Praca nad postawami

Quaremead, Ugley, 24 listopada 1945

W tym krótkim artykule powróćmy raz jeszcze do idei postaw. Praca każe nam obserwować własne postawy. Postawy można nazwać jedynie punktami widzenia, które zawsze przyjmujemy mechanicznie – ale ta definicja jest tylko wstępem do zagadnienia postaw. Postawy można na początku obserwować wyłącznie poprzez ich skutki. Postawa to coś, co kształtuje się w wyniku długotrwałego, nawykowego myślenia, polegającego na przyjmowaniu rzeczy jako pewników. Przede wszystkim musimy uznać za prawdziwe przekonanie, że mamy postawy – typowe punkty widzenia, typowe sposoby postrzegania rzeczy – i że należy to oczywiście do naszej mechanicznej, a zatem martwej psychologii, czyli do tej strony naszej psychologii, której nie można zmienić. Można mieć postawę wobec pogody, religii, nauki, innych ludzi, polityki i tak dalej. Ludzie nie dostrzegają, że ich nieuświadomione postawy przynoszą im wiele nieszczęścia i uniemożliwiają zrozumienie. Nikt oczywiście nie przyznaje się do posiadania typowych postaw.

Pozwólcie, że pośrednio zacytuję pewną niedawną obserwację, którą mi przekazano. Brzmiała ona następująco: „Próbowałem nie zasypiać, więcej niż raz w ciągu dnia, obserwując siebie bezkrytycznie. Zauważyłem, że jest tak, jakby jakaś część mnie była oddzielona od reszty i obserwowała resztę mnie. Jedna strona mnie obserwowała drugą, ale robiła to całkowicie bezkrytycznie. Ta druga strona mnie, którą obserwowałem, przyjmowała często powtarzającą się sytuację życiową na swój własny sposób. Nagle poczułem, że pamiętam przyszłość. W rezultacie cała sytuacja się zmieniła. Nie chodziło tylko o przyszłość – miałem wrażenie, że obserwuję przeszłość i przyszłość jednocześnie w odniesieniu do tej samej sytuacji, z którą się mierzyłem, i że dostrzegłem swój stosunek do niej, i jakbym się od niej uwolnił.”

Pozwólcie, że z perspektywy Pracy odniosę się do tej trafnej obserwacji. Istnieje pewien aspekt Pracy związany z ideą karma-jogi. Nie chodzi tu o świadome działanie czy odgrywanie roli w życiu – czego prawdopodobnie nikt z nas nie potrafi robić, poza krótkimi momentami, i to w obecnym stanie. Karma-joga wiąże się z pracą nad aktualną sytuacją, w której karmicznie się znajdujemy, i z odnalezieniem właściwego sposobu postępowania wobec niej. Praktykowanie karma-jogi jest całkowicie niemożliwe bez samoobserwacji – to znaczy bez podzielenia się na stronę obserwującą i obserwowaną. W każdej chwili każdy z nas odbiera jakieś wydarzenie, jakąś sytuację życiową w sposób mechaniczny, typowy – głównie poprzez nastawienie (postawę). Praktykowanie tego aspektu Pracy związanego z karma-jogą nie polega na zmianie samej sytuacji, lecz na zmianie sposobu jej postrzegania. Jeśli ktoś szczerze praktykował samoobserwację i naprawdę osiągnął etap, w którym nie jest zadowolony z siebie i nie uważa, że wszystko, co mówi lub robi, jest zawsze słuszne – wtedy możliwe jest praktykowanie tej strony Pracy, związanej z tą szczególną formą nauczania jogi, zwaną karma-jogą. Musicie teraz zrozumieć, że aby móc podjąć ten krok, trzeba naprawdę posunąć się gdzieś w Pracy i być gotowym pracować nad sobą, nie utożsamiając się już całkowicie ze sobą – co, jak wiecie, zwykle prowadzi do bardzo nieudanych prób. Wspomnę tu tylko o jednej lub dwóch kwestiach.

Po pierwsze: ilu z was wie lub zdaje sobie sprawę, że potrafi postrzegać typową sytuację, typowe wydarzenie inaczej niż zwykle?

Po drugie: czy potraficie mimo to obserwować siebie bezkrytycznie?

Wszystko powtarza się w waszym życiu osobistym – pojawiają się te same sytuacje, te same wydarzenia, a ta sama mechaniczna psychologia spotyka się z nimi i reaguje w ten sam mechaniczny sposób, dzień po dniu i tydzień po tygodniu. We wszystkich ezoterycznych naukach, których celem jest nas przebudzić i odmienić od tego, kim uczyniło nas życie, praktyka karma-jogi jest czymś, co możemy podjąć inteligentnie i co przyniesie nam natychmiastowe rezultaty. Zauważycie, że w powyższym przykładzie, gdy miała miejsce ta bezkrytyczna samoobserwacja, pojawiło się poczucie przyszłości, a także poczucie przeszłości. Typowa postawa, charakterystyczna reakcja na sytuację, stała się świadoma – i natychmiast pojawiło się poczucie przyszłości, czyli że to wydarzenie powtarzało się wielokrotnie. I nagle przyszło poczucie wyzwolenia z tego dotychczas nierozpoznanego samouwięzienia, samozniewolenia, wynikającego z mechanicznej psychologii, mechanicznej natury. Oto bardzo dobry przykład tego, co Praca oznacza w praktyce po tej stronie.

Zwykle jednak jesteśmy tak pogrążeni we śnie lub tak utożsamieni z każdą typową mechaniczną reakcją, że zawsze zachowujemy się dokładnie tak samo wobec powtarzających się sytuacji, nieustannie tracimy siły i pozostajemy w stanie głębokiego snu. Musimy bowiem pamiętać: jeśli chcemy się obudzić, musimy znaleźć sposób na oszczędzanie siły i jej gromadzenie – a nikt nie może się obudzić, jeśli nie zacznie jej gromadzić. I często to właśnie nudne i martwe chwile nabierają mocy w życiu codziennym; te nawykowe sposoby traktowania codziennych spraw poprzez typowe postawy wobec nich powodują nieustanny wyciek siły. To bardzo dobrze, że dziś podchodzicie do tego ćwiczenia w zupełnie nowy sposób. Mówię wam: dobrym porannym ćwiczeniem jest próba spojrzenia na wszystko, co się dzieje – wszystkie zwykłe sprzeczności, nieprzyjemne zadania itd. – w zupełnie nowy sposób, choćby przez krótki czas. To daje wgląd w to, co oznacza praca i co oznacza transformacja – czyli przekształcenie twojego codziennego życia i przyjęcie go w zupełnie nowy sposób.

W związku z powyższym przykładem zadano mi pytanie: czy to kwestia Samopamięci, czy samoobserwacji? Ilekroć masz podwójne poczucie – przyszłości i przeszłości – spotykających się w chwili obecnej, zawsze ma to cechę Samopamięci. W tym przypadku zostało to osiągnięte poprzez bezkrytyczną samoobserwację, która podniosła świadomość na wyższy poziom – czyli do Samopamięci, trzeciego poziomu świadomości. Jeśli bowiem obserwujesz siebie krytycznie, nigdy nie osiągniesz tego poziomu poprzez samoobserwację. Dlaczego? Ponieważ zawsze będziesz się usprawiedliwiał, narzekał, był negatywny i tak dalej – co należy do drugiego poziomu świadomości, tak zwanego stanu czuwania. Ale jeśli naprawdę potrafisz obserwować siebie bezkrytycznie, przejdziesz z tego narzekającego, nieprzyjemnego poziomu do zupełnie nowego stanu świadomości i zobaczysz siebie stojącego w Czasie.

Załóżmy teraz, że możesz być wystarczająco rozbudzony, aby w danym momencie obserwować, jak odbierasz jakąś sytuację, jakieś wydarzenie. Załóżmy, że możesz obserwować siebie bezkrytycznie – to znaczy możesz obserwować tę część siebie, która odbiera rzeczy w ten mechaniczny, nieustannie powtarzający się sposób. Jeśli obserwujące „ja” jest naprawdę bezkrytyczne, zaczyna zmierzać w kierunku Prawdziwego „ja”, które nigdy nie jest krytyczne. Ale jeśli obserwujesz siebie z perspektywy „ja” należącego do niższego poziomu – czyli krytycznego „ja” – nie osiągniesz poziomu Samopamięci. Innymi słowy, jakość twojej obserwacji nie jest wystarczająco dobra i po prostu znajdziesz się na tym poziomie, na którym musisz się spierać z innymi „ja”. Twoje najlepsze „ja” to bezkrytyczne „ja” – „ja”, które nigdy nie ocenia ani ciebie, ani innych ludzi. Twoje najgorsze „ja” to twoje krytyki, twoje zazdrosne, zawistne, złośliwe, narzekające „ja”. Jakże przez nie możesz obserwować siebie bezkrytycznie? Jednak poprzez czyste odczuwanie Pracy możesz obserwować siebie bezkrytycznie – jako zwykłego nikogo – nie jako niedorzeczną i absurdalną istotę, jakimi oczywiście wszyscy jesteśmy (bo to byłoby krytyczne), ale po prostu jako nikogo, jako nic. I przypominam wam tutaj, że jeśli nie uświadomimy sobie własnej nicości, nie dojdziemy nigdzie.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej