Birdlip, 29 stycznia, 1944
Punkty połączone liniami wewnętrznymi między liczbami uzyskanymi przez podzielenie 7 przez 1 – a mianowicie liczbami 1 42857 – tworzą symetryczną figurę o niezwykłym pięknie. Jednak w tej figurze nie ma trzech punktów. Połączmy te trzy punkty. Pojawi się trójkąt, dodany do poprzedniej figury i symetryczny do niej, w kątach, w których powinny znajdować się liczby 3, 6 i 9. Dodajmy te liczby.

Zauważ, że ta druga figura, trójkąt, łączący teraz punkty 3, 6 i 9, nie jest otrzymywana z relacji 7 do 1, która daje tylko pierwszą figurę i pomija 3, 6 i 9. Oto coś dziwnego. Otrzymuje się dwa odrębne układy (lub figury), które wydają się być niezależne od siebie, a jednak wydają się znajdować w pewnej symetrycznej relacji do diagramu jako całości. Przyjrzyjmy się punktowi trójkąta, w którym znajduje się liczba 3. Znajduje się on między punktami wskazanymi przez liczby 2 i 4, które należą do siedmiocyfrowej (figurę symetryczną leżącą między punktami 1 4 2 8 5 7 będę nazywać siedmiocyfrową, a trójkąt uzyskany przez połączenie punktów niestykanych przez siedmiocyfrową figurę będę nazywać trójcyfrową). Te dwa punkty 2 i 4 są również oznaczone nutami oktawy Mi i Fa. Prawo Siedmiokrotności jest czasami nazywane Prawem Wstrząsu. Gdyby wszystko szło zgodnie z planem i rozwijało się harmonijnie, żylibyśmy w innym świecie. Jednym ze źródeł zła lub wszystkiego, co idzie nie tak, jest Prawo Wstrząsu – a raczej jego niespełnienie. Wszyscy powinniśmy zastanowić się nad nauką tego systemu o wstrząsach. Jest ona zupełnie nieznana zarówno nauce, jak i starszym systemom ezoterycznym, o ile cokolwiek o nich wiadomo. (Zauważmy, że refleksja nie jest snem i że wielu myli śnienie z refleksją). W każdym ciągu rozwoju, w każdym postępie, wstrząs jest konieczny w pewnym punkcie. Punkt ten reprezentują miejsca interwałów półtonowych w gamie durowej – między Do i Si oraz Fa i Mi. Obecnie zajmujemy się tylko „miejscem brakującego półtonu” wskazanym przez Fa-Mi lub Mi-Fa. Jeśli wstrząs nie zostanie nadany, kierunek rozwoju lub postępu czegokolwiek to jest całkowicie się zmieni. Zaczynasz robić coś, a kończysz robiąc coś przeciwnego. Nie ma prostego przejścia ze stanu Mi do Fa bez wstrząsu. W przeciwnym razie to, co następuje po Mi, nie będzie Fa. Narysujmy pionową „oktawę”, pomijając Do na obu końcach.

Porównajmy to z Enneagramem. Zobaczysz, że miejsce szoku w pionowej oktawie, oznaczone kwadratem, odpowiada kątowi trójcyfrowemu, który znajduje się między liczbami 2 i 4 – czyli nutami Mi i Fa – zaznaczonymi na obwodzie Enneagramu. Kąt ten zatem w pewien sposób reprezentuje wstrząs wchodzący do systemu w tym punkcie.
Ponieważ narysowaliśmy tutaj pionową oktawę, chciałbym, abyście zwrócili uwagę na to, co się stanie, gdy zastosujemy do niej siedem cyfr.

Patrząc na ten osobliwy diagram, można odnieść wrażenie, że jest to żywa istota, jakaś czynność cyrkulacji. Zauważysz jednak, że po wyprostowaniu symetria figury zostaje w dużej mierze utracona. W enneagramie oktawa jest umieszczona wokół koła. Koło stanowi podstawę diagramu.
Musicie wszyscy zrozumieć, że przedstawiam wam podejście do Enneagramu z różnych stron. Nie ma sensu traktować go jedynie jako diagramu. Enneagram jest istotą żywą i całe życie od niego zależy. Wszystkie zorganizowane organizmy żywe mają w sobie Prawo Trójki i Prawo Siódemki. W przypadku zwierząt istnieje tylko część Enneagramu i tylko jeden impuls. Ale o tym porozmawiamy później, kiedy omówimy dwa pozostałe impulsy, które może osiągnąć tylko człowiek na tej planecie.
Teraz podzielę się z wami inną myślą, która może wiele podpowiedzieć, jeśli się nad nią zastanowicie. Weźmy cokolwiek w czasie, co przebiega szeregowo, i uporządkujmy to na obwodzie. Na przykład, dni tygodnia następują po sobie, szeregowo w czasie. Umieśćmy poniedziałek naprzeciwko cyfry 1 w miejscu zwanym Re, a wtorek obok cyfry 2 lub miejsce zwane Mi i środę obok cyfry 4 i tak dalej. Daje nam to niedzielę w punkcie wskazanym przez numer 9. Spójrzmy teraz na współzależność wskazaną przez siedmiocyfrową liczbę między tymi dniami. Coś przechodzi od poniedziałku do środy i z powrotem do wtorku. Spróbujmy pozbyć się idei czasu, wyobrażając sobie świat w wyższych wymiarach – tj. wyobrażając sobie, że czas nie istnieje, a wszystko w kolejności w czasie żyje i jest, że tak powiem, zawsze obecne, chociaż wydaje się, że przechodzimy od jednej rzeczy do drugiej. Zauważcie, gdzie następuje szok w serii dni zaznaczonych na obwodzie, a także zwróćcie uwagę na wewnętrzny obieg, który zachodzi między tymi dniami. Moim celem jest skłonienie cię do refleksji nad Enneagramem i tchnięcia w niego życia w twoim umyśle i ukierunkowanej wyobraźni. Najwyraźniej poniedziałek w jakiś sposób łączy się ze środą, z tym, co nazywamy przyszłością, ale z tym, co w czwartym wymiarze już istnieje. Z drugiej strony, środa jest powiązana z wtorkiem, a wtorek z sobotą, co wydaje się bardzo niezwykłe. Wydaje się to bardzo nietypowym sposobem myślenia, zupełnie niezwiązanym z naszym temporalnym sposobem myślenia o przyczynie i skutku, zgodnie z którym wierzymy, że teraźniejszość jest pod wpływem jedynie przeszłości. Jak się zgodzisz, wierzymy, że przyczyna czegoś jest wcześniejsza w czasie od skutku. Nie mamy pojęcia, że przyszłość może wpływać na teraźniejszość. Gdybym myślał, że pewne rzeczy, które miały się wydarzyć w sobotę, są w jakiś sposób powiązane z tym, co wydarzyło się we wtorek, i że w rezultacie to, co mi się przydarza w czwartek, wynika z soboty, do której jeszcze nie dotarłem w czasie w ciągu dni, z pewnością byłbym zaskoczony. Naturalnie – zgodnie z moimi zmysłami – myślałbym, że jeden dzień następuje po drugim, tak po prostu, i że wpływy wczorajszego dnia oddziałują tylko na dziś lub jutro. Jednak po głębszym zastanowieniu mógłbym zdać sobie sprawę, że tak nie jest i przestać być tak zaskoczonym. Mógłbym nawet uznać, że coś, co robię dzisiaj, może mieć na mnie wpływ za kilka lat. Następnym razem będziemy kontynuować niektóre z tych myśli i refleksji na temat tego diagramu, charakterystycznego dla tej Pracy.
Zostaw odpowiedź