Birdlip, 4 listopada, 1944
Ostatnio pojawiło się kilka pytań o znaczenie Drugiej Siły w sobie. Przytoczę wypowiedź jednej osoby: „Kiedy po raz pierwszy wspomniałeś o Drugiej Sile w sobie, nie mogłem powiązać jej z niczym konkretnym, ale nagle nasunęło mi się przypuszczenie, że jedną z jej form znam bardzo dobrze, ale nie nazywałem jej tak… (tutaj podano osobisty przykład)… Zastanawiałem się również, czy poniższe przykłady mogłyby opisywać triady, gdybyśmy byli bardziej świadomi działania Trzech Sił. Najpierw pojawia się oczekiwanie, że wszystko potoczy się po naszej myśli – to Pierwsza Siła. Rzeczy nie idą zgodnie z planem i zaczynamy stawiać opór, nie akceptując tego, co jest – to Druga Siła. Moglibyśmy jednak (a) zobaczyć rzeczywistość taką, jaka jest, oraz (b) potraktować wydarzenia jako pole do pracy nad sobą i pozwolić życiu stać się naszym nauczycielem – to Trzecia Siła. Podobnie w relacjach: tworzymy w wyobraźni obraz osoby takiej, jaką chcemy, żeby była – Pierwsza Siła. Ich rzeczywiste działania oraz nasza niechęć wobec nich stają się Drugą Siłą. Moglibyśmy jednak pozwolić im być sobą i spojrzeć na relację z perspektywy Pracy – to Trzecia Siła. Myślę, że ten rodzaj Drugiej Siły może przyjmować wiele form, takich jak użalanie się nad sobą, niechęć, irytacja i inne, a wszystkie wyrastają z tej samej postawy.
Komentując powyższe obserwacje, powiedziałbym, że te przykłady pokazują, jak Druga Siła może zostać przekształcona dzięki ideom Pracy – poprzez zwiększoną świadomość. Trzecia Siła w Pracy różni się od tej działającej w życiu i potrafi zmienić zwykłe triady życiowe. Wprowadzając Pracę do sytuacji, świadomie modyfikujesz zarówno Pierwszą, jak i Drugą Siłę: poprzez obserwację dostrzegasz swoje oczekiwanie, że życie powinno układać się po Twojej myśli, rozpoznajesz w tym mechaniczny nawyk i jednocześnie zaczynasz widzieć życie takim, jakie jest. W takim przypadku to Praca działa na ciebie. W przeciwnym razie prawdopodobnie pozostajesz po prostu nieszczęśliwy, ponieważ rzeczy dzieją się tak, jak się dzieją, a w twoim sposobie odbierania sytuacji nie ma niczego, co pochodziłoby z Pracy. Reagujesz mechanicznie i nawet nie zdajesz sobie sprawy, że mógłbyś zareagować inaczej. Nie rozumiesz wtedy istoty Pracy – czyli zmiany samego siebie.
Poczynimy kilka komentarzy na temat Drugiej Siły w sobie. Oczywiście różni się ona od Drugiej Siły w życiu zewnętrznym. Dla osoby w więzieniu, która pragnie jedynie uciec, kraty i strażnicy są Drugą Siłą – tym, co sprzeciwia się jej pragnieniu. Ale jeśli może uciec, ale boi się podjąć ryzyko, Druga Siła jest również związana z jego strachem i dlatego jest w nim, a nie na zewnątrz. Druga Siła zależy od Pierwszej Siły. Ludzie pragną być szczęśliwi. Mamy w sobie wiele rzeczy, które czynią nas nieszczęśliwymi. Druga Siła jest wtedy w nas. Możemy jednak pozostać nieświadomi tego przez całe życie i przypisywać wszystko przypadkowi i okolicznościom. Wtedy nie widzi się niczego, nad czym można by pracować. To stan naiwności, stan bardzo zwyczajny. Powiedziałem, że natura Drugiej Siły zależy od Pierwszej Siły. (Będziemy mówić głównie o tych dwóch siłach). Dlaczego Druga Siła zależy od Pierwszej Siły? Ludzie myślą, że Druga Siła jest czymś niezmiennym, jak kawałek skały. Wręcz przeciwnie, Druga Siła zmienia się cały czas i przechodzi w różne rzeczy, a jednak zawsze jest Drugą Siłą. Co to znaczy? Z definicji wszystko może przewodzić Pierwszą, Drugą lub Trzecią Siłę. Kiedy rzecz przewodzi Drugą Siłę, nazywa się ją tlenem: kiedy przewodzi Pierwszą Siłę, nazywa się ją węglem. Kiedy chciwie na coś patrzysz, przewodzi ona swoją Siłę dla ciebie. Dla innej osoby, która postrzega to jako przeszkodę, przewodzi Drugą Siłę. Te Trzy Siły zawsze grają przez wszystko, zmieniając miejsca, zmieniając wartości rzeczy, teraz, w życiu codziennym, i na większą skalę, na różnych etapach życia. Wyobraź sobie Trzy Siły jako wiązki czerwonego, żółtego i niebieskiego światła: następnie powiedz, że to, na co pada czerwona wiązka, to Pierwsza Siła, to, na co pada żółte światło, to Druga Siła i tak dalej. Ale wiązki mogą się zmieniać i robić to nieustannie, więc to, co jest atrakcyjne, staje się odwrotnością i odwrotnie. Nie rzecz ani zdarzenie, lecz siła, którą ono dla ciebie w danej chwili kieruje, ma znaczenie. Miłość sprawia, że postrzegamy rzecz w jeden sposób: nienawiść sprawia, że postrzegamy ją w inny. To ta sama rzecz, ale kieruje różnymi siłami w różnym czasie. To, jak zapewne zauważyłeś, jest mylące i bardzo uciążliwe, dopóki żyjemy wyłącznie pod wpływem prawa wahadła. Po pewnym czasie można przesunąć świadomość bardziej w stronę centrum i nie utożsamiać się tak bardzo ze skrajnościami. Oznacza to uświadomienie sobie jednej siły. Tak naprawdę nie wiemy, czego chcemy – to znaczy, nie jesteśmy świadomi Pierwszej Siły w nas. A jednak ona działa w nas i stale tworzy swoją własną Drugą Siłę, choć nie widzimy, co to powoduje. Jak powiedziano, natura Drugiej Siły zależy od Pierwszej Siły. Jeśli weźmiemy to, czego chcemy, pragniemy, czego sobie życzymy, czego oczekujemy, na co mamy nadzieję, za Pierwszą Siłę, to niezależnie od natury naszego pragnienia, obudzi ono konkretną i określoną Siłę, która temu pragnieniu się sprzeciwia. Czasami Druga Siła pojawia się natychmiast, czasami po pewnym czasie. Pojawia się koniecznie, ale niekoniecznie w formie, którą moglibyśmy przewidzieć – to znaczy, możemy nie dostrzegać żadnego związku. W rzeczywistości Druga Siła może pojawić się bez naszego zrozumienia, dlaczego powstaje. Samowiedza pozwala nam widzieć lepiej. Ponieważ każda Pierwsza Siła pobudza powiązaną z nią Drugą Siłę, nie możemy badać Drugiej Siły w sobie, dopóki nie będziemy bardziej świadomi Pierwszej Siły, która, jak powiedziano, może działać cały czas, nawet jeśli jej nie widzimy. Ciągłe oczekiwanie, że będzie inaczej, jest życzeniem. Jest to rodzaj ciągłej, niejasnej Siły. Przywoła ona ciągłą, niejasną Drugą Siłę, która pojawi się jako coś tkwiącego w zewnętrznych okolicznościach. Ale Druga Siła nie znajduje się w zewnętrznych okolicznościach, lecz w nas samych. Może ci się to wydawać trudne do uwierzenia, ale kiedy nie mamy samowiedzy, wszystko wydaje się być winą czegoś zewnętrznego. Nasze zmysły są zwrócone na zewnątrz. Nie obserwujemy siebie. Są to fundamentalne idee i są stale powtarzane ludziom. Niedawno w rozmowie o Drugiej Sile w nas samych ktoś zapytał, dlaczego czynniki zewnętrzne zawsze zdają się uniemożliwiać nam osiągnięcie tego, czego pragniemy. Osoba ta miała na myśli, że trudno dostrzec, że Druga Siła jest w nas samych i uniemożliwia nam osiągnięcie tego, czego pragniemy. Inna osoba stwierdziła, że zauważyła, iż nawet gdy sprawy zewnętrzne układają się pomyślnie, nadal odczuwa niezadowolenie, co wskazuje na to, że Siła jest w nas samych. To trafna obserwacja.
Gdzie jest we mnie Druga Siła? Nie widzę, że jestem głupi, ignorancki, leniwy, samolubny, ograniczony, podły; nie widzę mojej płytkości – że, powiedzmy, jestem oszczerczy, kłamliwy, niezdolny i trudny. Wszystko to jest Drugą Siłą we mnie. O. kiedyś, mówiąc o Drugiej Sile w nas samych, powiedział, że ignorancja jest bardzo powszechną jej formą. Ludzie zawsze lubili udawać, że wiedzą rzeczy. Odpowiadają tak, jakby wiedzieli rzeczy, gdy tak naprawdę nie wiedzą, a to zwiększa w nich ignorancję. Naprawdę myśleć, że jest się ignorantem w odniesieniu do czegoś, to zupełnie co innego niż udawać, że się to wie i być zdezorientowanym, gdy się o to pyta. Jeśli uświadomimy sobie swoją ignorancję w odniesieniu do czegoś, może to wywołać chęć dowiedzenia się o tym. Sytuacja jest wtedy całkiem inna. Tam, gdzie dawniej istniało udawanie i nieprzebudzona ignorancja, teraz jest samouznana ignorancja i pragnienie jej zmiany. Teraz wszelkie formy udawania stanowią Pierwszą Siłę, która nieuchronnie rodzi pewne formy Drugiej Siły. Praca mówi, że jednym z największych złych działań jest udawanie. Zmiana świadomości następuje poprzez samoobserwację, a poczucie siebie się zmienia, a wraz z tym jest coraz mniej udawania, a coraz bardziej uświadamianie sobie tego, co istnieje w nas i jaki jest stan naszego Bytu. Wszystko to zmienia Pierwszą i Drugą Siłę w nas.
Ale ta zmiana dokonuje się poprzez ukierunkowanie Pracy. Czym jest Druga Siła w nas w odniesieniu do pragnienia pamiętania siebie, przebudzenia? Widzisz od razu, że Praca mówi nam, jakie siły opierają się przebudzeniu w nas. Całą Pracę można zrozumieć w tym świetle. Jeśli jestem bardzo utożsamiony z jakąś życiową ambicją, będzie to Siła we mnie w odniesieniu do Pracy. Uśpi mnie. Załóżmy teraz, że moglibyśmy robić wszystko z Pracy. Być może nic by się nie zmieniło w tym, co robiliśmy, ale zmieniłaby się wewnętrzna relacja. Pod tym względem bardzo interesujące jest zbadanie natury Drugiej Siły w nas samych w odniesieniu do trzech linii Pracy.
Często możesz zauważyć dzięki samoobserwacji, że jedno „ja” w tobie sprzeciwia się innemu „ja”, lub że jedna grupa „ja” sprzeciwia się innej grupie „ja”. Kiedy przeciwstawna siła zyskuje przewagę, staje się Pierwszą Siłą. Niektóre „ja” mogą na przykład mówić niewłaściwie, a inne „ja” mogą dostrzec, że ta niewłaściwa mowa ustałaby, gdybyś mógł sobie przypomnieć siebie. Która grupa „ja” stanie się Pierwszą Siłą? Jakiś czas temu powiedziałem wam wszystkim, że powinniście bardzo uważać, wstając rano, aby starannie pracować nad sobą, a właściwie przed wstaniem. Wszelkiego rodzaju nieprzyjemne „ja” mogą zacząć opowiadać o swoich problemach i przyjmować określony punkt widzenia na dzień, a jeśli ich posłuchasz, będziesz wchłaniać negatywne wrażenia i w ten sposób rozpoczniesz dzień dobrze zatruty. Pamiętaj, że nie musisz brać rzeczy takimi, jakimi je przyjmujesz, i że dotyczy to zarówno życia wewnętrznego, jak i twojego zachowania w życiu zewnętrznym. Jeśli pozwolicie sobie na przyjęcie wielu negatywnych wrażeń z własnych myśli i wspomnień, wzmocnicie w sobie Drugą Siłę w połączeniu z Pierwszą Siłą, próbując obudzić się i żyć w pewnym stopniu życiem Pracy w ciągu dnia. Istnieją dwa życia, które możecie prowadzić. Po pewnym czasie zaczynacie rozumieć, co oznacza drugie życie, które możecie prowadzić w sobie, a które Praca może w was ukształtować, i potraficie odróżnić je od życia codziennych spraw. W końcu powinniście żyć w obu. Stopniowo powinny one przestać być wobec siebie w opozycji.
Powtarzam: aby dostrzec w sobie Drugą Siłę, musimy uświadomić sobie Pierwszą Siłę. Pamiętam, jak wiele lat temu ktoś opowiedział mi o powtarzającym się śnie. „Śnię” – powiedziała ta osoba – „że siedzę na wysokim tronie. Wydaje mi się, jakby ogromny tłum ludzi otaczał mnie z pochylonymi głowami. Nagle tron się zapada, czuję, że upadam i budzę się ze strachu”. Tutaj widać niejako zarówno Pierwszą, jak i Drugą Siłę.
Siła działająca w człowieku. Osoba ta miała niepohamowaną pychę, ale nie była jej świadoma. Wydaje mi się, że jest to bardzo zły układ sił w niej samej, który prawdopodobnie uczyni życie tak trudnym i katastrofalnym, jak to tylko możliwe. Ponieważ Trzy Siły istnieją w nas, jak w całym Wszechświecie, nie dziwi fakt, że istnieją w nas mechanizmy, które na przykład uniemożliwiają nam realizację idei zawartej w takim śnie, jak ten cytowany powyżej. W tym kontekście być może przypomnisz sobie podobny typ snu ze Starego Testamentu, gdzie opisano osobę o przesadnej ambicji i próżności. To sen Nabuchodonozora, który opowiedział prorokowi Danielowi. Powiedział: „Widziałem, a oto drzewo pośrodku ziemi, a jego wysokość sięgała nieba, a widok jego sięgał aż po krańce całej ziemi. Liście jego były piękne, a owoc jego obfity, i był w nim pokarm dla wszystkich; zwierzęta polne miały pod nim cień, a ptactwo niebieskie mieszkało w jego gałęziach, i wszelkie ciało się nim żywiło”. Król opowiada dalej, jak w jego śnie „stróż i święty” zstąpił z nieba i nakazał ściąć drzewo, pozostawiając pień korzeni w trawie, mówiąc: „Niech będzie zwilżony rosą niebieską i niech będzie udziałem jego ze zwierzętami w trawie ziemi”. Miało to nastąpić, „aby żyjący wiedzieli, że Najwyższy panuje w królestwie ludzi”. Daniel zinterpretował sen jako znak, że z powodu wygórowanych ambicji króla, który sięgał nieba i krańców ziemi, zostanie on strącony, dopóki nie uzna, że wszelka władza na ziemi należy do Boga i może ją dać, komu zechce.
Chcę jedynie podkreślić, że przy niewłaściwej Sile Istnej cały stan wewnętrzny może stać się nieskuteczny, a nawet niebezpieczny – w tym sensie, że człowiek zaczyna mieć bardzo złą relację z samym sobą. To właśnie na Siłę Istną należy kierować uwagę: obserwować ją i stopniowo uświadamiać sobie jej działanie. Czego naprawdę chcesz? Warto rozważyć to pytanie w świetle idei zawartych w Kazaniu na Górze oraz w Modlitwie Pańskiej.
Zostaw odpowiedź