Great Amwell House, 21 września 1946
DALSZA UWAGA O PAMIĘTANIU SIEBIE
W niedawnym artykule wspomniano o Chytrym Człowieku na Czwartej Drodze, który wie, jak zrobić pigułkę i połknąć ją, zamiast podejmować wszelkiego rodzaju bolesne, długotrwałe wysiłki, takie jak fakir czy mnich. Ludzie mogą podejmować wszelkiego rodzaju bezużyteczne i nieinteligentne wysiłki, aby osiągnąć wyższy poziom Bytu, poprzez ascezę, torturowanie swoich ciał, dotrzymywanie ślubów milczenia, śmierć, odmawianie sobie wszelkich przyjemności, rozbudowane rytuały, mechaniczne powtarzanie modlitw, ciągłe robienie nieprzyjemnych lub nierozsądnych rzeczy i tak dalej. Wszystko to nie jest inteligentne. Chytry Człowiek widzi, co jest z nim nie tak w danej chwili, poprzez samoobserwację i uznaje to, to znaczy połyka to, a następnie przypomina sobie o sobie w związku z tym. Pracuje nad sobą osobiście. Stworzenie pigułki jest możliwe tylko poprzez zobaczenie siebie poprzez bezpośrednią samoobserwację – to znaczy poprzez osobistą pracę i sformułowanie tego, co się widzi. W ten sposób dostrzega się, jaki wysiłek jest potrzebny w danym momencie, aby nie zasnąć. To, czego potrzebuje jedna osoba w danym momencie, może się znacznie różnić od tego, czego potrzebuje inna. Na przykład Modlitwę Pańską można postrzegać jako Modlitwę „Cwaniaka”. Zauważmy, że najpierw powiedziano, iż bezużyteczna jest modlitwa przez czcze powtarzanie: „Na modlitwie nie bądźcie czczymi powtórzeniami jak poganie. Oni bowiem mniemają, że przez wzgląd na swoją wielomówność będą wysłuchani” (Mt 6, 7). Nie jest to powiedziane wprost – mianowicie, że modlitwa musi być świadoma, a nie mechaniczna. Musi być pojmowana umysłem, a jej znaczenie postrzegane wewnętrznie w odniesieniu do stanu Bytu. Każde słowo musi być wypowiadane świadomie, z pełnym znaczeniem. W tej modlitwie (którą bezużytecznie bełkoczemy w Kościele) prosimy o chleb powszedni: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Ale w języku greckim nie oznacza to „codziennie”, lecz „co niezbędne”. Ma również znaczenie „chleba transsubstancjalnego” lub „tego, co jest poza nami”. Chleb nie oznacza chleba dosłownego, ale „chleb z nieba”, czyli chleb psychologiczny, wgląd psychologiczny, pokarm mentalny, pochodzący z wyższego poziomu, ukazujący nam w ten sposób, co jest złe i gwałtowne w naszym byciu sobą. Parafrazując ten fragment: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj” oznacza: „Obyśmy otrzymali dziś wizję, wgląd i nowe znaczenie, abyśmy wiedzieli, co robić i jak nad sobą pracować”. Zatem w pewnym sensie pigułka jest tym „niebiańskim chlebem bolesnym”, który musimy połknąć. Jest tym samym, co manna na pustyni. To tak, jakbyśmy modlili się o możliwość bezpośredniego i szczerego obserwowania siebie w świetle Pracy i dzięki jej mentalnemu oświeceniu dostrzegli, nad czym należy pracować, a z czym nie należy się utożsamiać itd. i przyjęli ten błysk danego wglądu lub światła – zanurkowawszy w nim i nie kłócąc się o niego ani nie usprawiedliwiając się, lecz akceptując, uznając jego prawdę. Jednak większość ludzi kłóci się z każdą prawdziwą, wewnętrzną lub zewnętrzną krytyką siebie, więc nie łyka jej, lecz akceptuje i uważa za prawdę o sobie. Kiedy zostaje nam ukazany jakiś stan naszego Bytu, czy to poprzez wewnętrzne postrzeganie, czy poprzez zewnętrzną sugestię lub wskazówkę, nie tworzymy z tego pigułki – to znaczy, nie formułujemy tego – ani nie połykamy tego – to znaczy, nie akceptujemy tego – jako prawdy. Lecz gdybyśmy to robili, prowadziłoby to do bezpośredniego i inteligentnego wysiłku opartego na zrozumieniu. To jest droga Człowieka Chytrego – to znaczy Człowieka Inteligentnego – i jest ona nieporównywalnie lepsza od ćwiczeń oddechowych, rytuałów, głodówek, tortur ciała, stosowania mechanicznej dyscypliny i tak dalej. Czwarta Droga opiera się na zrozumieniu. Praca jest Czwartą Drogą – to znaczy, nie jest Drogą Fakira, Drogą Mnicha ani Drogą Jogina. W tej Pracy zrozumienie jest najpotężniejszą rzeczą, jaką możesz rozwinąć. Dlatego konieczne jest, aby zacząć próbować zrozumieć, czego ta Praca uczy i samemu przekonać się, dlaczego tego uczy. Co to znaczy? Krótko mówiąc, oznacza to, że musisz sam zrozumieć, dlaczego negatywne emocje muszą zniknąć, zrozumieć, dlaczego samousprawiedliwianie się musi zniknąć, dlaczego kłamstwo i oszustwo muszą zniknąć, dlaczego wewnętrzne rozmyślania, żale i wewnętrzne rozliczenia muszą zniknąć. (Zauważ, że Modlitwa Pańska mówi: „Przebacz nam, jak i my przebaczamy innym”). Musisz sam zrozumieć, dlaczego egoistyczne fantazje muszą zniknąć, dlaczego użalanie się nad sobą i smutne żale muszą zniknąć, dlaczego nienawiść musi zniknąć, dlaczego stan wewnętrznego snu musi zniknąć, dlaczego ignorancja musi zniknąć, dlaczego bufory, postawy i obrazy samego siebie muszą zniknąć, dlaczego Fałszywa Osobowość z dwoma gigantami kroczącymi przed tobą, Pychą i Próżnością, musi zniknąć, dlaczego ignorancja siebie musi zostać zastąpiona prawdziwą, bezkrytyczną samoświadomością poprzez obserwację, dlaczego zewnętrzne rozważanie jest zawsze konieczne, a wreszcie musisz zrozumieć i zobaczyć, dlaczego Pamiętanie siebie jest dla ciebie absolutnie i bezwzględnie niezbędne przez cały czas, jeśli chcesz przebudzić się z wielkiej, wywołującej sen mocy natury i narastającej masowej hipnozy życia zewnętrznego. Wszystko to jest Pracą i tym, czego ona uczy – mianowicie, co musimy zrobić, aby przebudzić się ze stanu snu, w którym żyjemy.
Jeśli więc, poprzez bezkrytyczną samoobserwację, dostrzeżesz coś, co – powiedzmy – wynika wyłącznie z Fałszywej Osobowości, z próżności i miłości własnej, a zatem z błędnego pamiętania siebie, kontroluje cię, mówi z ciebie i kieruje wszystkimi twoimi emocjami, myślami, mimiką i ruchami, i jeśli dostrzeżesz to wyraźnie i sformułujesz – to stworzysz pigułkę. Tak, ale czy potrafisz obrócić ją w palcach? Czy jest już tak jasna, tak określona, tak obiektywna? Nie, ale może się taka stać, gdy zrozumienie, o co chodzi w Pracy, stanie się silniejsze i gdy staniesz się za nią bardziej odpowiedzialny. Musisz wtedy połknąć pigułkę – zaakceptować ją – to znaczy, dostrzec, że jest to coś w tobie i że jesteś całkowicie winien, ponieważ do tej pory utożsamiałeś się z tą rzeczą w sobie i mówiłeś do niej „ja”, co prawdopodobnie czyniło cię nieszczęśliwym, a wszystkich z tobą związanych jeszcze bardziej nieszczęśliwymi. Nie powiem, że połknięcie pigułki jest łatwe.
Człowiek nie ma zdolności do właściwej samoobserwacji, chyba że poprzez siłę Pracy. Tak więc w przypadku osoby, która jest potajemnie nieszczera w stosunku do Pracy, zawsze można zaobserwować osobliwą niezdolność do samoobserwacji. Obserwuj. Tacy nie mają światła, by zobaczyć siebie. W takich przypadkach nie ma mowy o zrobieniu pigułki ani o jej połknięciu. Rozważ to, co zostało tak często powiedziane. Nie możesz zrozumieć Pracy, dopóki jej nie poczujesz – to znaczy, nie docenisz jej. Aby zrozumieć w sensie Pracy, trzeba zacząć od współpracy dwóch ośrodków – Centrum Intelektualnego i Centrum Emocjonalnego.
Zostaw odpowiedź