Quaremead, Ugley, 16 lutego 1946 r.
Każdy musi często myśleć o tym, co rozumie ze znaczenia tego systemu nauczania. Co oznacza to nauczanie? O co w nim chodzi? Dlaczego na przykład trzeba zmagać się z identyfikacją, ze stanami negatywnymi, z wyobraźnią, z wewnętrznym rozważaniem, z samousprawiedliwianiem i innymi formami mechanicznego kłamstwa, z mechanicznym mówieniem itd. Dlaczego ktoś miałby próbować obserwować i przełamywać bufory lub zauważać mechaniczne postawy, lub wykrywać obrazy samego siebie? Dlaczego trzeba zmagać się z Fałszywą Osobowością we wszystkich jej nieprzyjemnych przejawach? Dlaczego trzeba pamiętać o sobie?
Po pierwsze, musisz zrozumieć, że ten system tworzy organiczną całość. Nie wystarczy wziąć małą część bez związku z resztą. Nie wystarczy, ponieważ znaczenie całej nauki odbija się w każdej jej części, a aby poczuć znaczenie jakiejkolwiek jej części – na przykład tego, co mówi o samousprawiedliwianiu – konieczne jest posiadanie pewnego pojęcia o całości. Samo powiedzenie sobie: „Muszę obserwować u siebie usprawiedliwianie samego siebie i próbować je powstrzymać”, choć może nie być bezużyteczne, jeśli jest wykonywane szczerze, i może ujawnić coś, czego wcześniej się nie uświadamiało, może łatwo stać się działaniem mechanicznym – to znaczy wykonywanym bez świadomego znaczenia. Rozważmy przez chwilę, co oznacza, że ten system jest organiczną całością. Znaczenie tej Pracy jako całości i powiązane znaczenia wywodzące się z ogólnego znaczenia, aż do najmniejszych znaczeń, wszystkie pozostają w powiązanej relacji do siebie i wewnątrz siebie. Jej organizacja jest podobna do organizacji wszystkich żywych istot, na przykład ciała. W ciele najmniejsze części łączą się, aby utworzyć większe części, a te łączą się, aby utworzyć ciało jako całość. Wszystko jest połączone i powiązane ze wszystkim innym. Znajomość tego systemu wymaga znajomości szczegółów, części i całości; a gdyby ten system nie był organiczny w sensie wyjaśnionym powyżej, byłoby to niemożliwe. Ludzie często mówią o jednym lub drugim szczególe lub części tego systemu: „Och, to jest jak coś, co przeczytałem w książce” lub mówią: „Och, to jest jak to, czego uczy ten i ów, lub co mówi ta lub tamta filozofia lub religia” itd., itp. To prawda, że jeśli czytasz pewne rodzaje literatury, znajdziesz zdanie tu i tam, które przypomina ci coś w tym dziele. Ale wszystkie one są fragmentami. Są to po prostu oddzielne kawałki, nie w żadnym zorganizowanym związku z żadną całością i, izolowane same w sobie, są bezużyteczne. Załóżmy, że ktoś natrafia na zdanie w jakiejś starej książce, w którym powiedziano, że „człowiek śpi na jawie”. Może sobie przez chwilę wyobrazić, że znalazł system w książce, ale jeśli przyjrzy się bliżej, zobaczy, że jest to odizolowane stwierdzenie. Jest bez związku, a zatem bez żadnego organicznego związku z żadnymi innymi ideami. A jeśli porówna ten szczegół ze wszystkim, co ta Praca mówi o śnie i przebudzeniu, o różnych stanach świadomości, o mechanicznym i świadomym człowieczeństwie i o wszystkim, co trzeba zrobić, aby obudzić się ze snu, zda sobie sprawę, że człowiek, który napisał tę książkę, po prostu coś usłyszał, ale nie miał prawdziwej wiedzy.
Czym zatem jest prawdziwa wiedza? Prawdziwa wiedza oznacza wiedzę o części w odniesieniu do całości – to znaczy, że prawdziwa wiedza jest względna w tym sensie. To jest prawdziwe znaczenie zasady względności w wiedzy, z punktu widzenia tego systemu. Zgrubna ilustracja tego, co jest przez to rozumiane, jest następująca: Człowiek może wiedzieć wszystko o małej wiosce, w której mieszka, ale nic o mieście, hrabstwie lub kraju, w którym mieszka, lub o innych krajach, lub o świecie w ogóle. Nie ma względnej wiedzy, więc nie może zobaczyć niczego we właściwych proporcjach, ani nie może mieć większej wiedzy. Jest to bardzo ważne, aby to zrozumieć. Mając prawdziwą wiedzę – to znaczy względną wiedzę – człowiek może rozwijać ją we właściwy sposób; w przeciwnym razie powstaje jednostronność, ze wszystkimi wynikającymi z tego złymi konsekwencjami, które dzisiaj są bardziej widoczne niż kiedykolwiek na świecie. Zastosujmy teraz to, co powiedziano, do dowolnej części Pracy. Weźmy przykład samousprawiedliwiania. Jak wiesz, mówi się, w związku z praktyczną pracą nad sobą, że konieczne jest postrzeganie samousprawiedliwiania. Ale jeśli człowiek nie widzi, dlaczego miałby obserwować samousprawiedliwianie w sobie i działać przeciwko niemu, próbuje robić coś, co nie ma dla niego żadnego znaczenia, poza tym, że mu się to nakazuje. Jeśli tak jest, będzie pracował w możliwie najbardziej zewnętrzny sposób. To, co robi, będzie powierzchowne, nie będzie naprawdę z nim związane poprzez jakiekolwiek wewnętrzne znaczenie. Praca w ten sposób jest niczym innym, jak tylko oddawaniem pewnego rodzaju posłuszeństwa ustnego Pracy. A co gorsza, może to robić dla zasług, po prostu po to, aby powiedzieć, że pracuje, zwłaszcza jeśli o tym mówi. I nie zobaczy, że to właśnie samousprawiedliwianie leży u podstaw odczuwania przyjemności z zasług, co tylko wzmacnia Fałszywą Osobowość, nie mając w sobie nic prawdziwego ani autentycznego.
Teraz zrozumiesz, dlaczego na początku tego komentarza powiedziano, że każdy musi sam pomyśleć o znaczeniu tej nauki. Jeśli tego nie zrobi, będzie robił wszystko w niejasny, zewnętrzny sposób, nie widząc ani nie rozumiejąc, o co w tym wszystkim chodzi, i nie mając żadnej siły, by pracować. Znaczenie daje siłę, a im więcej znaczenia ma ta Praca dla ciebie, tym bardziej wpłynie na ciebie emocjonalnie i tym więcej siły z niej uzyskasz. Ponieważ to z przebudzenia Centrum Emocjonalnego pochodzi największa siła. Zacznijmy teraz od znaczenia tej Pracy na najwyższą skalę. Zacznijmy, jakby od góry. Co oznacza ta Praca? Wszyscy słyszeliście, że w życiu istnieją dwa zupełnie różne rodzaje wpływów, nazywane odpowiednio wpływami A i B w tym systemie. Wpływy A są tworzone przez życie. Powstają w życiu mechanicznej ludzkości z interesów biznesu, zarabiania pieniędzy, nauki, sportu, polityki, z interesów podboju, intryg, przestępczości, władzy, z interesów bogactwa, pozycji, pokazu i posiadania oraz ze wszystkich niezbędnych interesów jedzenia, odzieży, mieszkania, prawa, porządku itd. Wystarczy otworzyć gazetę, aby zobaczyć, czym są wpływy A i zrozumieć, w jaki sposób są tworzone przez życie i powstają w życiu ludzkości. Wszystkie te zainteresowania rozwijają Osobowość, a z czasem z Osobowości, zwłaszcza Fałszywej Osobowości, powstają inne zainteresowania, które stają się częścią ludzkiego życia i które znowu są wpływami A. Ale istnieją również w życiu wpływy zupełnie innego rodzaju, nazywane w tym systemie wpływami B. Nie powstają one z życia. Ich źródło pochodzenia jest inne. Nie mają nic wspólnego z biznesem, zarabianiem pieniędzy, polityką, sportem itd. Pochodzą spoza kręgu życia mechanicznego. We wszystkich epokach i czasach możemy znaleźć dowody ich istnienia w pewnej klasie literatury, w pewnych ideach religijnych, w wielu starożytnych pismach, w naukach, które zostały nam zachowane – często w najróżniejszych zamaskowanych formach, w alegoriach, w baśniach itd. To bardzo zaskakujące doświadczenie dla każdego, kto zapoznał się z ideami tej Pracy i zaczął rozumieć coś z jej prawdziwego znaczenia, aby otworzyć książkę napisaną, powiedzmy, tysiąc lub dwa tysiące lat temu lub nawet więcej i znaleźć jakieś zdanie, które jest, że tak powiem, „czystą Pracą”. Jakie jest wyjaśnienie? Dlaczego istnieje tak duże tło dla idei tego systemu? Co to oznacza? Oznacza to, na początek, że ten system Pracy, który badamy, nie jest niczym nowym. Nie jest niczym nowym w tym sensie, że nie jest to coś, co jakiś człowiek lub ktoś inny niedawno wymyślił i stworzył w swoim umyśle, jak jakaś przemijająca nowoczesna teoria psychologiczna. System, który badamy, jest prezentacją – w formie dostosowanej do czasów – czegoś, co dawno temu zostało zrozumiane i dawno temu nauczane o człowieku i jego wewnętrznych możliwościach. Zostało to zrozumiane i nauczane nie tylko od początku znanej historii, która jest tylko krótkim fragmentem całej historii ludzkości, ale na długo przed nią, docierając do nas tylko w legendarnej formie, w mitach i alegoriach. Ta sama nauka była przekazywana w pewien sposób, ale była przekazywana w różnych zewnętrznych formach, w różnym stroju, w zależności od okoliczności, czasów i natury ludzi lub rasy, którym jest przekazywana. Zmieniła się tylko w odniesieniu do ogólnego stanu ludzi – to znaczy ich poziomu bytu i głębokości ich snu w rzeczach zewnętrznych zmysłów, a zatem ich możliwości w odniesieniu do wewnętrznej ewolucji.
Teraz wszystkie ślady w historii dotyczące idei, że człowiek jest w stanie osiągnąć coś o niewyobrażalnej wartości, skarb, którego nie można oszacować, poprzez wewnętrzną pracę nad sobą, stanowią to, co w tym systemie nazywa się wpływami B. Ponieważ nie odnoszą się one do życia, ich istnienie w życiu jest niewytłumaczalne, chyba że zrozumiemy, że są niezbędne dla ludzkości – chyba że ludzkość chce całkowicie zginąć w nienawiści i zniszczeniu, co jest możliwością bliższą nam niż kiedykolwiek wcześniej. W następnym komentarzu zagłębimy się w źródło pochodzenia wpływów B w świetle idei nauczanych przez ten system. Ale jeśli ktoś chce poprosić o jasny przykład wpływów B obecnie istniejących w życiu, niech weźmie za przykład Nowy Testament, a raczej cztery Ewangelie, które same zawierają naukę Chrystusa, i niech weźmie tylko zapisane słowa Chrystusa. Będzie dla niego oczywiste, że idee zawarte w tych słowach nie są podobne do idei należących do wpływów A – do gazet – i ewidentnie dotyczą czegoś innego niż zwykłe cele i interesy życia, chociaż w subtelny sposób odnoszą się do tych ostatnich. Niech tylko pomyśli, że nauczono go walczyć z nienawiścią i zajrzy w głąb siebie, aby zobaczyć, jaki jest. Do tej pory widzieliśmy, że ten system Pracy jest organiczną całością, a każda jego część i szczegół, taki jak szczegół samousprawiedliwiania, jest powiązany z ideami, które istniały i były nauczane w każdym wieku. Te idee i nauki zawsze są takie same. Zawsze dotyczą transformacji życia. Nie dotyczą życia i interesów życiowych, ale transformacji twojego związku ze wszystkim, co ci się przydarza każdego dnia w życiu, w świetle zupełnie nowego zestawu idei, zupełnie nowych celów i zupełnie nowych wysiłków. A kiedy zaczniesz próbować robić to wszystko, pamiętaj, że zaczynasz robić coś, czego zawsze uczono tych, którzy są zdolni do zrozumienia, i że znaczenie tego, co robisz, jest tak wielkie, tak głębokie, tak wieczne, że nawet jeśli możesz dostrzec to zaledwie na moment, twoje emocje się obudzą i w mgnieniu oka zobaczysz, co oznacza ocena Pracy, a co oznacza Większy Umysł, i co oznacza sen ludzkości.
PODSUMOWANIE
Czwarta Droga nauczana przez Gurdżijewa i Uspieńskiego to system organiczny, w którym każda część – od samo-usprawiedliwiania po pracę z emocjami czy wyobraźnią – zyskuje sens jedynie w odniesieniu do całości nauki. Bez względnej wiedzy o wszystkich elementach naraz człowiek popada w jednostronność, co prowadzi do negatywnych konsekwencji widocznych we współczesnym świecie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Przykład samo-usprawiedliwiania pokazuje, że sama intencja („Muszę obserwować u siebie samo-usprawiedliwianie…”) może stać się mechanicznym odruchem, jeśli brak w niej głębszego, wewnętrznego znaczenia. Dopiero zrozumienie miejsca tego zjawiska w strukturze całego systemu nadaje mu moc transformacji – znaczenie daje siłę, a ta płynie z obudzonego centrum emocjonalnego.
W naukach Czwartej Drogi mówi się o dwóch podstawowych rodzajach wpływów: A-wpływy rodzące się z życia codziennego (interesy, ambicje, sprawy materialne) oraz B-wpływy pochodzące spoza mechanicznego życia, mające źródło w tradycji przekazów duchowych i ezoterycznych. Klasycznym przykładem wpływów B są cztery Ewangelie Nowego Testamentu, których idee wymykają się zwykłym celom życiowym i pobudzają dążenie do wewnętrznego przebudzenia.
Obok chrześcijańskich pism, innymi wpływami B od wieków kształtującymi świadomość są I Ching – Księga Przemian, najstarszy chiński tekst filozoficzny i orakularny – oraz Tao Te Ching Lao-Tzu, traktat o życiu w harmonii z uniwersalnym Tao, kładący nacisk na „nie-działanie” (wu wei) i prostotę bytu. Do tego grona można dołączyć Upaniszady, późno weddyjskie teksty sanskryckie, zgłębiające naturę Atmana (Jaźni) i Brahmana (Rzeczywistości Najwyższej). Wszystkie te pisma oferują wektory energii zupełnie innego rzędu – nie związanego z codzienną gonitwą – i uzdrawiają naszą perspektywę przez względne osadzenie każdej części w większym obrazie.
W syntezie Czwartej Drogi i wpływów B chodzi o to, by nie traktować poszczególnych ćwiczeń ani idei jako oderwanych trików, lecz dostrzegać ich wzajemne powiązania jak organy żywego organizmu. W ten sposób praca nad sobą staje się prawdziwą „Pracą” – przemianą całej istoty, a nie jedynie mechaniczną sekwencją działań.
Tomek – sob. 26.04. – 16:28
Zostaw odpowiedź