Trzy linie pracy

Birdlip, 29 wrzesień, 1943

Dziś wieczorem krótko omówimy trzy linie: Pracy i Zewnętrznego Rozważania. Wszystkie trzy linie są niezbędne. Pierwsza to praca nad sobą. Obejmuje ona pracę nad wiedzą i pracę nad byciem. Praca nad wiedzą oznacza tutaj pracę nad wiedzą o Pracy. Praca nad byciem oznacza obserwację siebie z punktu widzenia tego, czego uczy Praca, aby rzeczywiście dostrzec własną osobowość, swoje negatywne stany, wewnętrzne rozważanie, identyfikację, mechaniczne mówienie, mechaniczną niechęć, samousprawiedliwianie itd. i zmagać się z nimi. Mechanizm i sen uniemożliwiają zmianę bytu. Konieczne jest zrozumienie, że wiedza o własnym bycie jest wymagana, zanim będziemy mogli pracować nad sobą, a osiąga się ją poprzez wysiłek uwagi zwany samoobserwacją. Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że nie jesteśmy jednością, ale wieloma, i że nasze bycie charakteryzuje brak jedności. Samokształcenie różni się od studiowania wiedzy o Pracy. Oba wymagają jednak wysiłku. Często słyszeliście, że ta Praca ma nas skłonić do myślenia. Nie da się poznać tego systemu nauczania, jeśli nie podejmie się wysiłku samodzielnego myślenia. Zapisywanie w zeszytach nie jest tym samym, co myślenie, ale zapamiętanie tego, co zostało powiedziane, wymaga wysiłku ukierunkowanego myślenia. Pierwszym krokiem jest uświadomienie nam naszego stanu bytu i stanu wiedzy. W przeciwnym razie nie możemy się zmienić. Obserwacja jest najważniejsza, ale musi być pozbawiona krytyki i analizy. Powiedziano kiedyś, że niczego nie można zmienić, dopóki nie pozna się samego siebie.

Drugim kierunkiem Pracy jest praca we współpracy z innymi osobami w Pracy. Bez praktykowania pierwszego kierunku Pracy, nie można praktykować drugiego. Ponownie, bez praktykowania drugiego, nie można prawidłowo praktykować pierwszego. Istnieje kilka powodów, które warto omówić w Grupie.


Trzeci kierunek Pracy to – dla nas obecnie – pomoc Pracy w ogólności i próba zrozumienia, czego się od nas wymaga, a nie wypowiadanie się w sposób niewłaściwy lub szkodliwy dla Pracy. Właściwa ocena i właściwe podejście do Pracy należą do trzeciego kierunku, ale są one nieodłączne, ponieważ bez wartościowania i właściwego podejścia nie będzie się pracować ani nad sobą, ani z innymi, ani dla Pracy. Jak już powiedziano, wszystkie trzy kierunki Pracy są niezbędne. Człowiek pracujący sam i tylko dla siebie nie zajdzie daleko. Przede wszystkim nie ma do tego siły.


A teraz wróćmy do pierwszego kierunku Pracy i do osobistej pracy nad sobą. Konieczne jest poznanie Pracy i zastosowanie jego idei do siebie. Wtedy można zacząć rozumieć Pracę. Nie możesz jednak zastosować idei Pracy do siebie, jeśli nie obserwujesz siebie i tego, co dzieje się w tobie w ich świetle. Samoobserwacja wpuszcza promień światła w naszą wewnętrzną ciemność, ale tylko wtedy, gdy towarzyszy jej Praca – to znaczy, gdy obserwujesz siebie w świetle nauk. Czego Praca uczy cię obserwować w sobie? Bardzo przydatne jest sporządzenie listy, a następnie sprawdzenie, czy stosujesz ją w praktyce – to znaczy, czy faktycznie stosujesz Pracę, czy też śnisz, że pracujesz.

Drugiego kierunku Pracy nie da się wykonać, dopóki nie zdobędziemy wiedzy o swoim bycie. Dopóki nie będziemy obserwować siebie i nie zauważymy, jak myślimy lub mówimy do innych, którzy są w Pracy, nie będziemy w stanie postawić się w ich sytuacji. To prowadzi nas do rozważania zewnętrznego, które należy do drugiego kierunku Pracy. Rozważanie zewnętrzne to stawianie się w pozycji bliźniego. W Nowym Testamencie nazywa się to „miłością bliźniego”. Aby postawić się w pozycji innej osoby w Pracy, musisz znać swoją istotę – to, jakim jesteś człowiekiem. W przeciwnym razie będziesz się wykluczać. Twój bliźni oczywiście cię widzi. Ale jeśli nie widzisz siebie, jak możesz postawić się w pozycji innej osoby? Należy o tym pomyśleć, ponieważ wyjaśnia to, dlaczego istnieje tak wiele błędnych i fałszywych „rozważań zewnętrznych”, które wywołują jedynie irytację, a może nawet nienawiść. Inną praktyczną rzeczą w drugim kierunku Pracy, zapobiegającą niepotrzebnym tarciom, jest nie przyjmowanie negatywnych wrażeń od innych ludzi w Pracy. Kumulują się one i wytwarzają truciznę. Widzieć tylko najgorsze strony innych to oczywiście pogrążyć się w śnie. Kiedy wrażenie pada na negatywną część centrum, następuje krótka chwila, w której, jeśli jesteś obudzony, możesz je unieważnić, nie akceptując go. Jeśli jednak utożsamisz się z nim, choćby w niewielkim stopniu, osadza się ono w tobie i gromadzi inne, podobne do siebie. Ostatni punkt, który wspomnimy, to to, że każdy powinien starać się powstrzymać mechaniczne lubienie i nielubienie oraz rodzaje rozmów, które z nich wynikają. Nie możemy oczekiwać, że wrażenia będą miały dużą siłę, jeśli wszystko pada albo na mechaniczne lubienie, albo na mechaniczną niechęć. Nie możemy też oczekiwać żadnego rozwoju drugiej linii Pracy w nas, w takim przypadku pierwsza linia zostanie zatrzymana.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej