ZNACZENIE EWOLUCJI W PRACY

Birdlip, 20 maja, 1944

Doktryna „ja” jest najważniejszą częścią psychologicznego nauczania tej Pracy. Dopóki człowiek nie zacznie dostrzegać, że nie jest jednym, nigdy nie będzie mógł być inaczej niż całkowicie utożsamiony z samym sobą. Pomyśl tylko, co to znaczy. Powtarzam, że dopóki człowiek nie zacznie dostrzegać, że nie jest jednym, lecz wieloma różnymi „ja”, nigdy nie będzie mógł być inaczej niż całkowicie utożsamiony z samym sobą we wszystkim, co robi, myśli i czuje. Taki człowiek nie może ewoluować. Będąc przywiązany do siebie takim, jakim jest, nie może oddzielić się od siebie. Kiedy rozmawia się z takim człowiekiem, jest on bardzo zaskoczony, gdy każe mu się obserwować siebie i zupełnie nie potrafi zrozumieć, co to znaczy.

Cała ewolucja w sensie Pracy zależy od pewnej liczby „ja”, które zajmują nowe pozycje i stopniowo zyskują coraz większą kontrolę nad pozostałymi „ja”. Gdyby człowiek był jednym i tym samym „ja”, byłoby to oczywiście niemożliwe. Nowa pozycja, do której te „ja”, od których zależy ewolucja człowieka, muszą się przesunąć, zmierza w kierunku bardziej centralnej pozycji w człowieku i jednocześnie, jeśli można to wyjaśnić, muszą zajmować szczególne miejsce, nie mogą być na tym samym poziomie co inne „ja”, muszą otrzymać określoną rangę, pewne wyróżnienie lub, jak to ujmuje Praca, określoną wartość – w przeciwnym razie człowiek natychmiast pogrąży się w sprawach życia, zarabianiu pieniędzy itp. te wszystkie „ja” rozproszą się i w krótkim czasie człowiek nie będzie wiedział, o co w tej Pracy chodzi, nawet jeśli wcześniej dostrzegł to w przebłysku. Oczywiście zależy to od tego, jakim jest człowiekiem. Jeśli człowiek ma Centrum Magnetyczne, jeśli zawsze czuł, że w rzeczach kryje się coś więcej, niż widać na powierzchni, jeśli zauważył,że pewne rodzaje nauk o bardzo podobnej naturze zawsze istniały, a które są zupełnie inne od tych odnoszących się do spraw życia, wtedy będzie on w stanie zrozumieć, co to znaczy trzymać pewne „ja” w sobie z dala od ulicy, od poziomu zwykłego ruchu ulicznego. Dla człowieka czysto materialnego, dla którego wszystko, co realne, to jedynie to, co widzi i dotyka, będzie to niemożliwe. I z tego samego powodu ewolucja jednostki będzie niemożliwa. Od dawna możemy obserwować walkę toczącą się w nas samych w odniesieniu do powyższej sytuacji.

Czasami w Pracy indywidualna ewolucja jest definiowana jako nowy wzrost Esencji. Pojmując Esencję po prostu jako coś bardziej wewnętrznego niż Osobowość, oznacza to, że Esencja jest wzrostem czegoś wewnętrznego, a nie zewnętrznego w Osobowości. Osobowość otacza Esencję i dlatego jest zewnętrzna. Jak wiemy, Osobowość, czyli nabyta część nas, może tak otoczyć Esencję, że człowiek staje się martwy. Jest całkowicie odcięty od Esencji. Może wydawać się wysoce zorganizowaną istotą lub mieć silną Osobowość itd., a jednak jest martwy. Kiedy człowiek jest podtrzymywany przez Osobowość, nie ma w nim prawdziwego człowieka. Proszę, zwróćcie uwagę na to, co zostanie powiedziane. Jeśli człowiek jest podtrzymywany przez Osobowość i przez nic głębszego, nie jest w ogóle człowiekiem i nie może nastąpić jego indywidualna ewolucja. Kiedy jednak człowiek jest podtrzymywany przez coś wewnętrznego wobec Osobowości, zaczyna być człowiekiem i jest zdolny do indywidualnej ewolucji w istotę świadomą. Jesteśmy oczywiście jedynie szkicami, eksperymentami. Jesteśmy eksperymentami w tworzeniu samorozwijającej się istoty. Jednocześnie musimy być w stanie żyć w zwyczajnym życiu. Z tego powodu nabywamy Osobowość, która pozwala nam nawiązywać kontakt z życiem zewnętrznym i wykonywać naszą pracę itd. Ale to tylko zewnętrzny rozwój. Możesz mówić, jeśli chcesz, o ewolucji Osobowości, ale nie to rozumie Praca przez ewolucję indywidualną. Z pewnością jest to krok wstępny i im bogatsza Osobowość, im więcej materii, im więcej zapisanych zwojów w centrach, im więcej doświadczeń, im więcej wiedzy, tym lepiej. Ale to nie sprawia, że ​​Esencja rośnie. Esencja może rosnąć jedynie poprzez osłabienie Osobowości. Od zwykłego stanu osoby dorosłej, gdzie Osobowość jest aktywna, a Esencja bierna, musi ostatecznie zostać osiągnięty nowy stan, w którym Esencja jest aktywna, a Osobowość bierna. Możesz zrozumieć, że to bardzo długa podróż i możesz również zrozumieć, że nie możesz jej zrozumieć od razu. Ale bardzo przydatne jest, aby często o tym pamiętać, zwłaszcza w chwilach walki.

Aby Esencja, czyli wewnętrzna część nas, mogła wzrastać i stopniowo się uaktywniać, człowiek musi być w stanie być całkowicie szczery wobec siebie, gdy nadarzy się ku temu okazja. Esencja nie może wyrosnąć z niczego fałszywego. Powiedziałem przed chwilą, że dopóki człowiek jest podtrzymywany przez Osobowość, nie jest prawdziwym człowiekiem ani nie może rozwijać się indywidualnie. Gdy człowiek jest podtrzymywany jedynie przez Osobowość, wszystko, co robi, jest nieszczere, relatywnie rzecz biorąc. To pseudo. Na przykład, daje coś biednym, ponieważ chce uchodzić za dobroczynnego, albo może to robić potajemnie, a jednak w fałszywy sposób, aby zachować swój wizerunek lub zostać później zdemaskowanym. Weźmy człowieka, który przestrzega prawa tylko zewnętrznie. Będzie się bał utraty reputacji, aresztowania itd. Nie zrobi wielu rzeczy, które zrobiłby od razu, gdyby te zewnętrzne ograniczenia zostały zdjęte. Widzicie więc, że nie jest on prawdziwym człowiekiem.

Kiedy człowiek znajduje się w takim stanie – a wielu ludzi w nim jest – tak naprawdę rządzi nim strach przed konsekwencjami. Będzie udawał przed innymi, że nie ukradnie, ale gdy tylko poczuje, że może to zrobić bez wykrycia, zacznie kraść na tysiące sposobów, na jakie jest to obecnie możliwe. A gdyby zniesiono wszelkie zewnętrzne ograniczenia, prawo, policję, rząd, opinię społeczną itd., po prostu robiliby dokładnie to, na co mają ochotę. Kiedy człowiek nie jest ograniczony żadnymi wewnętrznymi ograniczeniami, jeśli ma jakiekolwiek pojęcie o Bogu, będzie to pojęcie o Bogu strachu i przemocy. Łatwo zrozumieć, o co tu chodzi. Dla człowieka nieskrępowanego niczym wewnętrznym Bóg jest strachem i przemocą. Kiedy zaczyna się rozwijać wewnętrzna, istotna część człowieka, jego pojęcie o Bogu, jakkolwiek mgliste by ono nie było, zmienia się. Zmienia się z negatywnego znaku strachu i przemocy na pozytywny znak uczucia, zainteresowania lub wartościowania. Wewnętrzna, istotna część człowieka nie może rozwijać się pod wpływem strachu, ponieważ kiedy człowiek robi coś z obawy przed konsekwencjami, jeśli tego nie zrobi, robi to pod wpływem strachu. Sytuacja będzie zupełnie inna, gdy zrobi coś z własnej inicjatywy.

Co to znaczy być związanym czymś wewnętrznym? Po pierwsze, oznacza to, że taka osoba zawsze zachowa pewną integralność, niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Będzie miała w sobie centrum ciężkości. Nie zmieni całkowicie swojego postępowania, gdy zmienią się okoliczności zewnętrzne lub gdy nie będzie ograniczeń prawnych, strachu przed policją itd. Kiedy człowiek sam dostrzeże prawdę o czymś i odczuje to emocjonalnie, nie jest to już kwestia zewnętrznej osobowości, ale rozwijającej się głębszej, wewnętrznej strony. Wielu ludzi czerpie swoje wrażenie o życiu z tego, co się w nim dzieje. Tacy ludzie bardzo łatwo tracą nadzieję lub stają się cyniczni. Praca uczy, że wszystko po prostu dzieje się w życiu i że życie jest wielką fabryką, wykorzystywaną do kosmicznych celów.

Kiedy człowiek zaczyna dostrzegać, że istnieje coś jeszcze i zaczyna dostrzegać tego znaczenie, zaczyna rozwijać się wewnętrznie. Człowiek może nie przejawiać negatywnych emocji z przyczyn zewnętrznych. Społecznie uczy się nas, aby nie wyrażać negatywnych emocji, przynajmniej publicznie; ale gdy tylko zewnętrzne ograniczenie zostanie usunięte, gdy strach przed krytyką społeczną chwilowo zniknie, mężczyzna lub kobieta będzie w pełni wyrażać swoje negatywne emocje. Ale jeśli kiedykolwiek pomyśleliśmy i spojrzeliśmy wystarczająco głęboko, zrozumiemy, czego Praca uczy o negatywnych emocjach, zrozumiemy prawdę tej wiedzy, której nas nauczono, i zrozumiemy ją sami. Wtedy jest możliwe, aby zacząć działać w zupełnie inny sposób. Wtedy zacznie rozwijać się ważniejsza część człowieka.

Przyjrzyjmy się pokrótce idei ewolucji, tak jak naucza jej Praca, i porównajmy ją ze współczesną koncepcją ewolucji. Praca, podobnie jak nauka, naucza, że ​​ewolucja istnieje. Różnica polega na tym, że Praca głosi, iż ewolucja mechaniczna nie istnieje poza już stworzonymi typami. W przypadku niektórych gatunków zwierząt, te, które są bardziej odporne, zostaną naturalnie lub mechanicznie wyselekcjonowane i w ten sposób mają tendencję do przetrwania, a nie ich słabsi bracia. Praca głosi również, że konkretny gatunek zwierzęcia, taki jak koń, może być wyhodowany przez Człowieka poprzez selekcję i w ten sposób go ulepszony. Uczy jednak, że nie ma stopniowej, mechanicznej przemiany jednego gatunku w drugi. Małpa nie zmienia się stopniowo w człowieka, tak jak ucho świni nie zmienia się stopniowo, stopniowo w jedwabny woreczek. Ta Ziemia, tak nisko w schemacie stworzenia, podlega wielu wpływom poza tymi, które już znamy, takimi jak promieniowanie słoneczne czy kosmiczne. Wszystkie żywe istoty na tej Ziemi, w cienkiej warstwie życia organicznego pokrywającej jej powierzchnię, zostały stworzone przez ten poziom, który odpowiada fizycznie Słońcu w Promieniu Stworzenia w tym punkcie Oktawy Promienia pomiędzy Fa i Mi, gdzie wstrząs jest konieczny, aby przekazać wpływy do Księżyca. Ale tworząc tę ​​wrażliwą warstwę, tę fabrykę bólu, głównym celem Słońca było stworzenie samorozwijającej się istoty. Przede wszystkim konieczne były wszelkiego rodzaju eksperymenty, wszelkiego rodzaju plany. Z tego powodu Praca mówi o laboratorium słonecznym. Wreszcie, po wielu eksperymentach, sam Człowiek został stworzony jako istota zdolna do wewnętrznej ewolucji. Z tego powodu w psychologii ezoterycznej Człowiek jest nazywany ziarnem. Jako maszyna wyłania się z ziarna w łonie matki. Wszystko to jest mu dane. To jego pierwsza ewolucja, wynik milionów eksperymentów. Ale jest on zdolny do dalszej ewolucji, indywidualnej ewolucji, poprzez własne zrozumienie i wysiłki. W każdym wieku, każdej epoce, każdym okresie historycznym zasiewana jest na świecie nauka ezoteryczna, która wyznacza kierunki dalszego samorozwoju człowieka.

Człowiek rodzi się z dużą częścią mózgu niewykorzystaną, czego nie potrafi wyjaśnić żadna mechaniczna teoria ewolucji poprzez selekcję i natychmiastową korzyść. Te niewykorzystane części mózgu reprezentują jego dalsze możliwości indywidualnej ewolucji. Co zbuduje w tych niewykorzystanych częściach? Jakie idee? W naszej epoce przekazywano nam ezoteryczne nauki z Ewangelii wskazujące kierunek, w którym powinna przebiegać indywidualna ewolucja na tym etapie. Jednakże nauki te zostały wypaczone i przekształcone w coś niemal bezużytecznego. Jest jednak oczywiste, że gdyby ludzie naprawdę byli chrześcijanami w sensie, w jakim nauczał Chrystus, wszelkie wojny i wiele innych nieszczęść ustałoby. Ale to, czego nauczał Chrystus, i to, czego naucza chrześcijaństwo, to dwie zupełnie różne rzeczy.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej