KOMENTARZ DOTYCZĄCY ZASTOSOWANIA IDEI PRACY DO SIEBIE

Quaremead, Ugley, 6 października 1945 r.

Często powtarzano, że ta Praca ma nas zmusić do myślenia. Pan Uspieński zwykł podkreślać, że ludzie nie myślą. Zamiast tego czytają gazety, pytają znajomych, co powinni myśleć, albo podążają za powszechnym konsensusem opinii. Ten brak indywidualnego myślenia prowadzi do myślenia masowego. Myślenie masowe jest kierowane przez kogoś, kto mówi ludziom, jak myśleć, za pomocą przekazu, propagandy. Pewnego razu, kiedy rozmawiałem o tym z panem Uspieńskim, powiedział on, że w minionym stuleciu ludzie myśleli samodzielnie o wiele częściej niż dzisiaj. „Ludzie” – powiedział – „kiedyś myśleli bardziej indywidualnie. Dzisiaj można powiedzieć, że ludzie przestali myśleć i po prostu chcą, żeby im mówiono, co mają myśleć. Praca” – dodał – „ma nas zmusić do myślenia samodzielnie”. Innym razem powiedział, że jedynym sposobem na przebudzenie człowieka w dzisiejszych czasach jest jego myślenie. „Spójrzcie na coraz bardziej pogrążony w śnie rodzaj ludzki” – dodał. „To niezwykłe, że ludzie rezygnują z jedynej rzeczy, która im pozostała – mianowicie zdolności samodzielnego myślenia. Wszystkie te książki, gazety, radia i tak dalej, uniemożliwiają ludziom myślenie, ale rzekomo mają je rozwijać”.

Myślenie jest zupełnie inne od pamiętania i znowu zupełnie inne od posiadania sztywnych opinii. Jeśli ludzie traktują Pracę jako coś oczywistego, co po prostu przechowują w pamięci, to nie myślą o ideach Pracy samodzielnie. Kiedy ludzie przestają myśleć samodzielnie, rezygnują z tej części siebie, która wciąż może prowadzić do przebudzenia. Mamy skłonność pragnąć, aby wszystko zostało nam należycie wyjaśnione bez wysiłku poszukiwania własnego rozwiązania – tj. bez wysiłku samodzielnego myślenia. Jeśli ktoś stawia sobie te pytania: „Kim jestem? Czym jestem?”, będzie skłonny albo dowiedzieć się od kogoś odpowiedzi na te pytania, albo uznać je za chorobliwe. Praca wiele mówi o: „Kim jestem?” i „Czym jestem?”, ale to, co mówi, jest ogólne, aby dać wskazówki indywidualnemu myśleniu. Praca, na przykład, mówi, że wszyscy śpimy za życia i że żyjemy w świecie śpiących ludzi, w którym wszystko toczy się w jedyny możliwy sposób. Jeśli zapytam Pracę: „Kim jestem?”, Odpowiedź brzmi: jestem człowiekiem śpiącym. Teraz całkiem możliwe jest po prostu zaakceptowanie myśli, że wszyscy śpimy i żyjemy w świat śpiącej ludzkości, nigdy nie myśląc o nim indywidualnie. W takim przypadku Praca staje się podobne do propagandy, a ludzie będą

Powiedz: „O tak, wszyscy śpimy i żyjemy w świecie śpiących ludzi”, a być może dodadzą: „Cóż, właśnie tego uczy nas Praca”. To pamięć bez myśli. To nie jest stosowanie Pracy do siebie poprzez myślenie. W rzeczywistości możesz zaakceptować idee Pracy po prostu dlatego, że nie chcesz myśleć. Wszystko to oznacza, że ​​Praca jest jedynie w twojej pamięci, jako coś wyuczonego na pamięć, a nie jeszcze zaangażowanego w twoje indywidualne myślenie, a tym samym niełączącego się z tobą. Jeszcze się nie rozpaliła. Poprzez samoobserwację możesz dostrzec, że śpisz i zacząć myśleć o swoim stanie snu. To jest inteligentny wysiłek. To jest inteligentne stosowanie Pracy do siebie. Możesz wtedy zacząć myśleć: Czy to prawda, że ​​ludzkość śpi i że wszystko dzieje się w jedyny możliwy sposób, dopóki ludzie śpią? Jeśli medytujesz i obserwujesz, zaczniesz dostrzegać prawdę jednej z wielkich idei Pracy. Zrobisz to dla siebie. Ta idea snu nie będzie już kwestią pamięci, lecz rzeczywistym doświadczeniem, którego zacząłeś doświadczać i które cię zmieni. Uczenie się rzeczy na pamięć nie jest Pracą, chyba że w ograniczonym sensie. Kiedy uczysz się czegoś na pamięć, to leży to jedynie w pamięci formacyjnej. Dlaczego nazywa się to nauką na pamięć, nie wiem, ponieważ serce jest emocjonalne. W Pracy powiedziano, że idee, których uczy, muszą stać się emocjonalne.

Trzeba je czuć. Trzeba naprawdę czuć, na przykład, że sam śpisz i że sam poruszasz się bez żadnego prawdziwego wewnętrznego kierunku. Samo usłyszenie, że śpisz i że ludzkość śpi, i powtarzanie tego jak papuga oznacza przegapienie istoty Pracy, a zatem jest grzechem przeciwko Pracy. Oznacza to, że nigdy nie obserwowałeś siebie w świetle Pracy. Ale Praca jest lekka i to ty sam musisz uświadomić sobie, że śpisz w świetle i prawdzie Pracy i że żyjesz w świecie śpiącej ludzkości, w którym wszystko się dzieje. Wtedy te idee nie będą już tylko kwestią pamięci, zwykłym szukaniem w notatkach, ale staną się ciągłym, żywym doświadczeniem. Kiedy to się rozpocznie, Praca nie będzie już pamięcią formacyjną, jak próba zapamiętania książki naukowej lub artykułu, który przeczytałeś, ale procesem zachodzącym w tobie i zmieniającym cię – zmieniającym cały twój sposób myślenia.

Chcę jeszcze bardziej podkreślić kwestię Pracy leżącej w twojej pamięci i Pracy leżącej w twoim indywidualnym rozumieniu. Możesz łatwo przypomnieć sobie myśl, że śpisz, i możesz zaakceptować tę myśl bez żadnej indywidualnej myśli o jej znaczeniu. To znaczy, możesz uznać ją za prawdę. Ale nic nie jest dla ciebie prawdą, dopóki sam nie dostrzeżesz jej prawdy. Możesz zapamiętać wszystkie idee tej Pracy i zaakceptować je w ten sposób, i po prostu przywołać swoją pamięć, aby odpowiedzieć na pytania. Praca leży wtedy jedynie w twojej zewnętrznej, powierzchownej pamięci i nie połączyła się jeszcze z tobą poprzez emocjonalne postrzeganie jej prawdy. Możesz rzeczywiście posiadać piękne nuty w czerni i czerwieni atramentu wszystkiego, co zostało powiedziane w Pracy i myślisz, że wiesz o Pracy. Ale nic nie będziesz wiedział o Pracy. Nie nawiązała ona z tobą kontaktu, a tematem Pracy jesteś ty sam, a jej idee mają w rzeczywistości zmienić tę rzecz zwaną tobą. Możesz na przykład mieć najdokładniejsze notatki na temat wszystkiego, co zostało powiedziane o negatywnych emocjach lub o poziomach Bycia i o tym, co musisz zrobić, aby twoje Bycie się rozwijało. A jednak może to po prostu leżeć w twojej pamięci, bez twojego najmniejszego działania, aby zastosować Pracę do własnego Bycia poprzez samoobserwację. Jednym z jej największych zagrożeń jest to, że staje się ona czysto formatywna, czysto pamięciowa. Ludzie czasami mówili mi: „Dlaczego nie zrobisz pełnego szkicu wszystkich idei tej Pracy i wszystkiego, co jest w niej powiedziane, abyśmy mogli je czytać w kółko dla siebie?” Dlaczego? Ponieważ wtedy po prostu leżałoby to w pamięci zewnętrznej i w takim przypadku możesz być całkiem pewien, że cały poziom Pracy spadłby do zera. Byłoby to coś poza tobą, a nie wewnątrz ciebie. Nie byłoby to emocjonalne. Nie dotykałoby cię. System ezoterycznych nauk, który zawsze uważa się za ostateczny – tj. żyje coraz bardziej zewnętrznie – może być jedynie wspomnieniem. Zawsze można odpowiedzieć na pytania w tej Pracy, korzystając wyłącznie z pamięci, ale to nie da ci żadnej siły. Wtedy niczego nie zrozumiesz. Wtedy nie zobaczysz, co oznaczają żadne idee. Będziesz po prostu papugą powtarzającą z pamięci zasłyszane frazy, nie rozumiejąc ich znaczenia. W ten sposób prawdziwe nauczanie staje się ostatecznie bezużyteczne i z tego powodu wszelkie ezoteryczne nauki muszą zostać przeformułowane i podane na nowo, aby podtrzymać je przy życiu. Istnieje bardzo wiele martwych systemów, które kiedyś miały w sobie życie. Powodem, dla którego umarły, jest to, że ludzie nie próbują już zrozumieć idei, których nauczały. Powtórzmy, pamięć i myślenie to dwie różne rzeczy. Możesz myśleć o tym, co pamiętasz, albo możesz po prostu pamiętać i używać swojej pamięci w sposób automatyczny. Jeśli kiedykolwiek egzaminowałeś kandydatów, zawsze będziesz wiedział, czy kandydat mówi tylko z pamięci, czy też mówi o tym, o czym myślał. Mówiono mi, że obecnie egzaminy to tylko kwestia pamięci, ale za moich czasów tak nie było. Egzaminując kandydatów, można było zauważyć, że mieli dobrą pamięć tematu, rozdziału i strony, ale nigdy nie zastanawiali się nad znaczeniem tego, co zapamiętali, i często można było zauważyć, że osoba, która nie wykazywała się dobrą pamięcią do danych z danego tematu, wykazywała indywidualne myślenie o nim, a to było uważane za coś o wiele wyższego rzędu niż czysta pamięć. Weźmy na przykład Promień Stworzenia, który może znajdować się w czyjejś pamięci. Odpowiadam tu na pytanie, które mi niedawno zadano. Pytanie przybrało mniej więcej taką formę: Czy mógłbyś wyjaśnić, czym jest Promień Stworzenia? Oto pomysł, który wymaga indywidualnego myślenia. Promień Stworzenia może stać się emocjonalny w swoim znaczeniu dla osoby, która zaczyna o tym myśleć. Pokazuje na przykład, gdzie jesteśmy, a pośrednio, czym jesteśmy, kim jesteśmy, co musimy zrobić i skąd może nadejść pomoc. Ale jeśli potraktujemy Promień Stworzenia po prostu jako coś, co należy zapamiętać, cały sens tego wspaniałego diagramu zostanie utracony. Co Promień Stworzenia pokazuje nam emocjonalnie, to znaczy poprzez emocjonalne postrzeganie jego znaczenia? Pokazuje nam wspaniały Wszechświat uporządkowany w skali od góry do dołu i pokazuje nam, że znajdujemy się w miejscu tej ogromnej machiny, które jest bardzo nisko. Pokazuje naszą Ziemię jako maleńki punkt. Jaka jest różnica między zwykłym zapisywaniem tego wszystkiego w pamięci a myśleniem o jego znaczeniu? Jest ogromna. Jeśli pomyślisz indywidualnie o Promieniu Stworzenia i przeniesiesz się myślami na Ziemię, stanie się ona emocjonalna. Wtedy da ci emocje, których normalnie nie doświadczasz. Z jakiego powodu? Z powodu tego, że osłabia nasz barbarzyński egoizm i samowystarczalność. Uderza w nasz prestiż, w nasze poczucie własnej wartości. Z punktu widzenia Promienia Stworzenia, postrzeganego emocjonalnie, jesteśmy praktycznie niczym, praktycznie nieistotni, a jednak dano nam szansę. Praca głosi, że jesteśmy tak mali w całym Wszechświecie, że gdyby istnienie rodzaju ludzkiego ustało, prawie nikt by nas nie zauważył. A jednak dano nam szansę, jak pokazuje Oktawa Boczna.

Teraz istnieje pamięć i wiedza oparta na pamięci – tj. po prostu wiedza o tym, co pamiętasz, co nie jest tak naprawdę wiedzą, a jedynie pamiętaniem – a następnie pojawia się to rozróżnienie między wiedzą a uznaniem. Możesz pamiętać wiele rzeczy o sobie i wtedy mówisz, że znasz siebie. Czy uznajesz to, co wiesz z tego wspomnienia? Teraz istnieje wiele rodzajów pamięci. Cała pamięć, którą nabywasz w Pracy poprzez samoobserwację, jest przechowywana w innym miejscu w centrach, ponieważ ma emocjonalną jakość związaną z pamięcią, którą uzyskałeś dzięki samoobserwacji. Emocje nas zmieniają. Emocje własne utrzymują nas takimi, jakimi jesteśmy. Powierzchowna pamięć nigdy cię nie zmieni, ponieważ w pewnym sensie jest wobec ciebie zewnętrzna. Ale to, co staje się głębsze i bardziej wewnętrzne, może cię zmienić. Ale to nie może zacząć się dziać, dopóki umysł się nie zmieni – tj. dopóki dzięki Pracy nie zaczniesz mieć innych wyobrażeń o sobie i o życiu. To jest nowa prawda. Ten nowy rodzaj myślenia stopniowo staje się emocjonalny i wpływa na Bycie. Zaczyna budzić Centrum Emocjonalne, które jest najwyższym celem Pracy – nie Centrum Emocjonalne, które masz obecnie, wypełnione uczuciami do samego siebie, ale inne Centrum Emocjonalne. To właśnie cię zmienia. Lecz jeśli pamięć Pracy pozostaje pamięcią czysto formalną, pamięcią z notatnika, nic takiego nie może się wydarzyć. W istocie, nie rozpocząłeś jeszcze oktawy Pracy, która zaczyna się od oceny tego rodzaju nauczania w świecie, jaki jest teraz. Drugą nutą oktawy Pracy jest zastosowanie idei Pracy, a trzecią nutą jest realizacja własnych trudności w odniesieniu do Pracy – tego, co stoi ci na drodze. Ale samo słuchanie Pracy, powtarzanie jej z pamięci i zapisywanie w zeszytach nie może cię zmienić. Możesz nauczyć się chińskiego lub francuskiego w dokładnie ten sam sposób, a to należy do pamięci zewnętrznej i cię nie zmieni, czyli nie uczyni z ciebie innego rodzaju mężczyzny lub kobiety. Ale najpierw konieczne jest zapisanie i zarejestrowanie idei Pracy w pamięci zewnętrznej – to znaczy w formującej lub poruszającej części Centrum Intelektualnego. To nieuchronnie pierwszy krok. Trzeba poznać idee Pracy i je zarejestrować. To, o czym mówię, to kolejny stan – tj. kiedy te idee muszą zostać emocjonalnie postrzegane poprzez zastosowanie ich do siebie, najpierw do swojego myślenia, a następnie do swojego Bytu. Kiedy mówi się, że ta Praca ma sprawić, że zaczniesz myśleć w nowy sposób, oznacza to, że idee Pracy muszą zacząć zmieniać twój sposób myślenia i nie możesz oczekiwać, że to się stanie, dopóki nie zarejestrujesz tych idei poprzez wielokrotne ich słuchanie, abyś mógł je zapamiętać. Następnym etapem jest to, że musisz zastosować te idee do siebie poprzez samoobserwację. Samoobserwacja łączy idee Pracy z tobą. Jeśli nie praktykujesz samoobserwacji, idee tej Pracy pozostaną poza tobą jako zwykłe kwestie pamięci. Ale wszystkie idee tej Pracy są nasienne – to znaczy, że są bardzo silne i mogą wywołać w tobie nie tylko nowy sposób patrzenia na rzeczy, ale także nowy sposób odczuwania rzeczy. Innymi słowy, Praca może dać ci zrozumienie, które jest bardzo ściśle związane z inteligencją. To dzięki zrozumieniu lub inteligencji możemy uciec od ciągłego powtarzania tych samych rzeczy w naszym życiu. Jeśli użyjesz tej Pracy poprzez inteligencję, zaczniesz się zmieniać, ale może to nastąpić tylko wtedy, gdy przyjmiesz Pracę do siebie i zaczniesz nią żyć. Jeśli chodzi o rozwój inteligencji, idee tej Pracy są niewyczerpane. Praca ma skłonić cię do myślenia, a jeśli zaczniesz myśleć o niej szczerze, odkryjesz, że twoje myślenie czerpie z niewyczerpanego źródła.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej