Przeciwnieństwa (V)

Birdlip, 15 wrzesień, 1943

Trzecia Siła
—Dziś wieczorem mówimy o Trzeciej Sile. Jak powiedziano, Praca naucza, że ​​we wszystkich przejawach, we wszystkich wydarzeniach, we wszystkich stworzonych rzeczach istnieją trzy siły, które nazywane są Aktywną, Pasywną i Neutralizującą lub Pierwszą, Drugą i Trzecią Siłą. Koncepcja Trzeciej Siły nie jest jeszcze znana nauce w żaden wyraźny sposób, poza tym, że do dodatnio i ujemnie naładowanych cząstek atomu dodano neutron. Nauka została zbudowana przede wszystkim na koncepcji dwóch sił – to znaczy na akcji i reakcji. Jest to zgodne z naszym zwykłym sposobem myślenia, zgodnie z centrum formującym, które nie widzi Trzeciej Siły. Nie może jej pojąć, dlatego potrzebny jest nowy umysł – nowy sposób myślenia. Akcję i reakcję wszyscy rozumiemy: przyczynę i skutek widzimy mniej więcej. Uderzasz w bierny stół, a on stawia ci opór. Twój palec u nogi jest aktywny, a stół jest bierny, i zostajesz zraniony. Ale koncepcja Trzeciej Siły jest o wiele trudniejsza do zrozumienia. Jednak działa ona pośród nas wszystkich i czasami przybiera formę cudów – jako synchroniczność lub gdy podobne rzeczy dzieją się jednocześnie, co nazywamy zbiegiem okoliczności.

Teraz chcę zwrócić uwagę na słowo używane przez Pracę do określenia tej niewidzialnej i nieuznawanej Trzeciej Siły. Dlaczego nazywa się ją Siłą Neutralizującą? Zajmijmy się tym najpierw. Termin ten ewidentnie zawiera w sobie ideę nijakości. Co oznacza nijakość? Nijakość w słowniku oznacza po prostu ani-ani-ni (od łacińskiego ne uter).

W odniesieniu do rodzaju, nijaki oznacza ani męski, ani żeński. W odniesieniu do czasownika oznacza ani czynny, ani bierny, a zatem nieprzechodni – to znaczy nieprzechodzący w określony obiekt. Ogólnie oznacza przynależność do żadnego z dwóch określonych przeciwieństw lub zdefiniowanych stanów. Od słowa nijaki pochodzi „neutralny”. „Neutralny” politycznie oznacza pozostawanie pomiędzy dwiema przeciwnymi stronami. W chemii „neutralny” nie jest ani kwasem, ani zasadą. W sensie militarnym „neutralny” oznacza niewspieranie ani jednej, ani drugiej strony, a zatem pozostawanie w stanie względnej niezależności i wolności. W dziedzinie elektryczności oznacza to brak ładunku dodatniego ani ujemnego. W mechanice oznacza punkt, w którym różne siły znajdują się w równowadze. Neutralność oznacza „stan bycia skłonnym w żadną stronę: brak skrajnych poglądów, powstrzymanie się od przyjmowania jednostronnego punktu widzenia itd.” Przejdźmy teraz od „neutralizującego” i „neutralnego” do czasownika „neutralizujący”. Neutralizować, w sensie słownikowym, oznacza „uczynić ani aktywnym, ani pasywnym: zrównoważyć, unieszkodliwić za pomocą siły przeciwnej, wytworzyć równowagę”. Powyższe definicje słownikowe tylko częściowo oddają rzeczywiste znaczenie, w jakim termin „siła neutralizująca” jest używany w Pracy. Nie jest to zaskakujące, ponieważ terminy, koncepcje i idee tego Pracy nie występują w żadnym słowniku. Jednocześnie wiele terminów Praca odnosi się do terminów powszechnie używanych. Istnieje odpowiedniość. Kiedy Praca nazywa Trzecią Siłę Siłą Neutralizującą, oznacza to, że jej natura jest taka, że ​​nie jest ani siłą aktywną, ani pasywną i jest od nich zupełnie odmienna. Jest więc nijaka w słownikowym znaczeniu tego słowa — to znaczy, obojętna — ale, choć żadna z nich, jest czymś. Ponadto, gdy słownik mówi, że neutralizować może oznaczać „równoważyć, unieszkodliwiać za pomocą siły przeciwstawnej”, jest to poprawne w sensie Pracy, ponieważ czasami pierwszym efektem siły neutralizującej jest wzrost siły czynnej lub biernej, tak aby zachować równowagę. Lecz Siła Neutralizująca, czyli Trzecia Siła, jest odrębną i odrębną siłą pochodzącą z pierwszej trójcy lub triady sił, która tworzy pierwszy rząd światów na nucie Si Promieniu Stworzenia i daje początek wszystkim kolejnym poziomom stworzenia poprzez reduplikację. W pierwszym rzędzie stworzonych światów działają trzy siły i nic więcej, i odzwierciedlają one wolę Absolutu, ale w trzech formach: w drugim rzędzie światów działa sześć sił – czyli dwie triady; i tak dalej, aż na poziomie naszej dalekiej ziemi działa 48 sił – czyli 16 triad – daleko od woli Absolutu, a więc mechanicznie w porównaniu. Bo to właśnie wzajemne oddziaływanie i krzyżowanie się wszystkich tych sił powoduje zarówno komplikacje, jak i mechaniczne ograniczenia naszego istnienia na tym krańcu Wszechświata. Żadna wolność tutaj na dole nie jest możliwa, niezależnie od ustanowionych praw społecznych, z powodu tych sił lub praw. Mówienie o wolności jest niemożliwe. Ale człowiek sam w sobie, pracując nad sobą, może podlegać mniejszej liczbie praw.

Aby to nastąpiło, pierwszą rzeczą, jaką musi zrobić, jest przypomnienie sobie samego siebie. W życiu człowiek nie pamięta siebie. To właśnie z tego punktu widzenia chcę dziś wieczorem porozmawiać z wami o Trzeciej Sile. Punkt, w którym człowiek może zacząć stawać się bardziej wolny, leży pomiędzy przeciwieństwami, w rejonie środka wahadła, i poprzez akt przypomnienia sobie siebie zaczyna zbliżać się do tego miejsca, psychologicznie rzecz biorąc. Nie sposób opisać wszystkich sposobów przypomnienia sobie siebie, nawet gdyby się je znało. Emocjonalne uświadomienie sobie naszej pozycji na tej maleńkiej, dalekiej, nic nieznaczącej planecie, nieistotności naszego osobistego istnienia, może przynieść pewien stopień przypomnienia sobie siebie. Czasami samo zewnętrzne spojrzenie na niebo nocą, na niezliczone gwiazdy, wywołuje chwilowy stan zbliżony do przypomnienia sobie siebie, oddalając nas od osobistych uczuć. Wszystko, co odbiera siłę osobowości, może przynieść ślad Przypomnienia sobie Siebie. Ważne jest jednak rozpoznanie smaku tego stanu. Bo to właśnie w tym stanie i tylko w tym stanie może do nas dotrzeć „pomoc”. Odczuwanie Pracy i całe tło ezoterycznych nauk może doprowadzić do stanu Samopamięci, a to właśnie do rozwoju mentalnej i emocjonalnej oceny Pracy ostatecznie należy moc Samopamięci, niezależnie od przemijających form wywołanych mniej lub bardziej przypadkowo. Narastające poczucie Pracy jako silniejszej niż życie i wszystkie jego wzloty i upadki oraz wahania między przeciwieństwami prowadzą do stanu Samopamięci, który nie jest dziełem przypadku ani jedynie ulotnym doświadczeniem. Ale przez bardzo długi czas mieszamy Pracę z naszymi skojarzeniami, z maszyną osobowości, która jest napędzana przez życie i reaguje na nie mechanicznie. I jest to nieuniknione, ponieważ możliwe jest jedynie stopniowe oddzielenie. Człowieka nie można nagle oderwać od osobowości. To by go zniszczyło. Zatem, mimo że staramy się pracować, utożsamiamy się z reakcjami osobowości, które wydają się bardziej wyraziste i realne, czy też bardziej „naturalne”, jak to mawiamy. Jednocześnie możemy wiedzieć wystarczająco dobrze, że powinniśmy pamiętać siebie, a nawet chcieć to zrobić, ale nie potrafimy. Nie potrafimy, ponieważ utożsamiamy się z reakcjami osobowości. Postrzegamy zdarzenie, jakiekolwiek by ono nie było, przez pryzmat osobowości – to znaczy przez wszystkie postawy, bufory, skojarzenia, pozory, obrazy, negatywne emocje itd., krótko mówiąc, przez pryzmat wszystkich typowych reakcji, które należą do naszej osobiście nabytej osobowości. To znaczy, postrzegamy je z punktu widzenia życia, a nie z punktu widzenia Pracy – i to pomimo tego, że nie zapominamy o Pracy, a wręcz próbujemy nad nią pracować. Jeśli zatem utożsamiamy się z reakcjami naszej osobowości i jednocześnie próbujemy pamiętać siebie, okazuje się to niemożliwe. Bycie utożsamionym i pozostawanie w stanie Samopamiętania jest niemożliwe. Nie chodzi tylko o to, że smak obu jest sprzeczny. Raczej o to, że te dwa stany są niekompatybilne. Im bardziej jesteśmy utożsamiani, tym bardziej podlegamy mechanicznym prawom tej planety. Im bardziej jesteśmy w stanie Samopamięci, tym bardziej podlegamy świadomym wpływom. W Pracy idea Samopamięci – czyli Trzeciego Stanu Świadomości, gdzie pomoc może do nas dotrzeć – jest zawsze udzielana w połączeniu z nieutożsamianiem. Praca jako Trzecia Siła dociera do nas tylko wtedy, gdy jesteśmy względnie przebudzeni – to znaczy w pewnym stopniu pamiętając o sobie. Pierwotną ideą modlitwy było wprowadzenie nas w stan pamiętania o sobie, uwolnienie się od kłopotów lub, że tak powiem, proszenie o pomoc i uznanie naszej bezsilności. Ale modlitwa, w tym sensie, jest bardzo trudna. Modlitwa mechaniczna, gwałtowna, tragiczna, z obowiązku lub pobożna nie może przynieść rezultatów. Modlitwa może zostać wysłuchana tylko wtedy, gdy wszystkie trzy centra współpracują. A te trzy centra mogą współpracować tylko wtedy, gdy są „w centrum uwagi”, a wtedy znajdujemy się gdzieś w środku wahadła, a nie jednostronnie. Akt pamiętania o sobie jest próbą umieszczenia nas gdzieś w środku tego wahania. Bycie w środku oznacza bycie w stanie pamiętania o sobie. Praca nad identyfikacją to oddzielenie się, aby nie być rozchwianym z jednej strony na drugą. Można powiedzieć, że Samo-Pamiętanie to dążenie do bycia w Trzeciej Sile, a nie-utożsamianie to dążenie do niebycia w dwóch przeciwstawnych siłach. Kiedy próbujemy działać z jednej lub drugiej strony wahadła, jak wtedy, gdy mówimy w życiu: „To za dużo” – to znaczy, gdy działamy z identyfikacji – nie możemy oczekiwać niczego więcej niż zwykłej akcji i reakcji przeciwieństw. Uderzam cię: potem ty uderzasz mnie: potem Ja uderzam cię. I tak w nieskończoność. Przez dłuższy lub krótszy okres Ja triumfuje, potem dzięki mechanicznemu wahaniu rzeczy triumfujesz i tak dalej. Teraz jesteś pierwszy: teraz ja jestem pierwszy. Teraz ja jestem na szczycie: teraz jesteś na szczycie. To jest życie, huśtanie się między przeciwieństwami. To jest „wchodzenie pod górę”, a potem „spadanie”. W całej tej grze przeciwieństw nie ma rozwiązania. Dlatego życie nazywane jest w Pracy nierozpuszczalnym. Masz tylko satysfakcję z przeciwieństw, które są złodziejami. Weźmy na przykład zazdrość i jej nieprzyjemne triumfy. Ta satysfakcja – jak na przykład triumf nad wrogiem – jest przemijająca. Jeśli jednak pracujesz nad swoimi reakcjami mechanicznymi, zaczynasz uciekać od tego dwucylindrowego silnika życia, w którym jeden tłok zawsze porusza się w górę, a drugi w dół i na odwrót. Kiedy czujesz dziwną siłę Pracy, zaczynasz rozumieć, że nie możesz pokonać trudności żadnym jednostronnym i tak gwałtownym działaniem. Ale zrozumienie tego wymaga wiele czasu i pracy. Aby osiągnąć cokolwiek takiego, musimy nauczyć się poruszać w jednym kierunku przez krótki dystans, a następnie poruszać się w przeciwnym kierunku przez krótki dystans, aż dotrzesz do środka. To bardzo trudne. Ale tą metodą możesz osiągnąć Trzecią Siłę, w której zarówno dobro, jak i prawda

Teraz chcę dodać dziś wieczorem tylko jedną rzecz. Chodzi o wewnętrzną ciszę. W pracy nad sobą i obserwowaniu, jak wahania wahadła przebiegają w tobie i jak teraz myślisz lub czujesz to, a teraz myślisz lub czujesz coś przeciwnego, i w nieutożsamianiu się z żadną ze stron, na ile jest to możliwe na obecnym etapie, istnieje coś, co w Pracy nazywa się „wewnętrzną ciszą”. Różne „ja”, rozmieszczone wzdłuż orbity wahadła, pragną mówić to to, to tamto, gdy światło świadomości je dotyka i budzi do chwilowego życia. W ograniczonym zakresie można pozwolić im mówić, pod warunkiem, że ma się wyraźne przekonanie, że żadna ze stron nie ma racji. Wewnętrzna cisza oznacza bycie cichym. Oznacza to nieopowiadanie się po żadnej ze stron, a zatem milczenie. Jest to niemożliwe, jeśli identyfikujesz się z każdym „ja”. Możesz pozwolić, aby rozmowa toczyła się po jednej lub drugiej stronie, ale obserwujesz ją i jesteś w sobie cichy.

Ten artykuł dotyczy dotarcia do środka wahadła, gdzie Trzecia Siła może nas dotknąć. Celem Samo Pamiętania jest dotarcie do tego miejsca, które nie jest ani jednym, ani drugim z przeciwieństw, lecz nowym doświadczeniem, a zatem nową świadomością i zrozumieniem. Wszelkie utożsamianie się należy do przeciwieństw.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej