Krótka rozmowa o snach (I)

Birdlip, 20 listopad, 1943

[Dr Nicoll rozwodzi się tutaj nad snami z perspektywy nauk, które otrzymał od dr. Junga.]

Część — Niniejsza praca nie mówi bezpośrednio o snach. Mówi się jednak o nich pewne rzeczy. Najważniejsza jest ta, że ​​badanie snów jest bezużyteczne i że wszystkie systemy psychologiczne oparte na badaniu snów są fantastyczne, ponieważ natychmiast po rozpoczęciu badania snów ulegają one zmianie. Niektórzy z was wiedzą, że we współczesnej fizyce dokonano odkrycia, że ​​badając mikrofizykę – tj. świat atomów – ingerujemy w to, co badamy. Nasze instrumenty badawcze ingerują w to, co badamy. Wszyscy wiecie, że jedną z trudności samoobserwacji, takiej jak obserwacja własnych myśli, jest to, że obserwacja ingeruje w nasze myśli. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy próbujemy obserwować swoje wyobrażenia. Natychmiast po próbie obserwacji wyobraźnia przestaje działać. Innymi słowy, instrument obserwacji ingeruje w to, co obserwujemy. Weźmy na przykład drastyczny przykład – załóżmy, że nagle zapalasz zapałkę, żeby sprawdzić, czy w pokoju jest mysz, zakłócasz to, co obserwujesz, i prawdopodobnie mysz znika. W przypadku snów, Praca uczy, że kiedy zaczynasz zwracać na nie uwagę, zakłócasz je i w ten sposób je zmieniasz. I właśnie z tego powodu badanie snów jako psychologicznej metody zbliżania się do siebie jest zdecydowanie odradzane.

Ale Praca uczy czegoś więcej o snach: na przykład, Praca mówi, że istnieje wiele różnych rodzajów snów, nieuznanych w psychologii zachodniej. Praca naucza, że ​​sny są wszelkiego rodzaju, ponieważ mogą pochodzić z każdego ośrodka i każdej części ośrodka. W rozmowie którą kiedyś odbyłem z G., zauważył, że większość snów pochodzi z Centrum Ruchowego, z przypadkowych połączeń zachodzących w Centrum Ruchu. Ściśle mówiąc, większość snów pochodzi z Centrum Instynktowo-Ruchowego — to znaczy są echami rzeczy widzianych w ciągu dnia, wrażeń i ruchów. Takie sny są echami życia Centrum Instynktowo-Ruchowego w ciągu dnia. Nie mają znaczenia i dlatego nie są ważne. Ale sny mogą również pochodzić z innych ośrodków. Sny z centrum Instynktowo-Ruchowego są, ogólnie rzecz biorąc, chaotyczne. Z drugiej strony, do tych snów poruszanych instynktem może wkraść się pewne wrażenie emocjonalne, takie jak strach, zwłaszcza jeśli strach łączy się z wcześniejszymi lękami, na które dana osoba wyraziła zgodę i którym się nie przeciwstawiła. Ale chodzi o to, że Chciałbym teraz podkreślić, że Praca uczy, iż istnieją różne rodzaje snów, które pochodzą z różnych ośrodków i różnych części ośrodków. Oznacza to, że istnieją sny intelektualne, emocjonalne, seksualne, ruchowe i instynktowne, a także sny pochodzące z ośrodków, których nie używamy – tj. Wyższych Ośrodków Emocjonalnych i Wyższych Ośrodków Intelektualnych. Chciałbym teraz powiedzieć jedno: sny pochodzące z wyższych części Ośrodka Emocjonalnego, a nawet z Wyższego Ośrodka Emocjonalnego, zawsze charakteryzują się tym, co można z grubsza nazwać dramatyczną formułą.

Załóżmy, że ktoś przeżywa bardzo dramatyczny i dobrze uformowany sen. Zastanawia się, dlaczego miał ten sen, który wydaje się nie mieć nic wspólnego z jego zwykłym życiem. Jak, mówi sobie, może powstać taki sen, który nie ma nic wspólnego z moimi własnymi myślami ani doświadczeniami? Dlaczego miałbym mieć taki sen? Skąd wzięło się to dziwne doświadczenie? Czy ma ono jakieś znaczenie, czy nie? Większość z nas przyznaje, że od czasu do czasu nawiedzają nas bardzo dziwne sny, niekiedy cudownie rozwinięte i zawierające pewne znaczenie, którego nie możemy uchwycić. Teraz, jeśli wszyscy pomyślicie o Promieniu Stworzenia i o tym, jak mamy w sobie wyższe i niższe centra oraz wyższe i niższe części centrów, i jak wpływy schodzą z Promienia Stworzenia z wyższych poziomów, nie będzie tak zaskakujące, jeśli odkryjemy, że istnieją w nas wpływy, które próbują nas uleczyć, próbują pomóc nam lepiej zrozumieć siebie, nasze wewnętrzne sytuacje i stany. Jest jednak całkiem jasne, że język snów nie jest naszym zwykłym językiem. Załóżmy, że Promień Stworzenia i wszystko, co on oznacza, jest całkowicie prawdziwe, załóżmy, że idea Drabiny Jakuba jest całkowicie prawdziwa, załóżmy, że „anioły” dmą w trąby w naszych uszach, abyśmy lepiej słyszeli, załóżmy, że wyższa inteligencja działa nad nami i w nas w każdej chwili, tylko my nie możemy usłyszeć jej słów ani zrozumieć jej znaczenia. Czy to niezwykłe, że możemy odbierać i być w kontakcie z umysłem większym niż nasz własny? Czy pamiętasz, czego Praca uczy o wyższych centrach? Uczy, że wyższe centra są w nas w pełni rozwinięte i zawsze przekazują nam znaczenie, tylko my ich nie słyszymy. Nie słyszymy ich subtelnych wibracji. Jesteśmy dostrojeni do życia ziemi i pięciu zmysłów. Bardzo często G. mawiał, że musimy słuchać siebie i że gdybyśmy tylko słuchali siebie, zanim podejmiemy się jakiegoś przedsięwzięcia, zdalibyśmy sobie sprawę, jak bezużyteczne ono jest. Ale czego słuchamy w naszym zwykłym codziennym życiu – tj. w naszym życiu zwykłego snu? Słuchamy najprymitywniejszych „ja”, najbardziej mechanicznych „ja”, „ja” zwróconych ku zewnętrznemu życiu i jego małym przygodom. Słuchamy naszych zazdrosnych „ja”, naszych urażonych „Ja”, naszych negatywnych „ja” i tak dalej. I tak jest w tym sensie, że nie możemy usłyszeć tych wpływów, które nieustannie schodzą do nas z wyższych ośrodków. Nie słuchamy nawet naszego rozumu — tj. wyższych części naszych zwykłych centrów. A jednak cały czas istnieją wpływy, tak wyraźnie wyrażone w diagramie Promienia Stworzenia, które próbują nas dotknąć i sprawić, byśmy lepiej zrozumieli, i wyleczyć nas z naszych życiowych chorób, i w ten sposób doprowadzić nas do naszego własnego wewnętrznego rozwoju. Czasami te wpływy docierają do nas w formie snów. Kiedy jesteśmy odcięci od naszych pięciu zmysłów, zewnętrzny świat przez nie rejestrowany zanika, a my przechodzimy do innego świata, świata naszych niewidzialnych jaźni, którego dotyczy ta Praca.

Załóżmy, że każdy z was miał jakiś sen, który go zadziwił, jakiś sen, którego nie zapomniał na zawsze, jakiś sen, który ma w sobie jakąś dziwną cechę. Dla tych z was, którzy mieli chwile Samo-Pamiętania w życiu, kiedy zobaczyli jakąś całkiem zwyczajną rzecz lub osobę w zupełnie nowy sposób, nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiemy, że takie chwile mają tę samą jakość lub wewnętrzny smak, co te rzadkie i niezwykłe sny, o których mówię. Nagle dostrzegacie nowe znaczenie, a w przypadku snów czujecie, że mają one nowe znaczenie tego samego rodzaju (chociaż nie możecie go pojąć), co wtedy, gdy uświadamiacie sobie Promień Stworzenia w sobie, a szczególnie Oktawę Boczną Słońca. Kiedy zaczniecie dostrzegać ich znaczenie, nie zdziwicie się, jeśli powiemy, że są w was siły, które działają na was cały czas, aby was obudzić, uzdrowić, wyleczyć – jeśli tylko potraficie ich słuchać. Zgiełk osobowości uniemożliwia nam słuchanie. Ciągłe działanie fałszywej osobowości ze wszystkimi jej intrygami dosłownie czyni nas głuchymi, ślepymi i niemymi, tak że wszystko jest pseudo, nawet to, co nazywamy naszymi najszczerszymi chwilami. Rozumiesz, co oznacza słowo „głuchy” w Ewangeliach? Człowiek, który nigdy nie może mówić ze swojego rozumienia, jest niemym człowiekiem; człowiek, który zawsze mówi z „l” słowa „fałszywa osobowość”, jest niemym człowiekiem – niemym, ponieważ nigdy nie może powiedzieć niczego prawdziwego. Tak samo ślepy to ten, który nigdy niczego nie widzi, nigdy nie dostrzega sensu niczego: a głuchy to człowiek, który nigdy niczego nie słyszy, nawet gdy jest to powtarzane wielokrotnie. Nie ma on umysłowych uszu, którymi mógłby słyszeć. Wszyscy jesteśmy głusi, niemi i ślepi na nauki przekazywane przez wieki i tylko Chrystus – tj. Praca – może nas uzdrowić. Co więcej, jesteśmy głusi, niemi i ślepi na siebie, na te wyższe ośrodki w nas, które nieustannie mówią nam, co mamy robić, tylko my nie potrafimy zrozumieć ich języka. Proszę więc, zdajcie sobie sprawę, że macie już w sobie Pracę, wszyscy, i że zewnętrzna forma Pracy, jej nauczanie, studiowanie i praktykowanie mają otworzyć was na to, co już w was jest, na coś, z czym wszyscy straciliśmy kontakt z powodu zaśnięcia. Nic więc dziwnego, że czasami mamy doświadczenia, które zdają się nie mieć nic wspólnego z tym, co uważamy za naszą jedyną formę życia, i że czasami, gdy zmysły zewnętrzne się wyciszają, doświadczamy niezwykłych snów, z których nic nie rozumiemy.

Jeśli chodzi o sny, które zawierają ślad Emocjonalnego lub Wyższego Centrum Emocjonalnego w swoim powstawaniu, powiem po prostu, że praktycznie zawsze dotyczą one ciebie. Mówią ci o twojej sytuacji wewnętrznej i stanie wewnętrznym. Czasami reprezentują twój stan wewnętrzny w odniesieniu do ludzi i sytuacji. Ludzie mogą, ale nie muszą, reprezentować różne „ja” w tobie. Ogólna sytuacja, w której się znajdujesz, psychologicznie rzecz biorąc, może być reprezentowana przez budynki, krajobrazy itd. Sen może być całkowicie subiektywny – tj. dotyczyć wyłącznie ciebie i twojego stanu wewnętrznego – lub może mieć również pewne obiektywne odniesienie i odnosić się do tego, jak zachowujesz się wobec konkretnej osoby itd. Albo może reprezentować twój stan wewnętrzny w taki sposób, aby pokazać ci, jak źle coś odbierasz, jak z jakiegoś poprzedniego sposobu postrzegania rzeczy. Wiesz, że w Dziele musimy odbierać wszystko w nowy sposób. Czasami sen, w którym znajduje się ślad Wyższego Centrum Emocjonalnego, da ci obraz Pracy i twojego z nim związku. Oczywiście będzie on przemieszany z osobistymi skojarzeniami – tj. z osobowością – ale ogólna forma i znaczenie mogą się niejako przebijać. Przytoczę przykład snu tego rodzaju, który dotyczy życia i Pracy oraz niebezpieczeństwa pomieszania ich w myśleniu i ocenie. Odnosi się to do faktu, że jeśli ktoś chce pracować, musi bardzo uważać, jak postępuje w życiu. Sen brzmi następująco:

„Mieszkaliśmy na czymś w rodzaju farmy. Wokół nas byli robotnicy. Osobliwością tej farmy było to, że gdziekolwiek się szło, trzeba było chodzić po kładkach uniesionych na palach nad bagnem pełnym wszelkiego rodzaju nieczystości i gnoju, takim jak na podwórku. Jeśli się poślizgnęło, wpadało się do niego, a wszystko, co się upuściło, ginęło. Kiedy siedzieliśmy przy stole i rozmawialiśmy, zapominając, co jest pod nami, nagle budziliśmy się z myślą, że nasze stopy zwisają w tej brudnej substancji. Musieliśmy cały czas pamiętać, żeby je nad nią trzymać…” Oto dziwny sen. Jeśli potraktujemy go dosłownie, chodzi o kładki, błoto, szczudła i tak dalej. Budząc się, można by zapytać: „Co ma wspólnego ta farma leżąca na błocie, w której trzeba bardzo uważać, gdzie się stąpa?”. Ale dlaczego pojawił się ten trafnie sformułowany sen? Co przedstawia w swojej symbolice? Jakie idee kryją się w tym śnie? Na przykład, czy myślisz, że może to reprezentować /identyfikację z życiem? Czy myślisz, że może to reprezentować to, że trzeba zawsze pamiętać o sobie, chodząc przez życie? W tym śnie powiedziano, że jeśli coś upuścisz, to przepadnie. Praca mówi, że wszystko, co robisz mechanicznie, jest dla ciebie stracone. A co Praca mówi o wzięciu/zajęciu? Czy nie mówi, że tutaj najbardziej zapominamy o sobie? A jednak powiedziałem, że ten sen został śniony dokładnie tak, jak zacytowano, bez wiedzy o jego znaczeniu. Pomyśl o tym śnie, bo w pewnym sensie jest on dla wszystkich w Pracy. Czy uważasz, że życie powinno być takie, jakiego oczekujesz — czy może dorosłeś i dostrzegłeś konieczność tworzenia własnego życia? Życie jest brudem, dopóki nie nauczysz się nauki o drabinach i szczudłach i tak dalej. Ale większość ludzi jest zanurzona w tym „brudzie” i lubi w nim przebywać.

Język snów nie jest naszym językiem formacyjnym. Sen nie jest ujęty w słowa. Jest ujęty w język obrazowania. Można go porównać do języka przypowieści. Prawdą jest, że przypowieści wyraża się słowami, ale wskazują one na obrazy. Wszyscy wiecie, że nie śnicie słowami, ale jeśli chcecie opisać swój sen, musicie go ubrać w słowa i szybko tracicie jego znaczenie. W rzeczywistości nie da się go wyrazić słowami, chyba że w bardzo skąpy sposób. Z przypowieściami jest odwrotnie. Zazwyczaj są one wyrażane słowami bardzo prosto, ale przekazują obrazy. Przypowieść przekazuje obrazy za pomocą słów: znaczenie jednak nie leży w słowach, lecz w obrazowaniu. Osoba dosłownie myśląca może pomyśleć, że prawdziwy siewca wyszedł siać, a rzeczywiste ziarno padło na kamienistą ziemię itd., ale cała przypowieść o Siewcy i Ziarnie całkowicie przekracza słowa i przechodzi do języka Wyższego Centrum Emocjonalnego, który posługuje się wyłącznie obrazami i dlatego jest powszechnie zrozumiały – tj. widzimy początek uniwersalnego języka, który jest językiem Wyższego Centrum Emocjonalnego.

***

Jedną z najbardziej niezwykłych rzeczy jest to, że ludzie wyobrażają sobie, że są związani tylko ze światem zewnętrznym. Praca uczy, że jesteśmy związani z wewnętrznym, niewidzialnym światem i że to, gdzie jesteśmy w tym niewidzialnym świecie, jest najważniejsze. Wiele snów odnosi się do tego, gdzie jesteśmy w tym wewnętrznym, niewidzialnym świecie, z którego wynikają nasze koszmary i z którego pochodzi wiele naszego nieszczęścia. Każdy z was jest związany z różnymi „ja”, z różnymi częściami, jakby ogromnego budynku, o którym czasami możecie śnić, W którym pokoju jesteście? W sobie mamy pokoje, w których możemy żyć w dyskomforcie lub komforcie i w sobie mamy radio, które możemy włączyć na jeden zestaw wpływów lub inny zestaw wpływów. Świat dzisiaj zaszedł tak daleko w zmysły zewnętrzne i materię, że większości ludzi wydaje się niezwykłe, że istnieje inny świat, z którym muszą nawiązać relację, aby mieć spokój umysłu i jakikolwiek środek ciężkości, świat wewnętrzny, który można zacząć realizować tylko poprzez samoobserwację, poprzez Obserwację „ja”, które jest wewnętrznym narządem zmysłu. Spróbuj zauważyć, gdzie jesteś w sobie w tej chwili, na jakie myśli się godzisz, z jakimi uczuciami się identyfikujesz. Czy osiągnąłeś już jakąkolwiek moc wewnętrznej wolności od siebie, od swoich mechanicznych reakcji, mechanicznych myśli i uczuć wywołanych przez zewnętrzne okoliczności? A może odbierasz wszystko tak, jak zawsze odbierałeś? Twój wewnętrzny, niewidzialny świat jest o wiele większy i zawiera o wiele bardziej interesujące rzeczy niż ten zewnętrzny świat, na który zawsze patrzysz przez pięć okien swoich zmysłów, a w tym wewnętrznym, niewidzialnym świecie ciebie samego nieustannie oddziałują na ciebie wpływy z wyższych i niższych poziomów, a wszystkie wyższe wpływy próbują cię uzdrowić, próbują sprawić, że zrozumiesz, jak żyć w tym świecie. Ale, jak wiesz, dopóki utożsamiamy się ze wszystkimi naszymi cierpieniami, całą naszą fałszywą osobowością, buforami, kontami, użalaniem się nad sobą, wspomnieniami przeszłości, z tym, co naszym zdaniem da nam szczęście, nie możemy odczuć tych wpływów, które mogą nas wyzwolić i pozwolić nam się rozwijać.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej