Uwaga dotycząca zrozumienia

Great Amwell House, Zielone Świątki, 25 maja 1947 r.

UWAGA DOTYCZĄCA ZROZUMIENIA

Zauważyliśmy, że w tej Pracy Człowiek jest ujmowany z wielu różnych stron i badany na różne sposoby. Z jednej strony mówi się, że Człowiek ma dwie strony – stronę swojej wiedzy i stronę swojego Bytu. W związku z tym jedną z praktycznych rzeczy, których nas uczą, jest poznanie naszego Bytu. Samoobserwacja to poznanie siebie, uczynienie siebie obiektywnym, uświadomienie sobie siebie. Można poznać swoją wiedzę i można poznać swój Byt. Nie będę dziś mówił o poznawaniu swojej wiedzy; powiem tylko, że później odkrywa się, iż stopień wiedzy, który dotychczas sobie przypisywaliśmy, jest bardzo daleki od naszych wyobrażeń i że luki w naszej rzekomej wiedzy są bardzo duże.

Poznanie własnego Bytu jest jedną z pierwszych rzeczy podkreślanych w Pracy. Pewnego razu powiedziano, że musimy pracować nad:
– wiedzą o naszym Bycie,
– pamiętaniem siebie,
– nierozważaniem,
– nieutożsamianiem się.

Bez znajomości naszego Bytu nie da się pracować nad Bytem. Część naszego Bytu podlega 12 prawom pochodzącym z kosmicznego poziomu Bytu, reprezentowanego zewnętrznie przez widzialne Słońce; część podlega 24 prawom planetarnym; część podlega 48 prawom Ziemi; a część 96 prawom Księżyca. Najgorszym punktem naszego Bytu, podlegającym największej liczbie praw, jest negatywna część Centrum Emocjonalnego. Pod tym względem jednym z objawów wyższego poziomu Bytu jest zdolność do znoszenia nieprzyjemnych przejawów innych. Człowiek o wyższym poziomie Bytu nie jest ciągle negatywnie nastawiony do innych ludzi. Innym objawem wyższego poziomu Bytu jest posiadanie Centrum Magnetycznego, co oznacza intuicję, że tego życia nie da się wyjaśnić w kategoriach samego siebie – lub, co jest tym samym, zdolność widzenia, że istnieją dwa rodzaje wpływów, A i B.

Gdy człowiek zaczyna postrzegać siebie bardziej obiektywnie – to znaczy, gdy zyskuje bezpośrednią wiedzę o swoim Bycie – jest podatny na ataki szczególnych rodzajów subtelnych, negatywnych emocji. Nie można go uratować inaczej niż przez indywidualne zmagania. Te sytuacje są konieczne, aby wydobyć na światło dzienne indywidualność lub Prawdziwe „ja”, z którym zwykły poziom Bytu nie ma kontaktu. Naszemu zwykłemu Bytowi brakuje jedności. Prawdziwe „ja”, gdy się wyłania, harmonizuje różne centra i „ja”. Przynosi to jedność w wielości. Teraz tylko indywidualne zmagania wydobywają Prawdziwe „ja”. To ty sam, centralnie i zupełnie sam, musisz uwierzyć w Pracę i ją stosować. Robienie tego z innej strony siebie nie jest indywidualne, tak jak robienie tego, bo powinieneś, z jakiegoś ortodoksyjnego pojęcia i tak dalej, nie jest centralne. Być może rozumiesz, co nazywam centralnym wysiłkiem. Miejsce, z którego podejmujesz wysiłek, musi być autentycznie tobą. Jeśli naśladuję mojego ojca, podążam za jego przykładem w sobie, a wtedy indywidualność będzie w jego rękach w tym psychologicznym naśladowaniu go we mnie. Ojciec w nas będzie miał wówczas moc. Może się to wydawać bardzo niejasne. Zapewniam cię jednak, że można to zrozumieć, jeśli pomyślisz o sobie jako o posiadaniu wielu różnych grup „ja”, które tworzą mniej więcej odrębne osobowości, z których każda współtworzy Osobowość jako całość. One nie są nami. Jak powiedział Chrystus, należy ich nienawidzić – jako niebędących nami. Pełnię Bytu można sobie wyobrazić, gdy Woźnica jest na koźle, koń jest zaprzęgnięty, a Pan siedzi w powozie. Musimy zdać sobie sprawę, że taka sytuacja nigdy nie nastąpi, dopóki nie zrozumiemy jasno, że musimy sami podejmować wysiłek i pracować nad sobą, z siebie, przekształcając życie, i każdego dnia musimy podejmować prawdziwy wysiłek – wysiłek z naszego własnego zrozumienia – to znaczy odbierać mechaniczne skutki życia w nowy sposób.

Teraz, w odniesieniu do Wiedzy i Bytu oraz ich relacji do Rozumienia, odczytany zostanie fragment wykładu pana Uspieńskiego:

„Dziś będę mówił o rozumieniu. Czym jest rozumienie? Spróbujcie zadać sobie to pytanie, a zobaczycie, że nie potraficie na nie odpowiedzieć. Oznacza to, że nigdy o tym nie myśleliście. Zawsze myliliście rozumienie z wiedzą. Ale wiedzieć i rozumieć to dwie zupełnie różne rzeczy. Po pierwsze, rozumienie należy podzielić na dwie części. Można zrozumieć rzecz, problem lub ideę, i można zrozumieć człowieka – to znaczy, co on do ciebie mówi. Zostawmy na razie przypadek, w którym można zrozumieć człowieka bez jego słów, ponieważ jest to tylko rozwinięcie tej samej idei. Aby zrozumieć rzecz, ideę lub problem, musicie wiedzieć wszystko, co się do niej odnosi, lub jak najwięcej. Na przykład, załóżmy, że pokazuję wam starego rosyjskiego srebrnego rubla. Była to moneta wielkości pół korony, odpowiadająca dwóm szylingom i pensowi. Możesz na nią popatrzeć, przestudiować ją, sprawdzić, w którym roku została wybita, dowiedzieć się wszystkiego o carze, którego portret znajduje się na jednej stronie, zważyć ją, a nawet przeprowadzić analizę chemiczną i dowiedzieć się, ile dokładnie srebra się w niej znajduje. Możesz dowiedzieć się, co oznacza słowo «rubel» i jak wszedł do użytku. Możesz dowiedzieć się tego wszystkiego i prawdopodobnie wielu innych rzeczy, ale nigdy nie zrozumiesz jej ani jej znaczenia, jeśli nie dowiesz się, że przed wojną jej siła nabywcza w wielu przypadkach odpowiadała dzisiejszemu angielskiemu pensowi. Jeśli to odkryjesz, zrozumiesz coś o rublu, a być może także o kilku innych rzeczach, ponieważ zrozumienie jednej rzeczy natychmiast prowadzi do zrozumienia wielu innych rzeczy.

Jeśli więc zadamy sobie pytanie, co to znaczy rozumieć lub nie rozumieć człowieka, musimy najpierw wyobrazić sobie sytuację, w której mówimy różnymi językami i nie mamy wspólnego języka. Oczywiście nie możemy się zrozumieć. Musimy mieć wspólny język lub zgodzić się co do pewnych znaków lub symboli, którymi będziemy oznaczać rzeczy. Załóżmy jednak, że podczas rozmowy z mężczyzną nie zgadzacie się co do znaczenia pewnych słów, znaków lub symboli. Znów przestajecie się rozumieć. Z tego wynika zasada, że nie można się rozumieć i jednocześnie się nie zgadzać. W zwykłej rozmowie bardzo często mówimy: «Rozumiem go, ale się z nim nie zgadzam». Z punktu widzenia badanego przez nas systemu jest to niemożliwe. Jeśli rozumiesz człowieka, zgadzasz się z nim; jeśli się z nim nie zgadzasz, to go nie rozumiesz. Trudno jest zaakceptować tę ideę, a to oznacza, że trudno ją zrozumieć.

Spróbujmy lepiej zrozumieć, czym jest zrozumienie. W człowieku istnieją dwie strony, które muszą rozwijać się w stopniowym procesie przemiany. Są to: jego Wiedza i jego Byt. Wielokrotnie mówiłem już o konieczności rozwoju wiedzy, a zwłaszcza samopoznania, i łatwo można zrozumieć ideę różnych poziomów wiedzy i jej relatywności.

Ludzie w większości przypadków nie rozumieją konieczności rozwoju swojego Bytu lub możliwości istnienia bardzo różnych poziomów Bytu. Co zatem oznacza Byt?

Rosyjski filozof Władimir Sołowjow używał w swoich pismach terminu «Byt». Mówił o bycie kamienia, bycie rośliny, bycie zwierzęcia, bycie człowieka i Bycie Boskim. Jest to lepsze niż potoczne pojęcie, ponieważ w potocznym rozumieniu byt człowieka nie jest w żaden sposób postrzegany jako różny od bytu kamienia, rośliny czy zwierzęcia, które istnieją dokładnie tak, jak istnieje człowiek. W rzeczywistości istnieją one zupełnie inaczej. Ale podział Sołowjowa nie jest wystarczający. Wyjaśniłem już, że z punktu widzenia systemu Człowiek dzieli się na siedem pojęć: Człowiek nr 1, Człowiek nr 2, 3, 4, 5, 6 i Człowiek nr 7. Oznacza to siedem stopni lub kategorii Bytu; Byt nr 1, Byt nr 2, Byt nr 3 i tak dalej. Ponadto znamy już jeszcze subtelniejsze podziały. Wiemy, że ludzie nr 1, 2 i 3 mogą się również bardzo różnić: mogą żyć całkowicie pod wpływem «A»; mogą być w równym stopniu pod wpływem wpływów «A» i «B»; mogą być bardziej pod wpływem wpływów «B» niż wpływów «A»; mogą posiadać «Centrum Magnetyczne»; mogli się zetknąć z wpływami «C»; mogą być na drodze do stania się człowiekiem nr 4. Wszystkie te stany oznaczają różne poziomy Bytu.

Idea Bytu wniknęła w samą istotę myślenia i mówienia o Człowieku w myśli religijnej, a wszystkie inne podziały ludzi uważano za nieistotne w porównaniu z tym. Ludzi dzielono na świętych, sprawiedliwych, dobrych, złych, grzeszników, grzeszników skruszonych, grzeszników zatwardziałych, heretyków, niewierzących i tak dalej. Wszystkie te definicje odnosiły się do różnicy w Bycie. W myśli współczesnej ludzie nie zwracają uwagi na Byt; wręcz przeciwnie, uważają, że im więcej rozbieżności i sprzeczności w Bycie człowieka, tym bardziej interesujący i błyskotliwy może on być. Powszechnie, choć po cichu, przyznaje się, że człowiek może być skłonny do kłamstwa, że może być samolubny, nierzetelny, a nawet zboczony, a mimo to być wielkim naukowcem, wielkim filozofem lub wielkim artystą. Oczywiście jest to zupełnie niemożliwe. Ta niezgodność różnych cech czyjegoś Bytu, którą powszechnie uważa się za oryginalność, w rzeczywistości oznacza słabość. Nie można być wielkim uczonym ani wielkim myślicielem, mając zboczony lub niespójny umysł, tak jak nie można być bokserem zawodowym ani atletą cyrkowym z gruźlicą. Pogląd, że naprawdę dobry profesor musi zawsze i wszędzie zapominać parasola, wymaga rewizji. W każdym razie z punktu widzenia szkół profesorowi należałoby przede wszystkim doradzić, aby nauczył się nie zapominać parasola.

Mam nadzieję, że teraz jest jasne, co oznacza Bycie i dlaczego musi rosnąć i rozwijać się równolegle z Wiedzą. Jeśli Wiedza przerasta Bycie lub Bycie przerasta Wiedzę, zawsze prowadzi to do jednostronnego rozwoju, a jednostronny rozwój nie może zajść daleko. Musi napotkać pewne wewnętrzne sprzeczności o poważnym charakterze i na tym się zatrzymać. Za jakiś czas będziemy mogli porozmawiać o skutkach jednostronnego rozwoju, ale na szczęście nie zdarzają się one zbyt często w życiu i możemy je teraz pominąć.

Wracamy teraz do kwestii zrozumienia. Wyjaśniwszy różnicę między Wiedzą a Bytem oraz związek między nimi, mogę z całą pewnością powiedzieć, czym jest zrozumienie. Rozumienie jest średnią arytmetyczną między Wiedzą a Bytem. Wiecie, czym jest średnia arytmetyczna? To wielkość leżąca pomiędzy dwiema innymi wielkościami. Na przykład, jeśli weźmiemy 25 i 15, dodamy je do siebie i otrzymamy 40; podzielimy 40 przez 2 i otrzymamy 20. 20 to średnia arytmetyczna między 25 a 15. To wyjaśnia konieczność jednoczesnego wzrostu Wiedzy i Bytu. Wzrost tylko jednego z nich nie zwiększy wystarczająco średniej arytmetycznej. To również wyjaśnia, dlaczego rozumieć znaczy zgadzać się. Ludzie, którzy się rozumieją, muszą mieć nie tylko równą Wiedzę, ale muszą mieć również równy Byt. Tylko to daje możliwość zrozumienia. Innym błędnym przekonaniem, które ludzie mieli od zawsze i które szczególnie odnosi się do naszych czasów, jest to, że rozumienie może być różne, że ludzie mogą rozumieć tę samą rzecz inaczej. To jest całkowicie błędne z punktu widzenia systemu. Rozumienie nie może być różne. Może być tylko jedno rozumienie. Ale jednocześnie ludzie rozumieją rzeczy inaczej. Jak znaleźć wyjaśnienie tej pozornej sprzeczności?

W rzeczywistości nie ma sprzeczności. Zrozumienie oznacza zrozumienie części w odniesieniu do całości. Ale idea całości może być bardzo różna u ludzi, zależnie od ich Wiedzy i Bytu. Właśnie dlatego system jest konieczny. Ludzie uczą się rozumieć, rozumiejąc system i wszystko inne w odniesieniu do systemu. Pełne zrozumienie systemu wraz z pełnym zrozumieniem wszystkiego w odniesieniu do systemu tworzy zrozumienie Człowieka nr 7, które jest jedynym możliwym pełnym zrozumieniem. Z tego punktu widzenia nie może być innego zrozumienia, jedynie różne przybliżenia do tego zrozumienia. Ale mówiąc na zwykłym poziomie, bez pojęcia szkoły czy systemu, istnieje tyle samo zrozumień, ilu jest ludzi. Każdy rozumie wszystko na swój sposób lub zgodnie z takim czy innym mechanicznym wykształceniem. Ale to wszystko jest subiektywnym zrozumieniem. Droga do obiektywnego zrozumienia wiedzie przez system i szkołę.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej