Great Amwell House, 28 czerwca 1947 r.
INTELIGENCJA I INSTYNKT
Niedawno zadano pytanie o różnicę między instynktem a inteligencją. Jedna z definicji inteligencji, używana w Pracy, mówi, że jest to „zdolność adaptacji”. U zwierząt, ptaków i owadów instynkt może być wysoko rozwinięty, a mimo to zdolność adaptacji może być niewielka lub żadna. Na przykład ptak potrafi budować gniazdo tylko w określony sposób i jeśli zostanie przerwany, musi zaczynać wszystko od nowa – to znaczy od Do. Centrum Instynktowne wydaje się działać w naturze bezpośrednio poprzez Prawo Oktaw – etap Do prowadzi do Re i pobudza go, a etap Re pobudza Mi i tak dalej. W naukach biologicznych do działania instynktów stosuje się czasami zasadę „wszystko albo nic”. Oznacza to, że nie ma niczego przystosowanego. Innymi słowy, zdolność adaptacji nie jest wyraźną cechą Centrum Instynktownego. Działanie instynktowne nie jest zatem tym samym, co inteligencja.
Zauważono, że zdolność adaptacji jest związana z rozmiarem mózgu. Żywa istota z bardzo małym mózgiem, a zatem ze stosunkowo niewielką liczbą komórek mózgowych, ma niewielką lub żadną zdolność adaptacji, chociaż może wykonywać najbardziej złożone ruchy i tworzyć złożone rzeczy. Każda żywa istota ma swoją własną, szczególną formę lub wzorzec Centrum Instynktownego, który jest jej przewodnikiem życiowym i nadaje jej znaczenie. Stworzenie zwierzęcia bez stworzenia dla niego życia byłoby bezcelowe. Zwierzę byłoby pozbawione znaczenia. Praca głosi, że Centrum Instynktowne w chwili narodzin nie jest puste, jak na przykład Centrum Intelektualne, lecz jest wysoko rozwinięte i nadaje nam wczesne znaczenia. Centrum Instynktowne można zatem porównać do konkretnej płyty włożonej do ciała, tak jak płytę gramofonową. „Melodia” na płycie jest już na niej zapisana. Kształt ciała każdego stworzenia jest oczywiście dostosowany do płyty. Dziwne i zdumiewające byłoby włożenie mózgu muchy do psa. Wielkość mózgu jest powiązana z liczbą obszarów skojarzeniowych, jak się je nazywa, i to właśnie od tych tak zwanych obszarów cichych zależą zdolności adaptacyjne, w przeciwieństwie do wymuszonego, jednotorowego zachowania instynktownego. Istnieją rozległe szlaki nerwowe i miliony włókien wstępujących do mózgu, które przenoszą do wewnątrz wszystkie wrażenia zmysłowe ze świata zewnętrznego. Istnieją rozległe szlaki nerwowe i włókna, które zstępują z mózgu i kończą się setkami tysięcy wiązek mięśni, które wywołują działanie. Pomiędzy tymi dwoma zbiorami tkanek nerwowych znajdują się obszary skojarzeniowe, dzięki którym bodziec pochodzący, powiedzmy, z ukłucia szpilką, nie musi podążać tylko jednym torem i powodować, powiedzmy, krzyku. Musimy pamiętać, że u dorosłego Europejczyka istnieje około 14 miliardów oddzielnych komórek mózgowych lub małych umysłów, z których każda ma około 100 połączeń między sobą. To jest fizyczna podstawa skojarzeń i ścieżek skojarzeniowych. Oczywiście, używamy tylko bardzo niewielu – tak duża część mózgu wydaje się bezużyteczna. Krótko mówiąc, mamy o wiele więcej niż potrzebujemy do codziennego życia, co jest zaskakujące, jeśli współczesne teorie ewolucji poprzez dobór mechaniczny są poprawne. Jeśli mamy ich więcej, jak to możliwe, że jest to dobór mechaniczny? Wszystkie te ścieżki asocjacyjne, te komórki mózgowe, które trwają przez całe nasze życie, w odróżnieniu od komórek ciała, stanowią podstawę zdolności adaptacji. Dzisiaj pokrótce omówimy asocjacje i adaptację oraz ich związek z terminami „Praca”, „Pamiętanie Siebie” i „Myślenie w nowy sposób” – czyli „μετάνοια”, tak często używanym w Nowym Testamencie i tak źle tłumaczonym jako „pokuta”.
W tej Pracy studiujemy, stosując metodę samoobserwacji, aby stawać się coraz bardziej świadomi tego, jak odbieramy rzeczy takimi, jakimi są teraz. To pierwszy krok – poznanie siebie, uświadomienie sobie własnej mechaniczności, którą zawsze akceptujemy jako „siebie”, czyli uświadomienie sobie, że reagujemy w ten sam sposób. Ale w tej Pracy studiujemy również, jak nie odbierać rzeczy w ten sam sposób. To drugi krok, zwany Samo-Pamiętaniem. Nazywa się on Pierwszym Świadomym Wstrząsem, który możemy dać ludzkiej maszynie, a jego zastosowanie zależy od rozwoju świadomości w momencie odbioru wrażeń, a jego punktem wyjścia jest samoobserwacja. Człowiek, który potrafi być jednocześnie świadomy pobudzającego bodźca docierającego do, powiedzmy, osoby, i mechanicznej reakcji, znajduje się już na tym poziomie świadomości, który w Pracy nazywany jest Stanem Samo-Pamiętania. Jest to wyższy stan Świadomości. Ogólnie rzecz biorąc, człowiek śpi w swojej mechaniczności, a zatem świat jest taki, jaki jest, czyli Ludzkość śpi. Jeśli bodziec pochodzący z zewnątrz zawsze wywołuje tę samą reakcję, tę samą odpowiedź, te same uczucia i słowa, z wewnątrz, można powiedzieć, że taka osoba nie jest inteligentna. Dlaczego? Ponieważ nie ma zdolności adaptacji. Podąża za tymi samymi skojarzeniami, udziela tej samej odpowiedzi. Możesz zapytać: „Och, wszyscy znamy takich ludzi”. Ale ty sam taki jesteś. Ty też jesteś maszyną i tylko walcząc o osiągnięcie innego poziomu świadomości, możesz przestać być maszyną, którą jesteś.
Kiedy świadomie przyswajasz wrażenia, ścieżki skojarzeniowe, którymi podążają, różnią się od ścieżek, którymi podążasz, gdy przyswajasz wrażenia mimowolnie. W tej Pracy stopniowo uczymy się przyswajać wrażenia coraz bardziej świadomie – to znaczy, przyswajać je dobrowolnie. Co to znaczy? Dobrowolnie oznacza: „Widzę, jak w ten sposób przyswajam to wrażenie i zauważam, jaką wywołuje reakcję”. Jeśli znajdujesz się w tym stanie, coś zostaje dodane do twojego sposobu życia. To początek zrozumienia, na czym polega Praca. Jeśli dotarłeś tak daleko, masz już bezcenną perłę. Uświadamiasz sobie, że nie musisz przyjmować rzeczy tak, jak zawsze to robiłeś. To jest Pierwszy Świadomy Wstrząs. Oznacza to, że posiadasz inteligencję, czyli potrafisz zmienić swój automatyczny sposób zachowania. Innymi słowy, możesz dostosować się do zmieniającego się życia zewnętrznego i nie być ograniczonym jedną ścieżką skojarzeń.
Zostaw odpowiedź