Great Amwell House, 4 stycznia 1947 r.
POZYTYWNE IDEE W PRACY
I
Niedawno powiedziano, że nie należy robić niczego negatywnie. W dzisiejszych czasach można by rzec, że ludzie na ogół mają tendencję do robienia rzeczy negatywnie. Na przykład robotnicy fabryczni nie czerpią – a wręcz nie mogą czerpać – przyjemności ze swojej pracy; to znaczy emocjonalna część Centrum Ruchu nie jest wykorzystywana, więc muszą mieć muzykę i tym podobne rzeczy jako substytut. Centrum Ruchu działa nieskończenie lepiej, gdy współpracuje z nim część emocjonalna. Wówczas człowiek czerpie przyjemność ze swoich ruchów, ze zręczności swoich rąk i tak dalej, i staje się rzemieślnikiem dzięki przewodnictwu części emocjonalnej, czyli poznaniu emocjonalnemu. Spędzamy dużo czasu na byciu negatywnym i robieniu rzeczy negatywnie, nie zauważając tego. Różnica polega na tym, czy do czegoś dążymy, czy też jesteśmy do tego wciągani. Jeśli dążymy do czegoś z własnej inicjatywy, pracujemy nad tym pozytywnie. W przeciwnym razie to coś działa na nas – a to jest jedna z form robienia rzeczy negatywnie. Jednym ze źródeł tego jest zwątpienie. Praca zawsze wystawia nas na pokusę i w ten sposób czyni negatywnymi. Pokusa pojawia się, gdy wątpimy w cel. Łatwo się poddać, uznać rzeczy za bezużyteczne – to znaczy myśleć negatywnie. Trzeba sobie powiedzieć: „Mogę pracować” i powtarzać to sobie coraz głębiej. Ludzie nie rozpoznają tego jako pokusy. Oto przykład z listu na ten temat: „Zauważyłem, że pokusie można sprostać, jeśli rozpozna się ją jako pokusę. Miałem taki przykład zeszłej nocy. Właśnie miałem wpaść w dobrze znane Bagno Rozpaczy, wątpiąc w koniec, gdy nagle uderzyło mnie, że to może być pokusa, i że być może nie jest to nieuniknione i nie trzeba w to wchodzić, jeśli ma się pomoc. W końcu zasnąłem całkiem spokojnie”. Musimy żyć z planem, dostrzegając siebie w jego kontekście. Jeśli nie ma celu, planu, indywidualnego kierunku, nie ma niczego do zauważenia, niczego, nad czym można by pracować. Pozostajemy tam, gdzie byliśmy, ponieważ nie działamy wtedy świadomie w relacji do naszego świata wewnętrznego i tego, co w nim dopuszczamy, ani w relacji do świata innych, którzy są dla nas zwierciadłami. Samo-Pamiętanie zwiększa siłę świadomości. Akt Samo-Pamiętania – jak na przykład wyraźne przypomnienie sobie swojego planu, celu pośród trudnej sytuacji – w rzeczywistości tworzy nową energię. To tak, jakby światło stało się znacznie jaśniejsze, jakby centralna stacja zwiększyła natężenie prądu. I tak właśnie jest. Ponownie łączymy się wewnętrznie, a Praca może nam wtedy dać siłę. Zasypianie, pozwalanie tlącym się stanom negatywnym rosnąć bez kontroli, zrywa właściwe połączenia. Cały plan i system Pracy polega po prostu na stworzeniu właściwych połączeń wewnętrznych, aby można było przyjąć siłę z wyższych centrów. Akt Samo-Pamiętania, w pełnym tego słowa znaczeniu, obejmuje całą Pracę – wszystkie jej nauki i nowe sposoby myślenia, wszystko, czego się dzięki niej nauczyliśmy, wszystko, co dzięki niej zyskaliśmy, wszystko, co ona oznacza, wszystkie wglądy, wszystkie nowe doświadczenia – wszystko to razem. Następnie ponownie otwierają się właściwe połączenia i nowa siła przepływa przez nas. Co czyni ta siła? Pokonuje negatywny bałagan życia, który ludzie stale gromadzą, tworząc niewłaściwe połączenia. Zwiększa świadomość – która jest światłem. Dzięki temu światłu wszystko widzi się wyraźniej, tak jakbyś zapalił światło w pokoju, w którym błądziłeś i wszystko przewracałeś w ciemności. Tak, Samo-Pamiętanie daje nowe światło. To światło to świadomość, wzrost świadomości. Praca polega na zwiększaniu świadomości.
Aby osiągnąć większą świadomość, trzeba nie zasypiać w sobie, bo to zaprasza i sprzyja ciemności. Zasypianie oznacza nierobienie niczego w żadnej z trzech linii Pracy. Nie pracujesz ani nad sobą i swoimi osobistymi ambicjami czy pragnieniami, ani z innymi nad swoją mechaniczną pogardą i niechęcią do nich, ani też nie cenisz samej Pracy i nie podtrzymujesz jej starożytnej wartości w swoich dłoniach jako delikatnej rzeczy. Czy oczekujesz, że ta starożytna Praca da ci od razu najwyższą świadomość i zrozumienie? Byłoby to trywialne i wskazywałoby na żałosny poziom bytu. Praca oznacza pracę – pracę wewnętrzną – wiele wewnętrznych i zewnętrznych dostosowań, wiele samorealizacji i powolnych, trudnych okresów, podczas których będziesz trzymał Pracę jak małą, strzeżoną roślinę w swoich dłoniach i będziesz się jej wystarczająco przyglądał. Oznacza to, że twoja uwaga i dwie ręce oznaczają wewnętrzną i zewnętrzną świadomość – świadomość siebie i świadomość innych. Roślina ta zaczyna obumierać, jeśli nie obserwuje się jej wystarczająco uważnie. G. porównał to do wykluwającego się jajka, któremu nie wolno pozwolić wystygnąć. Jedna ze starożytnych nauk mówi: „nie dłużej niż 8 godzin”. No cóż, mniej więcej tak to wygląda. Ludziom, którzy myślą o tej starożytnej Pracy tylko raz w tygodniu na spotkaniach, wszystkiego trzeba uczyć od nowa. Nie robią nic sami na pierwszym, drugim ani trzecim etapie Pracy. Nie mają wewnętrznego żaru, ezoterycznej wiary – mają jedynie wiarę w życie. Oczekują, że inni ich ogrzeją. To marny stan bytu i zrozumienia. „Co – zapytał kiedyś pan Uspieński – zrobiłeś od ostatniego spotkania? Co zobaczyłeś? Co zrozumiałeś? Co zauważyłeś?”. Odpowiedzią była cisza. Wiemy już, że dopóki człowiek jest sobą i jest z siebie zadowolony, dopóki uważa siebie za siebie i jest z tego zadowolony – dopóty nie potrafi poprzez samoobserwację zacząć oddzielać się od tego, kim się stał. Będąc wciąż sobą, nie może zmienić swojego bytu. Będzie taki, jaki był – to znaczy jego byt pozostanie taki sam.
Aby zmienić byt, konieczne są pozytywne idee. Porozmawiajmy o tym. Pan Uspieński powiedział kiedyś: „Stan ludzkości można porównać do następującej oktawy”:

Pan Uspieński powiedział: „Człowieka mechanicznego można porównać do nut Do, Re, Mi. Nie może on dotrzeć do nut Fa, Sol, La, Si, Do. Z jakiego powodu? Ponieważ mechaniczna ludzkość nie ma pozytywnych idei. Tylko pozytywne idee mogą pomóc ludzkości przekroczyć stan pustki, nicości, miejsce, gdzie kolektywizm, tłumy, medale, egzaminy są bezużyteczne. Co sprawia, że człowiek chce iść dalej? Chęć rywalizacji z kimś innym. Człowiek mechaniczny nie może tego przekroczyć, ponieważ życie jako trzecia siła nie jest w stanie go stamtąd wyprowadzić. Trzeba przejść przez miejsce, gdzie rzeczy życiowe są bezużyteczne. Prawdopodobnie niemożliwe jest, aby ludzkość na tej planecie osiągnęła ten etap. Mogą to osiągnąć tylko jednostki. Praca jest specjalną siłą napędową, która wytwarza w ludziach pozytywne idee, bez których nie mogą przejść od Mi do Fa”.
Aby zmienić istotę, rozwijać się, spełniać – niezbędna jest pewna wewnętrzna, pozytywna presja uwagi. Trzeba mieć pozytywne idee. Trzeba chcieć się zmienić. Ma to dwie strony. Z Pracy rozumie się, że życie na Ziemi oznacza, iż ma się coś konkretnego do zrobienia – inaczej by się tu nie było. To jest pozytywna myśl. Drugą stroną jest to, że człowiek odkrywa w sobie wiele niepożądanych rzeczy, których jest mgliście świadomy i z którymi czasem czuje się niekomfortowo. Ta strona musi stać się pozytywną, a nie negatywną myślą. Łatwo jest znaleźć w sobie wady w pewnym sensie – to jest negatywna myśl. Poprzez właściwą samoobserwację widzi się, co trzeba zmienić. Wtedy negatywna myśl staje się pozytywną myślą. Nikt nie może się zmienić przez negatywne myśli – na przykład przez niejasne samooskarżenia lub przez pewien rodzaj nieszczęścia. Wszystko to jest negatywne. Nie słuchaj nędznych „ja”, które lubią cię ciągnąć w dół. „W każdym jest wiele – powiedział G. – co dąży do jego zniszczenia”. Co więcej, należy zrozumieć, że dopóki człowiek myśli, że może coś zrobić, działa pod wpływem negatywnej idei. Jego trzecią siłą jest życie.
Teraz trzeba się obudzić i poczuć szok związany z nauką Pracy, i zrozumieć, że przyczyna wszystkich negatywnych emocji i stanów tkwi w tobie. Nie ma sensu szukać ich zewnętrznych przyczyn. Musisz się od nich oddzielić. Pamiętaj też, że stany negatywne tworzą tylko negatywne stany w nas samych i w innych. Staraj się nie mówić do ludzi tak, jakby mogli coś zrobić, nie sprawdzając, czy sam potrafisz zrobić to, za co ich obwiniasz. W takim przypadku pokaż im, jak sami mogą to zrobić. Bycie negatywnym i obwinianie innych to zaczynanie od negatywnej idei. Zrozumienie, że trzeba pracować nad sobą w odniesieniu do negatywnych emocji i przestać się z nimi utożsamiać, jest ideą pozytywną. Inni ludzie nie mogą zrobić więcej niż ty. Staraj się więc przestać o nich mówić i krytykować ich tak, jakby mogli. Inni ludzie mogą zrozumieć – jeśli ty rozumiesz i możesz ich uczyć z własnego zrozumienia. Nie żyj w zamrożonym świecie myślenia, że inni powinni być inni. To typowa sytuacja życiowa. Zaakceptuj swoją sytuację inteligentnie i pamiętaj, że inni są twoim odbiciem. Nie myśl, że to, co widzisz w innych, nie może być w tobie. Bóg jest tym, czego potrzebujesz. Zacznij od bliźniego. On pokazuje ci, czego potrzebujesz – to znaczy co musisz w sobie dostrzec i czego musisz być świadomy. Wszyscy musimy stać się bardziej świadomi. Wszelka Praca wymaga siły. Ludzie nie mają wystarczająco dużo siły, ponieważ nie mają wyraźnych pozytywnych idei na temat Pracy, tego, co robią i co to oznacza w życiu. Im bardziej czujesz Pracę, tym większa siła świadomości jest dla ciebie możliwa – to znaczy świadomość ponad tę, która jest wymagana do służenia życiu, służenia naturze. Każdy może stać się bardziej świadomy – to znaczy mieć więcej siły. Jest to jednak możliwe tylko poprzez przestrzeganie wszystkich nauk tej starożytnej Pracy. Trzeba na to pracować – za to zapłacić. Jeśli wolisz spać, śpij. Jeśli chcesz się przebudzić, pracuj.
Zostaw odpowiedź