Birdlip, 28 września 1941 r.
W tym artykule, który jest ostatnim z serii poświęconej niewłaściwej pracy ośrodków, zaczniemy od Centrum Emocjonalnego i jego negatywnej strony, ale zamierzam też sporo odbiec od tematu samych negatywnych emocji.
W ostatnim artykule powiedziano, że Centrum Intelektualne ma – naturalnie – część negatywną. Ale nie dotyczy to Centrum Emocjonalnego. Negatywna część Centrum Emocjonalnego jest siedliskiem negatywnych emocji. Ale naturalnie nie ma takiej części w tym centrum: jest ona nabyta. I można od razu powiedzieć, że kiedykolwiek ta nabyta negatywna część Centrum Emocjonalnego jest aktywna, oznacza to niewłaściwą pracę centrum. I nie będzie przesadą stwierdzenie, że Centrum Emocjonalne bardzo rzadko działa we właściwy sposób z powodu działania tej nabytej negatywnej części, którą zostało – że tak powiem – zainfekowane przez kontakt z życiem. Ponieważ negatywne emocje rządzą życiem, być może szczególnie dzisiaj, a ludzie trzymają się swoich nieszczęśliwych negatywnych emocji bardziej niż czegokolwiek innego.
Teraz infekcja negatywnych emocji (podobnie jak infekcja negatywnego myślenia) wprowadza się stopniowo do rosnącego dziecka, ponieważ dziecko rodzi się obudzone (na własną skalę) w świecie śpiących ludzi i naśladując ich, uczy się tylko zasypiać w swojej kolejce. I między wieloma innymi rzeczami naśladuje negatywne emocje – to jest mimikę twarzy, intonację, słowa i frazy, które wyłaniają się z negatywnych stanów innych ludzi. Dziecko naśladuje to wszystko i tak stopniowo zaczyna czuć to, co one reprezentują. W ten sposób negatywne uczucia jego starszych stopniowo komunikują się z dzieckiem i po pewnym czasie dziecko zaczyna okazywać negatywne emocje i obrażać się, rozmyślać, marudzić i użalać się nad sobą itd. W końcu co innego może zrobić dziecko? I znowu, co innego mogą zrobić ci, którzy są już zarażeni negatywnymi emocjami, skoro są zupełnie nieświadomi, że są negatywni, i nigdy nie słyszeli o tej idei, a z reguły, jeśli kiedykolwiek ją usłyszą, są pewni, że nigdy nie są negatywni. Widzicie więc, jak trudno jest zmienić ten powtarzający się, wciąż powtarzający się łańcuch przyczyn i skutków, tę ciągłą, nieuchronną infekcję i ponowne zakażenie, która jest gorsza niż jakakolwiek inna infekcja – fizyczna lub moralna. Kto ją przerwie? Albo co może ją przerwać? Jedyne, co może ją przerwać, to to, że człowiek usłyszy, zobaczy, zrozumie i uświadomi sobie, czym są negatywne emocje, i zacznie od siebie. Bo jeśli nawet jedna osoba zmieni swoją pozycję pod tym względem w ścisłej siatce życia, w nieruchomym zatorze istot ludzkich, da ona przestrzeń innym. Ale tak się stanie tylko wtedy, gdy będzie ona pracować nad swoimi negatywnymi emocjami szczerze, z najgłębszego, wewnętrznego, indywidualnego postrzegania prawdy o horrorze i bezużyteczności negatywnych emocji, bo to jest punkt, w którym zaczyna się prawdziwa praca – z tej wewnętrznej wizji.
Musicie wszyscy zrozumieć, że możecie pracować z różnych miejsc lub – jakby to było – głębin w was. Możecie pracować z powodów powierzchownych lub głębszych. Kiedy człowiek pracuje nad sobą dla nagrody, pochwały, stanowiska lub obowiązku, lub z pewnego rodzaju zarozumiałości, dumy lub zasługi, lub z jakiegoś obrazu samego siebie, lub z honoru, lub z próby zadowolenia, lub z naśladownictwa, lub ze strachu – jak ze strachu przed utratą reputacji, strachu przed krytyką, strachu przed utratą przyjaźni – i tak dalej, i tak dalej – wszystkie te motywy lub źródła jego woli w nim (niektóre lepsze, niektóre gorsze) nie są jeszcze samym człowiekiem pracującym z samego siebie. On pracuje zewnętrznie wobec siebie. Te motywy są serią substytutów dla prawdziwego „ja” w człowieku – substytucje „ja”, z których niektóre tworzą Zastępcę-Zarządcy i, jak powiedziano, niektóre są lepsze, a niektóre gorsze, niektóre są przydatne, a niektóre są przeszkodami – to znaczy, niektóre są bardziej wewnętrzne, a więc bardziej skierowane na esencję lub rzeczywistą część człowieka, a niektóre są bardziej zewnętrzne, a więc bardziej skierowane na Fałszywą Osobowość lub wyimaginowaną osobę, za którą się uważamy i na którą wszyscy poświęcamy tyle siły, myśli, czasu i pieniędzy, aby utrzymać ją w ruchu, pośród takich chmur negatywnych emocji i tarć.
Tylko rzeczywista praca, a nie wyimaginowana praca nad osobistymi negatywnymi emocjami, pozwoli innym zmienić ich pozycję, ponieważ w przeciwnym razie negatywne emocje nadal tam będą, w innej formie – przypominają Proteusza, który zawsze zmieniał swój kształt i przemieniał się w coś innego. Ale jest to konieczna część tej Pracy, którą każdy musi w końcu przejść, aby zobaczyć w sobie poprzez szczerą obserwację, jak jedną ręką trzyma się swoich negatywnych emocji, a drugą próbuje się uwolnić. Praca nieuchronnie prowadzi wszystkich w te same miejsca i te same doświadczenia. Człowiek musi osiągnąć punkt rozpoznania własnej bezradności – uświadomienia sobie własnej mechaniczności. A to, jeśli nie jest to negatywne doświadczenie, wprowadzi go w stan Samopamiętania. Poprzez widzenie swojej bezradności przyciąga pomoc. Ponieważ uświadomienie sobie własnej bezradności wprowadza człowieka w Trzeci Stan Świadomości, gdzie pomoc może do nas dotrzeć.
I ponieważ jestem jeszcze w tym temacie, dodam dla tych z was, którzy wciąż nie do końca rozumieją, co oznacza praca bardziej „zewnętrzna”, a co oznacza praca bardziej „wewnętrzna”, że sprawa wygląda tak. Celem Pracy jest wzbudzenie „ukrytego sumienia” – nie mówię o nabytym sumieniu, które jest inne w każdej rasie i jest kwestią zwyczaju, szkolenia, klasy i narodu. Ukryte sumienie jest takie samo u wszystkich ludzi, ale jest ukryte – to znaczy poza zasięgiem. Gdyby nie było w nas tego „ukrytego sumienia”, Praca byłaby bezużyteczna – niczym więcej niż nowym szaleństwem, nową modą, nowym żargonem. Teraz, gdybyśmy mogli dotknąć tego ukrytego i prawdziwego sumienia, wiedzielibyśmy natychmiast, że wszystkie negatywne stany są złe – i w rzeczywistości są dla nas trucizną. To właśnie przez „wewnętrzny smak”, jak to się nazywa w Pracy, zaczynamy to sobie uświadamiać. „Wewnętrzny smak” sprawia, że człowiek uświadamia sobie, kiedy jest negatywny. Wtedy zaczyna się walka. Chce coś powiedzieć – i nie może. Kiedy to się dzieje, kiedy Praca doprowadza go do tego punktu, Praca „działa w nim”. Nie jest to już coś, co akceptuje, ale coś, o co musi walczyć w sobie. Wtedy zaczyna dostrzegać, że musi bardziej wewnętrznie pracować nad swoimi negatywnymi emocjami, a wtedy sumienie mu pomoże. Ale jeśli pracuje nad swoimi negatywnymi emocjami, ponieważ powiedziano mu, że powinien, lub ponieważ wstydzi się przed innymi, że je ma, i tak dalej – to pracuje nad nimi bardziej „zewnętrznie”, a nie prawdziwie od siebie.
Gdyby nie słabe oznaki prawdziwego sumienia, które ta Praca zaczyna wywoływać u ludzi, i jej wewnętrzna pomoc, walka z negatywnymi emocjami byłaby niemożliwa. To znaczy, gdybyśmy nie mieli gdzieś w sobie sumienia, negatywne emocje byłyby nie do pokonania. Życie byłoby zbyt silne. Ale na szczęście dla nas, żyjących na tej Ziemi, umieszczonej tak nisko w Promieniu Stworzenia, że jest ona oddalona tylko o jeden stopień od najgorszego możliwego miejsca w całym Wszechświecie – na szczęście dla nas, mamy w sobie środki przebudzenia, choć są one ukryte, a z drugiej strony mamy na zewnątrz nas formy nauczania o przebudzeniu, przekazywane epokowo poprzez wysiłki Świadomego Kręgu Ludzkości poza życiem, które mogą pobudzić nas do przebudzenia samych siebie.
Wróćmy teraz do krótkiego rozważenia Centrum Emocjonalnego w jego negatywnej części. Można je przedstawić, choć nie do końca poprawnie, w ten sam sposób, jak w przypadku Centrum Intelektualnego.

To przedstawia centrum po tym, jak nabyło negatywną część w wyniku kontaktu z życiem. Na tym etapie nie zamierzam mówić więcej o różnych częściach negatywnego aspektu Centrum Emocjonalnego, poza tym, że punktem wyjścia dla twojego osobistego myślenia na ten temat jest idea, iż wszystko w negatywnej części działa w odwrotnej kolejności – jakby na wspak. Weźmy podejrzenie. Podejrzenie jest stanem emocjonalnym, który wkrótce obejmuje negatywną część Centrum Intelektualnego i prowadzi ją do formułowania wniosków negatywnego rodzaju. Powiedziałem ostatnio, że jedną rzeczą, którą musimy zrozumieć na temat Centrum Intelektualnego, jest to, że każda jego strona – strona pozytywna lub negatywna – jeśli działa niezależnie od drugiej, może dojść do dowolnego wniosku. To musi być bardzo jasno zrozumiane. Teraz, jeśli podejrzenie powstaje w negatywnej części Centrum Emocjonalnego – ponieważ podejrzenie jest przede wszystkim emocją – wtedy uruchomi ono negatywną stronę, i tylko negatywną stronę Centrum Intelektualnego, w którym to przypadku wszystko pójdzie, aby udowodnić, że twoje podejrzenie jest słuszne. Załóżmy teraz, że twoje podejrzenie nagle zmienia się w przyjemniejszą emocję, gdy słyszysz coś, czego nie wiedziałeś. Co się dzieje? Wtedy pozytywna lub afirmatywna strona Centrum Intelektualnego zaczyna działać, a twoje wnioski będą zupełnie inne. Znasz powiedzenie, że „życzenie jest ojcem myśli”. Ale to nie jest wystarczająca formuła. Każdy z naszych stanów emocjonalnych ma tendencję do rządzenia naszym myśleniem. To przykład jednego centrum hipnotyzującego inne, a więc błędnego działania centrów. Musimy więc próbować uwolnić nasze myśli od naszych emocji, gdy są one negatywne. Ale wszystko to jest kwestią obserwacji i pełne omówienie tego zajęłoby dużo czasu.
Dodam jedną lub dwie rzeczy o negatywnych emocjach. Są one bardzo silne. Mogą zarazić każdego. To jeden z powodów, dla których są tak powszechne i dlaczego ludzie lubią być negatywni – ponieważ wtedy mogą tak łatwo skrzywdzić każdego. Pamiętasz, że w Pracy jest bardzo trudne powiedzenie – mianowicie, że to zawsze twoja wina, jeśli jesteś negatywny. Trudno to zrozumieć. Zawsze wydaje się, że to wina drugiej osoby. Przypomnę ci również, że szczególną cechą negatywnych emocji jest to, że trwają i trwają same, zawsze tworząc nowe negatywne emocje, długo po usunięciu przyczyny. Ponadto zabierają tak dużo energii i marnują ją bezużytecznie, że ludzie często w rezultacie chorują. I wreszcie, jeśli ktoś ma wyraźnie zaznaczone negatywne myślenie i negatywne emocje, jest to bardzo niebezpieczny stan. Jeśli człowiek pracuje nad postrzeganiem swojego Centrum Emocjonalnego, odkryje, że całe jego życie nabiera nowego znaczenia i doświadczy chwil przebudzenia, których nigdy nie zapomni, i zyska przebłysk tego, co mogłoby to oznaczać, gdyby Centrum Emocjonalne działało we właściwy sposób. Ale sam nie może tego zrobić. Tylko poprzez nową siłę, nowe idee i nowy sposób patrzenia na siebie może to zacząć być możliwe. Wszystkie wysiłki, o których mówi Praca, są konieczne – szczególnie Samopamiętanie – a całe tło Pracy musi być również odczuwalne.
Zostaw odpowiedź