Great Amwell House, 17 maja 1947 r.
CIAŁO I RÓŻNE UMYSŁY, KTÓRE NIM KIERUJĄ
II
Ostatnio, gdy mówiliśmy o różnych umysłach, które mogą kontrolować fizyczne ciało człowieka, przeczytano następujący fragment:
„Chcę ci wyjaśnić, że aktywność ludzkiej maszyny – to znaczy ciała fizycznego – jest kontrolowana nie przez jeden umysł, lecz przez kilka umysłów, całkowicie niezależnych od siebie i posiadających szczególne funkcje oraz sfery, w których się przejawiają. Najpierw trzeba to zrozumieć, bo bez zrozumienia tego nie da się zrozumieć niczego innego”. Jak już wspomniałem, kiedy usłyszałem to po raz pierwszy, uświadomiłem sobie, że zawsze myślałem, że mamy tylko jeden umysł – i prawdopodobnie ty myślisz tak samo. To znaczy, wyobrażasz sobie, że masz jeden umysł kontrolujący ciało i nigdy nie sądziłeś, że masz ich więcej.
W rzeczywistości masz siedem umysłów. Umysły te działają poprzez siedem ośrodków w człowieku i mogą kontrolować funkcjonowanie ciała fizycznego. Najpierw mamy pięć, że tak powiem, zwykłych umysłów, działających poprzez pięć zwykłych ośrodków:
Umysł intelektualny działający poprzez Centrum Intelektualne,
Umysł emocjonalny działający poprzez Centrum Emocjonalne,
Umysł seksualny działający poprzez Centrum Seksualne,
Umysł ruchowy działający poprzez Centrum Ruchowe,
Umysł instynktowny działający poprzez Centrum Instynktowne.
Po drugie, mamy dwa superumysły, z którymi nie utrzymujemy kontaktu, poza wyjątkowymi okolicznościami, gdy Osobowość jest bierna. Te umysły to:
Wyższy Umysł Emocjonalny działający poprzez Wyższe Centrum Emocjonalne,
Wyższy Umysł Mentalny działający poprzez Wyższe Centrum Mentalne.
Te dwa ostatnie centra mówią specyficznym językiem, niezrozumiałym dla centrów niższych. To właśnie dlatego na przykład w Piśmie Świętym znajdujemy wiele dziwnych sformułowań, które można zrozumieć jedynie psychologicznie i które nie mają znaczenia, jeśli potraktować je dosłownie. W Biblii Stworzenie Człowieka na początku i Sąd nad Człowiekiem na końcu opisane są w języku Wyższego Centrum Emocjonalnego.
Jak powiedziano, musimy zrozumieć, że różne umysły nami kontrolują i że jeśli tego nie zrozumiemy, nie zrozumiemy niczego o sobie. Ta nauka, lub jak się ją nazywa, ta Praca, jest samokształceniem poprzez przestrzeganie określonego systemu samoobserwacji – to znaczy, mówi się nam, co mamy w sobie obserwować, a od czego się oddzielić. Na początek musimy obserwować centra w sobie i zauważyć, jak działają one w zupełnie innych sferach i postrzegają rzeczy zupełnie inaczej. Umysł Intelektualny postrzega rzeczy zupełnie inaczej niż Umysł Emocjonalny; Umysł Seksualny postrzega rzeczy zupełnie inaczej niż Umysł Emocjonalny i Umysł Intelektualny i tak dalej. Należy jednak teraz zaznaczyć, że w rzeczywistości trzy centra w najniższym przedziale maszyny ludzkiej nie muszą być przeciwieństwami i mogą się łączyć, tworząc w ten sposób triadę. Oznacza to, że Siła Aktywna, Siła Bierna i Siła Neutralizująca mogą być przewodzone przez każde z nich naprzemiennie w połączeniu z Centrum Seksualnym, Centrum Ruchu i Centrum Instynktownym. Należy jednak podkreślić, że nie dotyczy to pozostałych centrów, a nauka, którą dotychczas otrzymaliśmy, mówi jedynie o Centrum Seksualnym, Centrum Ruchu i Centrum Instynktownym jako o zdolnych do utworzenia triady i niebędących przeciwieństwami, to znaczy zdolnych do łączenia się ze sobą w taki sposób, że każde z nich przewodzi jedną lub drugą z trzech sił.
Teraz, w ramach komentarza, zwróćmy uwagę na kilka punktów dotyczących centrów, które można dostrzec poprzez wyćwiczoną samoobserwację. Każde centrum ma swoją własną sferę aktywności – na przykład praca, jaką może wykonać Centrum Ruchu, jest zupełnie inna niż praca Centrum Intelektualnego. Można zauważyć, że będąc w jednym centrum, niekoniecznie znajdujesz się również w innym. Decyzja podjęta w jednym centrum nie ma żadnej mocy w sferze działania innego centrum. Prawdą jest, że spędzamy większość dnia w stanie niejasności, bez skupienia, w którym strumień mechanicznych wewnętrznych rozmów i fantazji płynie w nieskończoność. Nazywa się to byciem między centrami. Kiedy jesteśmy w stanie uwagi, znajdujemy się w centrum. Ale jedno centrum nie zna drugiego. Są to różne umysły. Ich sposoby działania są zupełnie inne. Człowiek zharmonizowany – Człowiek nr 4 – zna różnice między różnymi centrami i stoi niejako pośród nich i może do nich wszystkich przemawiać. Ale tacy, jacy jesteśmy, nie posiadamy tego wewnętrznego stanu Bytu, który należy do naszego dalszego rozwoju i jest zdecydowanie wyższy niż ten, na którym jesteśmy. Człowiek rozwinięty, człowiek potrzebny dzisiaj, poziom, do którego dążymy, nie jest zwykłym człowiekiem jednoośrodkowym – czy to Człowiekiem Instynktownym nr 1, czy Człowiekiem Emocjonalnym nr 2, czy Człowiekiem Intelektualnym nr 3 – lecz Człowiekiem nr 4, i to jest ogólny cel każdego w tej Pracy. W Człowieku nr 4 wszystkie centra są dla niego dostępne, zależnie od okoliczności.
Teraz każde centrum ma swoją własną prawdę. Nie ma więc jednej prawdy, lecz jest prawda każdego umysłu, a całość tworzy prawdę. Powiedziałem, że człowiek zharmonizowany, człowiek zrównoważony, zna i rozumie język i potrzeby centrów. Wie więc, którego centrum użyć we właściwym czasie i niejako przekazuje to, co właściwie należy do centrum. To znaczy, listy, wrażenia, trafiają pod właściwy adres. Ale G. porównał Człowieka takiego, jakim jest – Człowieka uśpionego w sobie, zwykłego Człowieka, jednostronnego Człowieka, Człowieka jednoośrodkowego, Człowieka jeszcze nieprzebudzonego, Człowieka napędzanego siłami zewnętrznymi, Człowieka-Maszynę – do dużego biura biznesowego, w którym siedzi trzech wielkich szefów w różnych pokojach. Nie znają się nawzajem, a cała komunikacja biznesowa przechodzi przez niewykształconą sekretarkę, która mieszka w małym biurze z dwoma lub trzema standardowymi podręcznikami. Ona nawet nie wie, do czego służy dom biznesowy. Wysyła przychodzące listy – wrażenia – do domu w momencie, gdy jej się podoba, a szefowie nie mogą się połapać w większości z nich. To znaczy, że to, co powinno trafić do jednego ośrodka, trafia do niewłaściwego i tak dalej. To jeden z obrazów stanu zwykłego, mechanicznego Człowieka, jaki przedstawiono w pierwotnym nauczaniu Pracy – to znaczy śpiącego Mężczyzny lub Kobiety.
Teraz, po przeczytaniu artykułu, pozwólcie mi powiedzieć, o co w nim chodzi. Konieczne jest sprowadzenie rzeczy do pewnego poziomu, abyśmy mogli je ogarnąć. Po pierwsze, czy zaczynasz dostrzegać, że masz różne centra i że mają one tendencję do działania jako przeciwieństwa? Każde centrum ma swój własny głód. Czy dostrzegasz na własnej skórze, że masz różne głody? To powinno skłonić cię do refleksji, że nie jesteś jedną osobą, ale wieloma. Istnieje głód Centrum Instynktownego, głód Centrum Seksualnego – i, być może trudniejszy do zauważenia, głód Centrum Ruchu – to znaczy pragnienie tworzenia czegoś lub ćwiczenia. Jest również głód Centrum Emocjonalnego – powiedzmy, bycia docenianym. I głód Centrum Intelektualnego – głód wiedzy. Wszystkie te głody są różne. W Człowieku Zrównoważonym żaden z nich nie dominuje i nie wyklucza pozostałych, ponieważ Człowiek Zrównoważony stoi pośród głodów różnych centrów i nie podąża tylko za jednym. To jest Człowiek Zharmonizowany lub Zrównoważony. Czy myślisz, że osiągnąłeś już ten etap, ten poziom Bycia? Mogę cię zapewnić, że jeśli tak myślisz, to jest to jedynie bardzo samozadowolony obraz samego siebie, który może zostać zniszczony jedynie przez szczerą samoobserwację. Mężczyzna lub kobieta, którzy czują, że tacy, jacy są, są w porządku, a nawet lepsi od innych – tacy ludzie śpią w sobie i dla siebie. Krótko mówiąc, śpią. Ta Praca dotyczy przebudzenia, a nie trwania w powszechnym śnie Ludzkości.
Zostaw odpowiedź