Centrum magnetyczne i pozytywne myśli

Great Amwell House, 25 stycznia 1947 r.

CENTRUM MAGNETYCZNE I POZYTYWNE MYŚLI

W nauczaniu tej Pracy często powtarzano, że jednym ze znamion Bytu jest posiadanie Centrum Magnetycznego, które oznacza zdolność widzenia rzeczy na różnych poziomach. Poczucie skali, jakie daje Centrum Magnetyczne, nie ma nic wspólnego z mechanicznym poczuciem skali. Na przykład typ emocjonalny – artysta – ma poczucie skali w odniesieniu do sztuki i zazwyczaj jest bardzo zazdrosny. Albo człowiek intelektualny, człowiek nr 3, ma poczucie skali w odniesieniu do rzeczy intelektualnych i również jest bardzo zazdrosny. Nie jest to jednak skala, którą daje Centrum Magnetyczne – skala wykraczająca poza życie. Weźmy na przykład człowieka nr 1, który ocenia wszystko z punktu widzenia sprawności fizycznej. Spotyka on człowieka nr 2, który jest, powiedzmy, artystą. Nic nie odczuwa wobec tego artysty, ponieważ brakuje mu poczucia skali. Nie może zrozumieć, że ten artysta, który być może wnosi wkład w kulturę życia, stoi od niego wyżej, ocenia go bowiem na podstawie siły fizycznej i tym podobnych kryteriów. Oznacza to, że nie widzi niczego wyższego od siebie poza widzialnymi ludźmi, którzy są wyżsi, niżsi lub potężniejsi od niego. Swoje poczucie skali czerpie zatem ze zmysłów fizycznych. Centrum Magnetyczne oznacza jednak zdolność widzenia poza naszymi mechanicznymi fiksacjami. Oznacza zdolność dostrzeżenia, że istnieje coś znacznie wyższego od nas samych – niezależnie od tego, czy jest się człowiekiem nr 1, nr 2 czy nr 3. Mówiąc ogólnie, człowiek posiadający Centrum Magnetyczne znajduje się na wyższym poziomie niż ten, który go nie posiada, ponieważ widzi wyżej i niżej. Istnieją jednak różne właściwości Centrum Magnetycznego. Czasami ludzie mają to, co pan Uspieński nazywał fałszywym Centrum Magnetycznym – a czasami mają wiele Centrów Magnetycznych – to znaczy wiele małych, słabych Centrów Magnetycznych. W rezultacie oddają się wszelkiego rodzaju praktykom magicznym i pseudookultystycznym, przeróżnym kultom mistycznym, a nawet przyłączają się do stowarzyszeń głoszących koniec świata lub spędzają czas na mierzeniu ciemnych przejść w Piramidach i wyjaśnianiu wszystkiego za ich pomocą. Tacy ludzie nie mają właściwego poczucia skali. Prawdziwe Centrum Magnetyczne nie prowadzi w tym kierunku. Zarówno jednak u człowieka z błędnym lub fałszywym Centrum Magnetycznym, jak i u człowieka z prawidłowym Centrum Magnetycznym istnieje przekonanie, że jest coś innego, inna koncepcja życia i że życia nie da się wyjaśnić w kategoriach samego siebie. To pozytywna idea. Człowiek, będąc stworzonym jako samorozwijający się organizm, jak głosi Praca, nie może się spełnić, dopóki nie odkryje, jak się rozwijać. Może czuć, że nie potrafi wyjaśnić Wszechświata lub że nie potrafi wyjaśnić siebie – albo jedno i drugie. W każdym razie pojawia się poczucie tajemnicy. To uczucie, ta ciągła świadomość niewytłumaczalności wszystkiego jest jednym z przejawów prawego Centrum Magnetycznego. Ciekawość, ambicja bycia wielkim, ekscytacja rzekomą wiedzą okultystyczną i wiara, że można coś dostać za nic, mają związek z małym „ja” i z emocjami skierowanymi ku sobie. Natomiast poczucie tajemnicy wykracza poza wszelką miłość własną. Zmniejsza ono Osobowość. Sprawia, że człowiek odczuwa swoją nicość. Łączy go więc z pozytywnymi ideami, ponieważ wszystko, co czyni Osobowość bardziej bierną, a Esencję bardziej aktywną, ma związek z pozytywnymi ideami. Z tego powodu Bóg jako Absolut jest ideą pozytywną. Promień Stworzenia jest ideą pozytywną. Świadomy Krąg Ludzkości jest ideą pozytywną. Idea, że wszyscy śpimy i musimy się przebudzić, jest ideą pozytywną.

Przypomnijmy sobie raz jeszcze naukę Pracy o Centrum Magnetycznym. Mówi ona, że Centrum Magnetyczne wprowadza nas w Pracę, ale nie może nas w niej utrzymać bez naszego własnego wysiłku. Musimy pracować nad sobą i w kontakcie z systemem, który mówi nam, jak mamy pracować. Musimy chcieć tej Pracy. Próba wykonywania tej Pracy – na przykład praktykowanie nieutożsamiania się – bez woli nie może dać żadnego rezultatu. Wola bierze się z uczucia. Wola, jeśli się nad tym zastanowić, jest miłością. Jedna emocja może pokonać inną, jeśli jest wystarczająco silna. Środek ciężkości Woli leży w Centrum Emocjonalnym. Warto się nad tym zastanowić. Lecz chociaż człowiek może mieć właściwe Centrum Magnetyczne, które powinno znajdować się w intelektualnej części Centrum Emocjonalnego, jest to jedynie wstęp. Jeśli zostanie za jego pośrednictwem wprowadzony do nauki związanej ze Świadomym Kręgiem Ludzkości, jego zadanie dopiero się zaczyna. Musi przekuć swoje poczucie tajemnicy, swoje poszukiwania, pragnienia, swój brak w coś realnego – w praktyczną i wyćwiczoną pracę, a im bardziej ceni to emocjonalnie, tym więcej otrzymuje pomocy. Jeśli ma siłę, by złapać linę znajdującą się nad głową, to nie tylko pracuje, ale i Praca działa na niego. Zaczyna go uczyć w chwilach ciszy, w tych lukach w mechanicznym życiu, gdy zazwyczaj wszystko jest puste lub nudne. Przede wszystkim wkracza wtedy, gdy człowiek jest oddzielony, to znaczy nie jest z czymś utożsamiony. Jedna ze stu jeden codziennych rzeczy, które spędzają nam sen z powiek i wydają się takie straszne, gdy się z nimi utożsamiamy – co działa niczym ogromna soczewka powiększająca. Ludzie lubią robić problem ze wszystkiego, martwić się i niczym muchy przyczepiać się do każdego małego lepu. Można nie mieć pojęcia, jak uniknąć tych lepów – to znaczy, chyba że potraktuje się Pracę po prostu i zastosuje ją po prostu, niemal w każdej chwili. Jak wielkie poruszenie troski może wtedy nastąpić i jak te rzeczy dopasowują się i trafiają na swoje właściwe miejsce.

Niektórzy ludzie nie odróżniają wpływów A od wpływów B. Odbierają wszystko w życiu w ten sam sposób i na tym samym poziomie. Inni rozpoznają wpływy B i są pod ich wpływem, a niektórzy nawet starają się dowiedzieć więcej. Dzieje się tak ze względu na jakość Centrum Magnetycznego. Szukają. Tylko nieliczni szukają w sobie. Pamięć, ze względu na powtarzalność, może sprawić, że Centrum Magnetyczne będzie bardzo silne od najdawniejszych czasów. W pewnym sensie kontakt z Pracą może stworzyć Centrum Magnetyczne u tych, którzy wydają się go nie posiadać. Jeśli tak się stanie, w powtarzalności rozpoznają Pracę, gdy usłyszą ją ponownie, ponieważ wszystko się powtarza, wszystko powraca w kręgu życia. Jednak Praca po prostu mówi, że Centrum Magnetyczne jest nabywane i wynika z wczesnych wpływów, pod którymi znajdowało się dziecko. Dzisiaj przestaje ono istnieć – to znaczy poziom Człowieczeństwa spada. Pozytywne idee w znaczeniu Pracy są zastępowane przez negatywne. W konsekwencji wszystkie te wyższe części ośrodków, w które jesteśmy wyposażeni tylko dlatego, że jesteśmy samorozwijającymi się organizmami, nie mają kontaktu, nie są wykorzystywane, nie otrzymują pożywienia. Człowiek coraz bardziej żyje w piwnicy – i to nie tylko w przenośni – a w konsekwencji zmiana Bytu staje się niemożliwa, gdyż tylko pozytywne idee mogą zmienić Byt. Ponieważ zmiana Bytu, czyli samorozwój, jest prawdziwą ideą Człowieka wynikającą z jego stworzenia, jego indywidualne znaczenie zanika. Jeśli zmienimy Byt choćby odrobinę – ponieważ nie lubimy tak łatwo, nie utożsamiamy się z każdym zmartwieniem – nasze życie się zmienia. Jeśli nie zmienimy Bytu, smak naszego życia i nasze rzeczywiste sytuacje życiowe pozostają prawie takie same. Bez pozytywnych idei – to znaczy bez kontaktu z wpływami C poprzez wpływy B – całe prawdziwe znaczenie Człowieka ginie. Jest on odcięty od wpływów, które mogłyby go zmienić. Staje się więc całkowicie pod władzą wpływów A. Służy wtedy życiu i wielkim machinom życia – polityce, handlowi, wojnie, masowym ćwiczeniom, masowej propagandzie i tak dalej. Nie będzie posiadał Centrum Magnetycznego. Nie będzie szukał pozytywnych idei. Jego wewnętrzny umysł jest zamknięty. Jego życie wewnętrzne umiera i, ezoterycznie rzecz biorąc, staje się bezużyteczny, bezsensowny, martwy. Wiele powiedziano w Ewangeliach o żywych i umarłych i wiele ostrzeżeń zostało udzielonych na temat odcięcia Człowieka, co można zrozumieć o wiele wyraźniej dzięki ideom Pracy. Z drugiej strony kultura dobiega końca i musi zostać zniszczona, a wraz z nią nadchodzi potop – barbarzyństwo, przemoc, utrata prawdy. Wtedy powstaje Arka, która ma przetrwać potop i zachować wiedzę dla następnej kultury. Co sądzisz o tym czasie w świetle tych idei?


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej