KOMENTARZ NA TEMAT PAMIĘCI

Birdlip, 7 stycznia 1945 r.

Pewnego razu pan G., mówiąc o Pierwszym Świadomym Wstrząsie, powiedział wprost: „Człowiek powinien pamiętać siebie i urodził się, aby to robić. Jeśli zapytacie mnie, o co chodzi w tej Pracy na tym etapie, to chodzi o Samopamiętanie. W tym miejscu, w trzech oktawach, czegoś brakuje w obecnym stanie ludzkości. Dlatego konieczne jest teraz udzielenie wstrząsu Samopamiętania – co powinno być udzielane naturalnie. Problem polega na tym, że nawet gdy ludzie zaczynają rozumieć, co oznacza Samopamiętanie, zapominają o sobie. Konieczne jest stworzenie pamięci dla Samopamiętania i z tego powodu trzeba budować wiele budzików, aby się obudzić. Ludzie mogą nawet chcieć pamiętać siebie, ale zapominają pamiętać, że muszą pamiętać siebie”.

Przy innej okazji mówił o różnych rodzajach pamięci, które posiadamy, a pan O. w swoim wcześniejszym wykładzie wyjaśnił nam, że musimy starać się obserwować różne rodzaje pamięci w sobie. Powiedział, że każdy ośrodek, każda część ośrodka i każdy pododdział ośrodka ma swój własny rodzaj pamięci. Oznacza to, że każde „ja” ma swoją własną pamięć. Ponieważ „ja” są ułożone w określonym porządku i zamieszkują te różne części centrów. Mamy na przykład bardzo trywialne wspomnienia, które w rzeczywistości należą do małych „ja” w małych częściach centrów. Pamiętamy, jak lata temu zgubiliśmy autobus lub pociąg i tak dalej. Pan O. powiedział, że wszystkie wspomnienia są niezbędne, ale mówił o edukacji pamięci, mówiąc, że jeśli pamiętamy tylko bardzo małe rzeczy, nie możemy pamiętać wielkich rzeczy i że gdybyśmy zawsze żyli w małych „ja”, nie moglibyśmy na przykład pamiętać Pracy. Powiedział, że każda część centrum jest użyteczna, z wyjątkiem negatywnej części Centrum Emocjonalnego. Dodał, że negatywna część Centrum Emocjonalnego niestety dzieli się na mniejsze i większe części, tak jak każda inna część centrum. Większa lub bardziej wewnętrzna część negatywnej części Centrum Emocjonalnego jest zdolna do pamiętania obelg przez całe życie. To nie jest trywialna pamięć: wręcz przeciwnie, takie głębokie negatywne emocje sprawiają, że człowiek czeka latami, aby się zemścić. Powodem, dla którego jest bardziej uporczywy, jest to, że znajduje się w większych „ja” w negatywnych częściach Centrum Emocjonalnego. Małe „ja” zapominają: większe „ja” pamiętają bardziej uporczywie. Niektórzy ludzie mają głęboko zakorzenioną negatywną pamięć, która niszczy ich życie. Znasz może ludzi, którzy mówią, że nigdy nie zapomną ani nie wybaczą. To dziwne, że czują się dumni z tego stwierdzenia, ale jest to jak głęboki wrzód w ich wnętrzu, który zawsze będzie ich wiązał z życiem, hamował i uniemożliwiał jakikolwiek nowy sposób myślenia i odczuwania.

Przestańmy teraz mówić o nieprzyjemnych formach pamięci, którymi wypełnia się większość naszego życia. Spróbujmy pomyśleć o ewidentnie różnych rodzajach pamięci. Ponieważ każdy ośrodek, każda część ośrodka i każdy pododdział ośrodka ma inny rodzaj pamięci, powinniśmy spodziewać się różnych rodzajów pamięci w życiu. Na przykład, niektórzy ludzie mają bardzo dobrą pamięć do melodii, ale nie potrafią zapamiętać słów piosenki, podczas gdy inni pamiętają słowa, ale nie melodię. Oto dwa różne rodzaje pamięci. Ponownie, niektórzy ludzie mogą pamiętać zwykłe melodie, a inni całe opery. To znowu różne rodzaje pamięci, o których moglibyśmy powiedzieć, że ci, którzy pamiętają zwykłe melodie, pamiętają mniejszą część ośrodka, a ci, którzy pamiętają całe opery, pamiętają większą część. Ponownie, niektórzy ludzie bardzo dobrze pamiętają liczby, bezosobowo lub osobiście: pamiętają rzeczy bezosobowe, takie jak dług publiczny, lub, bardziej osobiście, stopę procentową jakiejś inwestycji, lub, jeszcze bardziej osobiście, ceny biletów do jakiegoś miejsca. Wyliczają rzeczy i kalkulują. To zupełnie inna pamięć niż obliczenia matematyczne, czy też wyższa matematyka. Jest połączona, ale matematyka znajduje się w wyższej części centrum. Zdolność do myślenia możemy umieścić w centrum formacyjnym, ale zdolność do matematyki musimy umieścić przynajmniej w emocjonalnej części Centrum Intelektualnego, a zdolność do wyższej matematyki prawdopodobnie w intelektualnej części Centrum Intelektualnego. Przypomnimy sobie później, co zostało powiedziane o różnych częściach centrów i ich pododdziałach.

Niektórzy ludzie mają bardzo dobrą pamięć do twarzy, prawdopodobnie bez imion i nazwisk: z drugiej strony, ludzie mogą bardzo dobrze pamiętać imiona. Możesz mieć bardzo dobrą pamięć do tego, co wydarzyło się w twoim życiu, jeśli chodzi o wydarzenia czysto zewnętrzne, podczas gdy inni nie mają tej pamięci wyraźnie, ale pamiętają swoje stany psychiczne, to, co czuli, co myśleli. Niektórzy ludzie nie potrafią zapamiętać książki, ale pamiętają zawarte w niej idee itd. Czasami istnieją bardzo rozwinięte formy pamięci, jak u młodych, cudownych dzieci, które potrafią zapamiętać, powiedzmy, całą kolumnę gazety przeczytaną im raz, lub które mają niezwykłą pamięć do dat historycznych. Ogólnie rzecz biorąc, cudowna pamięć tego ograniczonego rodzaju jest złym znakiem, ponieważ staje się przedwczesnym rozwojem jednej małej części ośrodka kosztem rozwoju wszystkich pozostałych. Istnieje wiele przykładów różnych rodzajów pamięci, ale nie sposób ich tu przytoczyć, ale radzę sprawdzić, gdzie twoja pamięć jest dobra, a gdzie zła. Każda pamięć ma swoje zastosowanie. Najważniejsze jest uświadomienie sobie, że istnieje wiele różnych rodzajów pamięci i że te różne rodzaje pamięci mają różne właściwości. Pan O. powiedział kiedyś, że niektórzy ludzie z przyjemnością twierdzą, że są roztargnieni, jak profesor, który zawsze zapominał parasola. Mówił o idei Człowieka Zrównoważonego, w którym wszystkie centra działają jednakowo – to znaczy, nie jest to człowiek jednostronny ani człowiek małych części. Powiedział, że gdyby ten profesor wszedł do Pracy, musiałby nauczyć się nigdy nie zapominać o parasolu, ponieważ oznaczałoby to, że czegoś mu brakuje.

Korzystając z tych różnych rodzajów pamięci, powinniśmy najpierw zdać sobie sprawę z tego, że istnieją różne rodzaje pamięci i że powinniśmy być w stanie je przywołać w razie potrzeby. Na przykład, mogę nie pamiętać wielu rzeczy w tej chwili, ale powinienem być w stanie sobie przypomnieć, gdy mnie przywołają. Chcę tu powiedzieć coś o pamięci, czego możesz nie rozumieć. Pamięć nie oznacza ciągłego pamiętania wszystkiego, na przykład, na który autobus jechać, jak upiec gęś, jak dodawać liczby, jak prowadzić samochód, co czytałeś w zeszłym roku lub czego uczyłeś się w szkole. Pamięć to coś, do czego przywołujemy w odpowiednim momencie. Człowiek z dobrą pamięcią to człowiek, który ma dobrą, dostępną pamięć, do której może się odwołać we właściwym czasie. Nie oznacza to człowieka, który jest w stanie zapamiętać wszystko naraz. W tej chwili, na przykład, nie pamiętam swojej pamięci. Może się zdarzyć, że o niczym nie myślę, niczego nie pamiętam. Jeśli jakaś mała papuga – „ja” – powie: „Nic nie pamiętasz” i jak niezwykłe jest to, że tak wiele małych mechanicznych „ja” kusi cię w ten sposób – powinieneś nauczyć się nie zwracać uwagi. Uwaga zawsze oznacza użycie siły. Z tego powodu pamięć można porównać do wielkiej biblioteki lub, używając określenia „praca”, do wielkiej liczby rolek fonograficznych, ułożonych w określony sposób. Nasze centra są przechowywane z tymi rolkami fonograficznymi wszelkiego rodzaju, a kiedy sobie przypominamy, jedna z tych rolek obraca się i do nas mówi. W tej bibliotece rolek fonograficznych, lub Książki – człowiek z dobrą pamięcią wie, w którym dziale znajdzie to, czego szuka. Wszyscy doskonale znacie stan, w którym czujecie, że moglibyście sobie coś przypomnieć, ale w danej chwili nie możecie. Oznacza to, że musicie znaleźć drogę do biblioteki i trafić do właściwego działu i na właściwe piętro, ponieważ pamięć jest na różnych piętrach, to znaczy, istnieje pamięć wyższa i niższa. Pamięć jest więc ogólnie jak biblioteka: ta biblioteka jest podzielona na wiele pięter i działów. Człowiek z dobrą pamięcią wie, w którym dziale, na którym piętrze znajdzie książkę, której szuka. Może to zająć trochę czasu, ale jeśli w pewnym stopniu świadomie przyswoił sobie wrażenia, w końcu znajdzie potrzebną książkę. Jeśli jednak przyswoił sobie wrażenia mechanicznie, to znaczy bez żadnego zainteresowania czy uczucia – nie będzie w stanie znaleźć drogi w swojej bibliotece, chociaż, co ciekawe, jego biblioteka jest całkiem poprawnie uporządkowana. Co porządkuje jego bibliotekę? Najlepiej odpowiedzieć na to pytanie, mówiąc, że jego biblioteka jest uporządkowana, ale on sam jest pod tym względem szalony. Tak jak wszystkie jego centra i części centrów są już tam i ułożone we właściwej kolejności, tak całe jego życie jest w nim zapisane i ułożone we właściwej kolejności, ale nie ma z nim kontaktu. W chwili śmierci czasami wszystko pamiętamy, wszystko widzimy, wszystko wiemy. Widzimy, do czego to wszystko doprowadziło. Wszystko jest w Ciele Czasu, zarówno prawidłowo, jak i nieprawidłowo ułożone. Również w chwilach przebudzenia widzimy, jak rzeczy są prawidłowo ułożone i jak błędnie utożsamiamy się z pewnymi rzeczami, które nie są ważne. Gdyby rzeczy nie były prawidłowo ułożone, nie moglibyśmy tego dostrzec, nie wiedzielibyśmy, że ułożyliśmy je nieprawidłowo. Ale nie mówimy tu o wielkiej pamięci, o w pełni świadomej pamięci, o tej Księdze Życia, która otwiera się w chwili śmierci. Kiedy jest otwarta, wszystko jest tam we właściwej kolejności i z tego jesteśmy sądzeni, sami przez siebie.

Weźmy teraz pamięć emocjonalną. Jak wiadomo, pamięć emocjonalną można podzielić na pamięć należącą do części negatywnej i pamięć należącą do nienegatywnej części Centrum Emocjonalnego. Często myślałem, że to jeden z najbardziej uderzających przykładów różnych rodzajów pamięci. Kiedy jesteśmy negatywnie nastawieni do drugiej osoby, zdumiewające jest, jak nieprzyjemne i pozornie dawno zapomniane rzeczy pojawiają się w sferze naszej świadomości i pragną wydostać się przez nasze usta, nawet te, o których naprawdę myśleliśmy, że dawno się skończyły. Z drugiej strony, kiedy odzyskujemy zdrowy rozsądek, nie możemy zrozumieć, jak zachowaliśmy się tak, jak się zachowaliśmy. Odczuwamy zupełnie przeciwne uczucia, które często przybierają głupio przesadną formę i wyrażają się w zupełnie bezużytecznym sentymentalizmie, co oczywiście znacznie ułatwia nam ponowne negatywne nastawienie, ponieważ czujemy, że się usprawiedliwiliśmy. To tylko Fałszywa Osobowość usprawiedliwia samą siebie. Jedynym lekarstwem na to jest albo dostrzeżenie tych samych rzeczy w sobie, czyli poprzez samopoznanie, albo świadome zebranie wszystkiego, co wiesz o dobrych stronach danej osoby i skonfrontowanie z tym swoich negatywnych uczuć. Zawsze wydaje się, że postrzegamy ludzi albo w ten, albo w inny sposób.

W ten czy inny sposób, i dotyczy to nawet osób, które postrzegają siebie jako bardzo tolerancyjne. Te dwa rodzaje pamięci w Centrum Emocjonalnym powinny stać się przedmiotem ciągłego, świadomego doświadczenia dla was wszystkich. Nigdy nie wierzcie w swoje negatywne stany i związane z nimi wspomnienia, ponieważ zawsze są one błędne, ponieważ są jednostronne. I pamiętajcie również, że jeśli takie wspomnienia się uaktywnią i przejmą nad wami kontrolę, niszczycie swój własny rozwój, ponieważ nikt nie może rozwijać się poprzez negatywne emocje i ich wspomnienia. Trzeba je porzucić bez sprzeciwu, tak jak porzuca się coś, co ma nieprzyjemny zapach. To oczyszczenie Centrum Emocjonalnego i jego wspomnień jest bardzo trudne i czasochłonne, ale jeśli będziesz miał jasno przed oczami idee Pracy i pamiętał, że negatywne emocje mogą jedynie rodzić negatywne emocje, jeśli będziesz pamiętał, że przemoc może jedynie rodzić dalszą przemoc, jeśli będziesz pamiętał, że nic prawdziwego nie może wyrosnąć w negatywnych częściach Centrum Emocjonalnego, nic poza kłamstwami i fałszem, jeśli będziesz pamiętał, że nikt nie może osiągnąć nawet śladu Prawdziwego „Ja”, jeśli jest jadowity, pełen nienawiści, użalania się nad sobą i depresji, to być może bardzo stopniowo, mając na uwadze wszystkie te rzeczy, a także całą ideę Pracy, będziesz w stanie doświadczać krótszych stanów negatywnych. To jest brud, który musi zostać z nas usunięty, zanim cokolwiek innego będzie mogło się wydarzyć. To jest brudny umysł, który musi się zmienić. Ale najpierw trzeba obserwować swoje negatywne stany i często spotkasz ludzi, którzy zapewnią cię, że nigdy nie są naprawdę negatywne, nawet ci, którzy cały czas w pełni czerpią przyjemność ze swoich negatywnych emocji. Przypomnę ci, co pan O. powiedział kiedyś o negatywnych emocjach. Mówił o fałszywych szkołach, w których narzucano zasady niemożliwe do przestrzegania. Powiedział, mówiąc wprost: „W szkole łatwo powiedzieć, że ludzie nie mają prawa być negatywni, ale to oznacza, że ​​człowiek może to zrobić. Człowiek, który w żadnych okolicznościach nie staje się negatywny, jest już Człowiekiem Świadomym. Mówię wam: mówię, że macie prawo nie być negatywni”.

Jeśli jednak jesteś głupio szczery i po prostu wyrażasz swoje negatywne myśli i uczucia w każdej sytuacji, nie jesteś Chytrym Człowiekiem. Zawsze można rzucić się w wir sytuacji, przyjmując wszystkie swoje typowe, negatywne sposoby. W Pracy musimy nauczyć się podchodzić do sytuacji bardziej świadomie, aby móc je przetrwać bez całkowitego utożsamiania się z nimi. Jak wiesz, bardzo łatwo utożsamiamy się z naszymi negatywnymi stanami. W tym przypadku musimy pamiętać o sobie, pamiętać o tym, czego uczy nas Praca. Musimy pamiętać, że musimy starać się nie reagować mechanicznie i starać się zrozumieć, co to znaczy być sprytnie szczerym. Aby być sprytnie szczerym, trzeba być szczerym wobec swojego rozumienia Pracy. To może bardzo pomóc i właśnie tutaj pamięć jest świadomie stosowana. „Muszę pamiętać siebie w tej sytuacji” – to przykład pracy nad sobą. To nie to samo, co bycie ostrożnym czy ostrożnym w sensie życiowym. Ma to zupełnie inne pochodzenie. Bycie ostrożnym w sensie życiowym to podążanie za swoją mechanicznością. Jesteś mechanicznie ostrożny, ale powyższy przykład dotyczy działania świadomie przeciwko swojej mechaniczności – przeciwko sobie.

Jeśli chodzi o pamięć w Centrum Ruchu, to znajdują się tu wszelkiego rodzaju niezwykłe wspomnienia, pamięć dotycząca chodzenia, jazdy na łyżwach, pisania, mówienia, utrzymywania równowagi, jazdy na rowerze, jedzenia, szycia, robienia na drutach, wykonywania wszelkich czynności rękoma i nogami.

Te wspomnienia są nabywane, ale niektóre się rodzą, jak na przykład pamięć ssania. Praca uczy, że centra rodzą się puste jak gładki wosk i są odciskane przez wrażenia z życia. Wielkim wyjątkiem jest oczywiście Centrum Instynktowne, które jest w pełni rozwinięte od urodzenia – w przeciwnym razie trawienie itp. musiałoby być nauczone. Centrum Instynktowne zajmuje się wewnętrzną pracą organizmu i samo w sobie jest reprezentacją organicznego życia w kosmosie w Człowieku, czyli tego, co potocznie nazywa się naturą. Mądrość tego centrum wykracza poza wszelkie obliczenia. Jest ono na przykład dziesięć tysięcy razy lepszym chemikiem niż jakikolwiek prawdziwy chemik czy fizjolog. Bez tego punktu wyjścia Człowiek nie mógłby istnieć na Ziemi. Otrzymuje on to przede wszystkim, a także niewielki rozwój Centrum Ruchu, ale nic więcej. Nie jest to do końca prawdą, ponieważ otrzymuje on również Wyższe Centra w pełni rozwinięte, które zawsze w nim działają, ale nie ma z nimi kontaktu. Reprezentują one wyższe kosmosy w Człowieku.

Teraz w Centrum Instynktownym leżą wspomnienia wrażeń. Niektórzy twierdzą, że potrafią przywołać swoje doznania. Może to prawda, ale z moich własnych obserwacji wynika, że ​​nie pamiętam samego doznania, lecz coś bezcielesnego. Na przykład, jeśli powiem ci, jaka jest różnica między jedzeniem truskawek a zanurzeniem się w lodowatej wodzie, zrozumiesz różnicę, ale doznania są bezcielesne, upiorne. Kiedy jesz coś, co daje ci określone doznania smaku, zapachu, konsystencji, przypominają ci się inne podobne doznania poprzez skojarzenia. To jest pamięć wrażeń. Albo kiedy jesz coś, co nazywa się jagnięciną, a nią nie jest, wiesz, że nią nie jest. Oznacza to, że istnieje pamięć różnych doznań, ale nie sądzę, aby to wspomnienie było łatwo przywoływalne świadomie. Doznania działają tylko w chwili obecnej, tak jak wszystkie zmysły. Myśl, na przykład, jest inna. Możesz przywołać wspomnienie myśli, którą miałeś wczoraj, ale powiedziałbym, że nie możesz przywołać w ten sam sposób doznania. Myśl jest niezależna od zmysłów, które działają tylko w chwili obecnej i w istocie tworzą chwilę obecną, ale niektóre ciągi myśli są ponadczasowe i trzeba powrócić do zmysłów, aby wiedzieć, która jest godzina. Gdybyśmy mogli przywołać doznania w całej ich pełni, nigdy nie odeszlibyśmy od przyjemnych doznań, ale w pamięci są one bardzo rozmyte. Ludzie bardzo łatwo zapominają swoje doznania, takie jak te spowodowane wojną. Gdybyś mógł w pełni przywołać doznanie ciepła, nigdy nie czułbyś zimna. Z pewnością można wytworzyć ciepło i niektóre szkoły jogi nauczają tego przede wszystkim, ale dokonuje się to za pomocą umysłu, a nie poprzez przywoływanie.

Porozmawiajmy teraz o związku między pamięcią a skojarzeniami. W związku z tym obszernym tematem musimy pamiętać, że wszystkie skojarzenia są powiązane z pamięcią. Najniższy poziom jest automatyczny:

Najwyższy poziom to odpowiadające idee. Powiedzmy, że wykonujesz ruch ręką i nagle zaczynasz mówić o krykiecie, o tym, jak kiedyś grałeś w swojej jedenastce. Nie wiesz, dlaczego mówisz o krykiecie, ale ruch ten przywołuje wspomnienia krykieta. To jest automatyczne. Ta strona naszego życia nieustannie działa, tylko my tego nie zauważamy. Na przykład, jeśli siedzisz w określonej pozycji, możesz stać się negatywny: dzieje się tak, ponieważ byłeś negatywny wcześniej, siedząc w tej pozycji. Innym razem omówimy bardziej szczegółowo skojarzenia, które są jednym z aspektów pamięci. Muszę jednak tutaj powiedzieć, że wszystko, co zostało napisane powyżej i wszystko, co następuje, należy do badania ludzkiej maszyny. Praca uczy nas, że musimy poznać naszą ludzką maszynę i dostrzec przebłyski jej działania. Kiedy traktujemy siebie jako coś oczywistego lub jako jedno wielkie „ja”, zawsze takie samo, uniemożliwia nam to pracę nad sobą. Jesteśmy jak miasto pełne różnych ludzi, z których niektórzy są bardzo uciążliwi, dopóki traktujemy ich jak „ja”, a to miasto jest pełne dróg używanych i nieużywanych. Uświadomienie sobie tego nie prowadzi do utraty poczucia własnej wartości, lecz do utraty niewłaściwego poczucia własnej wartości – lub, używając sformułowania „Praca”, musimy zdać sobie sprawę, że jesteśmy domem w nieładzie i nikt tu nie rządzi.

Następnie weźmy część formacyjną Centrum Intelektualnego, część ruchomą. Tu leży pamięć słów, fraz, całej naszej codziennej orientacji w życiu, małych planów, łapania autobusów i tak dalej. Wszystkie te wspomnienia są różne, w pododdziałach, w których żyją różne „ja”, zajmujące się tymi sprawami i do tego wyszkolone.

Następnie chcę z wami porozmawiać o pamięci w wyższych partiach zwykłych ośrodków i o tym, czym różni się ona od pamięci w mniejszych częściach – lub pamięci w większych „ja” w przeciwieństwie do pamięci w mniejszych „ja”. Po pierwsze, nie da się pamiętać siebie w małych „ja” i jest to po prostu strata czasu. W rzeczywistości jest to gorsze niż strata czasu, ponieważ sprowadza całą Pracę do bardzo niskiego poziomu. Praca nie może spoczywać na małych „ja”, które jej nie rozumieją, a które są zwrócone ku życiu i są do życia niezbędne. Jeśli więc w swoim codziennym życiu po prostu nagle próbujesz pamiętać siebie, bo jakaś mała papuga „ja” ci to każe – jedno z tych małych, natarczywych „ja”, które daje ci całkowicie fałszywe poczucie obowiązku – to po prostu śmiej się z takich bzdur. Akt Samo-Pamiętania musi mieć pewien charakter emocjonalny. To właśnie dzięki temu charakterowi emocjonalnemu zostajemy od razu przeniesieni do wyższych partiach ośrodków, do większych „ja”. One potrafią pamiętać Pracę, potrafią ją zrozumieć. Nikt nie może pracować nieprzerwanie, ale tylko od czasu do czasu. Można jednak być trochę czuwającym przez cały czas i przynajmniej obserwować siebie. Samoobserwacja powinna towarzyszyć naszemu codziennemu życiu i może to robić. Ale Samopamiętanie jest na zupełnie innym poziomie. Samoobserwacja może prowadzić do Samopamiętania, gdy zauważa się, że zapomina się o swoim celu. Teraz w Samopamiętaniu wkracza cała pamięć Pracy, niekoniecznie świadomie, ale poprzez wysoki poziom skojarzeń. „Ja”, które znajdują się w wyższych częściach centrów, mają o wiele bardziej wszechstronną pamięć niż małe „ja”, które stoją niejako blisko grunt i mają bardzo ograniczoną wizję. Te większe „ja” potrafią ogarnąć dwie lub trzy rzeczy naraz i powiązać je, ponieważ mają szerszą wizję. Dlatego pamięć tych „ja” jest zupełnie inna. Potrafią, by tak rzec, ogarnąć całość tematu, podczas gdy małe „ja” potrafią ogarnąć tylko jedną małą część i z tego powodu nieustannie kłócą się w obrębie jednego i wychwytują drobne sprzeczności. To wielkie nieszczęście być osądzanym przez innych ludzi, przez małe „ja” – i to jest przecież ogólna sytuacja ludzka. Do większych „ja” trafia się albo poprzez stan emocjonalny, albo poprzez uwagę. Skierowana uwaga, która musi poradzić sobie z ideami z pracy, może wprowadzić cię w stan emocjonalny – a nawet z książką zawierającą wpływy B. Umożliwia to zapamiętanie siebie, ponieważ włącza cię w łańcuch świadomych skojarzeń, nabytych dobrowolnie, a raczej nabytych z wyboru. Tutaj pamięć wszystkiego jest zupełnie inna, ponieważ wszystko jest we właściwej kolejności. To naprawdę cudowne, kiedy to zaczyna ci się przytrafiać, to znaczy, kiedy zaczynasz dotykać prawdziwego Samopamiętania. Oczywiście, jeśli martwisz się o Samopamiętanie lub traktujesz to jedynie jako swój obowiązek, nie osiągniesz tego stanu, ponieważ zaczynasz z niewłaściwego miejsca. To całe poczucie Pracy umożliwia pamiętanie siebie. I to również cała pamięć Pracy to umożliwia. Ale ta pamięć nie jest taka sama jak zwykłe wspomnienia, których używamy w życiu. To jak wejście do innego pokoju. Jeśli nic tam nie ma, nie może być Samopamiętania w prawdziwym sensie. Jeśli pamiętasz swoje pochodzenie i odczuwasz je wystarczająco emocjonalnie, możesz dotknąć poziomu Samopamiętania, a następnie możesz przypomnieć sobie wiele innych rzeczy, o których dawno temu zapomniałeś. To jest szczególna pamięć, w której rzeczy łączą się ze sobą podobnymi stanami emocjonalnymi, podobnym smakiem. I tutaj często znajdujesz wiele rzeczy, które mogłeś uważać za niedobre, rzeczy, które próbowałeś zrobić, rzeczy, w których myślałeś, że ci się nie udało: znajdujesz je tam, w tej szczególnej pamięci. Ale nie znajdziesz tam niczego, co twoim zdaniem zrobiłeś dobrze i za co zasługiwałeś na uznanie. Pamiętaj, że każdy ośrodek czuje, i że każdy jego oddział czuje, a wszystkie te uczucia mają różne cechy i przywołują wspomnienia. Dlatego tak duży nacisk kładzie się na ocenę Pracy, ponieważ ocena jest uczuciem i to poprzez odczuwanie Pracy nawiązujemy kontakt z „ja” w sobie, które może działać, może pamiętać siebie i może prowadzić do stanu Samopamięci. Odczuwanie Pracy rozwija się poprzez odczuwanie, gdy masz złe uczucia wobec Pracy. Nikt nie może czuć się właściwie, ale ludzie mogą stać się bardziej świadomi, gdy czują się źle. Poprzez wewnętrzne oddzielenie, poprzez nieidentyfikowanie się i poprzez niechęć do złych uczuć lub dyskomfort z nimi związany, możliwe jest pojawienie się właściwych uczuć. Kiedy doświadczymy chwil właściwych uczuć, pamiętamy je później w życiu codziennym w odwrotny sposób – mianowicie poprzez poczucie, że nie mamy właściwych uczuć. To działanie pamięci jest najciekawsze ze wszystkich. Gdybyśmy od czasu do czasu nie otrzymywali wewnętrznych spostrzeżeń i doświadczeń nieco przekraczających nasz zwykły poziom, nie mogliśmy się rozwijać. Chodzi o to, że faktycznie mamy ślady doświadczeń wykraczających poza nasz zwykły poziom. To jedna z najbardziej niezwykłych rzeczy w naszym ludzkim istnieniu i wskazuje na to, że mamy w sobie coś więcej, niż jesteśmy. Jeśli pomyślisz o Oktawie Bocznej Słońca, zrozumiesz to.

Teraz zrozumiesz, dlaczego w Pracy pamięć jest uważana za jedną z najważniejszych rzeczy i dlaczego oczyszczanie pamięci jest tak ważne. Podtrzymywanie pamięci o rzeczach bezużytecznych nie jest właściwym wykorzystaniem pamięci. Pamięć musi stać się selektywna. Pewnego razu pan O., mówiąc o tym, o co by poprosił, gdyby miał trzy życzenia, powiedział: „Jedną rzeczą byłoby móc zapomnieć o tym, o czym chciałbym zapomnieć, i pamiętać o tym, o czym chcę pamiętać”. Teraz zapominamy rzeczy, zmniejszając ich znaczenie, a pamiętamy je, zwiększając ich znaczenie. Niektóre rzeczy musimy w sobie zagłodzić, a inne musimy karmić, a Praca uczy nas, czego musimy zagłodzić, a czym musimy karmić. Ale jednym z najważniejszych sposobów zmiany pamięci jest anulowanie długów poprzez dostrzeganie nieprzyjemnych rzeczy, które przypisujemy innym, jako istniejących również w nas samych, i to jest jeden z największych zastosowań samoobserwacji. To hamuje rozwój nieprzyjemnych wspomnień, a także zmienia nas samych. Tego rodzaju praca nad sobą jest możliwa zawsze i wszędzie, gdziekolwiek się znajdujesz, i zaczyna się, gdy tylko osiągniesz etap zauważania, kiedy odbierasz nieprzyjemne wrażenia, czy to z zewnątrz, czy z pamięci.

***

Część II. W pierwszej części tego Komentarza powiedziano, że wszystko jest ułożone we właściwej kolejności, jeśli chodzi o pamięć, i że wszystko tam jest – wszystko, co powiedziałeś, zrobiłeś, pomyślałeś, poczułeś i wyczułeś. Wszystko jest tam, we właściwej kolejności i we właściwej skali – to znaczy, rzeczy ważne są ułożone na jednym piętrze w domu pamięci, a rzeczy nieważne na niższym. Powiedziano jednak również, że mamy własną, błędną kolejność pamięci. Oznacza to, że mamy błędną pamięć, chociaż istnieje w nas już prawdziwa pamięć, zmagazynowana we właściwej kolejności. Aby to zrozumieć, musimy uświadomić sobie, że znajdujemy się między światem zewnętrznym, docierającym do nas za pośrednictwem zmysłów, a światem wewnętrznym, którym rządzą Wyższe Centra. Chociaż nie mamy kontaktu z Wyższymi Centrami i nie możemy być w tej chwili, to jednak, ponieważ Wyższe Centra nieustannie w nas działają, układają one nasze życie we właściwej kolejności, podczas gdy nasza Osobowość układa wszystko w niewłaściwej kolejności. Mamy zatem dwie pamięci: naszą własną pamięć oraz, głębszą i o wiele bardziej wewnętrzną, naszą pełną pamięć. Kiedy obserwujemy siebie i zaczynamy wątpić w nasz sposób pamiętania życia, kiedy zaczynamy podążać w kierunku bardziej wewnętrznym, nieuchronnie napotykamy zupełnie inną formę pamiętania życia. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nasz sposób pamiętania życia jest całkowicie błędny. Myślimy o sobie w pewien sposób. Ale za tym osobistym myśleniem kryje się inne myślenie, wynikające z działania Wyższych Centrów, które nieustannie przestawiają wydarzenia naszego życia w innej kolejności i na inną skalę. Istnieją zatem dwie pamięci – jedna, do której mamy dostęp w zwykłym sensie, i druga, do której obecnie nie mamy dostępu. Nazwijmy te dwie pamięci zewnętrzną i wewnętrzną. W pamięci zewnętrznej wszystko jest ułożone tak, jak myślisz, że powinno być, z mechanicznej Osobowości, z twoich buforów, uprzedzeń, postaw, opinii i miłości własnej, własnych interesów, identyfikacji, zmartwień: to jest twoja pamięć zewnętrzna. Ale masz również pamięć wewnętrzną, w której wszystko jest ułożone zupełnie inaczej. Cała twoja pamięć życiowa Osobowości jest zapisana w tej pamięci wewnętrznej zupełnie inaczej i we właściwej kolejności. Kiedy Prawdziwe Sumienie zaczyna się budzić, zaczynasz odczuwać tę wewnętrzną pamięć, w której wszystko jest dla ciebie właściwie ułożone, tak że widzisz wszystko w innym świetle. Zaczyna się to, gdy Wyimaginowane „ja” zaczyna umierać – to znaczy, gdy Fałszywa Osobowość słabnie i człowiek nie ma już takiego samego poczucia siebie. W pamięci wewnętrznej wszystko jest zapisywane, ale we właściwej skali i we właściwej kolejności: w pamięci zewnętrznej wszystko jest zapisywane w niewłaściwej skali i w niewłaściwej kolejności, zgodnie z waszą Fałszywa Osobowością, z drobnych uraz itp. Wszyscy pamiętacie przypowieść o pracy, która porównuje nas do woźnicy, konia i powozu. Pamiętacie, że woźnica śpi w gospodzie: oznacza to oczywiście, że jest pełen wyobrażeń o sobie i pełen myśli o przechwalaniu się itd. A przed tym zajazdem stoi jego koń i powóz w bardzo złym stanie. Woźnica musi najpierw się obudzić, opuścić gospodę i przestać tam wydawać pieniądze. Z jednej strony ten woźnica, który jest pijany w gospodzie, jest człowiekiem z całkowicie błędnym wspomnieniem o sobie. Kiedy się budzi, przestaje się przechwalać. Nie czuje się już nikim i czuje, że ma jakieś inne zadanie. Prawdopodobnie wszyscy zauważyliście, jak się przechwalacie, jak się usprawiedliwiacie, jak podtrzymujecie swoje zwyczajne poczucie siebie, swojej zasługi, swojej indywidualnej doskonałości, swojej wyższości, swojej wdzięczności i jak z tymi wszystkimi samoupojonymi uczuciami nie możecie naprawdę dotknąć Pracy ani zrozumieć, o co w niej chodzi. Bardzo często słyszy się, że Osobowość musi zostać uczyniona bierną, nie dostrzegając, gdzie chodzi o tę nabytą sztuczną rzecz, która ma swoją własną, zupełnie błędną pamięć. Kiedy anan jest bardzo pod wpływem swojej Osobowości i bardzo silnie odczuwa swoje cnoty, jest porównywalny z tym woźnicą siedzącym w pubie, upajającym się własną wyobraźnią na swój temat. A to upojenie da mu pewien rodzaj pamięci dla siebie, a ta pamięć będzie pamięcią szaloną – nie pamięcią uporządkowaną. Jednak jednocześnie zawsze istnieje bardziej wewnętrznie pamięć wszystkiego, co jest dla ciebie nagrywane, która jest ułożona we właściwej kolejności. Wszyscy wiecie, jak tworzymy wynalazki, jak wyobraźnia działa w sferze pamięci, układa rzeczy na swój własny sposób, a może niektórzy z was wiedzą już, jak głębsza samoobserwacja stopniowo nas poznaje z tą fałszywą pamięcią i stopniowo uświadamia nam, że jest ona całkowicie nabyta, całkowicie wymyślona i nie ma związku z faktami o nas samych. Nie jesteśmy osobą, za którą się uważamy, ani nasze przeszłe życie nie jest takie, jakie sobie wyobrażaliśmy. Tylko samoobserwacja przeprowadzona z prawdziwym uczuciem może to pokazać. Można dostosować się do Pracy i jeśli jest się bystrym, można udawać, że się pracuje, ale tak naprawdę się tylko dostosowuje. Pewnego razu pan O. powiedział, że dostosowywanie się do Pracy jest zupełnie bezużyteczne, tak jak dostosowywanie się do każdej sytuacji życiowej. Jeśli ktokolwiek z was myśli, że może po prostu dostosować się do Pracy, prędzej czy później odkryje, że już w Pracy nie jest, a w rzeczywistości nigdy w Pracy nie był. Ta zmiana pamięci, niezbędna w Pracy, może nastąpić, jak powiedziano, jedynie poprzez samoobserwację przeprowadzaną szczerze i zgodnie ze wskazówkami, jakie Praca nam daje. Jeśli to zrobimy, rozpocznie się nowy rodzaj pamięci o naszym przeszłym życiu. Stajesz się świadkiem bardzo dziwnego efektu – mianowicie tego, że całe twoje przeszłe życie zaczyna się dla ciebie zmieniać. Dzieje się tak, ponieważ każda cząstka pamięci zaczyna być uporządkowana we właściwy sposób. Zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, że istnieje inna interpretacja twojej przeszłości i że zawsze istniała, tylko ty nie byłeś jej świadomy. A to oznacza, że ​​istnieje inna pamięć, która oddziaływała na ciebie bez twojej wiedzy i która nigdy nie próbowała przemówić do ciebie w jakiejkolwiek gwałtownej formie. Uświadamiasz sobie z pewnym, powiedzmy, „boleścią”, że tak nie było, że nigdy tak się nie stało, że to nieprawda. A to słowo, którego używam, nie jest całkowicie bolesne. Każde poszerzenie świadomości jest rodzajem agonii, ale ma swoje własne poczucie uwolnienia z więzienia, swoje własne poczucie wolności. Powiedziałbym, że nasze zwyczajne wspomnienia oparte na tym, jak zawsze odbieraliśmy pewne rzeczy, jak uważaliśmy pewne rzeczy za dobre, a pewne za złe, stanowią jedno z naszych największych więzień. Czyż nie jesteśmy uwięzieni w naszych osobistych wspomnieniach? Co oznacza transformacja? Każda psychologiczna transformacja oznacza nowe spojrzenie na rzeczy i jeśli nie potrafimy spojrzeć na nie w nowy sposób, jak możemy uciec z naszych własnych więzień, które tak bardzo zależą od pamięci o przeszłości i od tego, że odbieramy wszystko w tej chwili zupełnie mechanicznie, myśląc, że to jedyny sposób. Raz jeszcze przypominam, że ta Praca polega na myśleniu w nowy sposób. Czy próbowałeś pamiętać w nowy sposób? Każdy jest rezultatem swojej pamięci. Jeśli Praca nie zadziała na ciebie teraz jak ferment, będziesz kontynuował swoje życie w tej Pracy w taki sam sposób, w jaki twoja osobista pamięć ci to ułożyła. I tak przeszłość stworzy przyszłość, a przyszłość będzie taka sama jak przeszłość. Dlaczego tak się dzieje? Nieuchronnie tak będzie, ponieważ twój odbiór życia, jego wydarzeń i zdarzeń zawsze będzie dawał te same mechaniczne rezultaty. I tak gobelin twojego życia będzie nadal tkany dokładnie tak samo, jak w przeszłości. Jeśli nie masz samoobserwacji, jeśli nie potrafisz działać bardziej świadomie w danym momencie, gdy sprawy są trudne, będziesz nadal utrwalać w sobie ten sam schemat. Możesz flirtować z Pracą tak wiele razy, jak to możliwe. Ludzie robią, możesz uznać to za interesujące, ale pamiętaj, że Oktawa Pracy zaczyna się od oceny jako Do i zastosowania idei do siebie jako Re. Z pewnością to duży krok. Pamiętaj, że to ty jesteś podmiotem Pracy, ty sam. Praca nie jest czymś zewnętrznym. Musi do ciebie wniknąć, albo musisz ją w siebie włożyć i zacząć nią żyć, postrzegając wszystko, co robisz, myślisz i czujesz, z mocy Pracy. Kiedy to się rozpocznie, cała twoja pamięć o wszystkim, o sobie, o innych ludziach, o twoich przeszłych udrękach – a pamiętaj, że każdy ma tak wiele wewnętrznych rozliczeń w życiu, że każdy potajemnie czuje, że ma tylko udręki – zacznie się zmieniać. To psychologiczna transformacja. Być może słyszałeś, że ta Praca jest czasami nazywana Dobrą Nowiną, εὐαγγέλιον. Czym jest Dobra Nowina o tej Pracy? Dlaczego ta Praca jest Dobrą Nowiną? Pomyśl, co to oznacza. Pomyśl na przykład o zdaniu: „Mamy prawo nie być negatywnymi”. Czy to Dobra Nowina? Czy to Dobra Nowina dla ciebie, gdy uświadamiasz sobie, że nie jesteś osobą, którą się miałeś być, i że nie musisz być przywiązany do tego Wyimaginowanego „ja”, do tej Fałszywej Osobowości? Czy to Dobra Nowina dla ciebie, gdy myślisz, że istnieje inny sens życia, który wszystko wyjaśni, i że masz w sobie, dzięki stworzeniu, możliwości dotarcia do Prawdziwego „ja”, czegoś tak przepełnionego sensem, kiedy zaczynasz tego dotykać, że żadne wydarzenia życia zewnętrznego nie mogą cię pociągnąć w dół? Czy to Dobra Nowina, czy nie? A może wolisz pozostać przyklejony do życia i wszystkich jego tragedii, całego jego ciągłego niepokoju, wszystkich jego uczuć niezadowolenia? Czy daje ci to coś, czego możesz się trzymać, gdy uświadamiasz sobie, że ta Praca może doprowadzić cię do nowego poczucia celu twojego istnienia? Otóż, dopóki nie zmienisz swojej pamięci, nie zmienisz swoich nawyków odczuwania i myślenia. Twoje obecne uczucia i myśli są mechaniczne i opierają się na twojej mechanicznej pamięci. Jak wszyscy inni, bierzesz to wszystko za pewnik. Problem w tym, że uważasz to za słuszne. Zatem pamięć twoich nawyków myślowych, opinii i uczuć sprawia, że ​​podążasz naprzód w życiu i jego zmieniających się wydarzeniach zawsze dokładnie w ten sam sposób. Nie dostrzegasz ani idei Samo-Pamiętania, ani idei ciągłego mechanicznego tworzenia wewnętrznych kont. Nie dostrzegasz swoich negatywnych postaw, ani negatywnych emocji, ani określonych form identyfikacji. Nie dostrzegasz ani faktu, że masz wiele różnych „ja”, ani faktu, że jesteś określoną psychologiczną maszyną zawsze reagującą w ten sam sposób. Jakże niezwykłą rzeczą jest uświadomić sobie tę maszynę w sobie, w której siedzimy biernie i która sama prowadzi nas przez życie. To bardzo Dobra Nowina usłyszeć, że istnieją siły, z którymi możemy nawiązać kontakt, które mogą zmienić i ostatecznie przekształcić tę maszynę którą bierzemy za siebie. Teraz każda chwila świadomości, każda chwila wglądu, poprzez samoobserwację w świetle Pracy, każda nagła chwila uświadomienia sobie, jakim głupcem się jest na różne sposoby, nie tylko zmienia przyszłość, ale i przeszłość. Zaczyna ona przeorganizowywać pamięć o przeszłości w inny sposób, czyli w sposób odpowiadający pamięci wewnętrznej gdzie rzeczy są właściwie uporządkowane pod względem wartości, skali, ważności. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak działasz w oparciu o tak drobne prawdy, które z reguły są niczym więcej niż opiniami, i jak mało uwagi poświęcasz prawdom nauczanym przez tą Pracę, które są zupełnie innego rzędu? Zawsze mamy wśród nas problem osoby, która czuje, że wypełniła swój obowiązek. To oczywiście samozadowolenie, czy jakkolwiek chcesz to nazwać. Ale kiedy tacy ludzie spotykają się z Pracą, bezcelowe jest sięganie po tego rodzaju wspomnienia. Praca jest czymś nowym i bez względu na to, co wycierpiałeś w przeszłości, jakie wyróżnienia zdobyłeś, jakie wysiłki podjąłeś, jakie nagrody życiowe osiągnąłeś – a właściwie kimkolwiek lub czymkolwiek jesteś – ta Praca jest nowym punktem wyjścia i dotyczy czegoś zupełnie innego, drugiej edukacji, która odnosi się do naszego prawdziwego znaczenia na tej planecie. Jak słyszałeś, nikt nie może interpretować życia w kategoriach samego siebie. Życie w kategoriach samego siebie jest bez znaczenia. Pomyśl, co to znaczy. Czy w to wierzysz? Czy potrafisz spojrzeć na życie w sposób pełniejszy? Być może miałeś szczęście, ale czy potrafisz spojrzeć na całą sprawę głębiej? Czy potrafisz znaleźć sens w życiu rozpatrywanym w kategoriach samych w sobie? Z pewnością ludzie często nie zdają sobie sprawy z własnego nieszczęścia, ale ja nie o tym mówię – mówię z perspektywy idei Pracy – mianowicie, że Człowiek śpi i że wszystko dzieje się nieuchronnie w konsekwencji. Jeśli zastanowisz się nad tym wystarczająco głęboko, czy naprawdę możesz powiedzieć, że potrafisz interpretować życie w kategoriach samych w sobie? Praca głosi, że każdy, kto ma Centrum Magnetyczne, wie już, być może nieświadomie, że życia nie da się wyjaśnić, zinterpretować w kategoriach samych w sobie. Musi być coś jeszcze dodanego do życia, aby nadać mu właściwy sens. I tutaj wkracza Praca z własnymi koncepcjami życia na tej Ziemi i tego, co Człowiek ma zrobić ze swoim życiem. Tylko wtedy, gdy zdobędzie on inną wiedzę o swoim sensie na tej Ziemi, życie może stać się narzędziem pracy – to znaczy nauczycielem. Życie nie jest nauczycielem, lecz Praca jest nauczycielem w odniesieniu do tego, co dzieje się na Ziemi. To Dobra Nowina. To pozwala nam traktować życie jako środek, a nie cel. Zatem wszystkie nasze kłopoty, wszystkie nasze udręki, cała ciągła dysharmonia wszystkiego zaczyna nabierać nowego znaczenia. Czy każde nieprzyjemne wydarzenie sprawi, że staniemy się negatywni? Czy każdy kryzys sprawi, że się utożsamimy? Czy każdy kłopot sprawi, że pogłębimy nasze wewnętrzne rozrachunki? Czy każda cecha życia będzie nas przygnębiać? Czy każda trudność sprawi, że stracimy siły? Czy oczekujemy, że życie zawsze będzie takie, jakiego pragniemy? A może istnieje zupełnie inny wachlarz idei i działań, które ostatecznie mogą sprostać wszystkim tym różnorodnym sytuacjom, jakie mechaniczne życie stwarza w każdej chwili. Musimy zbudować łódź, w której będziemy mogli usiąść i nie dać się ponieść. Musimy stworzyć wiosła, a także ster. Albo, by posłużyć się innym przykładem, musimy zbudować tratwę, aby przepłynąć przez bardzo trudny nurt. Ale nie możemy zbudować ani łodzi, ani tratwy: musimy znaleźć tę, która jest dla nas stworzona i do niej dotrzeć. Świadoma ludzkość zawsze pracowała nad mechaniczną ludzkością i dawała łodzie, tratwy, arki, którymi można było przepłynąć. Jeśli czujesz, że ta praca jest wystarczająco skuteczna, jeśli naprawdę chcesz, aby coś pomogło Ci przejść przez życie, to Masz już coś stworzonego w tym celu. Wejście na tę łódź, tratwę lub arkę zależy od stworzenia nowej pamięci. Jeśli potrafisz pamiętać o tej Pracy, jeśli na przykład potrafisz pamiętać, by nie być negatywnym, kiedy jest to bardzo łatwe, wchodzisz na tę łódź i odkryjesz, że wspiera cię ona w tym ciągłym tonięciu, które ma miejsce każdego dnia. Pamięć Pracy bardzo różni się od pamięci życia. Pamiętam, jak G. powiedział pewnej nocy: „Pamiętaj, pamiętaj, pamiętaj, pamiętaj, pamiętaj, dlaczego jesteś w Pracy”. Dlaczego jesteś w Pracy? Dlaczego jesteś tutaj? Często o tym myślałem i myślałem bardzo intensywnie, kiedy to powiedział. Zdałem sobie sprawę, że nie można niczego osiągnąć z Pracy, jeśli nie pragnie się jej szczerze. Z pewnością może istnieć wiele mieszanych motywów, ale nic nie jest zapisywane w pamięci inaczej niż poprzez uczucie, a zatem żadna prawdziwa pamięć Pracy nie może powstać w człowieku, jeśli nie ma do tego uczucia. To, co kochasz, pamiętasz, a miłość nigdy nie śpi. Wiele innych stron nas może spać.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej