkcją Centrum Intelektualnego. Jeśli nie myślisz o wiedzy, której uczy cię Praca, twój umysł nie może się zmienić. A jeśli twój umysł się nie zmienia, ty nie możesz się zmienić.
Możesz uważać, że nie ma znaczenia, jak myślisz. Ale ważne jest, aby w Pracy nie myśleć źle. Za każdym razem, gdy myślisz, zostawiasz ślad w umyśle. Jeśli myślisz źle, zostawiasz zły ślad, a umysł staje się jak delikatna maszyna elektryczna, która jest źle podłączona. To z pewnością jest zwykły wpływ życia na umysł. Ale idee Pracy mają na celu tworzenie właściwych połączeń i w ten sposób dawanie nowego umysłu. Praca jest bogata w idee, a Praca jako całość może ukształtować kompletny organizm mentalny w umyśle. Życie tego nie czyni. Idee, których uczysz się od życia, są niejasne i sprzeczne. Nie mogą ukształtować umysłu we wszystkich jego aspektach. Ale idee Pracy mogą. Prawidłowo łączą wszystko, nadając rzeczom właściwą skalę. Dzieje się tak, ponieważ pochodzą od Świadomego Człowieka.
Poprzednio odczytano pierwszą część referatu „Myślenie z życia i myślenie z pracy”. Nastąpiło to po omówieniu Czterech Ciał, które istnieją w pełni świadomym człowieku. Chociaż temat jest trudny do zrozumienia, jak ostrzegano, nie jest tak trudno zrozumieć ideę człowieka, nad którym pracuje się z zewnątrz lub od wewnątrz. Pamiętacie ten diagram ze strzałkami:

To zwykły człowiek, mający jedno zorganizowane ciało – ciało fizyczne, reprezentowane przez pierwszy pokój – i nic zorganizowanego w drugim ani trzecim pokoju, i żadnego wejścia do Czwartego Pokoju. Na takiego człowieka oddziałują czynniki zewnętrzne, życie, ciało, zmysły, to, co widzi, słyszy i dotyka. Jest on nierozwiniętym Człowiekiem, czyli Człowieko-Maszyną, ponieważ jest napędzany niczym koło zębate przez wielkie koło życia.
Przyjrzyjmy się drugiemu diagramowi, przedstawiającemu człowieka w pełni świadomego:

W jego przypadku Wola kontroluje go, działając poprzez jego rozwinięte ciała w kierunku strzałki. Oznacza to, że nie jest on kontrolowany z zewnątrz, przez życie, lecz od wewnątrz. Zwróć uwagę na kierunek strzałek w obu przypadkach. Diagramy przedstawiają człowieka kontrolowanego z zewnątrz i człowieka kontrolowanego od wewnątrz. Przyjmijmy po prostu tę ogólną ideę.
Dopóki myślimy z perspektywy życia, jesteśmy kontrolowani przez życie. Aby stworzyć w sobie mentalnie cokolwiek, co może oprzeć się życiu, musimy myśleć z perspektywy Pracy. W tej Pracy otrzymujemy system idei, które, jeśli zostaną odpowiednio połączone, odniosą nas w nowy sposób do każdego aspektu życia. Kiedy idee Pracy zostaną przyswojone i wcielone w życie, przekształcą sposób, w jaki odbierasz życie i odbierasz siebie. Ale to się nie stanie, jeśli nie myślisz z perspektywy Pracy. Dopóki idee Pracy nie zostaną odpowiednio połączone, trzeci pokój nigdy nie będzie odpowiednio umeblowany ani zorganizowany. Ale jeśli te idee połączą się w tobie prawidłowo, twój umysł stanie się odbiornikiem, zorganizowanym instrumentem, który może odbierać wibracje Wyższych Centrów o coraz subtelniejszym znaczeniu, i wtedy będziesz nauczany od wewnątrz. Jeśli myślisz z perspektywy Pracy, będziesz myślał od wewnątrz. Umysł, wzmocniony odbiorem idei Pracy i myśleniem z ich perspektywy, uformuje coś zorganizowanego, coś wewnątrz i niezależnie od życia zewnętrznego.
***
Kontynuujmy badanie jednej z idei Pracy, w świetle tego, co właśnie zostało powiedziane. Ostatnio mówiliśmy o ideach Pracy dotyczących ewolucji. Zwrócono uwagę, że Praca naucza, iż ogólnej ewolucji Człowieka nie można oddzielić od ogólnej ewolucji tej części Wszechświata, w której żyjemy. Mówiliśmy o ewolucji planet i ewolucji Ludzkości oraz o powiązaniach między nimi. Powiedziano, że ewolucja Ludzkości jako całości nie może przebiegać szybciej niż ewolucja Ziemi z towarzyszącym jej Księżycem. Oznacza to, że ewolucja Ludzkości, w odróżnieniu od ewolucji pojedynczego człowieka, odbywa się w czasie planetarnym, który jest dla nas czasem niezwykłym – tysiącami milionów lat. Zatem w praktyce Ludzkość nie ewoluuje mechanicznie i nie ma mechanicznego postępu. Jeśli komuś powie się, że za, powiedzmy, tysiąc milionów lat Cała Ludzkość może potencjalnie osiągnąć wyższy poziom ewolucji, nie może go to w żaden autentyczny sposób zainteresować ani realnie zmienić czegokolwiek w jego codziennym życiu i trudnościach.
Teraz, w kontekście „myślenia z perspektywy Pracy”, przyjmijmy sformułowanie: „Ludzkość na Ziemi jest eksperymentem Laboratorium Słonecznego”. Łatwo może się okazać, że eksperyment ten okaże się bezużyteczny i zostanie odrzucony jako porażka. To znaczy, za miliard lat Ludzkość może nie znajdować się w żadnym wyższym stadium rozwoju, ale być może zostanie stworzona jak mrówki, odrzucona jako nic nieznacząca i zmuszona do podążania bezużytecznym cyklem trudu, który nie prowadzi w żadnym kierunku i z którego nie ma wyjścia. Ale to może się stać tylko wtedy, gdy pierwotny cel stworzenia Człowieka na Ziemi nie zostanie spełniony. Pierwotnym powodem jest indywidualna ewolucja. Jeśli warunki indywidualnej ewolucji pojedynczego człowieka zostaną zniszczone, eksperyment Człowieka na Ziemi okaże się porażką. A jeśli Człowiek będzie manipulował sobą, swoim ciałem, swoimi gruczołami i tak dalej, jak zdają się to robić mrówki, to jeden z warunków ewolucji zostanie zniszczony. Jeśli eksperyment Człowieka na Ziemi okaże się porażką, będzie to oznaczać również, że nie będzie ewolucji dla Ludzkości w sensie czasu planetarnego i ewolucji planetarnej. Wszystko zależy od pierwotnego powodu stworzenia Człowieka na Ziemi – a mianowicie ewolucji indywidualnej. Człowiek zostaje stworzony jako samorozwijający się organizm i jeśli warunki jego samorozwoju zostaną zniszczone, wówczas Ludzkość, jako eksperyment, staje się bezużyteczna. Słońce zasiewa Człowieka na Ziemi przede wszystkim jako istotę zdolną do określonego rozwoju wewnętrznego, a w drugiej kolejności do służenia naturze, do zaspokajania potrzeb Promienia Stworzenia. Oznacza to, że Człowiek wzięty indywidualnie ma zupełnie inne znaczenie niż Człowiek wzięty zbiorowo. Ewolucja jest możliwa dla człowieka, ale nie jest możliwa dla Ludzkości. Pojedyncza jednostka może podlegać wpływom zstępującym z poziomu Boskiej Inteligencji Słońca. Lecz Ludzkość jako masa pełni funkcję kosmiczną i podlega wpływom Ziemi i Księżyca. Ludzkość jako masa służy Promieniowi wraz z resztą Życia Organicznego w punkcie, w którym potrzebny jest czuły przekaźnik lub impuls pomiędzy nutami Fa i Mi. Oto nauka Pracy o ewolucji. Dopóki umysł jej nie pojmie i nie zacznie myśleć w oparciu o nią, człowiek będzie myślał błędnie – to znaczy, nie będzie myślał w oparciu o idee Pracy. Oczywiście, bierzemy tu tylko jeden przykład. Ale jeśli człowiek nie myśli w oparciu o idee Pracy, Praca będzie w nim słabe i nikłe.
Jedną z trudności w myśleniu w ten sposób, w powyższym przykładzie, jest to, że ludzie myślą, że masy coś robią. Nie zdają sobie sprawy, że tylko jednostki cokolwiek robią. Kultury zostały założone przez jednostki, nigdy przez masy. Ludzkość, masy, nigdy niczego nie robią, chyba że wystarczająco często niszczą to, co zbudowali jednostki. Cały postęp w nauce jest dziełem jednostek, a nie mas. Cała sztuka, architektura, muzyka, jest dziełem jednostek. Wyjaśnienie jest takie, że masa ludzi jest o poziom niższa niż pojedyncza jednostka, a zatem, z tego punktu widzenia, ewolucja jest możliwa tylko dla jednostek, a nie dla mas.
***
Jeśli zamierzasz myśleć z perspektywy Pracy, musisz pojąć znaczenie nauk ezoterycznych. Powiedziano ci, że jeśli Słońce nie otrzyma wystarczającej liczby ewoluujących istot wyłaniających się z ziemi, główny cel stworzenia człowieka nie zostanie spełniony. Główne warunki, w jakich jednostka może ewoluować, zależą od istnienia nauk ezoterycznych na ziemi i ich odbioru przez tych, którzy są w stanie je zrozumieć. Nauki ezoteryczne dotyczą ewolucji wewnętrznej. Pochodzą z poziomu Słońca. To znaczy, pochodzą z kręgu Świadomej Ludzkości. W pełni rozwinięty człowiek, w pełni rozwinięty człowiek, znajduje się na poziomie inteligencji Słońca. Z tego poziomu nauki są zasiewane na ziemi. Jeśli warunki życia są takie, że nauki ezoteryczne, czy to w formie religijnej, czy innej, nie mogą zaistnieć na ziemi, to Człowiek jest skazany na porażkę i trzeba będzie przeprowadzić kolejny eksperyment. Skoro ewolucja Człowieka zależy od kontaktu ze Świadomym Kręgiem Ludzkości, spróbujmy zrozumieć, co się dzieje, gdy nauka zostaje zasiana na Ziemi. Każda prawdziwa nauka zaczyna się od powstania szkoły. Szkoła nie jest otwarta na życie tak jak zwykła szkoła, ale ma pewne podobieństwa. Na przykład, nikt nie może wstąpić do prawdziwej szkoły bez długiego szkolenia wstępnego. Każdy musi osiągnąć pewien poziom zrozumienia, tak jak, aby wstąpić, powiedzmy, na Uniwersytet, człowiek musi zdać określone egzaminy. Mówiąc krótko, szkoła trwa tylko przez określony czas, tak jak religia. To znaczy, umiera, o ile nie przewodzi już żadnej siły. Wszystko na Ziemi ma swój okres życia. Religia może stać się mechaniczna i nie być już zdolna do obudzenia wewnętrznej strony człowieka. Jej wewnętrzne znaczenie ginie, a pozostają jedynie rytuał i zewnętrzna forma. Znaczenie zostało utracone – to znaczy siła. Ale ezoteryczne nauki nie umierają. Kiedy konkretna szkoła na Ziemi, czy religia, umiera, zawsze pojawia się inna szkoła, inna forma nauczania. Nauki ezoteryczne trwają. Zachowują się. Arka płynąca przez potop zła nawiązuje do tej idei. Przypowieści Chrystusa o winnicy, która może zostać zniszczona, odnoszą się do ezoterycznej szkoły nauczania, a nie do samego ezoteryzmu. Ale o tym wszystkim trzeba będzie porozmawiać później. Chodzi o to, że jeśli Człowiek straci kontakt z naukami ezoterycznymi, zostanie odcięty i musi się zdegenerować. Nie możemy w pełni omówić szkół w tym artykule. Najważniejsze jest zrozumienie, że wszelkie prawdziwe nauki pochodzące ze Świadomego Kręgu Ludzkości mogą istnieć tylko w szkole i być przekazywane ustnie. Kiedy wnikają w życie, kiedy zostają spisane, ulegają zmianie. Jednym z powodów tej zmiany jest to, że umysł Świadomego Człowieka myśli w sposób, w jaki zwykły umysł nie potrafi. Świadomy Człowiek myśli psychologicznie: człowiek mechaniczny myśli logicznie.
Zmiana ta wyraża się w Pracy za pomocą diagramu trzech wpływów, zwanych C, B i A. Wpływy C pochodzą bezpośrednio od Świadomej Ludzkości. Wkraczając w krąg życia mechanicznego, przekształcają się w wpływy B. Wpływy A to wpływy tworzone w życiu przez wojny, pieniądze, politykę, naukę, biznes itd.

W mechanicznym kręgu życia istnieją wpływy A i B. Człowiek posiadający Centrum Magnetyczne jest tego świadomy. Ale człowiek, który go nie posiada, nie może tego dostrzec. Wpływy A napędzają życie i tworzą zwyczajną historię świata. Świadomy Krąg Ludzkości nie może komunikować się bezpośrednio z mechanicznym kręgiem ludzkości, ponieważ nie zostaliby zrozumiani. Świadomy Krąg Ludzkości rozumie się wzajemnie, ale mechaniczni ludzie rozumieliby się w zupełnie inny sposób i zaczęliby się kłócić i łamać sobie głowy. I tak się rzeczywiście dzieje. Gdyby cała Ludzkość się rozwijała, gdyby wszyscy przezwyciężali swoją przemoc, swój stan snu, swoje negatywne emocje, swoje wewnętrzne rozmyślania – w istocie – wykonując tę Pracę – wówczas byłoby to możliwe. Ale aby to zrozumienie stało się możliwe, ludzie musieliby mówić wspólnym językiem. Ale wspólnego języka nie ma, więc ludzie się nie rozumieją i nie mogą się zrozumieć. Tylko Świadomy Krąg Ludzkości – czyli Człowiek nr 5, nr 6 i nr 7 – mogą się zrozumieć. Ludzie nr 4 zaczynają się rozumieć – to znaczy, że rozwinęli się we wszystkich 3 centrach i są w ten sposób zrównoważeni. Ale krąg mechanicznej ludzkości – Człowiek nr 1, Człowiek nr 2 i Człowiek nr 3 – nie może się wzajemnie zrozumieć. Są oni odpowiednio ludźmi jedno-ośrodkowymi, jednostronnymi i w ten sposób niezrównoważonymi. Studiując tę Pracę, uczymy się wspólnego języka, za pomocą którego możemy zacząć się rozumieć. Wystarczy uświadomić sobie różnicę między rozmową z osobą znającą tę Pracę a osobą, która nic nie wie, aby zrozumieć, co to znaczy. Nie ma znaczenia, czy uczysz się tej Pracy po rosyjsku, francusku czy angielsku. Tak samo uczysz się wspólnego języka. I w pewnym sensie można powiedzieć, że studiujemy język Świadomej Ludzkości. I dlatego ważne jest, aby się go nauczyć, zrozumieć i myśleć w jego kategoriach – to znaczy myśleć z perspektywy Pracy. Gdyby wszyscy na Ziemi zaczęli uczyć się i mówić wspólnym językiem, pod tym względem, Ludzkość mogłaby zrobić krok naprzód. Możliwe byłoby rozwinięcie się czegoś, co byłoby powszechnie akceptowane. Każdy mógłby ponieść niezbędne poświęcenia i wysiłki we właściwym czasie, gdy konieczne były wstrząsy, aby spełnić wymogi Prawa Oktawy. Praca uczy, że krok naprzód jest teraz możliwy i że Człowiek nie musi już „służyć Księżycowi” jak dawniej. Ale spójrz, co się dzieje. Czy na Ziemi jest mniej niewoli, mimo że Księżyc potrzebuje mniej niewoli?
Jeśli teraz opuścisz świat jeśli, świat fantazji i wyobraźni, i zaczniesz myśleć praktycznie, zrozumiesz trudność każdego kroku naprzód. Wystarczy, że zauważysz, jak trudno jest samemu nauczyć się wspólnego języka Pracy i jak trudno jest zachować czujność i podjąć niezbędne wysiłki, których Praca uczy. Nawyk jest tak silny. I nie obwiniaj Świadomego Kręgu Ludzkości. Człowiekowi dano wiele rzeczy, aby ułatwić sobie życie, ale wszystkie nadużywa. Spójrz na dzień dzisiejszy – cały świat zwraca się ku wytwarzaniu broni jak nigdy dotąd. A jednak wszystko, co można zrobić, aby ludzie ewoluowali indywidualnie, zostało już zrobione i jest zrobione. Ale nie ma ewolucji masowej, nie ma ewolucji wymuszonej, nie ma ewolucji z rozkazu lub przymusu. Bo wszelka ewolucja jest kwestią indywidualnego zrozumienia – człowieka, który widzi sam dla siebie. Prawidłowy rozwój wewnętrzny człowieka i jego właściwa krystalizacja zależą od zrozumienia. A wiesz, że z ezoterycznego punktu widzenia człowiek jest swoim zrozumieniem: a zrozumienie człowieka jest tym, czym jest. Ale nie możesz sprawić, by człowiek zrozumiał. Nie możesz zmusić go do zrozumienia, dlaczego nie powinien postępować tak, jak postępuje, ani zmusić go do zrozumienia, że nie powinien mówić tak, jak postępuje. Nie może być przemocy, przymusu zbiorowego, a przede wszystkim fizycznego strachu – bo strach nie rozwija zrozumienia. Nie możesz zmusić psa do zrozumienia tego, co chcesz, by zrobił, za pomocą strachu. Możesz go jedynie nauczyć, czego nie wolno mu robić tą metodą, a on nigdy nie zrozumie dlaczego. Nasz przypadek jest taki sam. Ezoteryczne Koło Ludzkości nie może zmusić Człowieka do zrozumienia. Nie może ukazać się Człowiekowi widzialnie w jakiś nadprzyrodzony lub straszny sposób – bo wtedy Człowiek byłby zmuszony przez świadectwo swoich zmysłów, a także przez strach. Byłby zmuszony z zewnątrz. Ale to nie jest zrozumienie, które zależy od samodzielnego dostrzeżenia znaczenia czegoś. A dostrzeżenie znaczenia czegoś jest wewnętrzne i rozwija wewnętrzną stronę człowieka, tak że staje się ona silniejsza niż zewnętrzna, napędzana życiem strona. Trzeba dostrzec różnicę między widzeniem czegoś zmysłami a rozumieniem czegoś umysłem. Ewolucja człowieka jest wewnętrzna. Jego możliwości, jako istoty stworzonej, leżą w rozwoju umysłu i emocji – jego Wiedzy i bytu. A to one kształtują jego zrozumienie. Tylko poprzez zrozumienie możliwy jest rozwój. To jest podstawa Czwartej Drogi – zrozumienia.
Zostaw odpowiedź