Inne „Ja”

Great Amwell House, 27 września 1947 r.

INNE „JA”

Niedawne pytanie brzmiało: „Co to znaczy, że mamy w sobie wiele różnych «ja»?”. To dobre pytanie i każdy w tej Pracy powinien je sobie często zadawać. Co to znaczy, że mamy w sobie wiele różnych „ja”? Praca uczy, że nie jesteśmy jednością, lecz wielością, mnogością. Mówi ona na wiele sposobów: „Ludzie wyobrażają sobie, że są jednym, pojedynczym «ja» i że zawsze pozostają tacy sami. To znaczy, wyobrażają sobie, że mają jedną rzecz, którą nazywają «ja», i że to «ja», które sobie wyobrażają, że mają, zawsze zachowuje się tak samo”. Otóż Praca nazywa to Wyimaginowanym „ja”. To znaczy, ludzie, którzy wyobrażają sobie, że mają prawdziwe, trwałe „ja”, które zawsze zachowuje się tak samo, faktycznie mają Wyimaginowane „ja”. Wyobrażają sobie, że mają prawdziwe, niezmienne, trwałe „ja”. Ale wyobrażając sobie, że je mają, mają jedynie Wyimaginowane „ja”. Wyobrażają sobie, że mają prawdziwe, trwałe „ja”, ale tak nie jest. Zamiast prawdziwego, trwałego, niezmiennego „ja” mają Wyimaginowane „ja”. I trzymając się tego przekonania, nigdy nie mogą osiągnąć Prawdziwego „ja”. Dlaczego? Ponieważ jeśli wyobrazisz sobie, że coś posiadasz, nie będziesz tego pragnął. Wyobraźnia może zastąpić rzeczywistość i tak się dzieje. Wyobraźnia działa w niemal wszystkich centrach i zastępuje to, co jest lub mogłoby być rzeczywiste. Jeśli wyobrażę sobie, że mam papierosy w szufladzie, nie wyjdę po nie.

Praca polega więc na niszczeniu złudzeń na nasz temat. Czym jest złudzenie na temat siebie? Jedną z iluzji jest właśnie to, że posiadamy prawdziwe, trwałe, niezmienne „ja”. Praca nazywa tę iluzję Wyimaginowanym „ja”. To bardzo dobra nazwa i kiedy zaczynasz, poprzez samoobserwację, zdawać sobie sprawę, że nie masz takiego prawdziwego, trwałego, niezmiennego „ja”, zaczynasz poruszać się w kierunku, w którym prowadzi cię Praca. Jaki to kierunek? To kierunek, podróż ku odnalezieniu Prawdziwego „ja” – tego „ja”, które ludzie wyobrażają sobie, że już posiadają. Ludzie nie mają Prawdziwego „ja”. Trzeba je sobie wypracować ciężką i długą pracą. Ludzie mają wiele „ja” – nie jedno. Nie są jednością, lecz wielością. Każdy ma wiele różnych i sprzecznych „ja”, z których każdemu przypisywana jest wartość „ja”. Przez usta każdego z nas w różnych momentach przemawia wiele różnych „ja”. Ale wszystko to jest odbierane zarówno przez mówiącego, jak i przez słuchającego jako jedno „ja”. Owszem, te same usta mówią, ale nie to samo „ja”. Dopóki nie zaczniemy dostrzegać tych różnych „ja”, które przemawiają w naszym imieniu, nie możemy się zmienić. Dlaczego? Ponieważ nie możemy się od nich oddzielić. Bierzemy je za siebie.

Kiedy mężczyzna lub kobieta, dzięki samoobserwacji, zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie jest jednym, prawdziwym, trwałym, niezmiennym „ja”, lecz wieloma różnymi „ja”, zaczyna tracić iluzję, pod którą dotąd się znajdował. To znaczy, zaczyna kierować się do wewnątrz, ku Prawdziwemu „ja”. Prawdziwe „ja” nie ma złudzeń. Jedno „ja” może coś obiecać. Ale następne „ja”, przywołane przez okoliczności, nic nie wie o tej obietnicy lub jej nie dotrzymuje. Zgadzam się z tym. Wszystko to musicie obserwować i zauważać w sobie. Na szczęście – lub nieszczęście – pomiędzy tymi różnymi „ja” istnieją przegrody lub bufory. Uniemożliwiają nam one dostrzeżenie naszych sprzeczności. Praca mówi: „Gdyby człowiek nie miał tych buforów – gdyby te bufory zostały nagle zniszczone, oszalałby”. Dlaczego miałby oszaleć? Oszalałby, ponieważ uświadomiłby sobie wszystkie swoje sprzeczności. Aby zacząć to wszystko rozumieć, trzeba umieć samemu zaobserwować – nie dlatego, że tak ci powiedziano na tablicy – że nie jesteś jednym „ja”, ale wieloma różnymi „ja”, które przejmują nad tobą kontrolę w różnych momentach i które często są ze sobą sprzeczne.

Spróbuj teraz omówić tę naukę Pracy o różnych „ja” i podać przykłady oparte na rzeczywistej samoobserwacji. Proszę nie pytać, czym jest Prawdziwe „ja”. Zacznij od prostego faktu, że go nie masz, ale zamiast niego masz wiele różnych „ja”, do których wszystkich mówisz „ja”, mając w ten sposób jedynie Wyimaginowane „ja”. W związku z tą nauką, że Człowiek ma wiele różnych „ja”, które – jeśli dąży do wewnętrznego rozwoju – musi zaobserwować i zobaczyć, że nie są nim – nie „ja” – Praca porównuje Człowieka mechanicznego, Człowieka śpiącego, do Domu w Nieładzie. Dom jest pełen sług. Ale nie ma Pana. Każdy ze sług używa telefonu i mówi w imieniu Pana. Taki jest wewnętrzny stan Człowieka.


Odkryj więcej z życie jako system

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z życie jako system

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej