Birdlip, 23 grudnia 1944
Z trzech rodzajów pożywienia, które trafiają do ludzkiej maszyny – tj. wrażeń w górnej komorze, powietrza w drugiej i zwykłego pożywienia w najniższej – Praca stale podkreśla, że pożywienie wrażeń jest najważniejsze. Musisz zrozumieć, że z punktu widzenia Pracy pożywienie wrażeń jest najważniejsze ze wszystkich. Zwyczajnie ludzie mogą żyć ze zwykłym pożywieniem i powietrzem oraz z bardzo niewielką ilością wrażeń, ale jeśli człowiek zaczyna pracować nad sobą, musi pomyśleć o wiele na temat tego, co oznacza przyjmowanie większej ilości wrażeń. Jednym ze sposobów na przyswojenie większej ilości wrażeń jest próba spojrzenia na rzeczy bez skojarzeń. To bardzo interesująca metoda. Innym sposobem jest postrzeganie wszystkiego, co dzieje się w życiu, w świetle Pracy, czyli sprowadzenie Peacy do miejsca przychodzących wrażeń. Innym sposobem jest obserwowanie Osobowości działającej w sobie. W miarę postępów w Pracy odkryjecie wiele sposobów na głębsze przyswajanie wrażeń. Musicie jednak pamiętać, że wszystko ma tendencję do mechanicznego działania. W konsekwencji, jeśli znajdziecie sposób na pełniejsze przyswajanie wrażeń, nie możecie oczekiwać, że będzie on nadal przynosił rezultaty. Trzeba być sprytnym. Trzeba mieć wiele rzeczy na ogniu, jak powiedział kiedyś pan O., czyli różne metody w różnym czasie. Gdybyśmy mogli uczynić Osobowość bierną – mówię „gdyby” – wówczas wrażenia padłyby na Esencję, która kryje się za Osobowością. Dałoby nam to ogromną siłę. Wszystko wyglądałoby o wiele świeżej, o wiele jaśniej, o wiele ciekawiej. Ponieważ jesteśmy mechaniczni, przestajemy odbierać nowe wrażenia, często już na bardzo wczesnym etapie naszego życia. Odbieramy po prostu te same wrażenia w kółko. Widzimy wszystko dokładnie tak samo i odbieramy siebie nawzajem dokładnie tak samo. Oczywiście, jeśli uda ci się zobaczyć osobę, którą znasz, bez żadnych skojarzeń, doznasz szoku. Zobaczysz zupełnie inną osobę. Podobnie, jeśli zaczniemy dostrzegać siebie, jeśli uda nam się wyjść poza siebie poprzez samoobserwację, ponownie doznamy szoku. Uświadomimy sobie, że nie znamy siebie i jesteśmy zupełnie inni, niż nam się wydawało. Pamiętasz dziwne, ezoteryczne sformułowanie w Ewangeliach, gdzie Chrystus mówi o tym, co jest niezbędne do pracy nad sobą. W rzeczywistości mówi o Osobowości. Mówi: „Kto nie przyjmie Królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego” (Łk 18, 17). W tym miejscu musimy zastanowić się nad ideą tej Pracy – mianowicie nad stawaniem się świadomym.
Chciałbym porozmawiać o Osobowości, czyli o nabytej części nas samych i przypomnieć wam o kilku rzeczach. Każdy z was ma tę zbudowaną Osobowość z własnymi punktami widzenia, upodobaniami i niechęciami, zwyczajami, postawami itd. Czy ktokolwiek z was dostrzega, że ma taką maszynę i że to, co jest tobą, nie jest nią? W każdym kraju zakorzeniły się zupełnie inne rodzaje Osobowości. Chińczyk jest zupełnie inny niż Anglik. Jednak każdy będzie traktował swoją Osobowość jako absolutną prawdę, absolutne prawo. Jeśli zdołacie dostrzec, co mam na myśli, może wam to pomóc dostrzec, czym jest w was Osobowość. Jak już powiedziano, jeśli Osobowość staje się bardziej bierna, wrażenia zaczynają spadać na Esencję. To umożliwia Esencji stworzenie niezwykłego doświadczenia. Dopóki wrażenia spadają na Osobowość, zawsze będą mechanicznie wywoływać te same efekty. Ale kiedy zaczynają spadać na Esencję, wszystko jest zawsze nowe, o wiele bogatsze i bardziej zróżnicowane. W rzeczywistości wszystko jest cudowne. Zamiast odczuwać że wszystko się powtarza, wszystko jest takie samo, zaczynamy odczuwać, że nic nie jest takie samo. Ale jednym z warunków koniecznych jest to, aby żyć bardziej chwilą obecną i dostrzegać siły, które napływają w danej chwili, a tym samym czerpać wrażenia z bieżącej chwili. Jeśli żyjemy ciągle wyobraźnią lub przeszłością, jest to niemożliwe. Kiedy jesteśmy w Osobowości i reagujemy jedynie w ustalony, stereotypowy, mechaniczny sposób na każdą chwilę, szybko odczuwamy w sobie dziwną nieświeżość, martwotę. Nie podejmujemy żadnych prób przyswajania nowych wrażeń. Naprawdę jesteśmy w osobie, która została w nas uformowana i którą uważamy za siebie. Najciekawsze jest to, że ludzie mówią: „Jak mogę myśleć inaczej? Jak mogę czuć inaczej?”, podczas gdy na tym polega cały sens Pracy. Jeśli nie potrafisz obserwować swoich reakcji, to oczywiście nic nie da się zmienić. Jeśli nie potrafisz lub nie chcesz przyswajać nowych idei, to również nic nie da się zmienić. Jeśli myślisz, że możesz zachować swój dotychczasowy sposób myślenia, odczuwania i oceniania rzeczy, a po prostu dodać coś nowego do siebie, takiego, jakim jesteś, to znowu nie możesz się zmienić. To ty musisz się zmienić i jesteś po prostu tym, kim mechanicznie myślisz i czujesz o wszystkim. To ty. Czy zacząłeś więc dostrzegać to „ja”, tę osobę, która myśli, czuje i działa jak zawsze? Czy jesteś zadowolony z tego, co nabyłeś?
Zostaw odpowiedź