Great Amwell House, 23 listopada 1946 r.
TRZECIA SIŁA
Mówimy dziś o Neutralizującej Sile Pracy. Na jednym z diagramów powiedziano, że część ludzkiej istoty, która może się rozwijać, pozostaje nieaktywna, dopóki Życie jest Siłą Neutralizującą. Życie jako zasada neutralizująca utrzymuje Osobowość w aktywności, a Esencję w bierności. W ten sposób ta część Bytu, która może się rozwijać, trzymana jest w stanie nieaktywnym. Człowiek jest wówczas niedokończony, niekompletny, nie jest prawdziwą istotą – ma rozwiniętą część zewnętrzną i nierozwiniętą część wewnętrzną, często zupełnie odmienną od części zewnętrznej. Zatem z punktu widzenia tej nauki – i wszystkich ezoterycznych nauk przeszłości – życie nie rozwija człowieka wewnętrznie, lecz jedynie zewnętrznie, czyli egzoterycznie, co oznacza „na zewnątrz”, a nie ezoterycznie, co oznacza „wewnętrznie”. Aby rozwinąć się wewnętrznie, człowiek musi otrzymać szczególną wiedzę, która tylko pośrednio dotyczy życia i jego spraw – jak sobie radzić, jak odnieść sukces i tak dalej. Wiedza ta uczy go, kim jest i czym może stać się wewnętrznie, i pokazuje mu, jak ezoterycznie – to znaczy wewnętrznie – jest niczym, taki jaki jest, i że gdyby pewne zewnętrzne lęki i ograniczenia istniejące w życiu, działające jak więzy, zostały usunięte, nie miałby on żadnych wewnętrznych więzów, które trzymałyby go w całości – pragnienia wybuchłyby, a on rozpuściłby się, zniknąłby, przestałby być nawet zewnętrznym podobieństwem człowieka. W takim przypadku każdy wyższy wpływ, który do niego dociera, nie mając wewnętrznej płaszczyzny, na której mógłby działać, przeszedłby prosto przez niego i w dół, ku wszelkiej formie nieludzkości. Taka jest sytuacja – mianowicie zewnętrzne więzy trzymają Człowieka w całości. Ale, jak naucza Praca, przeciwko siłom barbarzyństwa, które otaczają każdą kulturę i dążą do jej pochłonięcia, działają na Ziemi siły Świadomego Człowieka, poprzez które kultury się ustanawiają i przez pewien czas opierają się temu nieuniknionemu wtargnięciu. Każdy przejaw kultury trwa tylko przez jakiś czas i należy do wyższych wpływów docierających do ludzkości, przeciwstawiających się niższym wpływom barbarzyństwa. Siły te należą do Siły Neutralizującej, czyli Trzeciej Siły, o której Praca mówi w związku z uczynieniem Osobowości pasywną, dzięki czemu Esencja może zacząć się rozwijać. Gdyby ludzkość jako całość miała rozwiniętą Esencję, siły barbarzyństwa przestałyby oddziaływać na Ziemię, a wszystko, o co się spiera i walczy, ustałoby. To znaczy ustałyby wojny, ponieważ te pozaziemskie wpływy, które je wywołują, oddziaływałyby na rozwiniętą Esencję zupełnie inaczej niż na Esencję nierozwiniętą i zostałyby odebrane przez wewnętrzny plan Człowieka.
Co to wszystko oznacza? Przede wszystkim oznacza to, że nie możemy wykonywać tej Pracy i osiągać z niej rezultatów, jeśli nie mamy tła. Bez tła większego niż my sami nie możemy odczuć Pracy, a zatem nie może ona trafić we właściwe miejsce, we właściwe części centrów w nas, co jest możliwe jedynie dzięki właściwej ocenie. To nie jest kwestia moralna, lecz inteligentna, praktyczna. Na przykład, jeśli próbuję zapalić światło tam, gdzie nie ma przełącznika, nie mogę uzyskać światła. Jestem w niewłaściwym miejscu – tutaj mam na myśli we własnym domu, w domu siebie, i nie mówię o fizycznym, zewnętrznym świetle, lecz o świetle zrozumienia, które jest światłem wewnętrznym. Wszystkie wielkie diagramy Pracy, począwszy od Promienia Stworzenia, z ich niewyczerpanym znaczeniem, mają dać nam tło i w ten sposób otworzyć niewykorzystane części centrów. Wielkie tło daje wielką siłę i wielkie zrozumienie. Jest ono poza naszym małym ja. Praca daje taką skalę w odniesieniu do tej kwestii.
Pan Uspieński powiedział, że dopóki człowiek nie uświadomi sobie istnienia Większego Umysłu, nie osiągnie Zrozumienia Psychologicznego. Logiczny Umysł może wyjaśnić wszystko w kategoriach samego siebie, zaczynając od obserwowalnego świata materii. Nie ma on jednak żadnego wyższego tła i dlatego utrzymuje człowieka w miejscu, w którym się znajduje. Tylko poczucie wyższego tła może zmienić człowieka, bo otwiera w nim Większy Umysł.
Kiedy człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę, że życia nie da się wytłumaczyć w kategoriach samego siebie i że jeśli tak je pojmować, nie ma ono sensu, lecz staje się torturą dla jego rozumu – wówczas lekarstwem jest jedynie dotarcie do innej, głębszej interpretacji życia, mianowicie do tego, że istnieje coś ponad widzialnym życiem, inne znaczenie całej materii. Właśnie tego uczy Praca. Życie w kategoriach Wielkiego Promienia – dla Człowieka na Ziemi, jako część wszczepionej maszyny wzmacniającej zwanej Życiem Organicznym – nic nie znaczy. Jest on plewą. Jego prawdziwe znaczenie pochodzi jedynie z Oktawy Bocznej Słońca, o której niedawno mówiliśmy ponownie w związku z Człowiekiem służącym Naturze lub Człowiekiem służącym Pracy. Tutaj, w Pracy, mężczyzna, kobieta stopniowo odnajdują swoje prawdziwe znaczenie – to znaczy pod warunkiem, że wcześnie mają w sobie coś, co może odpowiedzieć na ezoteryczne nauki, lub dotarli do kresu życia i ostatecznie nabrali pewności, że istnieje coś jeszcze. Taki mężczyzna lub kobieta należy do kategorii Dobrego Gospodarza, zgodnie z definicją Pracy – mianowicie tego, który wypełnił wszystkie obowiązki i jest odpowiedzialny i taki pozostaje, ale nie wierzy w życie. To jest punkt wyjścia. W takim przypadku mężczyzna, kobieta, postrzega życie inaczej. Życie przestaje być celem samym w sobie. Życie i jego sytuacje stają się środkiem do pracy. Wtedy każde doświadczenie jest traktowane jako doświadczenie samo w sobie – na przykład doświadczenie w nieidentyfikowaniu – i nie szuka się rezultatów w życiu. Cały punkt widzenia ulega zmianie. To jest początek Umysłu Psychologicznego. Wtedy ten mężczyzna, ta kobieta, nie jest już kontrolowany przez Trzecią Siłę Życia, przez Siłę Neutralizującą życia, ale przez Siłę Neutralizującą Pracy – tę inną Trzecią Siłę, która może zmienić wewnętrzną równowagę tak, że nie jest już aktywna Osobowość, a Esencja bierna, ale Esencja stopniowo staje się aktywna i rośnie, a Osobowość staje się bierna i stopniowo zanika. Taka osoba nie jest już mechaniczną osobą, którą życie pokierowało. Zaczyna opuszczać mechaniczny krąg Ludzkości. Zaczyna stawać się bardziej zrównoważona dzięki samemu oddziaływaniu psychologicznego zrozumienia. Nie opowiada się już po żadnej ze stron, ponieważ dzięki psychologicznemu zrozumieniu widzi obie strony razem. Zatem jej osąd się zmienia – najpierw osądzanie siebie; mechaniczne samoocenianie utrzymuje nas w równowadze, dlatego musimy obserwować bezkrytycznie. Potem rozumie innych i nie osądza ich – niezmierzona wolność. Tacy ludzie przechodzą teraz od logicznego rozumienia, które dzieli wszystko na „Tak” lub „Nie”, do osądzania. Dwie ich połowy, ciemna i jasna, mieszają się. Rozumieją nutę Pracy w jej właściwym kontekście i we właściwej skali. Uświadamiają sobie, że mają w sobie skalę, którą mieli od urodzenia. W ich umysłach pojawia się inne światło zrozumienia, które sprowadza rzeczy do harmonii niemożliwej dla logicznego umysłu – to znaczy umysłu formującego, który ze względu na swoją funkcję i strukturę, czyli dzielenie wszystkiego na „Tak” i „Nie”, nie może posiadać trzeciej, harmonijnej siły jednoczącej. Pamiętacie, Praca mówi, że Ośrodek Formacyjny jest ślepy na Trzecią Siłę. Praca dotyczy tej Trzeciej Siły. Kiedy wielkie znaczenie ezoterycznych nauk wnika w umysł, zmienia ono położenie wszystkich rzeczy w nim i porządkuje je we właściwym porządku. Rodzi to μετάνοια, czyli przemianę mentalną, prowadzącą do zrozumienia psychologicznego. Jan Chrzciciel miał umysł formacyjny, a jego religią było „Nie będziesz”. Dlatego Chrystus powiedział, że jest „największym z narodzonych z niewiast, ale że najmniejszy w Królestwie Niebieskim jest większy od niego”. Dlaczego? Ponieważ nie ma drogi na wyższy poziom, do „Królestwa”, inaczej niż poprzez zrozumienie psychologiczne – to znaczy bez głębszego tła. Nie miał on zrozumienia psychologicznego i dlatego martwił się, ponieważ Jezus nie pościł. Praca zatem daje nam to wspaniałe tło w kilku diagramach, które są niewyczerpane w swojej gęstości znaczeniowej, aby umożliwić zrozumienie psychologiczne. Dlatego mówi się, że jeśli nie wierzymy w Większy Umysł, Praca nie może w nas działać, w przeciwnym bowiem razie – jeśli nie wierzymy w Większy Umysł – nie jesteśmy w stanie osiągnąć zrozumienia psychologicznego.
Wszystko to daje nam początek innej Trzeciej Siły, odrębnej od życia, i tylko ta inna Trzecia Siła może zmienić istotę i wznieść nas ku nowemu zrozumieniu. Człowiek sam nie może dodać ani cala do swojego wzrostu – to znaczy, jak myśli. Potrzebna jest nowa wiedza i nowe myślenie. Ale Praca, jeśli odczuwana emocjonalnie, może to zrobić, nawet niezależnie od nas samych i naszych własnych małych wysiłków, ponieważ łączy nas z ogromnymi siłami transformującymi, które pochodzą z Wyższych Centrów, i otwiera nas na nie stopniowo, tak jak jesteśmy w stanie to znieść. Stopniowo bowiem niszczy prawie wszystko, czym byliśmy, co myśleliśmy i czuliśmy. Aby się odrodzić, nie można być tym, kim się było. To oczywiste. Nie można się zmienić i pozostać takim samym. Życie utrzymuje nas takimi samymi. Praca stara się nas zmienić i mówi nam, od czego mamy się oddzielić, aby się zmienić.
Zostaw odpowiedź