Quaremead, Ugley, 3 sierpnia 1946
Mówi się, że Samo-Pamiętanie daje wstrząs całej Istocie i w rzeczywistości zapewnia lepsze pożywienie komórkom ciała. Ale nie dajemy sobie tego wstrząsu na co dzień i dlatego nazywa się go Pierwszym Świadomym Wstrząsem, ponieważ musi być on wykonany świadomie. Nie dzieje się tak w naturze. Naturalnym wstrząsem, który jest zadawany ciału, jest akt oddychania. Akt oddychania daje wstrząs Oktawie Pożywienia, zaczynając od 768 i transformując się sukcesywnie, aż osiągnie Si 12. Jest to wstrząs mechaniczny. Pierwszy Świadomy Wstrząs jest tym, co zawsze podkreślano we wcześniejszej części nauczania jako najważniejszą i najbardziej praktyczną rzecz, jaką możemy zrobić. Musimy nauczyć się, co to znaczy pamiętać o sobie i praktykować to każdego dnia przynajmniej więcej niż raz. Ponieważ jest to tak ważne, zawsze dobrze jest o tym przypominać i ponownie to studiować.
Istnieje wiele różnych sposobów pamiętania siebie, ale w każdym przypadku oznacza to nieutożsamianie się z czymś, a tym samym oddzielenie się od czegoś poprzez poczucie, że jest się od tego innym. Nie ma mechanicznego sposobu na Samo-Pamiętanie. Mówiąc w niższej skali, to tak, jakby powiedzieć, że nie ma mechanicznego sposobu samoobserwacji. Oba te akty wymagają inteligencji, świadomości i wizji. Mnich może mamrotać modlitwy przez cały dzień i całkowicie chybić celu. Rzeczywiście, mogłoby być dla niego o wiele lepiej, gdyby w danym momencie odbierał wrażenia i nie mamrotał mechanicznych modlitw. Pewnego razu, gdy zapytano pana O.: „Co to za pigułka, którą Chytry Człowiek robi i połyka?”, odpowiedział, że jednym ze znaczeń jest to, że Chytry Człowiek pamięta siebie na różne sposoby w różnych warunkach. Zacytuję jego słowa. Zadano mu pytanie: „Czego fakir doświadcza latami, mnich tygodniami, a jogin dniami?”. Odpowiedział: „Zrozumienia”. Następnie zapytano go: „Co to za pigułka, którą Chytry Człowiek bierze?”. Powiedział: „Składa się z wielu rzeczy. Trzeba pamiętać o sobie, żeby móc wziąć pigułkę”. Następnie zapytano go w jakimś kontekście, o którym zapomniałem, dotyczącym tego samego tematu: „Jaka jest różnica między pragnieniem a wolą?”. Odpowiedział: „Możemy robić to, czego pragniemy, ale jeśli robimy to, czego nie chcemy, to świadczy o Woli”. Dodał, że każde Samo-Pamiętanie musi zawierać element kontroli woli. To akt działania – jedyny, jaki możemy wykonać.
Teraz wiemy, że ta Praca uczy, iż jedynym miejscem, w którym możemy właściwie ingerować w naszą maszynę, jest zadanie jej Pierwszego Świadomego Wstrząsu, czyli wstrząsu Samo-Pamiętania. Dlatego cel musi łączyć się z Samo-Pamiętaniem. Próba realizacji celu bez towarzyszącego jej stanu Samo-Pamiętania to próba działania z niewłaściwego miejsca, z samej maszyny. Kiedyś podkreślałem, że Woźnica musi wspiąć się na kozioł – to znaczy, musi być na wyższym poziomie, zanim będzie mógł kontrolować konia i powóz. Pamiętaj o sobie, a potem pamiętaj o swoim celu.
O. powiedział bardziej stanowczo o pigułce Chytrego Człowieka, że to różne rodzaje Samo-Pamiętania. Powiedział: „Musicie sami stopniowo to odkryć. Ma to związek z różnymi wpływami – jednym rodzajem dla jednej osoby, innym dla innej, i dla każdej osoby w różnych porach dnia jest ono inne. Oznacza to, że musimy nauczyć się pamiętać siebie na różne sposoby. Jest to jedno i to samo tylko w tym sensie, że oddzielamy się od czegoś, co nas pochłania, i przestajemy się z tym utożsamiać.
Tylko pod tym względem zawsze jest tak samo. Zawsze jest tak samo, ponieważ jest to wzniesienie się ponad poziom zwykłego „ja”, ponad strumień myśli, trosk i nastrojów, ale kierunek, który się obierze, będzie inny. Samo-Pamiętanie zawsze oznacza pełniejszy stan świadomości, ale nie osiągniesz pełniejszego stanu świadomości, patrząc na rzeczy zawsze w ten sam sposób, ponieważ albo chybisz celu, albo doprowadzisz do mechaniczności. Jeśli ktoś zawsze patrzy przez okno na wschód, nie zobaczy słońca przez cały dzień. W złym stanie pamiętasz siebie w jeden sposób, a w dobrym stanie musisz pamiętać siebie w inny sposób, a to często jest trudniejsze. Ale w każdym przypadku nie wierzysz w pełni swojemu stanowi, lecz wierzysz w coś, czym mógłbyś być, a nawet kiedyś byłeś – w coś, o czym zapomniałeś. W akcie Samo-Pamiętania odróżniasz się od osoby, którą stałeś się za życia. I odróżniasz się od swojej teraźniejszej myśli i nastroju. Powoli dane ci jest dostrzec, że to wszystko nie jest „ja”. W przeciwnym razie pozostajesz po prostu swoimi przypadkowymi, głupimi myślami i bezużytecznymi stanami – kalejdoskopem, a to jest uśpienie w mechanicznych stanach, w typowych wadach. Wtedy jesteśmy na łasce każdego zestawu negatywnych „ja”, które dążą do zniszczenia nas, a tych mamy dość. Czy zdajesz sobie sprawę, że wszyscy są cały czas zjadani przez złe stany, złe „ja”, przez bezużyteczną identyfikację, i w ten sposób karmią Księżyc? W stanie Samo-Pamiętania jest to niemożliwe. Wpływy Księżyca nie przenikają do 3. Stanu Świadomości. Kiedy to zrozumiemy, wiemy, że musimy walczyć o przypomnienie sobie siebie. Musimy po prostu pamiętać siebie i przestać się zastanawiać. Walcz, by nie wierzyć w swoje stany – tylko w stan Samo-Pamiętania.
G. powiedział kiedyś: „Człowiek powinien umieć się w sobie odmienić”. Oznacza to, że nie jest przywiązany do niczego. Kiedy się identyfikujemy, przywiązujemy się do rzeczy i dlatego nie możemy się uwolnić i nie możemy się odwrócić. To prawda, że rzeczy mają znaczenie. Ale najbardziej liczy się brak identyfikacji. Rzeczy są jednocześnie ważne i nieważne. To podwójne uczucie. Rzeczy są poważne i niepoważne. Ludzie namawiali pana O., aby dokładnie wyjaśnił, czym jest pigułka Chytrego Człowieka. Nie zadowalali się koniecznością samodzielnego studiowania jej i sugestią, że są to różne formy Samoświadomości w różnych momentach. Odpowiedział: „Gdybyś nie identyfikował się z ideą chytrości, mógłbyś lepiej zrozumieć, co to oznacza”. Czasami mawiał: „Człowiek może przejść w stan względnego Samo-Pamiętania bez żadnego bezpośredniego wysiłku. Jedyne, co zauważa, to to, że znajduje się w nietypowym stanie i że nie utożsamia się z niczym. Całe życie i jego troski odchodzą w zapomnienie, a jednak widzi wszystko bardzo wyraźnie”.
Praktykując Samo-Pamiętanie, możemy mieć to, czego pragniemy. Możemy mieć to, czego pragniemy, dopóki się z tym nie utożsamiamy, ponieważ utożsamienie się oznacza zaprzestanie pamiętania. „Co mam zrobić?” – to było nieustanne wołanie we wczesnych latach tej Pracy. A odpowiedź zawsze brzmiała tak samo: „Wystarczy, że sobie przypomnisz”. Jeśli jednak myślisz, że to rezygnacja z siebie, jesteś w błędzie. To odnalezienie siebie i utrata tego, co uważałeś za siebie – cały ten bałagan. Jeśli uda nam się zajść tak daleko w tej Pracy, aby poznać Samo-Pamiętanie i uświadomić sobie, kiedy nie pamiętamy siebie, przebyliśmy długą drogę i osiągnęliśmy cel. W tym stanie Samo-Pamiętania, w 3. Stanie Świadomości, mogą do nas dotrzeć wpływy, które inaczej nie mogłyby do nas dotrzeć – w rzeczywistości może do nas dotrzeć pomoc. Jesteśmy uczeni wewnętrznie. Kiedy poznamy lub doświadczymy tej pomocy jako osobistego doświadczenia, rozumiemy Pracę, ponieważ jej wiedza doprowadziła nas do punktu postrzegania prawdy. Widzimy, co oznacza Praca, bez słów, ponieważ objawia się sama. Przypominam wam więc raz jeszcze: „Spróbujcie przypomnieć sobie siebie, nie tylko o tym myślcie czy omawiajcie, ale starajcie się robić to prywatnie, intymnie; a jeśli na razie nie możecie zrobić nic lepszego, spróbujcie zatrzymać myśli, spróbujcie oddzielić się od swojego wewnętrznego stanu, takiego jaki jest w tej chwili, i potraktujcie go jako coś nieistotnego, a nie waszego. To może coś otworzyć, może coś wznieść na poziom 3. Stanu Świadomości. Coś na wyższym poziomie wtedy was rozpozna, stanie się was świadome, jakbyście przeszli przez drzwi”.
Zostaw odpowiedź