Great Amwell House, 25 października 1947 r.
OKTAWA PRACY
II
Uczymy się, że oktawa wznosząca zaczyna się od biernego Do. Oktawa Pracy nie zaczyna się od działania, lecz od wartościowania. Nie zaczyna się na przykład od myślenia, że można coś zrobić, i od wszystkich konsekwencji, które z tej iluzji wynikają. Myślenie, że można coś zrobić – że na przykład można łatwo zmienić swoje Bycie, stać się innym i zachowywać się inaczej, jeśli tylko się tego chce – oznacza myślenie od czynnego Do. Co to znaczy zacząć od biernego Do? Niektórzy ludzie sądzą, że mogą zrobić wszystko siłą. Być może myślą, że można zmusić ludzi do wiary w Boga gwałtownymi środkami i strachem przed konsekwencjami. To jest zaczynanie od czynnego Do. To zaczynanie od niewłaściwego nastawienia. Zaczynanie od biernego Do to zupełnie inna sprawa. Bardzo interesujące jest badanie w różnych momentach, co to oznacza i jak nieustannie próbuje się zacząć od czynnego Do i nieustannie ponosi się porażki, ponieważ nie zaczęło się właściwie. Jak powiedziano, oktawa Pracy zaczyna się nie od działania, lecz od wartościowania. Ponieważ jest to oktawa wznosząca, musi zaczynać się od biernego Do – wszystkie oktawy wznoszące zaczynają się od biernego Do. W tym przypadku wartość Pracy musi stanowić bierne Do.
Otóż całe twoje nastawienie do rzeczy, które cenisz, jest zupełnie inne niż twoje nastawienie do rzeczy, których nie cenisz. Innymi słowy, twój stan psychiczny jest w każdym przypadku zupełnie inny. Musisz zrozumieć, że niewłaściwy stan psychiczny ma tak samo realne skutki jak próba otwarcia drzwi niewłaściwym kluczem. Wartościowanie Pracy to właściwy stan psychiczny na początek. Dzięki wartościowaniu rzecz staje się dla ciebie cenna. Dzięki wartościowaniu dbasz o nią i ją pamiętasz. Dzięki wartościowaniu masz cierpliwość, by dowiedzieć się o niej więcej. Dzięki wartościowaniu, jeśli jest ono wysokie, postrzegasz siebie jako osobę drugorzędną w porównaniu z tym, co cenisz, ponieważ to, co cenisz, jest od ciebie ważniejsze. Praca jest większa od ciebie samego, więc podejście do niej opiera się na wartościowaniu. Istnieje wiele przypowieści o wartościowaniu, takich jak przypowieść o kupcu, który szukał „pięknych pereł, a znalazłszy jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją”, oraz przypowieść o człowieku, który znalazł skarb ukryty na polu, „i ku swej radości idzie i sprzedaje wszystko, co ma, i kupuje to pole”. Można z nich zrozumieć, co oznacza wartościowanie, a zatem co oznacza rozpoczęcie od biernego Do. Praca głosi, że człowiek musi wierzyć w Większy Umysł. Dla mnie było oczywiste już na wczesnym etapie, że ta Praca, ten system, który studiujemy każdego dnia, pochodzi z umysłu znacznie przewyższającego zwykły umysł, z umysłu posiadającego wiedzę wykraczającą poza ludzką. Kiedy więc powiedziano nam, że wykonywanie tej Pracy jest bezużyteczne, jeśli nie wierzy się w istnienie Większego Umysłu, nie napotkałem żadnych trudności, ponieważ już wcześniej doszedłem do wniosku, że system ten pochodzi z Większego Umysłu – to znaczy ze Świadomej Ludzkości. Jeśli człowiek czuje, że wie lepiej niż Praca, nie może wykonywać Pracy, ponieważ nie potrafi wydobyć z siebie dźwięku Do. Rozpoczęcie od dźwięku Re, który jest zastosowaniem Pracy do siebie, przekształceniem Re w Do, jest niemożliwe. To znaczy, donikąd to nie prowadzi. Człowiek zaczyna od niewłaściwego miejsca w sobie. Stawia wartość samego siebie ponad wszystko inne. Myśli, że wie i że potrafi. Nie dostrzega, że nic nie wie albo że wiedza, którą posiada, jest sprzeczna sama w sobie, ani też nie dostrzega, że zawsze robi to samo w kółko. To znaczy, nie zdaje sobie sprawy, że jego „działanie” jest po prostu wynikiem mechaniczności. Wyobraża sobie, że jest w pełni świadomy, ma Wolę, potrafi i tak dalej. Wystarczająco często słyszałeś, że wszystkie te iluzje muszą zostać rozwiane. Jak? Poprzez człowieka, który powoli dostrzega na własne oczy, że to iluzje i że dotychczas siedział w gospodzie pijany marzeniami o sobie. Nazywa się to „przebudzeniem się ze snu” i wiąże się z tym dziwny, ostry smak, zupełnie niepodobny do żadnego ze smaków życia.
Jeśli człowiek nie ceni i przypisuje wszystko sobie, jego praca nie doprowadzi donikąd, ponieważ, jak powiedziałem, zaczyna od niewłaściwego miejsca w sobie. Zaczyna od Fałszywej Osobowości. Pamiętaj, że to, co jest robione z Osobowości, jest robione siłą zewnętrznych okoliczności. Zewnętrzne okoliczności sprawiają, że działasz. Nie jesteś wolny. To znaczy, nie możesz działać. Zewnętrzne okoliczności działające na twoją maszynę powodują, że reaguje. To nie jest działanie w sensie Pracy. To maszyna robi, nie ty. W rzeczywistości nie ma żadnego ciebie – to znaczy żadnego Prawdziwego „ja”. To, co nazywasz „ja”, to nic innego jak zmieniający się zbiór „ja” w Osobowości, na którą w danej chwili działają zewnętrzne okoliczności. Aby zacząć działać, trzeba powstrzymać reakcje pewnych „ja” – to znaczy nie działać. Wszystko, co możesz zrobić, to pamiętać o sobie.
Kontynuując – jeśli Praca ma niewielką lub żadną wartość, nie może rozpocząć się we właściwym miejscu. To kwestia praktyczna, jak zasiewanie ziarna we właściwym miejscu. Oczywiście wartość rośnie, gdy Re i Mi brzmią mocniej. Ale jeśli posiadasz Centrum Magnetyczne, nuta Do zabrzmi wcześnie i wyraźnie. Wszystko jednak ostygnie, jeśli nie będziesz stale powracać w myślach do Pracy i nie będziesz jej codziennie łączyć z samoobserwacją, ze wszystkim, co pamiętasz, i z tym, czego pragniesz. Bo to, czego pragniesz, będzie stopniowo stawać się coraz wyraźniejsze.
Teraz, aby powrócić do nuty Re – musisz nauczyć się wszystkiego, czego uczy Praca, nauczyć się języka Pracy i zastosować go do siebie. To zajmuje dużo czasu – w rzeczywistości całe życie. Zastosowanie zaczyna się od samoobserwacji – i nie zachowasz świadomości siebie pod tym względem, dopóki twoja ocena nie będzie wystarczająco silna, aby dostarczyć ci niezbędnej siły emocjonalnej do podejmowania wysiłku każdego dnia, zgodnie z twoim zrozumieniem. Wszyscy musimy pracować. Ale nie krytykuj sposobu pracy innych. Jeśli musisz krytykować, zacznij od siebie. Nie chodzi tylko o to, że ludzie muszą nauczyć się języka Pracy: muszą nauczyć się znaczenia. Nie chodzi o słowa, ale o znaczenie. A znaczenia możesz nauczyć się tylko wtedy, gdy sam zobaczysz jego prawdę – ponieważ wewnętrznie wszyscy jesteśmy otwarci na prawdę, podczas gdy zewnętrznie wszyscy jesteśmy otwarci na kłamstwa – to znaczy na życie.
Teraz dotknijmy na chwilę nuty Mi. Tutaj uświadamiasz sobie, w coraz szerszej skali, miasto siebie, którego uważałeś się za jedynego mieszkańca, i nuta Fa staje się możliwa – prawdopodobnie nie tak, jak sobie wyobrażałeś. I to właśnie tutaj uczysz się mówić i rozumieć język Pracy. Tutaj na przykład wiesz, że nie możesz czegoś zrobić, i tutaj wiesz, że inni nie mogą, i dlatego nie zawsze mówisz tak, jakbyś ty lub inni mogli to zrobić. To już jest wielka różnica w tobie. A ponieważ znasz i rozumiesz siebie lepiej i pozbyłeś się wielu wyobrażeń, znasz i rozumiesz innych oraz przestajesz ich oceniać. To właśnie wtedy, gdy osiągniesz ten etap, sama Praca może zacząć mówić do ciebie wewnętrznie, ponieważ nauczyłeś się czegoś o języku, którym mówi. Właśnie dlatego nuta Fa staje się możliwa.
Zostaw odpowiedź