Birdlip, 15 stycznia, 1944
Kontynuujmy dziś wieczorem dalszy komentarz na temat utraty siły. Ostatnio mówiliśmy o konieczności obserwowania, jak tracimy siłę i dostrzegania, co jest tego przyczyną. Między innymi powiedziano, że wewnętrzne rozważanie jest częścią wielkiego tematu identyfikacji, a identyfikacja jest największym złem dla ludzkości. Wielu ludzi myśli, że martwienie się o innych ludzi im pomoże. Wyobrażają sobie nawet, że to słuszne być w stanie zamartwiania się i niepokoju o kogokolwiek innego, ale musimy zrozumieć, że to nikomu nie pomaga. Jeśli bardzo martwisz się i niepokoisz o kogoś, kto jest chory, nie pomaga to ani tobie, ani tej drugiej osobie. Identyfikacja nigdy nie pomaga. Właśnie w ten sposób odbieramy siłę innym ludziom, identyfikując się z nimi i niejako trzymamy ich w więzieniu, a także siebie samych. Prawdopodobnie zauważyłeś, jak łatwo jest dwóm osobom wpakować się w więzienie i stworzyć sobie własne, bezużyteczne cierpienie.
Teraz możesz stracić siłę, myśląc o kimś, z kim się identyfikujesz. Nie traktujemy się dobrze w swoim wnętrzu. Musimy się nawzajem uwolnić. Gdybyśmy mogli nabrać do siebie właściwego stosunku, powinniśmy być od siebie wolni. To znaczy, nie powinniśmy być w swego rodzaju niewoli. Znalezienie właściwego stosunku tak naprawdę oznacza znalezienie punktu równowagi, w którym nie znajdujemy się w żadnym z przeciwieństw. Ale identyfikacja z drugą osobą jest odwrotnością tego. Jak wiesz, identyfikacja to niemal jedyna emocja, jakiej doświadczamy. Nawet jeśli na chwilę doświadczymy śladu prawdziwej emocji, niemal natychmiast miesza się ona z jakąś formą identyfikacji. Na przykład przypisujemy sobie, powiedzmy, chwilowe uczucie miłości i natychmiast cała nasza sytuacja wewnętrzna ulega zmianie. Oczywiście, jeśli wierzymy, że nie ma niczego wyższego od nas samych, naprawdę niemożliwe jest, aby nie identyfikować się zawsze w taki czy inny sposób. A to zawsze oznacza utratę siły. Nie stajemy się bardziej świadomi siebie nawzajem poprzez identyfikację, ale mniej świadomi. Aby stać się bardziej świadomymi, potrzebujemy więcej siły. Celem tej Pracy jest zwiększenie świadomości. Gdybyśmy byli bardziej świadomi, ta wojna natychmiast by się skończyła. Gdybyśmy stali się bardziej świadomi innych ludzi, cała nasza relacja z nimi uległaby zmianie. Rozważanie zewnętrzne jest rozwojem świadomości. Świadomość może rozwijać się tylko w pewnych kierunkach. Samopoznanie to jeden kierunek: rozważanie zewnętrzne to drugi kierunek. Gdybyś mógł postawić się na miejscu wszystkich ludzi, których miałeś zabić bombą, nie byłbyś w stanie nic zrobić. Przeżyłbyś straszliwy szok, zdając sobie sprawę z tego, co zamierzasz zrobić. Byłby to wzrost świadomości. Siła wzrosłaby w tobie, ale mógłbyś zasnąć chwilę później, identyfikując się z uczuciami zemsty lub osobistej zniewagi itp., a wtedy straciłbyś siłę i natychmiast obszar twojego
Świadomość by osłabła i zamiast widzieć wiele rzeczy naraz, znów widziałbyś tylko jedną rzecz. Znów patrzyłbyś przez jedno wąskie okno. Możemy zauważyć stany, w których czujemy się o wiele bardziej otwarci na ludzi, o wiele mniej utożsamiani, i w których zaczynamy faktycznie odbierać nowe wrażenia od innych. Oznacza to, że jesteśmy bardziej świadomi, że mamy większą siłę świadomości. Potem nagle utożsamiamy się, gdy ktoś mówi coś, czego się nie spodziewamy, i tak dalej, i niejako spadamy do naszego zwykłego stanu, który ma w sobie tak stęchły zapach.
Jedną z przyczyn utraty siły jest brak właściwego skupienia się na tym, co robisz. Stosunkowo łatwo jest to zbadać samemu, pod warunkiem, że znasz działanie różnych centrów w sobie. Na przykład, jeśli marzysz na jawie i próbujesz wykonywać jakąś pracę, której bardzo nie lubisz, będziesz stale tracić siłę. Dlaczego? Powinniście to omówić między sobą. Jeśli natomiast znajdujesz się we właściwym centrum i jesteś naprawdę zaangażowany w coś, czemu poświęcasz uwagę – w czym być może nawet wszystkie centra pomagają – nie stracisz siły, ale będziesz miał tendencję do jej nabierania lub oszczędzania, ponieważ działasz bardziej świadomie. Wiesz, co to znaczy wykonywać swoją codzienną pracę mechanicznie i jaka jest różnica, jeśli robisz to bardziej świadomie. W jednym przypadku nie otrzymujesz żadnych wrażeń: w drugim przypadku otrzymujesz jakieś wrażenia.
Zrozumiesz, jak ważne jest odizolowanie się od stanów, przez które może wydostać się siła, i jak bardzo Praca się tym zajmuje i jak praktycznie mówi o tych kwestiach. Być może niektórzy z nas jeszcze tego nie zauważyli. Być może nie nawiązaliśmy połączenia między naukami Pracy a naszym własnym wewnętrznym doświadczeniem. W każdym razie zobaczysz, że jeśli człowiek nie zostanie hermetycznie zamknięty, będzie jak osoba wypływająca na morze w łodzi, która ciągle przecieka i która będzie musiała ciągle wracać do brzegu. Nasza sytuacja jest w istocie dokładnie podobna. Musimy odizolować się od skutków, które zostały w nas automatycznie wywołane, a to wymaga ogromnej cierpliwej samokształcenia, szczerości wobec siebie i zrozumienia, na czym polega Praca.
Pewne idee Pracy są bardzo ważne w tym względzie dlatego ponownie zwrócę waszą uwagę na jedną lub dwie z nich. Musicie zrozumieć głębsze znaczenie powiedzenia, że Człowiek jest mechaniczny i, że Wszystko dzieje się w jedyny możliwy sposób w życiu. Musicie zdać sobie sprawę, że Człowiek nic nie może zrobić. Musicie zacząć rozumieć znaczenie tych powiedzeń i ich prawdziwość, ponieważ w przeciwnym razie całe wasze nastawienie będzie błędne i oczywiście stracicie siły zupełnie bezużytecznie. Będzie to jak niewłaściwe nastawienie do maszyny, którą próbujecie uruchomić w najlepszy możliwy sposób. Nie rozumiecie maszyny. Ciągle pociągacie za niewłaściwe dźwignie. Nie widzicie, czym ona naprawdę jest. Właśnie coś takiego mam na myśli, kiedy mówię, że musimy zrozumieć znaczenie tych powiedzeń. Na przykład, jeśli potraktujecie wszystkich jako w pełni świadomych, będziecie stale tracić siły. Nie jesteśmy świadomi. Nie mówimy i nie robimy rzeczy świadomie. Nie ma konkretnych osób, które rządziłyby sprawami życia, niektórych nazywano „oni”. Wszystko dzieje się w jedyny możliwy sposób. Pozwólcie, że zacytuję wam słowa G. O. zapytał G., co powinien zrobić:
„Co robić?” zapytał G., jakby zaskoczony. „Nie da się nic zrobić. Człowiek musi przede wszystkim zrozumieć pewne rzeczy. Ma tysiące fałszywych idei i wyobrażeń, głównie na swój temat, i musi pozbyć się niektórych z nich, zanim zacznie nabywać coś nowego. W przeciwnym razie nowe zostanie zbudowane na złym fundamencie, a rezultat będzie gorszy niż poprzedni”.
„Jak można pozbyć się fałszywych idei?” – zapytałem. „Jesteśmy zależni od form naszej percepcji. Fałszywe idee są wytwarzane przez formy naszej percepcji”.
G. pokręcił głową. „Znowu mówisz o czymś innym” – powiedział. „Mówisz o błędach wynikających z percepcji, ale ja nie o nich mówię. W granicach danych percepcji człowiek może być w mniejszym lub większym stopniu zwiedziony. Jak już powiedziałem, głównym złudzeniem człowieka jest przekonanie, że może coś zrobić. Wszyscy ludzie myślą, że mogą coś zrobić, wszyscy ludzie chcą coś zrobić, a pierwszym pytaniem, jakie zadają, jest to, co mają zrobić. Ale w rzeczywistości nikt nic nie robi i nikt nic nie może zrobić. To jest pierwsza rzecz, którą należy zrozumieć. Wszystko się zdarza. Wszystko, co spotyka człowieka, wszystko, co jest przez niego czynione, wszystko, co od niego pochodzi – wszystko to się zdarza. I dzieje się dokładnie tak samo, jak deszcz pada w wyniku zmiany temperatury atmosfery; jak śnieg topi się pod wpływem promieni słonecznych, jak kurz unosi się z wiatrem.
Człowiek jest maszyną. Wszystkie jego czyny, działania, słowa, myśli, uczucia, przekonania, opinie i nawyki są wynikiem zewnętrznych wpływów, zewnętrznych wrażeń. Człowiek sam z siebie nie jest w stanie wytworzyć ani jednej myśli, ani jednego działania. Wszystko, co mówi, robi, myśli, czuje, dzieje się. Człowiek nie może niczego odkryć, niczego wymyślić. Wszystko się dzieje.
Ustanowienie tego faktu dla siebie, zrozumienie go, przekonanie się o jego prawdziwości oznacza pozbycie się tysiąca złudzeń na temat człowieka, jego kreatywności i świadomego organizowania własnego życia itd. Nie ma niczego takiego. Wszystko się dzieje – ruchy społeczne, wojny, rewolucje, zmiany rządów – wszystko to się dzieje. I dzieje się dokładnie tak samo, jak wszystko dzieje się w życiu jednostki. Człowiek rodzi się, żyje, umiera, buduje domy, pisze książki, nie tak, jak chce, ale tak, jak się dzieje. Wszystko się dzieje. Człowiek nie nienawidzi, nie kocha, nie pożąda – wszystko to się dzieje.
Ale nikt ci nigdy nie uwierzy, jeśli powiesz mu, że nic nie może zrobić. To najbardziej obraźliwa i najgorsza rzecz, jaką możesz ludziom powiedzieć. A jest to szczególnie nieprzyjemne i obraźliwe, ponieważ to prawda. A nikt nie chce znać prawdy.
Zostaw odpowiedź