Great Amwell House, 28 września 1946
CZAS – CIAŁO
W związku z uwagą, że poczucie Wieczności wkracza w Samo-Pamiętanie, a nie w samoobserwację, możemy przypomnieć sobie niektóre idee dotyczące Czasu, które stanowią uzupełnienie tej nauki. Istnieją trzy widzialne, dostępne wymiary oraz trzy niewidzialne i zazwyczaj niedostępne wymiary. Z tego punktu widzenia świat rzeczywisty jest sześciowymiarowy. Z powodu naszych ograniczonych zmysłów znamy jedynie trójwymiarowy świat poruszający się w czasie i to właśnie ten świat rzeczywisty – będący, jako rzeczywistość, wszystkim, co istnieje lub może istnieć – przyjmujemy za istniejący. Nasze myśli opieramy na tym widzialnym, trójwymiarowym świecie poruszającym się w czasie. Oznacza to, że nasz sposób myślenia jest ukształtowany na tej rzeczywistości, która jest widoczna dla naszych ograniczonych zmysłów. Konieczna jest jednak zmiana naszego sposobu myślenia, jeśli celem jest jakikolwiek rozwój na poziomie Bytu lub jakikolwiek wzrost świadomości. Ta nauka – co tak często się podkreśla – ma nas skłonić do myślenia w nowy sposób. Pozwólcie, że zapytam: czy zaczęliście już myśleć w nowy sposób poprzez kontakt z ideami tej Pracy? Aby stało się to możliwe, umysł musi zostać przemieniony przez nowe idee, za pomocą których otwierają się nowe, dotychczas nieużywane połączenia. W ten sposób poza narzuconymi, wąskimi rzeczywistościami zmysłów pojawiają się nowe i szersze rzeczywistości umysłu, a wraz z nimi odpowiadający im wzrost świadomości. Krótko mówiąc, człowiek jest świadomy więcej niż był, i to w wielu nietypowych kierunkach. Zwiększa się nie tylko ogólny zasięg i pojemność umysłu, ale także świadomość samego siebie. Na przykład usłyszenie, że śpi, że jest mechaniczny i że nie zna siebie – to nowe idee. Zastosowane w praktyce, poprzez samoobserwację, otwierają one w umyśle wiele nowych połączeń – w rzeczywistości tak wiele, że całe pojęcie i odczuwanie siebie zaczyna się zmieniać, a nowe „ja” może stać się dostrzegalne, ukryte w pewnej odległości za tym, co do tej pory uważaliśmy za siebie i jedyną możliwą formę siebie. Rozważmy ten punkt w kontekście wymiarów. Czwarty wymiar to wymiar Czasu. Nie widzimy Czasu ani siebie w Czasie. Nie widzimy Ciał Czasu – ani siebie, ani rzeczy. Myślimy, że przeszłość umarła. Nasze życie to żywe linie w żywym Czasie. Jednakże ze względu na naszą relację z Czasem widzimy tylko punkt w Czasie, a potem kolejny i tak dalej, i nazywamy je chwilami teraźniejszymi. Zauważ dobrze, że nasze pięć zmysłów działa tylko w chwili obecnej, rejestruje tylko chwilę obecną – nie przeszłość ani przyszłość. Moim zdaniem jasne zrozumienie tego jest punktem wyjścia do zrozumienia czegoś o wymiarach poza zmysłami. Czy zdajesz sobie sprawę, że możesz zobaczyć, dotknąć lub posmakować jabłka tylko w chwili obecnej? Nie możesz tego zrobić ani chwilę temu, ani za chwilę – to znaczy ani w przeszłości, ani w przyszłości. Jesteś więc ograniczony do tej wątpliwej rzeczy zwanej chwilą obecną, a wszystko inne nazywamy przeszłością lub przyszłością i uważamy za nieistniejące. Ograniczamy zatem wszelkie możliwe istnienie do chwili obecnej i wyobrażamy sobie, że Bóg istnieje tylko w niej. W tym nauczaniu nazywa się to jednak przekrojem Czasu. Nigdy jednak nie mamy kontaktu z tą ulotną chwilą obecną, do której ograniczamy wszelkie istnienie. Jest ona rzeczywista – a jednak wątpliwa nie dla zmysłów, lecz dla świadomości. Nasze zmysły łączą nas z chwilą obecną, ale nasza świadomość nie. W tej chwili obecnej nie jesteśmy świadomi zmysłów. Jest ona zbyt mała i zbyt szybka, by móc być w niej właściwie świadomym. Nasza świadomość, działająca ponad zmysłami, jest zmieszanym, chaotycznym bytem, złożonym z przeszłości, teraźniejszości i przewidywanej przyszłości. Pamięć i wyobraźnia sprawiają, że żyjemy za chwilą obecną lub przed nią, i nie możemy się w niej stłoczyć. Dlatego nigdy tak naprawdę nie jesteśmy w świecie zewnętrznym, tak jak rejestrują go zmysły. Postrzegają one rzeczy niejako jako serię fotografii, które mają następować po sobie w szybkim tempie, niczym film. Jednakże, o dziwo, każda chwila obecna jest wieczna. Chwila obecna jest zarówno w Czasie, jak i w Wieczności. Jest miejscem spotkania Czasu i Wieczności. Wieczność wkracza w każdą chwilę obecną w poruszającym się Czasie, pod kątem prostym do niej. Dlatego czasami, w stanie Samo-Pamiętania – to znaczy w Trzecim Stanie Świadomości – odczuwamy Wieczność. Dlatego też niektóre rzeczy z przeszłości, często błahe, stoją prosto poza Czasem. Dzieje się tak, ponieważ w każdej chwili, w każdej spokojnej, zwyczajnej chwili, pojawia się wymiar Wieczności, a my możemy stać się go świadomi.
Relację Czasu do Wieczności przedstawia po raz pierwszy ten diagram:
Linia pozioma reprezentuje Czas – czwarty wymiar. Linie pionowe reprezentują piąty wymiar, wkraczający w każdą chwilę, w każdą część Czasu pod kątem prostym. Albo, prościej, Czas i Wieczność można przedstawić jako Krzyż.
Człowiek jest zarówno w Czasie, jak i w Wieczności. Wieczność jest pionowa względem Czasu – i to jest kierunek Samo-Pamiętania – poczucia siebie teraz. Każde teraz jest wieczne. Aby siebie przypomnieć, musi przeniknąć poczucie teraz – ja tu teraz – ja sam teraz – ja odróżniam się od przeszłości i przyszłości – teraźniejszość siebie – ja teraz. A jeśli akt się powiedzie, sam zrozumiesz, że Wieczność jest zawsze w teraz i można jej doświadczyć jako innego smaku niż Czas. Zauważ, że nie mówię już o chwili obecnej rejestrowanej przez zmysły, ale o teraz, o tym wewnętrznym doświadczeniu, które może faktycznie dać Samo-Pamiętanie. Prawdziwe „ja” jest w Wieczności – nie w Czasie. Samo-Pamiętanie jest poza Czasem i Osobowością. Nic dziwnego, że Samo-Pamiętanie może dać uczucie zupełnie inne od tego, które daje nasz stosunek do pędzącego, niespokojnego Czasu. Esencja, będąc wieczną, nie ma uczuć Osobowości, które są jedynie czasowe. Myślenie z perspektywy Czasu nie daje prawdziwego poczucia siebie, a raczej daje błędne poczucie – nasze zwyczajne poczucie siebie. To jest nasze zwyczajne poczucie siebie. Możemy zauważyć, jak bardzo jest ono niekompletne. Dlaczego ludzie postępują tak, jak postępują? Ponieważ nie czują się właściwie. Wiemy już, że Praca naucza, iż zostaliśmy stworzeni jako eksperyment – jako samorozwijające się organizmy – i dlatego możemy zrozumieć, dlaczego czujemy się niekompletni i dlaczego człowiek ukształtowany jedynie przez życie, czyli mający aktywną jedynie nabytą Osobowość, musi zawsze czuć się niekompletny, niedokończony i wewnętrznie bezradny. To nie siła życia, która tkwi w Czasie, może uczynić Osobowość bierną – jakże mogłaby, skoro to siła, która ją stworzyła? Tylko inna siła, pochodząca z innego kierunku, może uczynić Osobowość bierną i nakarmić Esencję, wieczną część nas. Można wtedy zacząć dostrzegać, że wszelkie nauki ezoteryczne muszą mieć w sobie cechę Wieczności, a będąc nią, mogą rozwijać Esencję, która jest wieczna. Przez cały Czas, przez wszystkie wieki, nauki ezoteryczne pozostają takie same. Zawsze mówią to samo. Zawsze uczą tego samego. Są ponad czasem i zmianą. Są wiecznością w czasie – i tak dalej.
Mówią zawsze o życiu wiecznym. Powrót: czwarty wymiar czasu zawiera całe życie. Doświadczamy go chwila po chwili. Działa bardzo szybko i zatrzymuje się tylko przez uczucie teraźniejszości. Nasze życie rozciąga się w tym wymiarze, niedostępnym dla naszych zmysłów; wszystko to znajduje się w tym niewidzialnym wymiarze. Z tego powodu wszystko, co robimy teraz, wpływa zarówno na przeszłość, jak i przyszłość naszego życia. Jeden akt nieutożsamienia się z teraźniejszością wpływa również na twoją przeszłość, jak i na twoją przyszłość. Twoja relacja z ludźmi z przeszłości ulegnie zmianie poprzez pracę teraz nad sobą. Nie tylko zmienisz swoją przeszłość, ale być może i ich. Jest to bardzo trudne do zrozumienia, dlatego wracam do początku tego dokumentu, gdzie powiedziano, że aby zmienić nasze Bycie i zwiększyć Świadomość, potrzebujemy nowych idei wykraczających poza te, które podają nam zmysły. Zostało powiedziane tak wielu słowami, że dopóki nasze myślenie opiera się wyłącznie na dowodach zmysłów, umysł nie może myśleć inaczej i nowe połączenia nie mogą zostać otwarte. Powiesz, że przeszłość umarła, skończyła się, jest zakończona – tylko dlatego, że twoje zmysły jej nie rejestrują. Gdyby to robiły, myślałbyś inaczej; ale skoro tak nie jest, powiesz, że idea istnienia przeszłego życia jest nonsensem. Tak właśnie jest. Jest to „nonsens”, ponieważ zewnętrzne zmysły go nie rejestrują, mogą bowiem rejestrować tylko moment czasu zwany teraźniejszością. Wyższe wymiary nie są rzeczywistością zewnętrznych zmysłów, lecz wewnętrznych zmysłów. Na przykład całe moje życie można zobaczyć wewnętrznie w pewnym stanie świadomości. Dlaczego? Ponieważ ono istnieje. Gdzie? W Czasie. A moja przyszłość? Jest tam również, w wymiarze, którego doświadczamy jako Czas, w którym się poruszamy. Czy zatem jestem przeznaczony? Tak i nie, ponieważ istnieje wiele równoległych linii czasu, niczym druty telegraficzne, i można być na jednej lub drugiej, zależnie od swojego stanu wewnętrznego. Jeśli lubisz swoje negatywne emocje, będziesz podążać jedną linią – tą najniższą. Aby wznieść się w ruchu pionowym, należy wznieść się i podążać za inną równoległą linią poprzez nieutożsamianie się i poprzez Samo-Pamiętanie – w skrócie, poprzez Pracę, która wchodzi w Czas pod kątem prostym i tak jest zawsze pionowo nad tobą, bez względu na to, jaką linię wybierzesz, i nigdy w przyszłości, bo przyszłość jest w czasie poziomym. Można mówić o pionowej przyszłości, w odróżnieniu od horyzontalnej przyszłości. Jeśli Bycie się rozwija, kierunek jest pionowy. Człowiek inaczej spojrzy na swoje życie. Wyższa Istota jest ponad niższą Istotą. W tej chwili możesz iść z „ja” pod tobą albo nad tobą. Możesz coś zepsuć po cichu, w sobie lub nie. Możesz coś sobie powiedzieć albo nie. Wszystko to pozostanie w Ciele Czasu, ale na różnych poziomach, zgodnie z jego jakością. Całe życie jest obecne w Ciele Czasu. Ale dzięki pracy teraz, rzeczy mogą być zmieniane w przeszłości, a Ciało Czasu zostaje połączone w inny sposób, na przykład poprzez zapętlanie niektórych części długiego, elastycznego sznurka i wydłużanie innych. Kiedy czujemy, że cała przeszłość jest obecna i żyje w nas w wymiarze Żywego Czasu, zmienia się nasze poczucie siebie. Rzeczywiście, zmienia się bardzo, gdy uświadomimy sobie po pierwsze, że upływający czas niczego nie anuluje, a po drugie, że można zmieniać rzeczy w przeszłości teraz – nie przez bezużyteczny, smutny żal, ale przez aktywną pracę nad sobą. Nie jesteśmy połączeni z martwą przeszłością, ale z żywą przeszłością. Każdy akt pracy wibruje w całym Ciele Czasu i zmienia rzeczy w nim. Mogę działać teraz w oparciu o moją przeszłość. Mogę teraz zmienić swoje zachowanie sprzed trzydziestu lat. Później porozmawiamy o nawrocie, o ponownym wejściu w nasze życie i odkryciu, że być może pewne rzeczy się zmieniły, dzięki czemu zaczynamy budzić się wcześniej.
Zostaw odpowiedź