Quaremead, Ugley, 20 maja 1945
Jak wiadomo, wahadło zawsze waha się między przeciwieństwami, czy to dosłownie, jak w wydarzeniach życiowych, takich jak wojna i pokój, lato i zima, czy psychologicznie, między miłością a nienawiścią i tak dalej. G. powiedział kiedyś, że człowiekowi brakuje Trzeciej Siły. Miał na myśli przede wszystkim to, że człowiek, stworzony, by stać się istotą świadomą, waha się między przeciwieństwami w sobie i jest rządzony przez wahania przeciwstawnych wydarzeń w życiu. Na przykład, wybucha wojna i to ona nami rządzi. Pan O. powiedział kiedyś kilka lat przed tą wojną, że ludzie nie rozumieją, jak rządzą nimi zmienne wydarzenia, wyobrażając sobie, że są zawsze wolni. Mówią, w czasie pokoju, że nigdy więcej, pod żadnym pozorem, nie pójdą na wojnę. „I” – dodał – „kiedy wybucha nowa wojna, zawsze się usprawiedliwiają i tłumaczą, dlaczego muszą robić to, co robią, czyli to, czego nie mogą się powstrzymać”. G., nauczając tej Pracy, zawsze podkreślał, że nie jesteśmy jeszcze świadomi, ale możemy być świadomi i zostaliśmy do tego stworzeni. Czasami wyjaśniał to stwierdzeniem, że człowiek nie jest świadomy w Trzeciej Sile. Przy jednej okazji powiedział, że Każdy musi wprowadzić Trzecią Siłę do swojego życia, aby się rozwijać. Zgodnie z definicją Pracy, wszystkie manifestacje są wynikiem działania trzech sił zwanych Siłami Aktywnymi, Biernymi i Neutralizującymi. Siły Aktywne i Bierne działają na przeciwnych biegunach i wzajemnie się znoszą, co naukowo wyraża pierwsze prawo dynamiki Newtona: że każdej sile odpowiada siła równa i przeciwna. To prawo oczywiście nie jest prawdziwe w obecnej postaci, ponieważ gdyby tak było, nic nie mogłoby się wydarzyć – nic nie mogłoby się poruszać. Gdyby Newton dodał, że każdej sile ostatecznie odpowiada w czasie siła równa i przeciwna, Einstein prawdopodobnie nie musiałby wprowadzać Czwartego Wymiaru Czasu do fizyki. Jednak fizyka dzisiaj, mimo wprowadzenia nowego czynnika czasu, nie dotarła jeszcze w żadnym głębszym sensie do idei, że istnieje Trzecia Siła, która działa pomiędzy przeciwstawnymi biegunami wahadła. Trzecia Siła, czyli Siła Neutralizująca w Pracy, jest definiowana na wiele sposobów. Jednym ze sposobów jest stwierdzenie, że jest to siła jednocząca – siła, która działa pomiędzy Tak a Nie, Aktywnym a Biernym, i tworzy coś, co nie jest ani jednym, ani drugim. Wiesz, że w statystyce istnieją prawa średnich. Na przykład, tyle a tyle procent ludzi umiera zawsze w wieku 50 lub 60 lat, i na tym prawie statystycznym, odnoszącym się do dużych liczb, opiera się wszelkie ubezpieczenia. Średnio, tyle a tyle cząsteczek gazu porusza się w jedną stronę, tyle a tyle w drugą stronę, spośród milionów, i w rezultacie możesz formułować prawa dotyczące zachowania gazów pod ciśnieniem i temperaturą. Ale takie prawa opierają się na dużych liczbach i dlatego nazywane są prawami statystycznymi. Jeśli rzucisz groszem milion razy, otrzymasz średnią orła i reszki, która mniej więcej odpowiada równowadze. Ta nauka statystyki w rzeczywistości wywodzi się z idei, że istnieje równowaga w rzeczach, to znaczy opiera się na prawie wahadła. Ale istnieje inna siła, poza siłami przeciwnymi, działająca w życiu, w nas samych i w całym Wszechświecie. To jest Prawo Trzech Sił. Proszę, zauważ tutaj uważnie, że prawa średnich, prawa statystyczne, opierają się jedynie na idei, że działają dwie siły. Praca głosi, że jednym z dwóch podstawowych praw, którego nie da się sprowadzić do prostszych terminów, jest Prawo Trzech Sił. We wszystkim działają trzy siły. W drobnej strukturze atomu znajdują się Siły Aktywne i Pasywne, ładunki dodatnie i ujemne itd. – ale z punktu widzenia Pracy istnieje również Trzecia Siła, siła organizująca, siła, która tworzy i organizuje dwie pierwotne, chaotyczne, przeciwstawne siły, które same w sobie nie mogą niczego stworzyć, ponieważ są antagonistami, nieustannie ze sobą walczącymi.
Chciałbym teraz poczynić kilka uwag na temat tej Trzeciej Siły, tak trudnej do uchwycenia. Praca sama w sobie jest Trzecią Siłą, ale tylko wtedy, gdy zostanie uznana i odczuta. Jej moc polega na uczynieniu aktywnej Osobowości pasywną, a pasywnej, nierozwiniętej Esencji aktywną – to znaczy zmianie znaku tych dwóch części naszego Bytu. Na tym przykładzie widać, jak Trzecia Siła może zmienić relację między rzeczami stałymi – tak jak wydarzenia w życiu, takie jak wojna. Wszystko jest wywrócone do góry nogami. Wydarzenia w życiu są Trzecią Siłą, ale utrzymują Osobowość aktywną, a Esencję pasywną. Praca jako wewnętrzny ciąg zdarzeń zmienia się. Ta oparta na życiu relacja, która zasadniczo nas zmienia poprzez nowego ducha i nowy punkt widzenia. Oczywiście, nie można zrozumieć życia duchowego w tym sensie na podstawie faktów życiowych. Z punktu widzenia Pracy człowiek, którego umysł i myśli opierają się całkowicie na dowodach zmysłów, ma mózg w błędzie. Duch życia, czyli Trzecia Siła życia, różni się od ducha Pracy. Ale duch życia – czyli zasada organizująca, która wykorzystuje nie dające się pogodzić siły wahadła, czynne i bierne, pozytywne i negatywne – konstruuje zorganizowaną materię, czy to atomy, cząsteczki, czy komórki, i czyni to na podstawie, której nie da się uchwycić w sensie statystycznym. Komórka, a zwłaszcza komórka zarodkowa, jest tego przykładem, jak wskazuje fizyk Schroedinger w swojej książce, którą prosiłem cię o przeczytanie. Schroedinger jest skłonny przyznać, że w życiu obowiązują inne prawa niż te wyprowadzone ze średniego zachowania milionów cząsteczek, czy to atomów, czy istot ludzkich. W większości starożytnych pism ezoterycznych, które wszystkie traktują o duchu organizującym, a nigdy o statystyce, powiada się niekiedy, że dusza – czyli zasada organizująca w człowieku, psychologicznie rzecz biorąc – jest niemal pożerana przez materię w swoim zejściu do ciała. Ezoteryczni alchemicy – nie pseudoposzukiwacze złota – nazywali tę uwięzioną siłę organizującą ukrytą w nas Merkurym. Twierdzili, że gdyby została odnaleziona, ołów mógłby przekształcić się w złoto. W Pracy ta zasada organizująca bywa nazywana Ukrytym Sumieniem lub Prawdziwym Sumieniem – nie zaś nabytym sumieniem, którym kierujemy się na podstawie tego, co usłyszeliśmy od innych i czego nauczyliśmy się z zewnątrz. Siła organizująca w stworzeniu, czy to cielesna, czy psychologiczna, istnieje we wszystkich rzeczach. To jest Trzecia Siła i dąży ona do zbudowania poprzez kolejne etapy separacji czegoś innego niż to, w czym jest osadzona, tak aby w naszym przypadku subtelniejsze materie w nas stopniowo uwalniały się od cięższych, bardziej chaotycznych, niezorganizowanych materii. To właśnie ta Trzecia Siła dąży do ewolucji wszystkich rzeczy, aby znaleźć nowe i lepsze połączenia i relacje między Siłami Aktywnymi i Biernymi tworzącymi materię – lub, mówiąc dokładniej, siłami przeciwnymi, które nie mogą tworzyć same i dlatego są porównywalne do chaosu. Organizujący Duch, organizująca Trzecia Siła, która sama jest pogrzebana w materialnym chaosie i nieustannie pracuje nad stworzeniem z niego czegoś nowego, aby ostatecznie się wyzwolić, jest tym, co widzimy tuż przed sobą, a jednak nie możemy tego zobaczyć. Człowiek może otrzymać nowe idee, nową formę Trzeciej Siły, jak w przypadku Pracy. Czy pamiętasz człowieka, który zakopał swój talent w Ziemi? Duch Dzieła nie jest rzeczą, której można dotknąć lub obsłużyć, ani też żadna inna forma ducha. Czy duch korpusu pułku jest rzeczą, którą można zobaczyć? Jest realny i niewidzialny. Pamiętasz, jak w Przypowieści o Talentach niektórzy wykorzystali więcej ducha, który im dano. Jeden nic nie zrobił. On włożył duch dany mu na Ziemię:
„Bo to tak, jak gdy człowiek, udając się do obcego kraju, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. I jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden; każdemu według swych licznych zdolności; i ruszył w drogę. Natychmiast ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł i obracał nimi, i zyskał drugie pięć talentów. Podobnie i ten, który otrzymał dwa, zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, odszedł i kopał w ziemi, i ukrył pieniądze swego pana. Po długim czasie powrócił pan tych sług i rozliczył się z nimi. I przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów, i przyniósł drugie pięć talentów, mówiąc: Panie, dałeś mi pięć talentów, oto zyskałem drugie pięć talentów. Pan jego rzekł do niego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości pana swego. I przyszedł i ten, który otrzymał dwa talenty, i powiedział: Panie, dałeś mi dwa talenty, oto zyskałem drugie dwa talenty. Rzekł mu pan jego: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości pana swego. Przyszedł także i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz, gdzie nie posiałeś, i zbierasz, gdzie nie rozsypałeś. Zląkłem się więc i odszedłem, i ukryłem talent twój w ziemi: oto masz swoją własność. Lecz pan jego odpowiedział mu: Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę, gdzie nie posiałem, i zbieram, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja, po powrocie, odebrałbym swoją własność z zyskiem. Odbierzcie mu więc talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, a temu, kto nie ma, i to, co ma, będzie zabrane. A nieużytecznego sługę wyrzućcie w ciemności zewnętrzne; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. (Mt XXV 14-30)
Zostaw odpowiedź