KOMENTARZ NA TEMAT CENTRUM EMOCJONALNEGO

Quaremead, Ugley, 13 maja 1945

Dziś wieczorem spróbujmy porozmawiać o Centrum Emocjonalnym. Praca uczy, że najtrudniejszym do kontrolowania ośrodkiem jest Centrum Emocjonalne. Innymi słowy, mówi, że Centrum Formacyjne (czyli mechaniczna część Centrum Intelektualnego) można do pewnego stopnia kontrolować, podobnie jak Centrum Ruchu, które kontroluje wszystkie nasze ruchy. Pan O. powiedział kiedyś, że Centrum Emocjonalne jest jak szalony słoń i że w Indiach, gdy słoń w służbie oszalał, trzeba znaleźć dwa zdrowe słonie i postawić je po obu stronach szalonego słonia z linami, aby nauczyć go właściwego zachowania.

Zastanówmy się, co to oznacza. Myśli można po pewnym czasie kontrolować dobrowolnie, do pewnego stopnia. Również ruchy, takie jak marszczenie brwi, które jest mięśniową manifestacją twarzy, można w niewielkim stopniu kontrolować dobrowolnie. Ale Centrum Emocjonalne jest mimowolne – to znaczy poza bezpośrednią kontrolą. Weźmy pod uwagę tylko dobrowolne Centrum Ruchu. Możesz je kontrolować, prawda? Możesz chodzić szybciej lub wolniej, możesz się uśmiechać lub marszczyć brwi. Dzieje się tak dzięki napinaniu i rozluźnianiu mięśni. Centrum Ruchu przewodzi mięśniom. Łatwo to zrozumieć. Mogę wyciągnąć rękę lub nie. Mogę ją położyć. Wysunąć język czy nie. Oznacza to, że mam bezpośrednią kontrolę nad mięśniami, które odpowiadają za te ruchy. Ale czy mogę w ten sam sposób kontrolować moje emocje, moje uczucia niechęci lub sympatii? Zgodzisz się, że ten ośrodek, który jest najważniejszym ośrodkiem ze wszystkich, nie jest bezpośrednio pod naszą kontrolą. Dlatego nazywa się go „szalonym słoniem” i musi być najpierw kontrolowany przez dwa pozostałe „słonie” – Ośrodek Intelektualny, który myśli, i Ośrodek Ruchu, który działa. Weźmy na przykład sytuację, gdy odczuwamy negatywne emocje wobec kogoś i załóżmy, że naszym celem w danej chwili nie jest manifestowanie, nie okazywanie, nie wyrażanie całkowitej zgody na to negatywne uczucie, powiedzmy, silnej niechęci. W takim przypadku możliwe jest obserwowanie Ośrodka Intelektualnego – myśli, które się gromadzą i pragną uzyskać zgodę w danej chwili, i nie podążanie za nimi. Można również rozluźnić mięśnie i nie „napinać się” mięśniowo, nie marszczyć brwi i nie przyjmować pewnej antagonistycznej postawy, mówić z pewną szorstkością i tak dalej. To może kontrolować przynajmniej zewnętrzny wyraz negatywnego stanu Centrum Emocjonalnego. Oczywiście, jeśli naprawdę wierzysz w swoje negatywne emocje i robisz to wszystko, że tak powiem, w sposób społeczny, wynik jest znikomy. Zasługa przechodzi do twojej Osobowości – stajesz się rodzajem lisa. Mam na myśli, stajesz się bardzo nieszczerą osobą. Ale jeśli doszedłeś do punktu, w którym nie lubisz swojej mechanicznej niechęci, nie lubisz, gdy twoja wewnętrzna chemia jest negatywna, w rzeczywistości nienawidzisz bycia negatywnym i rozumiesz, co to znaczy być negatywnym – jak na przykład zawsze oznacza to, że nie masz psychologicznej odwagi, nie masz pojęcia, co jest konieczne z punktu widzenia Pracy, nie toczysz wewnętrznej walki, nie masz wewnętrznej siły – krótko mówiąc, dopóki nie zauważysz, że zawsze przegrywałeś bitwę Pracy, jeśli stałeś się zidentyfikowany i negatywny i wierzysz, że masz rację – to jeszcze nie rozumiesz, jak Praca przesuwa pole bitwy do ciebie i ostatecznie patrzy tylko na tę stronę – tę wewnętrzną stronę – lub, jeśli wolisz, tę psychologiczną stronę.

Aspekt psychologiczny to sam mężczyzna, sama kobieta. Możesz dobrze traktować osobę na zewnątrz siebie. Tak, ale jak traktujesz tę osobę wewnętrznie, w swoim świecie psychicznym – tym niewidzialnym świecie znanym tylko tobie? Po pewnym czasie w Pracy, jeśli zacznie ona na ciebie oddziaływać, czujesz się o wiele bardziej nieswojo z powodu niewłaściwych uczuć niż z powodu czegokolwiek, co mogłeś zrobić na zewnątrz. Praca nie dotyczy głównie życia zewnętrznego, ale wewnętrznego, a tutaj szczerość i ocena są niezbędne – nie pobożne, nie sztuczne, lecz autentyczne. Możesz czuć się głupcem, zachowując się niewłaściwie na zewnątrz, ale musisz zacząć czuć się gorzej niż głupiec, jeśli po cichu, w zaciszu swojego wewnętrznego życia psychicznego, swojego prawdziwego życia, potraktowałeś kogoś w podły i nędzny sposób w myślach i uczuciach, choć nikt o tym nie wie. Dlatego często mówiono ci, że liczy się to, jak traktujemy ludzi wewnętrznie, niewidzialnie, w umyśle i uczuciach. Przykazanie: „Nie zabijaj” oznacza, ezoterycznie, w życiu wewnętrznym. Ma to znaczenie psychologiczne, poza dosłownym. Wyobrażam sobie, że niektórzy z was teraz rozumiecie, co mam na myśli i jakie wewnętrzne nieszczęście może się pojawić, gdy człowiek mówi sobie negatywne rzeczy o innych i cieszy się nimi, a potem zasłania się i ukazuje się na zewnątrz jako anioł. To, co wewnętrzne, i to, co zewnętrzne, muszą ze sobą współgrać. To długie zadanie. Muszą, jak dwa zegary, pokazywać ten sam czas.

Wszystko to może być bardzo łatwo źle zrozumiane i źle odebrane. Przypomnę wam więc raz jeszcze, że chodzi o to, że jeśli znajdujecie się w stanie negatywnym, to zawsze jest to wasza wina, z punktu widzenia Pracy. Niezależnie od tego, co się stało, co ktoś powiedział, co ktoś zrobił, musimy wziąć odpowiedzialność za nasze negatywne stany – za siebie. Wy, tam, musicie wziąć odpowiedzialność za siebie. Oczywiście, jeśli potajemnie uwielbiacie być negatywni i oddawać się nieprzyjemnym emocjom, to mogę tylko powiedzieć, że cokolwiek innego potajemnie wam się podoba, to jest to najgorsza rzecz ze wszystkich. Na przykład, jeśli jesteście psotnikami i czerpiecie przyjemność z rezultatów, to jesteście dość nisko na poziomie bytu. Przypomnę wam o pierwszym kroku – mianowicie, że nie jesteśmy proszeni o lubienie, ale o zaprzestanie niechęci i wszystkich jej konsekwencji. To bardzo praktyczny punkt wyjścia. Później, gdy poczujesz w sobie obecność negatywnych emocji, jako obcą substancję, tak dotkliwie jak ból brzucha, wtedy, z własnych powodów, będziesz dążył do pracy nad sobą i przekształcenia swojego stanu wewnętrznego dla własnego zdrowia wewnętrznego. Wtedy odkryjesz, że konieczne jest poznanie i dążenie do zrozumienia wszystkiego, czego uczy Praca, a nie tylko rzucanie na to przelotnym spojrzeniem, jakby to była rzecz, którą możesz podnieść i odrzucić, jak tylko chcesz, w trywialny sposób. Praca musi stać się rzeczywistością. Ale to zajmuje wiele lat i wymaga pewnej wewnętrznej odwagi, wewnętrznej dzielności, wewnętrznej determinacji, aż narodzi się coś nowego, odrębnego od życia. To nazywa się punktem w Pracy i ten punkt rozpoczyna nowy rozwój, gdy mówi, że mężczyzna, kobieta, zostaje stworzony jako samorozwijający się organizm. Ten rozwój jest psychologiczny, a nie fizyczny.

Porozmawiajmy teraz o emocjach, o uczuciach. Czym one są? Niechęć to uczucie, emocja. Czy łączy nas z osobą, czy na odwrót? Czy można zrozumieć inną osobę poprzez niechęć? To dość proste pytanie, ale czy się nad nim zastanawiałeś? Możesz nie lubić pewnych „ja” w danej osobie i, o ile nie lubisz pewnych „ja” w sobie, nie oznacza to, że nie możesz nawiązać kontaktu z tą osobą, bo możesz polubić inne „ja” w tej osobie. Ale jeśli nie lubisz danej osoby całkowicie, kontakt nie jest możliwy. Myślę, że niektórzy z was jeszcze tego nie rozumieją i przypuszczam, że dzieje się tak dlatego, że nie zaobserwowaliście jeszcze różnych „ja” w sobie, nie dostrzegliście jeszcze, że jesteście wieloma osobami, a nie jedną osobą. Dopóki nie potraficie rozdzielić siebie na wiele, nie dostrzeżecie wielu w innych. Jeśli jesteście na tyle zadowoleni z siebie i uśpieni, by uważać się za osobę w porządku, za jedną, trwałą osobę, jak możecie uciec od masowego lubienia lub masowego nielubienia, czyli Jak można uciec od wahadła „Tak” lub „Nie” we wszystkich relacjach międzyludzkich? Prawdopodobnie wszyscy dzielicie ze mną tendencję, gdy spotykamy kogoś, komu wcześniej powiedziano, że jest nieprzyjemnym osobnikiem, do zbyt łatwego akceptowania tego miażdżącego stwierdzenia. Oczywiście, nie jest to cecha osoby w Pracy – ocenianie ludzi według ich powszechnej wartości. Jeszcze zanim poznałem Pracę, nie akceptowałem etykietek. W rezultacie często zdarzało mi się lubić ludzi, których wszyscy inni nie lubili, i nie lubić tych, których wszyscy inni lubili. Nie sądzę, żeby to była czysta przekora, czysta miłość do sprzeciwiania się. Czyż nie jest prawdą, że bardzo łatwo ulegamy sugestii, a nawet łatwo ulegamy hipnozie? Słaba osoba łatwo ulega perswazji i akceptuje powszechnie panujące standardy. Oznacza to, że w jej uczuciach niewiele jest tego, co istotne – tego, co prawdziwe. Standaryzowane uczucia, słuchanie i akceptowanie tego, co jest właściwe w kwestii lubienia i nielubienia itd., wydają mi się straszną chorobą, taką jak ta, która obecnie nas nęka, atakującą indywidualność. Ale kiedy poddamy się uzdrawiającemu wpływowi Pracy i poznamy wszystko, czego ona uczy, nie będziemy już postrzegać ludzi w żaden standardowy sposób – pod warunkiem, że nie będziemy już postrzegać siebie w sposób standardowy.

Ludzie mają wzorce odczuwania, ustandaryzowane sposoby przyjmowania wszystkiego, które nabyła ich zbudowana Osobowość. Wciąż zachowują się zgodnie z tym wzorcem i nigdy go nie przestrzegają. Pozostają więc w więzieniu tego, co wyobrażają sobie jako doskonałe. Jestem pewien, że w takich przypadkach, gdyby tacy ludzie obserwowali siebie w świetle Pracy i tego, co nam ona nakazuje, a czego nie, wszystko zmieniłoby się dla nich całkowicie. Poczuliby inny zestaw wpływów. Ale ilu ludzi, którzy uważają się za będących w Pracy, kiedykolwiek obserwuje siebie z punktu widzenia tego, co ona nakazuje im obserwować? Dlaczego tak jest? Ponieważ uczucia nie są jeszcze rozwinięte. Istnieją dwa kierunki, w których uczucia mogą się rozwijać. Mogą rozwijać się uczucia. To jest kierunek zewnętrzny – ku życiu, ku przedmiotom. Istnieje kierunek wewnętrzny, zawsze kosztem miłości własnej. Co to oznacza? Kiedy na przykład czujemy, że nie potrafimy postępować właściwie i niejako pytamy Pracę, jak to zrobić, rozwijamy wewnętrzny kierunek uczuć. To wewnętrzne ukierunkowanie zmienia nasze odczucia wobec siebie. To połowa drogi do Wyższych Centrów, po drugiej stronie w nas. Musimy więc wziąć pod uwagę to, co Praca mówi o podziale centrów.

Co świadczy o tym, że znajdujemy się w wyższym poziomie ośrodka? Jednym ze znaków jest ciągła zmiana w poczuciu „ja”. Innym znakiem jest to, że potrafimy kontrolować niższe emocje. Bezpośrednia kontrola emocji jest możliwa tylko wtedy, gdy jedna emocja jest silniejsza od drugiej. Wszystkie emocje należące do wyższych poziomów ośrodka emocjonalnego mają moc kontrolowania niższych emocji. Trudność polega na dotarciu do wyższych poziomów ośrodka. Aby to zrobić, musimy odkryć metody, znając specyfikę sytuacji. Przyjrzyjmy się małemu poziomowi w Ośrodku Emocjonalnym:

Małe działy 1, 2 i 3 to ruchowe, emocjonalne i intelektualne działy ruchomej, czyli najbardziej mechanicznej części Centrum Emocjonalnego. 1 to część związana z wyrażaniem zwykłych emocji. W dziale 2 leżą wszystkie nasze zwykłe osobiste upodobania i niechęci, a tu znajduje się centrum naszej miłości własnej. Dział 3 to wola jako wypadkowa wielu drobnych zainteresowań i pragnień. Nie jest to Rzeczywista Wola, która należy do najwyższego działu. Jaka emocja może kontrolować emocje pojawiające się w dziale 2, gdy dominuje dwór miłości własnej? Tylko emocje należące do dużych, głównych działów 2 i 3. Czym można scharakteryzować duży dział 2? Emocjami wykraczającymi poza siebie, poczuciem obecności tego, co większe od nas samych, autentycznymi emocjami religijnymi i estetycznymi. Jakość tych emocji znacznie różni się od emocji niższych i może je kontrolować. W dużym, głównym dziale 3 leżą emocje, które kontrolują całe centrum. Te emocje mogą tworzyć, dzięki którym człowiek może zacząć działać, aby mieć Rzeczywistą Wolę. Ale jeśli nie towarzyszy temu równy rozwój świadomości, który jest najwyższą cechą Centrum Intelektualnego, Wola nie jest pełną Wolą. Dlaczego więc nie możemy nawiązać kontaktu z tymi wyższymi poziomami? Powodem tego jest to, że zawsze znajdujemy się w małych, ruchomych częściach każdego centrum – w drobnych, drażliwych, drobnych upodobaniach i niechęciach, myślach itd. Jeśli chodzi o Centrum Emocjonalne, jesteśmy zawsze zajęci naszymi osobistymi upodobaniami i niechęciami, a tym samym wszystkimi przejawami naszej miłości własnej.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej