UWAGA DOTYCZĄCA BUFORÓW

Quaremead, Ugley, 4 sierpnia 1945

Małe dziecko nie ma żadnych zabezpieczeń. Małe dziecko jest obudzone, chociaż oczywiście wszystko dzieje się na bardzo małą skalę. Praca mówi, że dzieci rodzą się przebudzone i że przychodzą na świat wśród ludzi śpiących. Bardzo szybko same zapadają w sen — w sensie pracy — i tracą rodzaj integralności, który jest właściwy małym dzieciom. W małych dzieciach istnieje pewien rodzaj Prawdziwego Sumienia, ale bardzo szybko zostaje on przyćmiony przez działanie życia, a osobowość zaczyna się kształtować. Osobowość formuje się różnie, zależnie od epoki, i jest wzmacniana przez opiekunów oraz rodziców. Ważne jest, aby pamiętać, że rodzimy się tylko z Esencją — a Esencja jest obudzona. Następnie nabywamy osobowość, zaczyna się naśladowanie i tworzy się coś sztucznego. Wraz z kształtowaniem się Osobowości — która jest nabyta i którą trzeba nabyć — Prawdziwe Sumienie znika. Schodzi pod powierzchnię. Wiesz, jak trudno jest dyskutować z małym dzieckiem o czymś, o czym sam prawdopodobnie nie wiesz, że jest prawdą. W dziecku jest jakaś szczerość. Ale los nas wszystkich, urodzonych na tej Ziemi, polega najpierw na ukształtowaniu osobowości, a dopiero później — być może — na pracy nad tą osobowością i osiągnięciu nowego poziomu rozwoju. Innymi słowy, osobowość musi zostać uformowana, zanim cokolwiek innego będzie mogło wydarzyć się na drodze prawdziwego przeznaczenia człowieka, jakim jest osiągnięcie wyższego etapu samego siebie.

Wszystkie metody wychowania dzieci oparte na pomyśle, że są one naturalne i proste, są błędne, ponieważ Esencja przestaje rosnąć po bardzo krótkim czasie. Z tego powodu Praca nie ma sympatii dla absurdalnych teoretycznych pomysłów na temat dzieci wychowywanych w sposób „naturalny”, bez dyscypliny. Gdyby Esencja była zdolna do nieustannego wzrostu, takie pomysły byłyby słuszne. Jedną z uderzających rzeczy, o których mówi Praca, jest to, że Esencja może rozwijać się tylko przez krótki czas. Potem nie może już rosnąć, a osobowość — nabyta strona człowieka — musi uformować się nad Esencją i ją otoczyć. Dalszy rozwój Esencji zależy od ukształtowania Osobowości poprzez doświadczenie życiowe i jej stopniowe stawanie się bardziej pasywną. Wtedy cały materiał zgromadzony w Osobowości i wszystkie należące do niej energie, jeśli zostaną skierowane w nowy sposób, zaczynają odżywiać Esencję, aby mogła kontynuować swój przeznaczony rozwój. Człowiek musi więc najpierw wejść w życie i w pewnym sensie być w nim dobry. Z tego powodu nie chcemy w tej pracy ludzi, którzy nie przeszli żadnej dyscypliny życiowej albo którzy nie stali się w pewnym stopniu tym, co nazywa się Dobrymi Gospodarzami Domowymi — czyli ludźmi odpowiedzialnymi, którzy coś wiedzą o życiu i potrafią coś zrobić w zwykłym tego słowa znaczeniu. Praca ma specjalną nazwę dla ludzi, którzy nigdy właściwie nie zetknęli się z życiem. Nazywa ich „włóczęgami”. To termin techniczny. Tacy ludzie próbują jednej rzeczy po drugiej i jak tylko coś staje się trudne, porzucają to i próbują czegoś innego.

Dziś wieczorem chciałbym mówić o buforach. Bufory są nieuchronnie obecne u każdego normalnego człowieka, po prostu dlatego, że najpierw musi ukształtować się w nim jak najsilniejsza osobowość. Nie mówię o Fałszywej Osobowości, ale o Osobowości. W tym psychologicznym elemencie zwanym Osobowością, który otacza Esencję od samego początku, kryje się cała wiedza, wszystkie talenty życiowe, które nabyłeś. Przeszedłeś przez całą rutynę nauki zawodu, powiedzmy, i wszystko to zostało zapisane w twojej Osobowości i umożliwiło ci odniesienie się do życia. Lecz Sumienie, które miałeś jako bardzo małe stworzenie, przestało istnieć. Musisz z konieczności nauczyć się sposobów życia i, że tak powiem, ignorować wszystkie oczywiste kompromisy, które są konieczne. Nauczyłeś się, podążać za swoją pracą i dostosowywać się do niej, nie zagłębiając się w nią zbytnio. Innymi słowy, Prawdziwe Sumienie zniknęło, ponieważ gdyby każdy miał Prawdziwe Sumienie, dzisiejszy świat byłby całkowicie niemożliwy. Co zatem zajęło miejsce Prawdziwego Sumienia? Miejsce Prawdziwego Sumienia zajęło to, co w Pracy nazywa się „buforami”. Kiedy po raz pierwszy poruszono tę koncepcję, pan Uspieński powiedział, że bufory są jak zderzaki w wagonach kolejowych, ponieważ zmniejszają wstrząs. Czasami porównywał je do drewnianych klocków, które oddzielają w nas oczywiste sprzeczności. Dziecko, jak powiedział, urodzone w świecie śpiących ludzi, bardzo szybko uczy się mieć bufory, ponieważ otaczają je ludzie, którzy nie mają nic poza nimi, ludzie, którzy już nie dostrzegają swoich sprzeczności. Powiedział: „Bufory ułatwiają nam życie. Nie pozwalają nam dostrzec, co naprawdę robimy i mówimy. Większość ludzi, którzy są silni w życiu, którzy być może stali się liderami, to ludzie, którzy mają bardzo silne zderzaki. Są silni dzięki tym drewnianym blokom, które nie pozwalają im dostrzec, co robią i jaką szkodę wyrządzają. Dobrze zabezpieczony mężczyzna lub kobieta nie ma wątpliwości co do siebie”. Pan O. powiedział również, że osoby z bardzo silnymi zderzakami zazwyczaj w ogóle nie potrafią obserwować siebie i traktują siebie jak coś oczywistego. Są napędzani przez swoje bufory, przez brak zrozumienia, jacy naprawdę są i co robią. Czasami ludzie pytają: „Czy bufory to to samo, co samousprawiedliwianie?”. To nieprawda, ponieważ osoba dobrze zabezpieczona, osoba z bardzo grubymi buforami, nawet nie próbuje się usprawiedliwiać. Tylko osoba, której bufory nie są aż tak silne i która zaczyna czuć się nieco nieswojo, zaczyna używać samousprawiedliwiania, aby podtrzymać swoje bufory.

Aby zrozumieć bufory, musimy zatem zrozumieć, że zastępują one Prawdziwe Sumienie i robią to bardzo skutecznie u zdecydowanej większości ludzi. Tacy ludzie nigdy nie będą chcieli tego Dzieła ani nie zrozumieją, o co w nim chodzi. Uważają je za coś bardzo dziwnego i zupełnie niepotrzebnego i interpretują je na swój własny sposób. Otóż Dzieło mówi wiele o dwóch rzeczach: Świadomości i Sumieniu. Dzieło nie naucza bezpośrednio Miłości, Wiary ani Nadziei, ale opiera się na słowach „Sumienie”, „Świadomość”. Dzieło uczy, że wszystkie problemy ludzkości powstają, ponieważ ludzie nie są świadomi i wciąż myślą, że są. Jeśli ktoś zapyta: „Dlaczego istnieje całe to zło, brutalność, okrucieństwo i szaleństwo?”, odpowiedź brzmi: ponieważ człowiek nie jest świadomy, nie wie, co robi. Dodaje, że człowiek żyje w złudzeniu, że jest istotą w pełni świadomą, a to, co nazywa pełną świadomością, jest niczym innym jak drugim stanem świadomości w koncepcji Pracy o różnych poziomach świadomości. Człowiek, mówi Praca, zwykły człowiek, znajduje się w tym, co Praca nazywa tak zwanym stanem świadomości czuwania, ale nie osiągnął jeszcze trzeciego poziomu świadomości, zwanego Samoświadomością i wreszcie Samopamięcią. To jest coś, co wszyscy możecie sami zweryfikować poprzez myślenie, samoobserwację i obserwację innych. Praca naucza, że ​​ten tak zwany stan świadomości czuwania, który psychologia zachodnia uznaje za pełną świadomość, jest najniebezpieczniejszą ze wszystkich świadomości. Poziom świadomości poniżej, czyli sen w łóżku, jest w porównaniu z nim nieszkodliwy. Nie zabijamy się nawzajem w imię wolności, sprawiedliwości i patriotyzmu, gdy leżymy w łóżku, ale w tak zwanym stanie świadomości na jawie, gdy Centrum Ruchu człowieka zostaje uwolnione ze snu, dzieją się wszystkie złe rzeczy na świecie. Miliony śpiących ludzi zabijają miliony innych śpiących ludzi, czując, że są w pełni świadomi. Dlatego Praca głosi, że ludzkość nie jest jeszcze świadoma, lecz żyje w złudzeniu, że jest. Dlatego Praca naucza, że ​​musimy starać się być bardziej świadomi, a to może zacząć się jedynie od samoobserwacji i wglądu w siebie.

Gdybyśmy byli na trzecim poziomie świadomości – tj. w stanie Samoświadomości, Samoświadomości i Samopamięci – nie bylibyśmy już tak bardzo pod wpływem buforów. Oznacza to, że powinniśmy zacząć odczuwać to ukryte Sumienie, to Prawdziwe Sumienie, które znaliśmy dawno temu i całkowicie straciliśmy z oczu. Tym, co charakteryzuje zwykły stan świadomości, nasz tak zwany stan czuwania, jest obecność buforów, dzięki czemu możemy robić najbardziej sprzeczne rzeczy bez żadnego bólu dla siebie, wspomagani przez dodatkową zdolność, jaką posiadamy, do usprawiedliwiania siebie we wszystkim, co mówimy i robimy, tak że ten stan snu, który nazywamy świadomością, jest nasilony. Śpimy z punktu widzenia Pracy, Ewangelii i wszelkich ezoterycznych nauk. Jesteśmy śpiącymi ludźmi udającymi, że jesteśmy w pełni świadomi. Myślimy, że to, co dzieje się na świecie, nie ma z nami nic wspólnego. Czytamy o nieprzyjemnych i makabrycznych wydarzeniach i sami doświadczamy nieprzyjemnych i makabrycznych doświadczeń, ale nie zdajemy sobie sprawy, że dzieje się tak nie tylko dlatego, że inni ludzie śpią, ale także dlatego, że sami śpimy. Nie jesteśmy jeszcze mężczyznami ani kobietami, nie jesteśmy jeszcze świadomi. W rzeczywistości Dzieło uczy, że jesteśmy eksperymentem i że jeśli nam się nie uda, zostaniemy zmieceni z powierzchni ziemi jako bezużyteczny eksperyment.

Działanie buforów jest tak potężne, że nikt nie może go zrozumieć, dopóki sam nie dostrzeże istnienia pojedynczego bufora w sobie. Teraz musimy wprowadzić ideę Fałszywej Osobowości jakoodrębne od koniecznie nabytej samej Osobowości. Jakie są twoje fantazje związane z twoją Fałszywą Osobowością? A z drugiej strony, jaka jest twoja rzeczywistość? Czy istnieje jakaś korespondencja? Jeśli doświadczysz chwili wglądu, chwili przebudzenia, doznasz strasznego szoku. Zobaczysz, że całe twoje przechwalanie się, całe twoje pochlebstwo, całe twoje wyobrażenie o sobie nie ma nic wspólnego z tym, kim naprawdę jesteś ani z tym, co naprawdę zrobiłeś. Mówiąc najłagodniej, znajdziesz znaczną rozbieżność. Tak, ale jak to możliwe, że nie dostrzegamy tego cały czas? Odpowiedź brzmi: z powodu działania tych potężnych, grubych buforów w nas, które zajęły miejsce Prawdziwego Sumienia. Teraz Świadomość w Pracy jest definiowana jako wiedza całości, a Sumienie jest definiowane jako czucie całości. Czasami poważny moment, poważny szok, bolesny epizod, zaczyna sprawiać, że czujemy wszystko jednocześnie. Jeśli przypadkowo usłyszysz coś, co ktoś, kto cię lubi, powie o tobie, doznasz wielkiego szoku. Jeśli wiesz, że ta osoba cię lubi, zrozumiesz, że to prawda, której nigdy nie widziałeś na własne oczy. W Pracy nazywa się to szokiem. Jeśli ton głosu jest przyjazny i jeśli widzisz, że dana osoba jedynie stwierdza fakt, nagle wkracza ona na terytorium twojej Fałszywej Osobowości, wyobrażenia, w którym żyjesz, i czujesz się oczyszczony, czujesz, że to prawda i prawdopodobnie nigdy nie zapomnisz takiej chwili. Teraz zapytasz mnie: Czy to widzenie bufora? Tak, jeśli potrafisz to sobie przypomnieć, ale tylko wtedy, gdy było to dla ciebie bardzo bolesne, to znaczy, jeśli nagłe uświadomienie sobie tego źródła jest dla ciebie prawdziwym szokiem i zawiera ból prawdy, którego nie możesz zaprzeczyć. Wszelka prawda jest bolesna, a jednak piękna w swoim oddziaływaniu na ciebie. Samo wskazywanie innym ludziom ich wad nie ma takiego efektu i przynosi jedynie negatywne skutki. Ale można też stopniowo zacząć dostrzegać w sobie bariery, pod warunkiem, że walczy się o Pracę przeciwko nieustannemu działaniu życia. Oczywiście, jeśli zagłębisz się w życie, w sprawy pięciu zmysłów, nie będziesz próbował żyć inaczej, ale jeśli Praca przez długi czas będzie na ciebie oddziaływać w sposób ciągły, nawet niewielki, dostrzeżesz swój pierwszy najważniejszy bufor – to znaczy rozbieżność między wyobrażeniem o tym, kim jesteś, a tym, kim jesteś naprawdę. Miałeś obraz siebie nigdy nieoszukanego i, powiedzmy, w pewnym momencie większej świadomości dostrzegasz, jak oszukańczy zawsze jesteś. Co powstrzymywało cię przed dostrzeżeniem tego wcześniej? To obecność bufora. Ale kiedy zaczniesz być świadomy po obu stronach bufora jednocześnie i zobaczysz swój obraz siebie nieoszukanego i jednocześnie będziesz obserwował, jak oszukujesz, twoja świadomość się powiększy i wtedy poczujesz coś pochodzącego z Sumienia, coś bolesnego, a jednak bardzo znośnego. Widzenie bufora jest zawsze bolesne. Kiedy naprawdę zaczynasz dostrzegać bufor, pęka on i nigdy nie może się odrodzić. Ale oczywiście, kiedy to się dzieje, nie czujesz już tego samego siebie. Dziedzina tej Pracy a jej kierunek leży właśnie tutaj, w naszej własnej psychice i oczywiście jednym z celów tej Pracy jest właściwe połączenie nowego ciała psychologicznego. Nie wiem, czy rozumiesz, co mam na myśli, kiedy mówię, że jesteś cały wynalazkiem, a nie swoim wynalazkiem i że musisz włożyć ogromną ilość wysiłku, aby podtrzymać swoją inwencję w sobie. To takie nowe doświadczenie – porzucić jedną stronę tego wynalazku i pogodzić się z samym sobą, z samym sobą, w zgodzie z samym sobą. Rozwój świadomości i rozwój Sumienia muszą koniecznie iść ręka w rękę. Musimy wiedzieć więcej o sobie, to znaczy, musimy stać się o wiele bardziej świadomi siebie, naszych sprzecznych „ja”, aby czuć więcej o sobie, co oznacza zacząć odczuwać Prawdziwe Sumienie. To nie jest proces uwielbienia. To nie jest proces samousprawiedliwiania. Nie czujesz się coraz bardziej wspaniały, ale stajesz się, dla siebie i być może dla innych, o wiele bardziej realny, a jednocześnie coraz bardziej uwalniasz się od tego bardzo niezadowalającego uczucia pochodzącego od Fałszywej Osobowości, z powodu której próbujemy żyć naszym raczej nieudanym życiem.

Praca mówi, że Sumienie jest ogniem, który sam może nas zmienić. W związku z tym Praca mówi, że Człowiek jest jak retorta chemiczna z wieloma metalicznymi proszkami, które zmienia każde uderzenie życia, każde zewnętrzne zdarzenie. Wszystkie te proszki w tej retorcie, którą jest Człowiek, mogą zostać stopione, tworząc indywidualność lub Rzeczywiste „Ja”. Aby jednak to nastąpiło, pod retortą musi rozpalić się ogień, a proszki stopniowo stopią się, tworząc coś trwałego w mężczyźnie lub kobiecie. Teraz, z tego, co zostało krótko powiedziane powyżej, zrozumiecie, że dopóki mężczyzna lub kobieta są pełni buforów, w takiej osobie nie może istnieć Prawdziwe Sumienie. Pan Uspieński powiedział kiedyś: „Przede wszystkim musicie mieć Sumienie wobec tej Pracy. I to jest pierwsza rzecz, którą musicie mieć”. Powiedział: „Ta Praca zastępuje wam Prawdziwe Sumienie, ale gdy to prawdziwe, ukryte Sumienie zaczyna wypływać na powierzchnię i zastępuje wasze czysto nabyte, lokalne sumienie, Praca łączy się z Sumieniem i jedno staje się jednym”. Oznacza to, że to, czego musimy się nauczyć zewnętrznie, ustnie, w tej Pracy, stopniowo łączy się z czymś wewnętrznym i podobnym w nas, stając się jednym. Wtedy Praca jest w człowieku, a nie na zewnątrz niego. Wtedy jest on posłuszny Pracy, nie dlatego, że ktoś mu to nakazuje, ale dlatego, że czuje je wewnętrznie. Jesteśmy tak bardzo pogrążeni we śnie, tak daleko od Prawdziwego Sumienia, które jest takie samo w nas wszystkich od urodzenia, że ​​musimy być przypominani przez wszystkie metody ezoterycznego nauczania z zewnątrz. Musimy usłyszeć z zewnątrz to, co naprawdę wiemy już w środku. Musisz zrozumieć, że pojęcie Sumienia w Pracy nie ma nic wspólnego z pojęciem moralności przynależnym do konkretnego okresu lub narodu. Pojęcie Sumienia jest o wiele głębsze niż cokolwiek nabytego z zewnątrz poprzez wychowanie. Sumienie, naucza Dzieło, jest czymś, co jest obecne w nas wszystkich, ale zostało nałożone, i to koniecznie nałożone na początku, ponieważ Osobowość z jej nabytym sumieniem musi zostać uformowana jako pierwsza.

Teraz zacytuję to, czego nauczał G. Kiedyś zapytano go, jak to możliwe, że nie możemy się zmienić. Powiedział przede wszystkim: „Nikt nie może się zmienić, ani mężczyzna, ani kobieta, dopóki uważa się za jedną osobę”. I zwrócę ci tu uwagę, że choć słyszałeś to już nie raz, wcale nie jest to łatwe do zrozumienia. Cały dzień uważasz się za jedną osobę i zawsze mówisz „ja”, jakby to „ja” było w tobie jakąś trwałą, niezmienną rzeczą. Czy potrafisz znieść myśl, że nie jesteś jedną osobą, ale wieloma różnymi ludźmi? Czy zacząłeś już wątpić w siebie? Fałszywa Osobowość, z której wywodzi się Wyimaginowane „ja”, traktuje nas jako zawsze jedną, niezmienną osobę i nie dopuszcza nawet myśli, że ma się trzy centra, a tym bardziej idei, że ma się wiele różnych „ja”, które mówią zupełnie różnymi głosami. Ale czy przyznanie się do tego szczerze przed sobą jest aż tak upokarzające? Pomyśl o wszystkich tragediach, które powstają, gdy ludzie postrzegają się nawzajem jako istoty świadome i posiadające jedno, trwałe, niezmienne „ja”. Teraz G. kontynuuje w następujący sposób w odniesieniu do kwestii zmiany nas samych. Zaczyna od wskazania, że ​​wszystkie nasze maszyny są błędne, że są bardzo brudnymi maszynami, w których wykonano wszelkiego rodzaju błędne połączenia, których nigdy nie skorygowano, nigdy nie zaobserwowano, a za pomocą tych brudnych, źle połączonych maszyn próbujemy budować relacje między sobą, nie mając pojęcia, że ​​cokolwiek jest nie tak. Powiedział:

„Najważniejszą rzeczą, o której zapominasz, jest to, że nie zaczynasz od nowa, z nową, porządną maszyną. Stoją za tobą lata złego i głupiego życia, ulegania wszelkim słabościom, przymykania oczu na własne błędy, dążenia do unikania wszelkich nieprzyjemnych prawd, ciągłego okłamywania siebie, samo usprawiedliwiania się, obwiniania innych itd. Wszystko to niechybnie odbija się na maszynie. Maszyna jest brudna, zardzewiała, a w niektórych miejscach powstały sztuczne urządzenia, których konieczność wynika z jej własnego, błędnego sposobu działania. Te sztuczne urządzenia będą teraz bardzo kolidować z twoimi dobrymi intencjami.

Nazywa się je buforami. Bufor to termin wymagający specjalnego wyjaśnienia. Bufory są jak urządzenia w wagonach kolejowych, które zmniejszają wstrząsy. Gdyby nie było zderzaków, zderzenie jednego wagonu z drugim byłoby bardzo nieprzyjemne i niebezpieczne. bufory łagodzą te wstrząsy, czyniąc je niezauważalnymi i niewyczuwalnymi. Dokładnie te same urządzenia znajdują się w człowieku. Nie są one tworzone przez naturę, lecz przez samego człowieka, choć mimowolnie. Przyczyną ich występowania jest istnienie w człowieku wielu sprzeczności opinii, uczuć, sympatii, słów i czynów. Gdyby człowiek przez całe życie odczuwał wszystkie sprzeczności, które w nim tkwią, nie mógłby żyć i działać tak spokojnie, jak żyje i działa teraz. Doświadczałby ciągłych tarć i niepokojów. Nie dostrzegamy, jak wrogie są różne „ja” naszej osobowości są względem siebie. Gdyby człowiek odczuł wszystkie te sprzeczności, poczułby, kim naprawdę jest. Poczułby, że jest szalony. Co więcej, taka myśl pozbawia człowieka szacunku do samego siebie, pewności siebie, osłabia jego energię. Tak czy inaczej musi opanować tę myśl albo ją wygnać. Musi albo zniszczyć sprzeczności, albo przestać je czuć i widzieć. Ale jeśli w nim powstaną bufory, może przestać je czuć i nie odczuje wpływu zderzenia sprzecznych poglądów, emocji i sprzecznych słów.

Bufory powstają powoli i stopniowo. Wiele buforów powstaje sztucznie poprzez edukację, inne pod wpływem hipnotycznego wpływu otaczającego nas życia. Człowiek jest otoczony ludźmi, którzy żyją, mówią, myślą i czują za pośrednictwem buforów. Naśladując ich w swoich opiniach, czynach i słowach, człowiek mimowolnie tworzy podobne bufory w sobie. Bufory ułatwiają życie. Bardzo trudno jest żyć bez buforów. Ale uniemożliwiają one człowiekowi rozwój wewnętrzny, ponieważ bufory mają na celu zmniejszenie wstrząsów, a tylko wstrząsy mogą wyprowadzić człowieka ze stanu, w którym żyje – to znaczy go obudzić.

Bufory pomagają człowiekowi nie odczuwać Sumienia. „Sumienie” to termin, który wymaga wyjaśnienia. W życiu codziennym pojęcie Sumienia jest rozumiane zbyt prosto, jakbyśmy mieli Sumię. W rzeczywistości pojęcie Sumienia w sferze emocji jest równoważne pojęciu Świadomości w sferze intelektu. A ponieważ nie mamy Świadomości, nie mamy Sumienia. Świadomość to stan, w którym człowiek wie od razu wszystko, co wie na ogół, i w którym dostrzega, jak mało wie i ile sprzeczności jest w tym, co wie. A ponieważ każdy z nas ma w sobie tysiące sprzecznych uczuć, od głęboko skrywanej świadomości własnej nicości i wszelkiego rodzaju lęków po najgłupsze rodzaje samozadowolenia, pewności siebie, samozadowolenia i samouwielbienia, odczuwanie tego wszystkiego naraz byłoby nie tylko bolesne, ale wręcz nie do zniesienia.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej