PRZYPOWIEŚĆ O KONIU, POWOZIE I WOŹNICY

Birdlip, 1 lipca, 1944

Jednym z wielu sposobów, w jaki Praca ilustruje pozycję człowieka, jest Przypowieść o koniu, powozie i woźnicy. W tej przypowieści, czy też korespondencji, człowiek w swoim zwyczajnym stanie jest porównany do konia, powozu i woźnicy w następujący sposób. Człowiek, zgodnie z tą przypowieścią, to woźnica, który powinien być na koźle i kierować koniem i powozem, pije w „gospodzie” i wydaje tam niemal wszystkie swoje pieniądze. Woźnica nie jest na koźle, ponieważ jest pijany, w rezultacie koń dostaje mało lub wcale jedzenia i jest w złym stanie, a powóz jest w złym stanie i wymaga naprawy. Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, to obudzić się ze snu i zacząć myśleć o swojej sytuacji. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, czym jest gospoda, czym jest napój i czym jest pijaństwo?

Załóżmy teraz, że w pewnym stopniu się obudzi i na chwilę porzuci swoje obrazy i iluzje na swój temat, i zacznie myśleć o swojej sytuacji. Musi opuścić pub, a wtedy zacznie dostrzegać stan konia i powozu. Koń jest głodny, powóz jest w bardzo złym stanie. Zauważa, że ​​koń nie jest prawidłowo zaprzężony do powozu i że nie ma lejców między koniem a kozłem – to znaczy, że nie ma nic, co mogłoby komunikować się między woźnicą a koniem. Weźmy tylko tę część przypowieści – mianowicie, że nie ma lejców. Oczywiście, woźnica nie miałby sensu wsiadać na kozioł, gdyby lejce nie były obecne. Być może wiesz już, że nie ma lejców między Centrum Intelektualnym a Centrum Emocjonalnym. W tej przypowieści koń reprezentuje Centrum Emocjonalne, a woźnica umysł. Nie ma właściwego połączenia między myślami a emocjami. Możemy w myślach myśleć i postanowić zachować się w określony sposób, na przykład, aby nie stracić panowania nad sobą, ale kiedy zajdzie konkretna sytuacja, okazuje się, że nasze myśli nie kontrolują naszych uczuć, czyli nie kontrolują konia. W przypowieści oznacza to, że nie ma lejców między woźnicą a koniem – zakładam, że woźnica jest na koźle. Czyż nie jest prawdą, że w myślach postanawiamy, że nie pozwolimy sobie zachować się w określony sposób i ponieść porażkę? Bo co się zazwyczaj dzieje? Nie możemy kontrolować konia. Koń zachowuje się niezależnie od tego, co postanowi umysł. Możesz na przykład postanowić być bardzo odważnym w obliczu niebezpieczeństwa. Bomba wybucha i tracisz kontrolę nad koniem. Zaczynasz się trząść i tak dalej. Dzieje się tak, ponieważ woźnica nie ma lejców łączących go z koniem.

Problem polega na tym, że woźnica i koń mówią różnymi językami. Koń – czyli Centrum Emocjonalne – nie rozumie słów woźnicy – ​​czyli Centrum Intelektualnego. Pamiętam, jak często G. mówił o lejcach – czyli o sposobie połączenia woźnicy z koniem. Jakim językiem posługuje się Centrum Emocjonalne? Posługuje się językiem obrazów wizualnych. Centrum Emocjonalne nie zna żadnych słów ani teorii intelektualnych, ale rozumie obrazy wizualne. Na przykład, jeśli jesteś w niebezpieczeństwie i czujesz się zdenerwowany, a spotykasz mężczyznę, który jest wyraźnie spokojny, pomaga to koniowi, czyli Centrum Emocjonalnemu. Spokojny mężczyzna to obraz wizualny, który oddziałuje na konia i uspokaja go. Z jednej strony Centrum Emocjonalne jest zatem rządzone poprzez język obrazów wizualnych. Jak woźnica może nawiązać kontakt z Centrum Emocjonalnym? Rozumiesz, same myśli nie wystarczą, ponieważ Centrum Emocjonalne lub koń nie rozumie tych myśli, które zazwyczaj przybierają formę słów. Mam na myśli, że zwykłe myślenie przybiera formę języka, słów, takich jak „Będę odważny” lub „Nie będę się przejmował tym, co on/ona mówi”. Zaczynasz więc dostrzegać, że te lejce, które łączą woźnicę z koniem, są interesujące i właśnie dlatego G. często o nich mówił. Załóżmy teraz, że znajdujesz się w sytuacji, która może łatwo wywołać w tobie negatywne nastawienie. Mówisz sobie: „Nie będę negatywny” lub „Nie zareaguję na tę sytuację” i możesz używać wielu takich sformułowań w umyśle – to znaczy woźnicy – ​​a jednak, gdy sytuacja się zaistnieje, koń wymyka się spod kontroli. „Pamiętam, jak G. powiedział kiedyś we Francji: Tak, woźnica wie, ale konia nie zna. Konia nie rozumie i nie pojmuje tego, co mówi woźnica.” Innymi słowy, nie ma lejców przechodzących od woźnicy do konia. Woźnica nie wie, jak kontrolować konia. Myśli, że może go kontrolować sam, układając swoje myśli w określony sposób. Koń nie zna tego języka. Nie odbiera wiadomości. W rzeczywistości koń nie zna decyzji woźnicy. A jeśli woźnica nic nie wie o koniu i o tym, jak do niego podejść i przekazać mu pewne informacje, to jest dokładnie tak, jakby był w pozycji osoby na koźle, która nie ma lejców, by go kontrolować. Jak koń może zrozumieć język woźnicy? Niezależnie od tego, czy woźnica mówi i myśli po angielsku, francusku, niemiecku czy hindustani, koń nie zna żadnego takiego języka werbalnego ani myśli. Przypuszczam, że wszyscy zauważyliście, że nie ma lejców między myślami a uczuciami. Rozmawiałem ostatnio z kimś, kto od dawna zajmuje się Pracą, i ta osoba powiedziała, że ​​to bardzo interesujące, gdy myśli się o lejcach, które łączą woźnicę z koniem, i jak oczywiste jest z samoobserwacji, że nie ma między nimi żadnego związku. Ta uwaga przypomniała mi wiele rzeczy, które powiedziano w przeszłości. Przypomniała mi również, jak łatwo przyjmujemy jakąś przypowieść o Prace, jakąś naukę, i nigdy nie zastanawiamy się głęboko nad jej znaczeniem. Chciałbym przypomnieć, co już wielokrotnie powiedziano, że Praca to coraz głębsze dostrzeganie tego, co już usłyszeliśmy. Ludzie rozumieją Pracę powierzchownie, na przykład, że trzeba obserwować swoje negatywne emocje, ale jakże dużo czasu to zajmuje. Cały rozwój, cała wewnętrzna ewolucja, zależy od głębszego dostrzegania tego, co obecnie widzimy na powierzchni. Ludzie słyszą więc o tym koniu, powozie i woźnicy, a także słyszą, że między woźnicą a koniem nie ma lejców, i po prostu przyjmują to jako stwierdzenie. Ludzie mogą powiedzieć na przykład: „Czyż nie znasz już przypowieści o koniu, powozie i woźnicy? Nie wiesz, że nie ma lejców?”. Tak, ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, co to znaczy?

Teraz musicie zrozumieć, że w tej rozmowie nie mówimy o przebudzeniu kierowcy. Mówię o kierowcy, który trochę się rozbudził i już nie jest w pubie. Mówię o ludziach, którzy nieco wyszli poza sen, próżność i obrazy siebie, o ludziach, którzy przejrzeli na wylot swoją Fałszywą Osobowość, o ludziach, którzy zaczęli dostrzegać, że wcale nie są tacy, jakimi się myśleli. Co to oznacza, ten pierwszy etap przebudzenia z pijaństwa? Po pewnym czasie w tej Pracy można zobaczyć ludzi, którzy śpią szybciej niż ty, ludzi, którzy są bardziej pijani niż ty, pijani własną ważnością, swoimi negatywnymi stanami, pijani myślą, że mogą wszystko itd. Jak powiedziałem, nie mówię o takich ludziach, ponieważ jest całkiem oczywiste, że dopóki mężczyzna lub kobieta myśli, że nie ma z nimi nic złego i że potraktują tę Pracę jako coś dodanego do siebie takimi, jakimi są, pozostaną pijani w pubie. Oczywiście, nigdy nie pomyślą, że są w pubie pijani. Wręcz przeciwnie, będą mieli o sobie wspaniałe wyobrażenia, mianowicie, że mają Wolę, że potrafią, że są skuteczni, że wiedzą najlepiej, że mają prawdziwe, trwałe „ja” i tak dalej. Chyba że obudzili się z tych głębokich złudzeń i zaczęli odczuwać własną bezradność i nicości, nigdy nie będą w stanie wspiąć się na kozioł. Mówimy o ludziach, którzy trochę się obudzili i próbują usiąść na koźle i kontrolować konia, a nie są jeszcze kompletnie pijani w gospodzie.

Zastanówmy się przez chwilę nad jednym ze znaczeń lejców łączących woźnicę z koniem. Przypuszczam, że każdy z nas, kto zaszedł wystarczająco daleko w Pracy, zaczyna rozumieć to powiązanie. Muszę jednak zapewnić was wszystkich, że nie ma sensu próbować wyjaśniać wam dokładnie, na czym ono polega. Wszyscy znacie ten typ pytania: „Czy powiesz mi dokładnie, czym są lejce?”. Często mówi się, że za Wielką Wiedzę trzeba zapłacić długotrwałą pracą. Kiedy spotykam osobę, która to rozumie i nie pyta mnie: „Co właściwie oznacza Samo-Pamiętanie? Czym właściwie jest samo-obserwacja? Na czym właściwie polega to Dzieło?”, wiem, że zaczyna się budzić z pijackiego snu w życiu, to znaczy w gospodzie. Wtedy wiem, że ta osoba budzi się z tej strasznej hipnozy, która oddziałuje na ludzkość. Oto mamy kogoś, kto wychodzi z gospody, być może niezbyt pewnie stojąc na nogach, ale być może zdolny do spojrzenia na swojego konia i powóz. On może wspiąć się na pudło i spaść (jak my wszyscy), a jednak istnieje pewne zrozumienie, że to jest to, co musimy zrobić. I mogę cię zapewnić, że jeśli dotarłeś do tego punktu, jesteś w Pracy. Oczywiście, często wracasz do pubu. Często dochodzisz tak daleko na pudle i znowu spadasz, ale już masz pojęcie, o co chodzi w tej Pracy. I dodałbym, nie przejmuj się, jeśli bardzo często spadasz z pudła, o ile masz w sobie coś więcej, co wie, że jesteś poza pudłem i prawdziwe pragnienie powrotu. To tutaj musisz pracować nad negatywnymi emocjami pewnego rodzaju. Lejce nie są tworzone między woźnicą a koniem – a raczej tylko złe lejce są tworzone mechanicznie. Nie są one tworzone w pierwszym i drugim stanie świadomości. Pierwszy stan to prawdziwy sen, drugi stan to tak zwany stan czuwania. Aby nawiązać właściwe połączenie między Centrum Intelektualnym a Centrum Emocjonalnym – innymi słowy między woźnicą a koniem – musisz być w stanie, choć w ograniczonym zakresie, pamiętać o sobie i zachować uwagę.

Dlaczego więc istnieje przypowieść? Dlaczego nauka Ewangelii ma formę przypowieści? To obrazowanie wizualne. Koń rozumie język wizualny, słowa woźnica, a przypowieść łączy te dwa. Obrazowanie wizualne to język uniwersalny. To język znaków. Koń rozumie tylko uniwersalny język obrazów wizualnych. Dlatego, jeśli chcesz kontrolować konia z umysłu, musisz wizualizować, a nie tylko myśleć. Jedną z rzeczy, których uczymy się w tej Pracy, jest wizualizacja. Musisz wizualizować to, o czym myślałeś w odniesieniu do swojego zachowania wobec konkretnej osoby. To znaczy, musisz włączyć tę osobę do swojej wizualizacji. Wizualizacja osoby jest formą zewnętrznego rozważania, w najgłębszym sensie. (Powiedziałbym, że wizualizowanie innej osoby jako siebie, wizualizowanie jej indywidualnych problemów, jakbyś sam był tą osobą, jest początkiem tworzenia wodzy pomiędzy woźnica i konia, a to tak naprawdę oznacza wizualizację drugiej osoby). Nie możesz prawidłowo zwizualizować osoby, jeśli jesteś wobec niej negatywnie nastawiony. Słyszałeś, że Centrum Emocjonalne jest jasnowidzące, gdy jest oczyszczone z negatywnych emocji. Nie możesz jednak zwizualizować innej osoby, jeśli robisz to z obowiązku. Zdecydowanie odradzam ci tę próbę. Wizualizacja to bardzo cicha czynność, bardzo cichy proces. Z reguły pokonujesz tylko jedną czwartą drogi i rezygnujesz. Możesz prawidłowo zwizualizować inną osobę tylko wtedy, gdy wiesz coś o sobie. Stajemy się ludźmi dla siebie nawzajem, gdy znamy siebie. Zadano nam ćwiczenie polegające na wizualizacji siebie nawzajem i pytaniu wizualizowanej osoby: „Jaki masz problem?”. Jeśli zrobimy to poprawnie, dana osoba ci powie. To znaczy, że obraz do ciebie przemówi. Mogę tylko powiedzieć, że wiem, że jest to możliwe, ale bardzo trudne. Oczyszczenie Centrum Emocjonalnego jest jednym z zadań w Pracy. Musimy obchodzić się ze sobą o wiele delikatniej wewnętrznie niż zewnętrznie. Wiele rzeczy, niektóre choroby, bóle głowy, nagła utrata sił, zaczynają się nam przytrafiać na pewnym etapie Pracy, jeśli źle się traktujemy. Praca jest bardzo czysta i zależy od wewnętrznej czystości. Wszyscy rozumiecie już, co to znaczy być czystym. Co oznacza czystość? Czystość to szczerość. Byłem bardzo rozbawiony, gdy usłyszałem, że ktoś bardzo źle wypowiadał się o Pracy, o której mi opowiadano, a potem dowiedziałem się, że ta osoba była wściekła na osobę, która mi o tym powiedziała. Czy to jest czystość? Więc kiedy próbujesz wizualizować kogoś innego, a to zajmuje czas i z pewnością nie warto tego robić, jeśli nie jesteś czysty w tym sensie, musisz pamiętać, że cała Praca pojawia się w tym momencie. Możesz sobie nawzajem pomagać, ale nie bez Pracy za sobą. Ta wizualizacja jest połączeniem między Centrum Intelektualnym a Centrum Emocjonalnym i jeśli chcesz właściwie zachowywać się wobec kogoś, musisz wizualizować siebie zachowującego się właściwie, a nie tylko tak myśleć. To niezwykłe, że odrobina czystej wizualizacji pomaga wszystkim i tobie. Samo myślenie nie pomaga wystarczająco, ale jest konieczne. Samo mówienie jest gorsze niż cokolwiek innego, ponieważ mówienie tak często usprawiedliwia ciebie. Wiesz, jak często mówisz: „No cóż, zrobię, co w mojej mocy, żeby mu pomóc i obiecuję, że nie powiem nic nieprzyjemnego”. I co się wtedy dzieje? Cóż, obserwuj to w sobie. Jedynie karmisz swoją wyobraźnię i próżność, nie robiąc nic, aby poprawić sytuację. Wiesz, kiedy kot ociera się o twoją nogę, głaszcze nie ciebie, ale siebie. Wizualizacja to ukierunkowana wyobraźnia, a nie wyobraźnia nastawiona na samozadowolenie.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej