Quaremead, Ugley, 26 stycznia 1946 r.
Nasze wcześniejsze wrażenia mają tendencję do wywierania silniejszego wpływu niż późniejsze. Może to wywołać w nas poczucie nierealności wraz z wiekiem. W przeszłości wrażenia zapisane na rolkach w naszych ośrodkach – docierające do nas za pośrednictwem zmysłów, a także te pochodzące z wnętrza, z wyobraźni – są bardziej żywe, intymne i realne. Tak więc, gdy wracamy do scen z wcześniejszego życia i odkrywamy, że wszystko zostało zmienione przez nowe budynki i sklepy, wycięte drzewa, zapomniane uliczki itd., wydaje się to nierealne i nie możemy w to uwierzyć – nie możemy uwierzyć w świadectwo naszych zmysłów – ponieważ siła naszych wcześniejszych wrażeń na rolkach przeczy wrażeniom docierającym do nas w danej chwili. Poczucie to prowadzi do nierealistycznych rezultatów.
To samo dotyczy wcześniejszych wyobrażeń. W młodości człowiek może utożsamiać się z wieloma intymnymi wyobrażeniami tego, co zamierza osiągnąć: jakie pozycje, jaki pałac będzie posiadał, ilu służących i jaki chór pochwał oraz współczucia będzie go otaczał. Te i podobne wyobrażenia mogą wywrzeć bardzo silne wrażenie na rolkach w ośrodkach. W rezultacie – w miarę dorastania – poczucie niezadowolenia, rozczarowania lub smutku przenika światopogląd, którego przyczyna pozostaje dla człowieka nieznana, choć wciąż jest widoczna w wyobraźni. Tendencja będzie skłaniać do patrzenia wstecz, ponieważ życie, takie, jakim jest doświadczane, będzie wydawało się w jakiś sposób nierealne – w świetle form oczekiwań ukształtowanych przez wczesne wyobrażenia życie nie jest takie, jakiego oczekiwano. Lekarstwem na oba te źródła nierealności jest idea powrotu i myśli, które z niej wynikają, gdy uświadamiamy sobie, że życie powróci takie, jakie było – a jeśli chcemy, żeby było inaczej, musimy nad sobą teraz popracować. Jak wiemy, praca nad wyobraźnią to jedna z rzeczy, które musimy zrobić.
Minęło trochę czasu, odkąd mówiliśmy o wyobraźni. Wśród wielu rzeczy, które bezużytecznie pochłaniają energię, jedną z nich jest nieukierunkowana wyobraźnia – gdy pozostajemy bierni wobec własnej wyobraźni i pławimy się w niej. To rodzi niechęć do życia. Spróbuj zaobserwować w sobie przynajmniej jedną jej formę. Następnie spróbuj zauważyć coś, co wyobraźnia utrwaliła na rolkach, co sprawia, że oczekujesz czegoś, co nie odpowiada temu, co otrzymujesz. To uniemożliwia ci docenienie tego, co masz.
W tym kontekście inną uzdrawiającą pracą-myślą jest ta, że byt jednostki przyciąga życie jednostki – i dlatego nie ma sensu obwiniać życia.
Zostaw odpowiedź