Quaremead, Ugley, 8 czerwca 1946 r.
Często mówi się, że ta Praca ma nas zmusić do myślenia w nowy sposób, ale jest to niemożliwe, dopóki ludzie nie wysilą się umysłowo – mianowicie, nie podejmą wysiłku umysłowego w związku z ideami. Dopóki człowiek nie pomyśli o Pracy, nie zastanowi się nad nią i nie połączy jej ze sobą, umysłu nie można zmienić – to znaczy, osoba będzie nadal myśleć dokładnie tak samo, jak poprzednio. Dopóki nie pomyślimy o ideach Pracy, nie zastanowimy się nad naszym zachowaniem i nie przemyślimy, czy myślimy o sobie w sposób, którego uczy Praca, pozostaniemy tacy sami – to znaczy nie nastąpi żadna zmiana umysłu, żadna metanoia (gr.). To znaczy, Praca nie wpłynie na nas – nic do nas nie dociera. Wtedy Praca leży – że tak powiem – jak wiele nieotwartych paczek w Centrum Intelektualnym. Teraz musimy sami szukać i znaleźć to, co oznacza, że możemy być pod wpływem Pracy. Jak wiesz, zazwyczaj ludzie są pod wpływem życia. Praca, jako system idei, które w rzeczywistości tworzą organiczną całość, jest tak skonstruowana, że jeśli się ją przyjmie, jeśli się ją naprawdę zjednoczy, cały umysł zaczyna się zmieniać, a w rezultacie wszystko może się w nas zmienić.
Jedną z idei, która uderzyła mnie emocjonalnie od samego początku tej Pracy, była idea, że wszyscy śpimy i że wszystko, co czyta się w gazetach, dotyczy ludzi zachowujących się we śnie i myślących, że mogą w tym stanie coś zrobić. Ale jeszcze silniejsza idea zaczęła na mnie wpływać później – idea, że sam spałem. Teraz idee są bardziej realne niż fakty. Pamiętasz, co O. powiedział o ideach? Powiedział, że współczesna psychologia nie zdaje sobie sprawy z ogromnej mocy pewnych rodzajów idei i ich realności. „Nawet w filozofii pierwotnej” – pisał – „kiedy ludzie dzielili idee na boskie i ludzkie, lepiej rozumieli istnienie różnych rzędów idei. Współczesna myśl w ogóle tego nie dostrzega. Istniejąca psychologia i teoria poznania nie uczą ludzi rozróżniania różnych rzędów idei ani nie wskazują, że niektóre idee są bardzo niebezpieczne i nie można się do nich zbliżyć bez długiego i starannego przygotowania. Dzieje się tak, ponieważ współczesna psychologia nie bierze pod uwagę realności idei, nie rozumie tej realności.” Psychologia starożytna i średniowieczna lepiej rozumiała pozycję ludzkiego umysłu w odniesieniu do idei. Rozumiała, że umysł nie jest w stanie prawidłowo radzić sobie z ideami, dopóki ich rzeczywistość nie jest dla niego jasna. Co więcej, dawna psychologia rozumiała, że umysł nie jest zdolny do jednoczesnego odbioru idei różnego rodzaju lub w niewłaściwej kolejności – to znaczy, że nie może bez przygotowania przejść od idei jednego rzędu do idei innego rzędu. O. porównuje idee ezoteryczne do skomplikowanych maszyn, których nie da się prawidłowo używać bez wcześniejszego przygotowania.
W tej Pracy nauczane są nam pewne idee, których celem jest transformacja całego naszego sposobu myślenia. Idee te są przekazywane – że tak powiem – w małych ilościach na raz. Weźmy raz jeszcze ideę, że człowiek śpi. Ta idea jest bardzo niebezpieczna, jeśli nie jest nauczana właściwie. Jakie jest przygotowanie, które umożliwia właściwe zrozumienie tej idei? Przygotowanie polega na uświadomieniu sobie poprzez samoobserwację, że sam śpi. Wymaga to wielu lat samoobserwacji i wysiłku umysłowego, wielu lat prywatnych myśli, refleksji i wewnętrznego dialogu. Kiedy to przygotowanie osiągnie pewien punkt, wizja śpiącego człowieka – śpiącego świata – przychodzi do człowieka we właściwy sposób. Nie pojawia się już w formie negatywnej ani z poczuciem wyższości, lecz jako rzeczywista percepcja, bez żadnych negatywnych emocji ani osobistej identyfikacji z nią związanej. W takim przypadku możemy powiedzieć, że jedna z idei Pracy zaczęła wpływać na człowieka i zmieniać cały jego sposób myślenia. Ale jeśli Praca nie była nieustannie rozważana w najintymniejszej części własnego, prywatnego myślenia, nie można oczekiwać, że to się wydarzy. Osoba będzie mówić tylko jak papuga, że człowiek śpi, a nawet że on sam śpi, nie zdając sobie sprawy, co to oznacza. Wszystkie idee Pracy niosą ze sobą ogromną gęstość znaczeń, ale bez osobistej myśli i zastosowania są jedynie drogowskazami. Powierzchowna znajomość Pracy nikomu nie pomaga, a jednocześnie powierzchowna, formatywna znajomość Pracy jest niezbędna jako pierwszy krok.
Zrozumienie idei Pracy jest czymś zupełnie innym niż wiedza o niej. Różnica między wiedzą a zrozumieniem jest nieporównywalna. Można śmiało powiedzieć, że w sprawach codziennego życia bardzo rzadko ulegamy wpływowi Pracy. Wiemy o niej coś i czasami być może myślimy o niej przez bardzo krótką chwilę, ale wpływy życia są o wiele potężniejsze. Dlatego konieczne jest znalezienie i poszukiwanie sposobów, w jakie wpływy Pracy zaczynają naprawdę oddziaływać na nasze życie i na sposób, w jaki się zachowujemy, myślimy, czujemy i tak dalej. Dlatego musimy starać się zrozumieć Pracę, a nie tylko ją poznać.
Jeśli nie mamy jakiegoś celu, Praca nie może wpływać na nasze życie, ponieważ wtedy nie jesteśmy otoczeni Pracą, lecz pozostajemy otwarci na wszelkie wpływy życia. Cel w Pracy możemy porównać do czegoś, w czym na chwilę stoimy. Jeśli pamiętamy o naszym celu pośród życia, od razu czujemy, że działają na nas dwie zupełnie różne rzeczy – mianowicie życie, które zawsze będzie sprawiać, że będziemy zachowywać się mechanicznie, i ten cel, w którym stoimy w danej chwili, który powstrzymuje nas od zachowania całkowicie mechanicznego. To daje uznanie, a tym samym moc Pracy. Może to być tylko przejściowe doświadczenie, ale jest ono bardzo autentyczne i chociaż może ostatecznie zawieść, przynajmniej przez chwilę czujemy, co może oznaczać pozostawanie w zasięgu wpływów Pracy, a tym samym posiadanie pewnej władzy nad wpływami życia oddziałującymi na naszą mechaniczną Osobowość. Dlatego Praca tak bardzo podkreśla konieczność posiadania jakiegoś celu. Może to być nawet krótkotrwały cel na kilka chwil, kilka godzin – to lepsze niż nic. Cel jest w wielu skalach.
Aby ożywić swój cel, należy zastanowić się nad Pracą, a tutaj niezbędny jest wysiłek umysłowy. Cel nigdy nie może stać się mechaniczny. Cel musi być czymś, co jest świadomie podtrzymywane poprzez nowe pokłady myśli i wglądu. To tak, jakbyśmy budowali barierę w pobliżu morza. Morze wciąż nadchodzi i zmywa części tej bariery, które muszą być stale odnawiane. Prawdą jest, że tacy, jacy jesteśmy, możemy nie być w stanie tego robić przez długi czas, ale powtarzam, że jeśli robiliśmy to przez jakiś czas szczerze, możemy poczuć, co może oznaczać osiągnięcie etapu, w którym wpływ Pracy jest silniejszy niż wpływ życia. Weźmy jeszcze raz negatywne emocje. Tutaj naprawdę jest całkiem możliwe zrobienie czegoś. Ale nie możesz nic zrobić, nawet przez krótki czas, jeśli próbujesz zrobić to jako dane zadanie, jako coś, co ci powiedziano. Musisz to zrobić z pewnym stopniem indywidualnego zrozumienia, dlaczego negatywne emocje są bezużyteczne i szkodliwe zarówno dla ciebie, jak i dla innych ludzi. Musisz uświadomić sobie tak głęboko, jak to możliwe, swoją niewolę wobec negatywnych emocji i to, jak wiele jest powiedziane w Pracy o uwolnieniu się od tej niewoli i wszystkich jej przyczynach. W tym celu musisz zebrać w swoim umyśle wiele powiedzeń Pracy, a za tym wszystkim musisz mieć jakieś ogólne pojęcie o tym, czego Praca uczy o rozwoju wewnętrznym, o wewnętrznej wolności. Jeśli robisz to po prostu jako zadanie, jako coś, co ci powiedziano, bez żadnego intymnego, prywatnego zrozumienia przyczyny, nie będziesz w stanie oprzeć się życiu. Wpływ Pracy na ciebie będzie zbyt słaby. Innymi słowy, nie będziesz miał żadnego prawdziwego celu w Pracy.
Teraz, jeśli postawisz sobie tymczasowy cel, aby nie być negatywnym wobec konkretnej osoby, nie zgadzać się na mechanicznie indukowane negatywne myśli i uczucia, nie podążać za nimi, nie słuchać ich – a przede wszystkim, jeśli znajdziesz te same irytujące rzeczy w sobie – to będziesz stał w Pracy, stojąc pod wpływem Pracy, która wtedy może do ciebie dotrzeć i zacząć cię zmieniać. To jest stanie w twoim celem Pracy. Wpływy Pracy, które różnią się od wpływów życia, mogą do ciebie dotrzeć. To naprawdę całkiem proste. Wyznacz jasno określony cel Pracy tego rodzaju i spróbuj przez jakiś czas zachować w nim świadomość. Wtedy sam zobaczysz rezultat. Ale z reguły ludzie nigdy nie wyznaczają sobie prostego, jasnego celu Pracy tego rodzaju. Martwią się jedynie lub niejasno zastanawiają, co robić, nie usłyszawszy jeszcze umysłem tego, czego Praca uczy nas tak wyraźnie o pracy nad sobą i o tym, co należy praktykować. Jestem prawie pewien, że niektórzy zapytają: „Czego Praca nas uczy w odniesieniu do pracy nad sobą?” Słyszałeś to na własne uszy wielokrotnie. Tak, ale kto naprawdę usłyszał to umysłem, rozważył i poświęcił temu swój umysł – prywatnie i intymnie – i zrozumiał, w jakim kierunku prowadzi ścieżka i co to znaczy zacząć nią podążać? Bo Praca jest Drogą, ścieżką – wewnętrzną, cichą, etap po etapie i psychologiczną – która prowadzi do określonego celu. Inni, którzy dali nam tę Pracę, podążali tą Czwartą Drogą i sami zobaczyli, dokąd ona prowadzi.
Zostaw odpowiedź