Przeciwieństwa (III)

Birdlip, 2 wrzesień, 1943

—W ezoterycznym myśleniu greckim, gdy jedno przeciwieństwo nachodziło na drugie, mówiono o istnieniu stanu niesprawiedliwości. Sprawiedliwość, czyli prawość, była postrzegana jako stan równowagi. Wiecie, jak często słowo „prawość” pojawia się w Ewangeliach, na przykład, gdy powiedziano: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszy, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5, 20). Greckie słowo oznaczające sprawiedliwość ma pierwotne znaczenie bycia prawym, a więc pomiędzy przeciwieństwami. Człowiek „sprawiedliwy” lub „prawy”, zarówno w Nowym Testamencie, jak i w naukach Sokratesa sprzed czterech wieków, a także w naukach Pitagorasa z VI wieku p.n.e., to człowiek „prawy”, człowiek, który stoi w równowadze pomiędzy przeciwieństwami i nie jest ani jednym, ani drugim. To bardzo trudna do zrozumienia idea. Ale idea człowieka sprawiedliwego wywodzi się bezpośrednio ze starożytnej nauki o przeciwieństwach. Człowiek jednostronny nie mógł być sprawiedliwy. Fanatyk, bigoter czy skrupulatny człowiek nie mógł być sprawiedliwy. Podobnie, człowiek żyjący w jakiejś małej części samego siebie nie mógł być sprawiedliwy. Być prawym, być sprawiedliwym, to być zrównoważonym. Nie nadużywaj tego słowa „zrównoważony”, wyobrażając sobie, że być może dlatego, że nie odczuwasz rzeczy tak silnie jak inni, jesteś bardziej zrównoważony. Być zrównoważonym to nie być. Głupota, lecz bycie świadomym każdej strony istnienia. Mówiąc o idei człowieka sprawiedliwego lub zrównoważonego, możemy posłużyć się koncepcją rozwoju wszystkich centrów, gdzie powiedziane jest, że człowiek jednostronny nie może być zrównoważony. Ale tutaj mówimy o sprawiedliwości lub równowadze z punktu widzenia wahadła i prawa przeciwieństw i nie możemy wprowadzać centrów, chyba że w pewnym zakresie: jedno centrum może czasami wydawać się przeciwieństwem drugiego, a w każdym centrum wahają się różne wahadła z różną prędkością. Jak powiedziano wcześniej, gdy jedno przeciwieństwo nachodziło na drugie, mówiono o istnieniu stanu niesprawiedliwości. Dzieje się to nieustannie w nas samych, w życiu wokół nas, teraz i w historii. Weźmy historię: czy jest to stała linia postępu, czy też wahadłowe ruchy i ciągłe wkraczanie jednego narodu na drugi? Kiedyś Egipcjanie byli potężni, potem Żydzi, Grecy, Rzymianie, Goci, Arabowie i tak dalej. Wszystko to wahadłowe ruchy, a nie linia. I tak samo jest w przypadku własnego życia, o którym mamy niezbyt jasne wyobrażenie. Albo weźmy naszą myśl – czy nie wahała się nieustannie? Czy nie wątpiła w swoje twierdzenia i tak dalej? Albo weźmy nasze życie emocjonalne, jeśli je pamiętamy. Czy jest to stała linia, czy też można powiedzieć na przykład, że niektóre emocje nachodziły inne i robią to nieustannie? Co musimy utrzymać na stałym poziomie?

Starożytne nauki postrzegały świat jako utrzymywany między przeciwieństwami, nie w jednej linii postępu, lecz w wahadłowym ruchu. Jedno przeciwieństwo nachodziło na drugie i było pokonywane, a następnie na nie nachodziło. To jak ciągłe napadanie jednego obozu na drugi. W tej nieustannej walce wszystko było zawarte. W tym napięciu przeciwstawnych sił przejawiało się życie. Modlitwa o koniec tego napięcia i Walki jest modlitwą o śmierć, jak powiedział jeden Grek. Najlepiej jest myśleć o przeciwieństwach jako o siłach o przeciwnych znakach, a nie jako o rzeczach. „Rzecz” może przewodzić jedną lub drugą siłę. Wiemy, że za widoczną materią, w układzie atomu, napotykamy na początku tylko dwie siły – dodatnią i ujemną. Są one przeciwieństwami. Bardzo dziwne jest myśleć, że tak jest. Materia jest zbudowana z pierwotnych, przeciwstawnych sił. Czy rozumiesz, co to oznacza? Świat pojawia się z napięcia, które czasami jest zharmonizowane. W starożytnej szkole śródziemnomorskiej podstawowe przeciwieństwa nazywano „miłością” i „nienawiścią” – lub „przyciąganiem” i „odpychaniem”. Chodziło o to, że istnieje siła, która łączy, i siła przeciwstawna, która rozdziela, i że te dwie siły stoją za wszystkim. Gdy miłość lub pragnienie zjednoczenia przeważają, wszystko dąży do zjednoczenia się, a wtedy pojawia się stworzenie. Gdy dominuje nienawiść i konflikt, wszystko rozpada się i znika. Szkoła ta nauczała, że ​​Wszechświat łączy się i rozpada w ogromnym cyklu czasu, czyli wahadle. Wahanie wahadła to jedynie cykl widziany niejako z boku. Ta idea, że ​​rzeczy łączą się w kosmicznym stworzeniu i rozpadają na chaos, występuje również w starożytnych szkołach Wschodu. Na przykład, mówi się, że Brahma wydycha, a następnie wdycha Wszechświat. Z tego punktu widzenia właściwości fizycznego Wszechświata nigdy nie będą stałe, ponieważ tendencja cząsteczek do łączenia się lub w inny sposób nie będzie taka sama w każdym punkcie czasu. Wszystko się zmieni – nie tylko mody, poglądy i teorie, ale właściwości rzeczy – tak że to, co kiedyś działało, niekoniecznie będzie działać dzisiaj. W tym świetle nauka będzie stale na nowo odkrywać siebie i przekształcać swoje idee. Lekarstwo, które kiedyś było skuteczne, przestanie być skuteczne i tak dalej. I ten sam proces wpłynie na sprawy ludzkie. Wraz z kosmiczną przewagą „miłości” ludzie będą się jednoczyć: wraz ze wzrostem „nienawiści” będą się rozdzielać i rozpraszać. Ten pogląd jest w istocie taki sam, jak ten wyrażony w Księdze Koheleta, gdzie powiedziano, że jest czas gromadzenia i czas rozpraszania itd., tylko że jest on wyrażony w kategoriach ogromnego wahadła, a nie w kategoriach mniejszych, a nawet małych wahadełek. W obu stwierdzeniach chodzi o to, że tendencje rzeczy nie są takie same w różnych czasach. Rozważmy przez chwilę naszą obecną sytuację. Jaka jest tendencja rzeczy? Czy dostrzegasz jakąś tendencję? Przynajmniej możemy stwierdzić, że tendencja dzisiejszych rzeczy nie jest taka sama jak sto lat temu.

Jeśli spojrzysz na wahadło huśtające się na ścianie, zobaczysz, że porusza się ono po tym samym obszarze, tam i z powrotem. Każdy punkt, w którym się znajduje, może być w kierunku do przodu lub do tyłu. Oznacza to, że rzeczy mogą być w tym samym punkcie co poprzednio, ale poruszać się w kierunku przeciwnym. Badając wahanie wahadła w sobie, zauważamy, że dochodzimy do tych samych punktów, ale często tendencja jest inna. Rzeczy są takie same, ale poruszają się w innym kierunku. Jesteśmy, powiedzmy, drażliwi i stajemy się przyjemni lub przyjemni i stajemy się drażliwi. Praca uczy, że jesteśmy najbardziej nieświadomi, najbardziej uśpieni, gdy którekolwiek z wahadeł w nas przekracza punkt środkowy. Tutaj porusza się najszybciej. Żyjemy więc niejako w skrajnościach – na obu krańcach wahadła – i nie wiemy, co leży pośrodku. Waha się, jak to słyszeliśmy, między czerwonym a zielonym, między niebieskim a żółtym, ale nie widzimy białego światła w centrum, które jest kombinacją wszystkich kolorów.

Gdybyśmy potrafili zachować pełną świadomość i pamięć przez cały wahadłowy ruch, nie tylko pamiętalibyśmy dwa przeciwstawne stany na każdym końcu, ale zaczęlibyśmy dostrzegać trzeci czynnik, który leży pośrodku. Nasza świadomość działa jednak zazwyczaj ze zbyt wolną energią. O tym opowiemy innym razem. Obecnie można powiedzieć, że powinniśmy starać się dostrzegać wahadła w sobie i w życiu i starać się nie utożsamiać z dwoma końcami wahadła. Wszystkie nasze nastroje są zawieszone na wahadłach. Nie powinniśmy im ufać. Niestety, utożsamiamy się z nimi. Bierzemy je za siebie. Mówimy: „Czuję”, „Myślę” i tak dalej. Zapominamy, że „Rzeczywiste Ja” znajduje się w centrum wahadła i pozwalamy sobie wahać się między ekscytacją a przygnębieniem, między entuzjazmem a depresją, między przecenianiem a niedocenianiem, między pychą a pokorą i tak dalej, bez końca. W tym wszystkim nie ma środka ciężkości. Pamiętaj, że identyfikując się z jedną stroną huśtawki, będziesz pod władzą drugiej strony, kiedy ona przejmie kontrolę – i nie dostrzeżesz żadnego związku. „Dlaczego”, ktoś powie, „nie mogą być połączone, bo są przeciwieństwami”. Właśnie dlatego są połączone i o tym właśnie mówimy w tych artykułach.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej